Krakers15

Gramowicz(ka)
  • Zawartość

    1054
  • Dołączył

  • Ostatnio

Reputacja

0 Neutralna

O Krakers15

  • Ranga
    Przewodniczący
  1. Szczerze mówiąc, nie mam pojęcia. Wiem tylko, że liczba żydów w Polsce się powiększa. Danych nie znam. Myślę, że Twoje pytanie bardziej pasuje do tematu Polska - polityka, gospodarka, kwestie społeczne, statystyka.
  2. Tak jak w tytule - temat związany jest z judaizmem i kulturą żydowską. Jeżeli ktoś ma jakieś pytania, ciekawe informacje, spostrzeżenia - zapraszam do dyskusji.
  3. Kącik Pracy Domowej [M]

    1. Wiedząc, że (10a+5b)/2 = 6 oblicz (4a-3b)/7b 2. Oblicz miejsca zerowe funkcji f(x)= 2 (x-1) (3-x) - 4 (x-3)
  4. Kącik Pracy Domowej [M]

    1. W(x)= x^3 - 5x^2 - 9x + 4 zapisz w postaci iloczynowej 2. F(x) = (2x+1) (x-2) - podaj najmniejszą i największą wartość w <-2;2> Umie ktoś to rozwiązać i wytłumaczyć?
  5. Kościół i nie tylko...

    Ciekawe, to znaczy że jestm w 1/8 katolikiem, w 1/8 muzułmaninem, w 2/8 ateistą, w 3/8 deistą i w 1/8 podchodzę pod kategorie "inne" A jakim prawem ateista/innowierca ma się zrzekać prawa do wychowania dziecka według własnego sumienia, tradycji/religii? To przy okazji mieszanych małżeństw. Wracając do tematu ksiądz (nie można wrzucać wszystkich księży do jednego wora) może Ci mówić jak masz postępować, ale co z tym zrobisz to już Twoja sprawa. Ja niestety doświadczam, a nie interesuje mnie ślub kościelny i ten papierek, który miałem dostać pod koniec roku szkolnego.
  6. Kościół i nie tylko...

    Nie jest, tylko może być. Nie rozumiem. Katolik musi wierzyć, w niekatolik już nie może? Na szczęście nie jestem ani katolikiem, a nie chrześcijaninem i nie obowiązują mnie żadne ograniczenia w wierze. Wierzę własną, 100% wiarą, a nie narzuconą przez księży, czy innych kapłanów.
  7. Kościół i nie tylko...

    Jak będą chciały, to będą chodzić. Ja jestem już dawno po bierzmowaniu i już nie pamiętam, kiedy ostatnio byłem na mszy (do kościoła wejdę, pozwiedzać, ale na mszę nie) Przed matura jest podobny cyrk - z małżeństwem. Będziesz musiał się nauczyć, z kim się możesz hajtać, a z kim nie, jakie papierki masz przynieść, ile są ważne, itp. Co prawda nie ma aż tylu pytań, jak przed bierzmowaniem, ale są równie bezsensowne. Aż tak źle? Jak ja przygotowywałem się do bierzmowania, to nie musiałem co 5 minut biegać do kościoła.
  8. Kościół i nie tylko...

    Sam sobie odpowiedz na to pytanie, to w końcu Twoja wiara. Chcesz wierzyć w Niebo z podziałami? Proszę bardzo, Twoja sprawa. Równie dobrze możesz wierzyć w Niebo, w którym wszyscy dostaną "taką samą nagrodę". BTW jeżeli Niebo istnieje, trafisz tam i dostaniesz, co Twoje, to co Cię obchodzi pani Jadzia z bloku obok? Jeszcze jedno - czyściec. Jedni przechodzą szybko, a drudzy wolniej, czyli tam się wyrównuje szansy.
  9. Kącik Pracy Domowej [M]

    Potrzebny jest promień. Obwód masz, więc możesz wstawić do wzoru 10pi = 2pi r/2pi r=5 Promień koła wielkiego = promień koła, z którego powstała kula. Z tego wynika, że P=pi r^2 P=25pi^2. Półkole, czyli przed 2pi r należy wstawić 0.5. 0,5 x 2 pi r = 3pi +6 / :pi r = 9 Obwód koła wielkiego to pi r ^2 = 81 pi ^2. Jeżeli masz problem z takimi zadaniami, to wytnij sobie koło/półkole z papieru, zaznacz dwa promienie przecinające się pod kątem prostym i obracaj nim tak, jak w zadaniu. Możesz też zrobić rysunek na kartce i wyobrazić sobie obrót.
  10. a) Wyrywasz zdania z kontekstu. c) Jak Ci szkoda czasu, to po kiego czorta odpowiedziałeś na mój post? d) Nie twierdzę, że wybór nieposiadania dzieci jest chorobą, ale żeby to zauważyć trzeba przeczytać poprzednie posty.
  11. Recenzja = reklama?

