piomink

Gramowicz(ka)
  • Zawartość

    172
  • Dołączył

  • Ostatnio

Reputacja

0 Neutralna

O piomink

  • Ranga
    Wróg ludu
  1. " Zdecydowanie przydałby im się terapetua. Może obyło by się bez psychotropów, ale kozetka psychologa byłaby mile widziana " - naprawdę? Przecież rodzina nie ma żadnych poważnych problemów. Trochę czasu z ojcem który przeprosi za to, że ich zostawił i problem solved. Już nie róbmy z ludzi takich lebieg, które do wszystkiego potrzebują "specjalistów" od siedmiu boleści. "tego, jak się dziś ogląda seriale, ciągiem, a nie jeden odcinek na tydzień" - no jak ktoś ma codziennie 10 godzin wolnego czasu to może ogląda i ciągiem... Reszta ma czas na 2-4 odcinki. Mnie na początku serial odrzucił "clever" rodzinką. Od ich geniuszu miałem ochotę się urzygać. Potem jakoś przywykłem. Niestety. Po trzech-czterech odcinkach pełnych akcji zrobiła się z tego rozciągnięta moda na sukces. Chociaż akcji wciąż było stosunkowo dużo w porównaniu do wielu seriali niestety zachowania bohaterów bardzo często były idiotyczne. Szczególnie objawiało się to w uleganiu wpływom manipulatorki. Ale kilka innych potworków też było np. stali i patrzyli jak paliwo wycieka z ciężarówki zamiast ją zatkać czymkolwiek. Ogólnie tak odróżniam seriale dobre od przeciętnych - przeciętne są gdy bohaterowie robią głuboty. Dobre - gdy wprowadzają logiczne rozwiązania lub nawet zaskakują widza i wymyślają jeszcze lepsze plany. Niestety - zagubieni w kosmosie są mocno przeciętni. Takie 6.5/10 wystarcza mi jednak by dać szansę drugiemu sezonowi. P.S. " Są momenty, gdy się ją zaczyna rozumieć i współczuć " - takim ludziom się nie współczuje. To socjopatyczni manipulatorzy których żadna emocja nie może być uznana za prawdziwą. Takich ludzi się izoluje.
  2. "My nie uczestniczymy - odparł Rami Ismail ze studia Vlambeer" Chyba jakieś nieaktualne informacje ma. http://store.steampowered.com/search/?developer=Vlambeer Jedna gra i jeden pakiet gier w dużej promocji. -80% na grę i -87% na pakiet. Chociaż to gry robione z croteam więc zakładam, że nie mają nic do gadania. Reszta ich dorobku to 4 gry na krzyż. Proste arcade'ówki w które na pewno nie będę grał po 40zł. Ale za 10 może bym wypróbował.
  3. Też mnie to trochę zastanawia. Zakładam, że autorowi chodzi o samo podejście do tematu, a nie jego obecność. "mógłbym to porównać z hipotetycznym FPS-em, w której strzelalibyśmy do ZOMO-wców pacyfikujących kopalnię Wujek podczas stanu wojennego. Przy takim bagażu realnych wydarzeń nie jestem w stanie w pełni zdystansować się od wydarzeń na ekranie i powiedzieć “to tylko gra”." - autor nie pisze, że nie chce tego oglądać na ekranie tylko chciałby to pewnie przeżywać w bardziej dojrzały sposób. Takich tematów nie można rzucać luzem, trzeba je omówić.
  4. "nie będzie nadużyciem umiejscowienie ich po prawej stronie politycznego spektrum." - artykuł jeszcze się nie zaczął a autor już szufladkuje. W grze temat polityki poruszono tylko w misjach pobocznych - to prawicowcy każą nam mordorwać sekciarzy np. jeden jegomość który manipulował okręgami wyborczymi i chciał zmniejszyć liczbę edeniarzy w jednym z nich i mieliśmy być mu wdzięczni, że nie skorzystał ze swojego "świętego" prawa do odstrzelenia nas na swojej posesji. Sekta nie ma podłoża politycznego i proszę go sobie na siłę nie dorabiać. Jedyne co o sekcie wiadomo, to, że wierzą w koniec świata i swojego proroka. Mają kościoły. Zalatuje chrześcijaństwem - owszem, ale na pewno nie prawicą. Odnosząc się do podlinkowanego w tekście artykułu autora "Poszczególne organizacje paramilitarne skupiają się m.in. wokół idei rasowego suprematyzmu, kontestacji władz federalnych, obrony prawa do posiadania broni, chronienia kraju przed imigracją." - Bramy Edenu nie spełniają żadnego z tych założeń, no chyba, że podciągniemy pod prawicę opór przed aresztowaniem :) Oni chcą tylko być wolni i bezpieczni w swoich bunkrach gdy koniec nadejdzie. Owszem, sami przywódcy w swojej propagandzie krytykują współczesny styl życia ale nie jest to typowa prawica.   "Gdyby to przenieść na polskie warunki, mógłbym to porównać z hipotetycznym FPS-em, w której strzelalibyśmy do ZOMO-wców pacyfikujących kopalnię Wujek podczas stanu wojennego" - ponownie kulą w płot. Autor na siłę wpycha tu jakieś historyczne wydarzenia do których nie ma żadnych nawiązań. W grze nie ma żadnego oblężenia sekty ani tym podobnych wydarzeń.   „To, że nie zgadzam się z poglądami reprezentowanymi przez daną grupę, nie oznacza, że sprawia mi satysfakcję pokazywanie jej członków jako bezmózgich, krwiożerczych fanatyków, nie marzę o kremowaniu ich żywcem miotaczem ognia czy szatkowaniu seriami z karabinu maszynowego” – racja. Tylko, że ten spór już dawno przekroczył możliwość rozmowy. Fanatyków upalonych mocnymi narkotykami można w tej grze tylko odstrzelić.   „To, że czyjeś postępowanie jest naganne, nieakceptowalne, czy wręcz zbrodnicze, nie znaczy, że powinno się te jednostki dehumanizować.” – niemieckich naukowców z 2 wojny też nie powinno się dehumanizować? To, że eksperymentowali na ludziach nie jest wystarczającym powodem? Oni sami przestali być ludźmi więc dlaczego my mamy ich za takich uważać...   „I nie czułbym się dobrze grając w tytuł, w którym skomplikowana sytuacja geopolityczna jest sprowadzona do prucia z pepeszy do ludzi o ciemniejszym kolorze skóry.” – autor może nie, ale setki „Sebów spod piątki” owszem. Ludzie chcą prostej rozrywki a nie politycznych dywagacji. Dla nich ISIS to wróg i kropka. Na upartego idąc tym tokiem rozumowania można by się czepiać dlaczego w grach strzelamy do Niemców, przecież tam w armii pewnie też było wiele osób które nie chciały tego robić :) Ale nie oczekuj autorze od ludzi inteligencji równej sobie lub wyższej bo bardzo często się srogo rozczarujesz.     Gry jeszcze nie ukończyłem, ale jeżeli w finale nie pada odpowiedź "dlaczego" to świadczy to tylko o słabości scenarzystów ubisoftu. Wykorzystali oni prosty temat i dali ludziom banalną strzelankę. Przecież w tej grze nawet nie ma fabuły w przeciwieństwie do poprzednich części. Po prostu w kółko robimy nieistotne misje poboczne tym samym w jakiś magiczny sposób podnosząc "poziom oporu" a potem jedna misja główna w której zabijamy bossa dzielnicy. Po drodze jeszcze kilka razy jesteśmy porywani na cutscenki co nie ma sensu bo joseph seed po porwaniu by nas po prostu zamordował zamiast znowu wypuszczać na wolność żebyśmy mu przejmowali kolejne tereny. Bawi mnie, że to co w mafii 3 było krytykowane (brak fabuły, tylko misje poboczne i przejmowanie dzielnic + fabularne misje finałowe) i średnio dostawała 6/10 tutaj jest kompletnie przemilczane i gra jedzie na 7 i 8. Średnia mafii 3 - 62 średnia far cry 5 - 79. A to tak naprawdę jedna i ta sama gra. Tylko, że ubisoft miał widocznie środki by opłacić recenzje, bo w zanik zdolności umysłowych recenzentów nie wierzę...
  5. 0:38 na 1 filmie dat loading tekstury trawy.
  6. Fallout - serial Nuka Break z polonizacją

