KoD997

Gramowicz(ka)
  • Zawartość

    1233
  • Dołączył

  • Ostatnio

Reputacja

0 Neutralna

O KoD997

  • Ranga
    Delegat
  1. Pierdololo, na szczęście nikt nikogo nie będzie zmuszał do oglądania czegokolwiek. Poza tym pewnie i tak będziesz oglądał odcinek za odcinkiem, choćbyś miał psioczyć na efekty specjalne, na akcent aktorów, na to że trochę inaczej wymawiają imiona... Ot kolejny malkontent któremu zawsze coś nie będzie pasowało
  2. Czy serial Vikings nie ma skandynawskiego klimatu, bo aktorzy mówią po angielsku? Albo Wiedźmin 3 w wersji angielskiej? To nie język jakim mówią aktorzy tworzy klimat, ale scenografia, kostiumy oraz ich gra aktorska. Anglojęzyczny odbiorca dużo lepiej odczuje słowiański klimat gdy będzie wiedział, o czym mówią postacie A angielski jest tak popularnym językiem, że mało kto będzie miał z nim problem. Poza tym serial kierowany do globalnego odbiorcy będzie miał nieporównywalnie większy budżet, a polski dorobek kulturowy będzie w ten sposób silnie promowany poza granicami naszego kraju
  3. Co jest spekulacją? To, że zespół pracuje za cudze pieniądze? Czy to, że to jest pierwszy projekt tego konkretnego studia? Nie zrozum mnie źle, nie twierdzę, że pierwszy projekt studia musi być szmirą. Ale pierwszy tak wielki projekt może niestety okazać się zbyt wielki dla niedoświadczonego studia nawet, jeśli pracują w nim doświadczone jednostki. Gdy Bagiński szykował film o Wiedźminie mówił o tym, że mniejszy budżet łatwiej kontrolować. Nie da się ukryć, że projekt Star Citizen bardzo się rozrósł i bez doświadczenia w zarządzaniu finansami w konkretnej firmie będzie bardzo trudno utrzymać projekt przy życiu. Nawet jeśli gra wyjdzie i będzie świetna. koszt jej stworzenia będzie dużo, dużo wyższy, niż gdyby tworzyło ją doświadczone studio. W dodatku nie wiadomo, czy odniesie sukces komercyjny. Ale czy to ważne? Gra zostanie stworzona za kupę kasy, de facto już na siebie zarobiła. Nie liczyłbym na dobry serwis posprzedażowy, tzn łatanie bugów Chciałbym się jednak mylić, bo gdyby gra była dobra, łoiłbym w nią godzinami
  4. Hahahaha skąd się biorą tacy ludzie? xD
  5. 475 osób? Przy pierwszym projekcie zespołu? Jakoś tego nie widzę. O ile sama idea gry to coś, o czym marzę, ale Twórcy powinni zacząć od mniej ambitnych projektów, żeby się zgrać i poznać. W tej chwili ten zespół jest tak rozdmuchany, że to musi paść. A nawet jeśli się uda, to efekt końcowy daleki będzie od doskonałości. Dodatkowo pracują za cudze pieniądze, więc brak tutaj motywacji finansowej.
  6. I słusznie, bo nie jest to dobrze przebadane zjawisko. Nieważne jak do tego podejdziemy, wiąże się to z ryzykiem. Jeśli zakładamy, że to zjawisko duchowe, nie wiadomo jakie byty można spotkać, albo jakich konsekwencji możemy się spodziewać po kilku latach takich doświadczeń. Pamiętajmy, że Robert Monroe umarł nagle we śnie... Jeśli z kolei założymy, że to zjawisko dziejące się tylko i wyłącznie w głowie, też nie wiadomo jakie psychologiczne skutki to może mieć albo jak leczyć ich skutki. To chyba gra nie warta świeczki.
  7. W Łodzi jest taka firma Infosys, przyjmują prawie każdego, byle tylko w miarę dobrze znać angielski i trochę Excela. To była moja pierwsza praca i było w porządku. Ale lepiej nie iść tam jeśli jest się leniem, bo trochę trzeba zapierdzielać.
  8. Tytuł artykułu jest nieadekwatny do treści. Tytuł zapowiada tekst o multikulturowości, a faktycznie jest o wielorasowości i zróżnicowanych orientacjach seksualnych. Wypadałoby chyba oddzielić te dwie rzeczy. Przecież hetero i homoseksualiści zazwyczaj mieszkają obok siebie (często ci pierwsi nie są świadomi orientacji drugich - zresztą czy to konieczne?), więc też pochodzą z tego samego kręgu kulturowego. W normalnym gronie ludzi nie dochodzi do konfliktów na tym tle. Podobnie w przypadku ludzi o innym kolorze skóry. Multikulturowość to mieszanie kultur, o czym artykuł w ogóle nie wspomina. Najbardziej oczywisty przykład to zetknięcie ze sobą europejczyków (chrześcijan lub ateistów) z ludźmi pochodzącymi z Bliskiego Wschodu wyznania islamskiego. Nie chodzi tutaj w najmniejszym stopniu o kwestie rasowe, a o kulturę, która nie chce się asymilować, a wręcz narzucić swoje wartości reszcie społeczeństwa. Tutaj już mam problem, po ani państwo ani media nie powinny promować tego typu polityki wiedząc, że może to skutkować napięciami społecznymi i wzrostem przemocy.
  9. To nie paranoja, tylko pragmatyzm Kiedyś to testowałem i nie polubiłem tego. Fakt, wtedy mieszkałem z rodzicami w domu i PC musiałem znosić z piętra i była to tragedia, 5 minut to za mało na ogarnięcie kabli i wszystkiego innego. Przenoszenie PC ma sens tylko wtedy, gdy jest to laptop Ale czy już nie lepiej wychodzi kupić konsolę do grania i lekkiego, mobilnego laptopa do domowych zadań? Według mnie mocny PC ma sens tylko gdy jest się zapalonym graczem z nadmiarem gotówki lub profesjonalistą wykorzystującym PC do pracy
  10. Microsoft tworzy świetne narzędzia dla profesjonalistów i firm, ale już gorzej z klientem indywidualnym. Ale to dobrze, że taka technologia wchodzi do medycyny, oby procent udanych zabiegów szedł w parze :)
  11. A czy Ty tak robisz? Albo znasz kogoś, kto tak robi? Odpinasz kable, przenosisz pudło, wyciągasz kable zza biurka i podłączasz przy TV, przenosisz myszkę i klawiaturę, bo jakoś trzeba się zalogować do Windowsa, dopiero odpalasz grę. Brzmi jak sporo kłopotu. A później trzeba wszystko odpiąć i zanieść z powrotem. Może gdyby ktoś planował kilkugodzinną sesję to warto byłoby się pomęczyć, ale jeśli ktoś gra 3x w tygodniu po godzinie to sorry, ale szkoda czasu na takie zabawy Dla porównania gdy masz konsolę: Podnosisz pada, włączasz konsolę, włączasz grę.
  12. No tak, bo PC nie można podłączyć do telewizora... ludzie. Da się, ale jest to mega kłopotliwe. Nie wyobrażam sobie przenoszenia PC z biurka pod TV chyba, że akurat stałe umiejscowienie PC jest w salonie, przy TV. Ale nawet w takim przypadku pozostaje kwestia sterowania. Najpierw trzeba włączyć grę myszką, dopiero później przełączasz się na pada. Proszę Cię, nikt nie będzie się bawił w ten sposób. Xbox i PS są zaprojektowane do gry na TV i szybkim włączaniu gier i nie tylko za pomocą pada.
  13. Xbox chyba znowu ma lepszą ofertę w tym miesiącu :)
  14. Problem z laptopem