    Jasne, szczególnie Kaszanka. Oceny od -1 do 2 bardzo zachęcają do kupna. Jak komuś gatunek nie pasuje, to nie kupi, nawet gdyby gra miała 11/10. Jak pasuje, to kupi z oceną 5+/10. Recenzja ma na celu pokazanie co się w danej grze podoba lub nie recenzentowi, a nie czytelnikowi.
  12. W przypadku chorób tak, bo w ich przypadku końcowy efekt jest najważniejszy. A według ciebie trawa jest różowa. Nie? No to łaskawie nie wypowiadaj się moim imieniu. Fakt, ale choroba to jedno, a przestępstwo to drugie.
  13. Czyli homoseksualista z wyboru nie jest chory, tak samo jak ktoś, kto świadomie zarazi się jakimś wirusem. „A rozmnażanie się jest z biologicznego punktu widzenia najważniejsza dla wszystkich gatunków. ”. Homoseksualizm i celibat prowadzą do tego samego – braku możliwości posiadania dzieci. Skoro tak, to albo jedno i drugie jest chorobą, albo żadne nią nie jest. Też się nad tym zastanawiam. Wyjedź w góry, zamieszkaj w pustelni, albo gdzieś w dżungli. Tam ci nikt nie będzie przeszkadzał – spokój, cisza i żadnych parad.
  14. Istnieje też coś takiego jak „nie podoba się, to patrzę w drugą stronę”. To po co oglądają? Z jednej strony nie chcą oglądać, a z drugiej strony organizują parady normalności. Nie chce oglądać, ale idzie tępić, czyli oglądać. Jak się pary hetero całują na środku miasta, to też ich wiele osób nie lubi? Dzieci mieć nie może, czyli chory. Co z tego, że będzie chciał, jak nie może? Niedawno pisałeś, „Ale homoseksualny gatunek składający się z homoseksualistów nie przetrwałby, więc homoseksualizm to choroba” . Czym się różni nie przetrwa, bo nie chce od nie przetrwa, bo nie może? W rezultacie niczym. To z tego, że „Osoba, która nie chce mieć dzieci, a ma możliwość ich posiadania nie jest chora. ” To w trakcie stosunku homoseksualnego ptaszek odlatuje do ciepłych krajów, albo zawiązuje się na supeł? W przypadku księży też odbycie normalnego stosunku (z pominięciem nienormalnego) jest niemal niemożliwe. Jedni i drudzy są chorzy.
  15. Dobrze, już dobrze. Dzieje ci się ogromna krzywda, prawie taka sama jak mi, kiedy obok przejeżdża samochód, który mi się nie podoba. >A co, miałeś z nimi jakieś nieprzyjemne doświadczenia? Nie podobają mi się ich przekonania i sposoby działania, a do tego nie trzeba mieć żadnych doświadczeń. Rozumiem, że innym to przeszkadza, jednak agresja jest na poziomie piaskownicy. Przeszkadza mi sprzedawca w sklepie – bach do piachu. Przeszkadzają mi polscy emo-patiorci – do piachu. Z takim podejściem szybko rozwiązały by się wszystkie problemy ludzkości. Jak nie będzie zadymy, to sobie spokojnie przejdą, a po kilku razach się znudzi. Telewizja się nie zainteresuje, prasa coś napisze na dziesiątej stronie. Bo co jest w tym interesującego, grupa homoseksualistów machająca tęczową flagą? Równie dobrze można pokazywać pochód gołębi, ale jak będzie jakieś starcie z panami ultranormalnymi, to już można pokazać i nie zanudzić. No i w tym punkcie doszliśmy do porozumienia. Dobre, podoba mi się! Celibat to też choroba, księża przecież nie przetrwaliby jako osobny gatunek. Single też nie przetrwają. Homoseksualiści też mają możliwość posiadania dzieci, bo ptaszka sobie nikt nie odcina. Narząd mają, a że go źle używają nie oznacza, że nie są w stanie mieć dzieci. Homoseksualiści też mają biologiczną możliwość.