Shu

Gramowicz(ka)
  • Zawartość

    69
  • Dołączył

  • Ostatnio

Reputacja

-1 Słaba

O Shu

  • Ranga
    Robotnik
  1. Kurde, jak przeczytałem "RPG" i "Harry Potter" to się nawet zajarałem (chociaż polubiłem ten swiat dopiero rok temu przy chyba czwartm podejściu do filmów :D). A tu zonk - kolejna mobilna pseudo-gra. Szkoda. 
  2. No i bardzo dobrze. Oczywiście skrzynkom mówie stanowcze nie, ale nazywanie tego hazardem to absurd. Po prostu.
  3. Z wszystkich materiałów i tekstów o tej grze to wlaśnie walka budzi moje duże wątpliwości. Rozumiem to realistyczne podejście do całej gry i w każdym innym aspekcie mi to nie przeszkadza, ale walka? Tutaj jednak bardzo się boję że będzie za nudna i za mało widowskowa jak na grę komputerową. Wiecie, to tak jak w filmach - gdyby w filmach o średniowiecznych wojnach przedstawiali walkę tak jak ona faktycznie wyglądała to te filmy straciły bardzo dużo. I niestety wydaje mi się, że tutaj tak własnie będzie. Myślę że tu po prostu brakuje balansu między widowiskowością a realizmem. 
  4. Niech broni do końca, bo nie ma w tej scenie nic niewłaściwego. Tylko w oczach kogoś kto nie rozumie czym są gry, scena ta może być gorsząca. Niech ktoś kto ma taką możliwość zada pytanie tym wszystkim obrońcom, dlaczego w filmach można, a w grach to już nie.
  5. Dlatego że ty kupujesz coś dla tymczasowego bonusu zawartego w czymś nic nie znaczy. Jeśli kupujesz chipsy dla karty, to dalej kupujesz produkt chipsy, nie kartę. Karta jest 100% bonusem nie wliczonym w cenę. To samo z jajkiem. Kupujesz produkt jajko niespodziankę, nie niespodziankę w jajku.   Odnośnie całej tej sprawy... to wszystko zależy jak dany loot box działa. Jeśli masz gwarancję dostania czegoś, to nie jest to już taki hazard. Tym bardziej jeśli dają gwarancję na coś czego jeszcze nie masz i loot box'y można zakupić bez pomocy twardej waluty. W takiej sytuacji doskonale wiesz co dostaniesz plus bonusy. Co powinno być zakazne to system "Pay 2 Win", gdzie musisz wydać twardą walutę aby móc rywalizować bez opcji pokonania płacenia czystym grind'em. W końcu jeśli jest opcja zakupienia czegoś tylko poprzez granię w grę, to już nie jest Pay 2 Win. Kwestia ile czasu trzeba spędzić na to zupełnie inny temat. Wiesz, idąc tym tropem to w grach też kupujeś LOOT BOXA. Wirtualną skrzyneczkę, a zawartość to tylko dodatek ;) Ale to tak pół żartem... A bardziej serio to co jeśli zrobią lootbox'y, w których zawsze będzie jeden stały element (totalną pierdołę), za który w teorii się płaci, a reszta zostanie losowa... Wtedy już nie będzie to hazard, wtedy będzie to dokładnie tak jak w przypadku chipsów czy jajka niespodzianki :)
  6. Z twojego linku działa, jak wchodzę ze strony głównej bądź listy artykółów - przekierwojue mnie na podstrone "Newsy" Dobra, to co powiesz na automaty z zabawkami (takimi kuleczkami w których są jakieś pierdółki)? Wrzucasz monetę i nie wiesz co ci wypadnie :) Chociaż z twoim argumentem o czipsach nie do końca się zgadzam, bo jak pewnie pamiętasz z dzieciństwa - często kupowało się paczkę chipsów tylko i wyłącznie dla karty czy innego gadżety który w niej był, tak samo z jajkiem niespodzianką... niby jest stały element - czekolada - ale kupuje się to głównie dla zabawki. 
