Gusiol

Gramowicz(ka)
  • Zawartość

    9
  • Dołączył

  • Ostatnio

Reputacja

0 Neutralna

O Gusiol

  • Ranga
    Obywatel
  1. Jak to się mówi - technika czasami również może zawodzić. Sprawdzałem liczbę znaków tymi samymi narzędziami, którymi sprawdzam wszystkie konkursy od dobrych kilku lat. W przypadku Twojego tekstu ilość znaków mogła się mieścić w granicach pewnego błędu, ale niektóre prace znacząco wykraczały poza ten limit. Głównie ze względu na formatowanie. W przypadku Twojej pracy faktycznie pojawia się 2000 znaków... ale bez formatowania. Dodatnie kilku enterów tudzież spacji spowodowało, że praca wykraczała poza limit. A tak jak było założone wcześniej - liczyliśmy 2000 znaków ze spacjami, a nie bez. Dlatego na przyszłość lepiej nie wykorzystywać limitu do końca i dać te kilka znaków luzu. Głównie po to, aby uniknąć tego typu problemów w przyszłości. A ja ze swojej strony mogę dodać, że uzbroję swój "arsenału liczników" w kolejne kilka narzędzi, aby takich wątpliwości było jeszcze mniej. A tak, to również życzę Wesołych Świąt i świetnego, growego Nowego Roku     Aha, czyli przez jakiś badziewny licznik zostałem zdyskwalifikowany niesłusznie z 1997 znakami... prosze o usunięcie mojego posta z pracą konkursową skoro został niesłusznie zdyskwalifikowany tak i niesłusznie niech tu nie widnieje bo to mnie jednak uraża...
  2. Był sobie Gamer który miał wszystko,  pełne konto Steam, sprzęt najwyższej klasy, hejtował i stresował ludzi w Internecie wyzywając ich od lamusów i biedaków. Był z siebie dumny bo wszystkiego czego się „dorobił” zdobył prosząc Ojca oraz strzelając fochy matce. Wkurzył już chyba połowę internetu… Kolejny raz obrażony roztrzaskał słuchawki i rzucając „je***e świąteczne nuby” poszedł dumnie spać. Ten nastrój nie spodobał się Gamingowym duchom i te postanowiły go nawiedzić… Duch Przeszłych Świąt Obudził go trzask słuchawek które połamał, to duch przybył by go nawiedzić. Duch uświadomił go, że jego zachowanie jest karygodne, zabrał więc go w przeszłość. Pokazał mu poprzednie święta gdzie on proszony wielokrotnie przez Matkę i Ojca by przynajmniej usiadł z nimi do stołu i zjadł odrzucał ich, jak śmiał się z prezentów które dostawał od nich – co to ta „Dobra Gra Plus” to dla jakichś lamusów? Widział też, jak rodzice odnoszą te prezenty i oddają innym dzieciom które się z nich cieszą jakby dostały milion dolarów, dzieci którzy są graczami z krwi i kości.. Nie chciał z rodzicami spędzać wiezcoru siadać wolał niszczyć świąteczny nastrój w kolejnych grach. Teraz Matki i ojca już nie ma a on nadal trwa w letargu świąt przy komputerze…  Pokazał mu stracone szanse, odrzuconą miłość rodziców.  Gamer był w szoku…. Duch Teraźniejszych Świąt Chwilę po odejściu pierwszego ducha w kącie pokoju zaczęły trzaskać klawisze połamanej wczoraj klawiatury i z niej wyszedł drugi duch pokazał mu szczęście innych osób poza komputerem. Rozpakowujących gry: Obduction oraz Holy Potatoes… Duch Przyszłych Świąt Pokazał mu jaka jadka go czeka u kresu jak przyjdzie po niego duch śmierci… To Necropolis: Brutal Edition będzie Soft Edition przy tym co mu zrobi… Zmiana? Wystraszył się, postanowił odnaleźć stare prezenty by zrozumieć szczęście z nich płynące… znalazł w szafie prezent z jego imienniem, to od rodziców. Odpalił Aragami, to było piękne, pozytywne… rozumiał co stracił, grał i płakał … rozumiał…