    Szkoda tylko, że robią reupload na własny kanał zamiast dodać napisy do oryginalnego filmu.
  7. I tym samym legalni użytkownicy gry ze steam zostaną pozbawieni muzyki a piraci lub posiadaczej antycznej wersji pudełkowej na games for windows live będą mieć ją dożywotnio. Czemu ktoś na dole twierdzi, że to screen z gta 5 skoro przedstawia Nico Bellica z gta 4? A nawet jeśli to autorka nie ma obowiązku znać każdej klatki filmu z każdej gry... Ponadto popieram użytkownika Primo3001. Naprawdę wam taką ogromną różnicę robi czy bright czy blightown? Chyba wiecie o co chodzi. Z drugiej strony ciężko się nie zgodzić z argumentami o jakości pracy, ale wg mnie błędy nie są zbyt istotne.
  8. Taka banalna gra bd wymagać dx11? Śmiech na sali, niedługo tetris będzie wymagał GTX Titana.
  9. Grafika wygląda jak heavy rain, last of us czy inna przygodowa gra o androidach która wychodzi niedługo ale jej tytułu nie pamiętam. Nic innowacyjnego, mimika dalej wygląda śmiesznie.
  10. Warto dodać, że kod jest do steam.
  11. Niespodzianką byłaby cena 30zł...
  12. Rozgrywka w rozdzielczości 4K przy 60 FPS Karta grafiki: NVIDIA GeForce GTX 1080 SLI Ale hurr durr pc master race. Ciekawe kogo stać na taki sprzęt.  
  13. " ale wszystkim będzie się podobał " - mi się nie podobał. Po pierwsze mógłby być 2 godzinnym filmem - sztuczne rozciąganie do 2.5h serialu całkowicie zbędne. Po drugie daje dużo mniej niż obiecywano w zwiastunie. Oczekiwałem ciekawej relacji z psychopatą tymczasem dostałem nijaki serial o "szalonych" nastolatak z beznadziejnym zakończeniem. I jeszcze ta poprawność polityczna netflixa - nie wiem czemu służyło króciutkie przedstawienie policjantki lesbijki i jej randek. Że też może mieć uczucia? No shit sherlock! Ogólnie taki przeciętniaczek. Najgorsze jest to przeklęte zakończenie...
  14. "Nie uśmiałem się jakoś szczególnie, ani też szczególnie się nie wzruszyłem" - dokładnie. Film płaski i nijaki. Problem zaledwie polizano przez szybkę sprowadzając go do paru banalnych scen "wolę zerwać z rodziną niż żenić się z narzuconą przez matkę partnerką, wybieram prawdziwą miłość, bla bla bla".