  7. O ile też jestem przeciw zbyt nachalnym mikropłatnościom, bez których nie da się normalnie grać w daną grę, to uważam że porownywanie losowości w nich do hazardu za lekką przesadę. Taką samą losowość mamy też np. w chipsach (różne karty, które mogą być mocniejsze/więcej warte, a dopóki nie otworzymy paczki nie wiemy jaką kartę znajdziemy... o ile w ogóle jakąś znajdziemy).  A tak poza tym to nie dziala news o Kingdom Come ;) 
  8. Mi też się to bardzo nie podoba, ale typ ma generalnie rację... Weźcie pod uwagę, że gracze tacy jak my, którzy się interesują grami, wybierają w co grają itp. to raczej niski odsetek (nie, nie mam na ten temat żandych danych - czyste obserwacje i domysły). Duża większość (a już szczególnie na zachodzie) to gracze powiedzmy "niedzielni", którzy grają tak na prawdę w byle co i UWAGA - lubią wydawać kasę na mikrotransakcje. A skoro ludzie chcą płacić, to z punktu widzenia biznesowego umożliwenie tego i co więcej stopniowe podnoszenie cen to idealny sposób na zarobek. Szkoda, że odbija się to na nas.   
  9. Tak swoją drogą to ciekawe, że tyle świetnych/ważnych obchodzi w tym roku 10. urodziny: Uncharted, Wiedźmin, Mass Effect, Assassin's Creed... 2007 to był chyba jakiś złoty rok w growym świecie :)
  10. Nie raz już mówili że pokażą coś dopiero jak będą mieli KONKRET - coś co będzie reprezentowało finalną jakość produktu. Podkreślali też, że zapowiedź Fallouta 4 (pierwsze materiały pojawiły się na parę miesięcy przed premierą), to dla nich dobry wzór do naśladowania. Ja uważam to za bardzo dobrą drogę.
  11. Nie oceniaj ludzi swoja miara, je hetero to mnie dupka nie boli   Nie spodziewamalismy sie po Tobie niczego innego Swoja droga tak sie pucujesz do Serafina ze juz chyba wiem dlaczego tak czesto piszesz o bólu du*y.....  Homoseksualiści też ci przeszkadzają? :) I to że się z kimś zgadzam i daję temu wyraz, nie oznacza że się "pucuję". Tak jak ty wyrażasz swoje negatywne zdanie, tak samo ja wyrażam swoje pozytywne :) Między innymi po to żebyś wiedział że nie wszyscy tutaj nim gardzą. 
  12. Oj boli dupka, bo ktoś ma inny światopogląd niż ty, nie? :)  A wracając do artykułu - jak dla mnie w punkt. Zgadzam się z każdym jego zdaniem. Jak doszedłem do fragmentu o muzułmanach to wiedziałem, że będzie ból du*y w komentarzach, ale jakby nie było - przykład idealnie trafiony.   
  13. Błąd - w biznesie ZAWSZE liczą się głównie wyniki. W momencie kiedy firma rośnie staje się to tylko bardziej zauważalne.
  14. To, że gra jest od Piranii i że gracze (szczególnie polscy) mają do nich sentyment, nie oznacza że nie powinni robić pewnych rzeczy (w tym przypadku grafiki i fajerwerków) dobrze :)
  15. Po pierwsze skąd ta idiotyczna "rozrywka" jaką jest speedrunning się wzięła i czy na prawdę kogoś poza samymi uprawiającymi to coś to interesuje? A tym bardziej czy informacja, że komuś się to nie udało (to że przez błąd ma tu małe znaczeni - gry są pełne błedów) kogoś interesuje? Jak się mu nie udało to niech spróbuje to zrobić jeszcze raz i tyle. Kompletnie nie czaje po co komukolwiek ta informacja.