  3. Najpierw pojawił się niczym znak na niebie, nie zaczęło się to od wielkiego wybuchu a od jednej myśli. Z mieszaniny rozmyślań o walkach, podbojach i nowych poziomach, umiejętnościach i innych niesamowitych mocach powstał on...jego narodziny poprzedzone były ekranem ładowania, wizytą w menu? miejscu w którym decydujemy o dalszych losach naszego alterego... powstał na moje podobieństwo, był inżynierem z rasy Asura... "pomieszałem mu w genach" nadając mu wyglad mocarza który zwojuje świat... Ale czy to dobry wybór? Myślę, że tak... Postać została stworzona... wybór dokonany... pora ruszyć podbić świat... Gusiol - idź, walcz i zwyciężaj. Moja historia z GW to dopiero myśl o tworzeniu mojego bohatera który być może się ziści niedługo.
  4. Nawiązując do rajdu Icecrown Citadel: "I tak ktoś nie wyjdzie z Defile muhahahahahaha".... ... i jak zawsze ktoś nie wyszedł i był wipe...
  5. <SPOILER ALLERT!> Oczywiście, że stanąłbym po stronie Assasynów... ogólnie jak wiadomo, niedługo albo kiedyśtam... ma wyjść Assasins Creed: Polish Kings... gdzie rolę kluczowej postaci będę odgrywać ja! Ponoć Animus już na mnie czeka... a Sami zobaczycie jak znamienitych ludzi miałem za przodków... ile razy świat uratowali... A ten skok z PKiN... :-) </SPOILER> Assyni bo z nimi uratuję nasz piękny kraj :-)
  6. Z automatu uznałem, że jestem jak Peon ponieważ pojawiłem się na tym świecie nie za sprawą własnej decyzji - Zrekrutowali mnie w budynku zwanym "Szpital". Na początku wszystko fajnie, biegałem po wiosce bawiłem się przy drzewach z innymi kolegami, uroczo, tu pomogłem, tam porąbałem i to było ciekawe. Z czasem zacząłem pomagać innym w budowie, nauka zawodu budowniczego, inżyniera. Aby na koniec trafić to kopalni i do końca życia zbierać złoto i zarabiać dla kogoś innego... Więcej pracy...
  7. lpaczesniak to akurat mój :) Dziękuję bardzo serdecznie za wyróżnienie, maila dostałem i już odsyłam dane :) limit 500 znaków był niezłym wyzwaniem, wymagał krótszego wyrażania myśli.
  8. WWymarzony rollercoaster to "świat Gracza" gdzie wagoniki byłyby w stylu charakterystycznym do różnych gier: Mount Wilk z WoW-a, Czołg z Bad Company 2, Optimus Prime z Transformersów itp. Krainy byłyby tematyczne, jazda przez Orgrimar, Wizyta na Tatoine, Komnata Sub Zero, Erathia itp. Wiele ciekawych miejsc które w życiu gracza odwiedzaliśmy a przy tym szybko, ostro i bez zahamowani!ymarzony rollercoaster to "świat Gracza". Muzyka? leciałaby taka jaką byśmy sobie wybrali z "audio z gry". Kto nie chciałby zjechać kolejką z Hyjal albo objechać gwiazdy śmierci wokoło :)
  9. Konkurs - Zgadnij co robił Krzysiek?

    Krzysiek wygląda na szydercę i złośliwca więc jego dzień wyglądał tak: Jako budzik rodzicom ustawił Justina Biebera.... za co nie dostał śniadania Siostrze do szamponu wlał barwnik, Tacie zakleił optykę w myszce, Bratu rozładował baterie do klawiatury, Babci na tapetę ustawił screen pulpitu i pochował ikony, Mamie usunął internet z komputera (pochował przeglądarki). Po tak obszernej i długo planowanej zemście poszedł na miasto pośmiać się do mikrofonu!