Gregario

Gramowicz(ka)
  • Zawartość

    4481
  • Dołączył

  • Ostatnio

Reputacja

1 Neutralna

O Gregario

  • Ranga
    Cycling Fanatic
  1. Ciekawe posunięcie, stawiasz tezę a później podajesz przykład, który jej zaprzecza. Myślę, że jest to dobry moment na zakończenie naszej rozmowy.
  2. Faktycznie, porażająca wiadomość ;]
  3. Nie brnijmy dalej w to bezsensowne porównywanie. Ktoś średnio obeznany w temacie wpadł kiedyś na nie i teraz spora część internetu bezrefleksyjnie je powiela. Ja nie przypominam sobie aby DNF miał stawiane wielkie wymagania przez graczy, raczej miała to być (wg graczy) przede wszystkim kontynuacja popularnej kiedyś gry. Na tym też koncentrował się przekaz marketingowy a nie na rewolucyjności. Ja bym nawet powiedział, że DNF miał być nie tyle później kontynuacją co odświeżeniem poprzez przeniesienie gry na jakiś bardziej współczesny silnik (do prawdziwego 3D). Późniejsza popularność w przywoływaniu DNF bierze się głównie z faktu... nieznacznie przedłużającego się czasu produkcji. Ile trwał ten serial? 10 lat czy dłużej? Ciągle nie rozumiem więc jak taką grę można porównywać do następnego HL. Są to przecież przeciwieństwa (od procesu produkcji, przez politykę informacyjną, po wymagania stawiane przez graczy). Ja nie przesądzałbym też, że gra nie spełni oczekiwań recenzentów/graczy. Oczywistą oczywistością jest to, że nie wszystkim się dogodzi bo przecież w każdej grupie trafiają się osoby z wygórowanymi wymaganiami czy osoby które same nie wiedzą czego chcą. Jeśli kolejny HL będzie robiony z myślą o fanach serii (a nie o motłochu aby zwiększyć sprzedaż) to jestem o niego spokojny.
  4. Zacznijmy od tego, że po osobie z ekipy Gram.pl nie spodziewałem się porównania kolejnego Half-Life do Duke Nukem Forever. Nie, to nie są takie same sytuacje a stosowanie tego porównania świadczyć małym profesjonalizmie lub krótkiej pamięci. Wystarczy przypomnieć, że prace nad DNF szły jak po grudzie: zmiana silnika graficznego, zmiana studia, wielokrotne ekhm... opóźnienia i przekładanie daty premiery itp. itd. Jak taką sytuację można porównywać do sytuacji w której jest kolejny HL? Sytuacji w której nie wiemy czy prace nad grą w ogóle trwają (pewnie nie - brak scenariusza) nie wspominając już o dacie premiery. Wstyd, że takie rzeczy trzeba przypominać/tłumaczyć komuś z Gram.pl. Nie dogadamy się też co do oceny HL2. Ty piszesz o całkiem dobrej strzelance a dla mnie to przede wszystkim mistrzowskie połączenie elementów jakie powinny się znaleźć w FPSie. Mógłbym jeszcze wspomnieć o klimacie, fabule ze sposobem narracji, który mi osobiście odpowiada ale pomińmy to. Pomijam również kwestię ocen w postaci cyferek, która od dawna mnie bawi. Zresztą chyba na gramie był kiedyś tekst aby zmienić skalę oceny gier z 1-10 na chyba 6-10 Współpraca Valve i M$ to faktycznie byłoby wielkie "wow" bo jak powszechnie wiadomo twórcy HLa nie za bardzo lubią giganta z Redmond. Czy trudno byłoby znaleźć "punkt zaczepienia i pójścia o krok dalej"? Nie wiem ale wiedząc o "sympatii" pomiędzy obiema wspomnianymi wcześniej firmami można na jakiś pomysł wpaść. Oczywiście, Gabe na pytanie o wyłączność kolejnego HL czy innych gier na Linuksa odpowiedział przecząco ale... Jakby taki HL3 pojawił się na Linuksie miesiąc (albo nawet kilka) wcześniej niż na Windowsie. Ehhh... pomarzyć dobra rzecz. Bardzo dobrych gier nigdy za mało. Widzisz, sam wpadłeś na jeden z pomysłów jak może zagospodarować Ep3 w przyszłości. Ja kiedyś wpadłem na podobny pomysł a mianowicie zrobić z Ep3 prolog do HL3. Jakby nie patrzeć dwie trójki pasowałby do siebie