    Możesz spróbować użyć tego przycisku, uruchamia on proces przywracania stanu fabrycznego z dysku recovery. Lenovo ma serwis niestety w Niemczech (o ile nic się nie zmieniło w ostatnim czasie), więc w przypakdu naprawy serwisowej musiałbyś się rozstać z komputerem na 2 miesiące. Ja na Twoim miejscu wypróbowałbym następujące opcje: 1. Wypróbowałbym przycisk recovery. 2. Gdyby to nic nie dało, napisałbym na bardziej specjalistycznym forum, najlepiej na forum lenovo. Możesz spróbować zadziałać na anglojęzycznym forum, jeśli na polskojęzycznym nie znajdziesz pomocy. 3. Gdyby tutaj też się nie udało, udałbym się do zwykłego serwisu laptopów, najlepiej specjalizującego się w laptopach Lenovo. Nie będą Ci raczej rozbierać laptopa, więc nie utracisz gwarancji, a może rozwiążą ten problem.
  15. Problem z laptopem

    Hmm... wystawiłem wcześniej posta, ale chyba się usunął No nic, jeszcze raz, ale krócej. Wątpię, żeby to była wina wyłącznie karty graficznej, bo na Intelu nie powinieneś mieć problemów z przeglądaniem stron i działaniem samego Windowsa. W jaki sposób robiłeś reinstalację Windowsa? Wbudowanym narzędziem czy z płyty?