xguzikx

Ekipa Gram.pl
  • Zawartość

    51
  • Dołączył

  • Ostatnio

Reputacja

0 Neutralna

O xguzikx

  • Ranga
    Robotnik
  1. zagraj Pan w Mario + Rabbids i sam Pan powiedz, czy przesadzam ;)  
  2. tu nie może być mowy o whitewashingu, bo film jest celowo osadzony w realiach amerykańskich, a główny bohater był Amerykaninem. Whitewashing to mieliśmy tutaj https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/a/a7/Starring_Mickey_Rooney.jpg
  3. jakoś nigdy nie sięgałem po gry Falcomu z myślą o muzyce. I bardziej sobie cenię chociażby soundtrack z nowej Persony niż ten z Tokyo Xanadu, który zupełnie nie zapadł mi w pamięć
  4. moje główne wspomnienie związane z FFXIII - pierwsze 28,5 godziny, które spędziłem w "korytarzu". Walka fajna, ale w życiu nie chciałbym tego powtarzać
  5. Activision jest wydawcą. Sony nic nie rzuciło. 
  6. grałem na Switchu. W mobilnym wydaniu wypada świetnie
  7. ale prawa do marki istnieją. Nadzieja umiera ostatnia ;)
  8. dobre alufelgi :)  
  9. no znam ludzi, którzy grają w visual novel wyłącznie na PC (na steamie ich nie brakuje), bo #pcmr i nie splamią honoru kupnem kieszonsolki. Co kto lubi. A co do przynależności gatunkowej - przyznaję, że do wora z napisem VN wrzucam Danganronpe, 999, Time Hollow i Ace Attorney, bo jednak cechy właśnie tego gatunku przeważnie dominują w tych grach. Ale jak podkreśliłem w recenzji, sekcje przygodówkowe (escape room) są oczywiście kluczowe w Parascientific...
  10. @kieli napisałem, że gra nie kończy się na jednym zakończeniu, ale specjalnie nie zagłębiałem się w szczegóły, żeby nie psuć nikomu nieapodzianki. Ale tak jak piszesz, grę wypada przejść conajmniej 3 razy (a optymalnie 5), choć wszystkich zakończeń jest 26 :) co do reszty poruszanych przez ciebie kwestii - według mnie ogromną zaletą grania w nier automata jest samodzielne odkrywanie co i jak, dlatego unikałem szczegółów jak mogłem. A jednocześnie na każdym kroku podkreślałem pomysłowość i zróżnicowanie, których ze świecą szukać u konkurencji
  11. a tu cię zaskoczę, bo przed BotW Zeldy zupełnie mnie nie jarały. Grałem w wiele części na różnych konsolach (chyba najdłużej w Oracle of Seasons na GBC), ale absolutnie żadna nie przekonała mnie do siebie tak, jak to zrobiła najnowsza odsłona. Stąd tytuł recenzji - Zelda moich marzeń.
  12. ty chyba jednak nie przeczytałeś całego tekstu, bo odniosłem się do rysowania ekranu, niemożności przenoszenia save'ów itp. 
  13. czasu gry 10-12h nie uważam za minus. Podobnie jak brak "end game'u", który zupełnie nie pasowałby do przyjętego formatu rozgrywki. Skoro twórcy postawili na powolną i stonowaną eksplorację w głównej przygodzie, to po jaką cholerę mieliby dawać szturmy, mercenaries itp.? Nie ta bajka. Wiadomo, że mnóstwo graczy nie wyobraża sobie gry FPS bez multiplayera, ale nie znaczy to, że każda musi takowy posiadać (vide BioShock). 
  14. w RE7 wady są (jak zresztą w każdej grze), ale najważniejsze, że Capcom w końcu wrócił z tą serią na właściwe tory. I nawet jeśli następne REsy nie będą FPP nastawionymi na eksporację i unikanie walki, to "siódemka" jest zdecydowanie godna polecenia