  5. A mnie jakoś ten filmik nie porwał. G-man zachowywał się jakoś... dziwnie i ogóle historia dla mnie średnio wygląda ale jak to się mówi: "na bezrybiu i rak ryba". Tak czy inaczej 2 luty już niedługo więc liczę na to, że poza jednym filmikiem i paroma obrazkami pojawi się coś więcej. To może zamiast gadać o sporych i ciągle rosnących oczekiwaniach graczy względem kolejnego Half-Life'a a później jeszcze bardziej ten balonik wymagań pompować, trzeba zejść na ziemię i wziąć na wstrzymanie. Bo kolejny Half-Life nie musi (ale może) być przełomowy aby fani byli zadowoleni. Zresztą jestem przekonany, że jakby teraz, nagle, niespodziewanie wyszedł np. Ep3 (nawet na tym samym silniku graficznym co poprzednie dwa epizody - dopieszczony Source) to gra na brak zainteresowanych zakupem osób nie mogłaby liczyć. Ja bym też tak jednoznacznie nie łączył braku kolejnych HLów ze Steam'em. Oczywiście, Valve posiada kurę znoszącą złote jajka ale może to być zarówno dobra jak i zła wiadomość dla miłośników przygód dr Freeman'a. Wszystko zależy od tego jak się na sprawę spojrzy (szklanka do połowy pusta lub do połowy pełna). Dla fanów HLów komfort finansowy Valve to powinna być przede wszystkim dobra wiadomość. Tylko w takiej sytuacji mają pewność, że jak rozpoczną się (w końcu) prace nad kolejnym Half-Life'em to będzie on w najlepszy możliwy sposób odwzorowywał wizję swoich twórców. Bo nie oszukujmy się, gdy pieniędzy w kasie mało a terminy gonią to zaczynają rządzić księgowi i pojawiają się różnego rodzaju kompromisy. A to grze na pewno dobrze by nie zrobiło. Od zawsze mowa była o trzech epizodach, które miały zamknąć historię HL2. Dlatego mało prawdopodobne aby Ep3 zakończył się takim brzydkim ciachnięciem jak to było w Ep2. Można było przypuszczać, że zakończenie będzie przypominało to z pierwszego HL czyli będzie spokojne, zamknie większość wątków znanych z HL2 ale zostawi furtkę do kolejnej gry, która powstałaby w bliżej nieokreślonej przyszłości.
  6. Niestety, ja też tego filmu raczej nie polecam. Najwyraźniej jestem już za stary bo wizja GW wg Myszki Mickey do mnie nie trafia
  7. A później pojawia się komunikat twórców gry aby konsolowcy nie korzystali z zestawów mysz+klawiatura tylko zostali przy padach, ponieważ używanie myszy w grze daje zbyt dużą przewagę w stosunku do pada. Chyba więc nie jest to "tylko i wyłącznie kwestia gustu" ;]
  8. To nie jest tak źle, skoro większość najniżej ocenianych gier ma tak wysokie oceny.
  9. Tak z ciekawości, jaką to grę kupiłeś?
  10. Pamiętam to. Na początku był "kalendarz adwentowy" z różnego rodzaju tapetami, awatarami i oczywiście grami a później wszystkie gry z kalendarza można było zgarnąć bez zbędnego kłopotu w kolejnej promocji przed Nowym Rokiem ;] A czy Ubi dawał później te same wersje gier co wcześniej to nie pamiętam. Chyba te same, chociaż ręki sobie za to uciąć nie dam. Tak czy inaczej widać, że Ubisoft dba o gapowiczów.
  11. Hehe ładna burza się wokół trybu wieloosobowego w przyszłym Deus Exie zrobiła bo to już chyba trzeci news o tym. Chyba się ten pomysł prawdziwym fanom marki nie za bardzo spodobał ;]
  12. Ehhh znowu? Watch Dogs były rozdawane za darmo przez Ubisoft jakiś czas temu więc faktycznie ta promocja jest dla największych gap ;)
  13. A ja tam nie mam nic przeciwko trybowi wieloosobowemu w kolejnym Deus Ex'sie. Pewnie go nawet nie włączę (w końcu nie po to kupuje się Deus Ex'a aby grać w multi) ale pewnie parę osób się na takie dziwadło w Deusie skusi. Oczywiście wszystko pod warunkiem, że dodanie takiego trybu nie będzie miało negatywnego wpływu na tryb dla pojedynczego gracza.
  14. A może właśnie taka jest wizja GW Myszki Mickey więc dlaczego miałaby ich zmieniać? Nowe filmy w świecie GW nie mają szczęścia do reżyserów bo chyba we wszystkich planowanych filmach zostali oni wymienieni. Najwyraźniej pierwotni reżyserzy nie umieli się dostosować do wizji Disneya więc wylecieli.