pannowacki

Ekipa Gram.pl
  • Zawartość

    259
  • Dołączył

  • Ostatnio

pannowacki ostatnio wygrał w dniu: 21 Styczeń

pannowacki miał najwięcej polubień!

Reputacja

-13 Zła

O pannowacki

  • Ranga
    Przodownik
  1. Ja jednak chętnie zobaczyłbym więcej utworów (filmów, gier, seriali), które egzaminują to, dlaczego ktoś staje się potworem - ale niekoniecznie uciekając się do zgranych nawiązań do Czasu apokalipsy.
  2. O, byłem przekonany, że to jeden i ten sam projekt. Trochę karuzela śmiechu.
  3. Ale ten film jak najbardziej powstał! Tylko, jeśli wierzyć ocenom na Filmwebie - sam nie widzialem tej "superprodukcji" - nic dobrego z tego nie wyszło. http://www.filmweb.pl/film/Bitwa+pod+Wiedniem-2012-617280 Z tego, że krytykujesz tekst w żaden sposób nie odnosząc się do treści. Ale jeśli faktycznie przeczytałeś - mea culpa.
  4. Czyli znowu komentujesz tekst bez czytania? No to pozdro w takim razie.
  5. Ale co w tym tekście jest nienormalnego? W którym miejscu popełniłem błąd merytoryczny lub logiczny? Podziel się tą wiedzą.
  6. Nowacki: Nie róbmy z prawicy potworów. TigerXP: LEWACKIE SZAMBO CYWILIZACJA ŚMIERCI TERROR POPRAWNOŚCI POLITYCZNEJ. Żelazna logika, cóż mogę powiedzieć więcej.
  7. Tak jak pisałem - o ideologii Bram Edenu wiadomo niewiele. Zaszufladkowałem na podstawie poszlak, których jest wystarczająco dużo, żeby móc powiedzieć, że sekta Josepa Seeda jest w ten czy inny sposób wzorowana na skrajnej prawicy. Ponadto, twórcy wprost mówili, że inspirują się okupacją przeprowadzoną przez Bundych, o której pisałem w drugim tekście. Jeżeli zaś chodzi o podany przez Ciebie przykład "sebów spod piątki" - nie bez powodu w tekście piszę o swoich oczekiwaniach wobec gier, a nie ich odbiorców. Gry (i inne media) mają moc tworzenia postaw i opinii, i to, że "seby" (strasznie nie lubię tego określenia, ale już go się trzymajmy) w ten czy inny sposób myślą o ludziach z Bliskiego Wschodu jest właśnie w dużej mierze "zasługą" mediów. Zaś odnośnie strzelania do Niemców w IIWŚ - kiedyś nawet napisałem, że chciałbym w Call of Duty zagrać nazistą ;) http://www.gram.pl/artykul/2017/04/27/dlaczego-chcialbym-grac-w-call-of-duty-nazista-felieton.shtml  Ogólnie nie bez powodu nie poruszałem tematu III Rzeszy w tym tekście. W masowej świadomości nazista bliższy jest właśnie demonom z piekieł i zombie niż prawdziwym ludziom, dlatego też wolałem trzymać się takich przykładów, jak bliskowschodni bojownicy czy japońscy żołnierze.
  8. Czy nie rozumiesz, że podałem przykłady metod krytyki literackiej, które nie mają praktycznie nic wspólnego z polityką? Krytyka marksistowska czy feministyczna mają oparcie w polityce. Formalizm czy nurt psychoanalityczny - NIE. No chyba, że każdą metodę krytyki sztuki uznajesz za lewactwo, wtedy nie mamy o czym rozmawiać.  
  9. Naprawdę, nie wypowiadaj się o tematach, o których nie masz pojęcia. Rosyjski formalizm, który wspomniałem nie jest sierotą po rewolucji, tylko (w dużym skrócie) metodą krytyki utworów w oderwaniu od całego pozaliterackiego kontekstu. Więc ze szkołą frankfurcką nie ma to absolutnie nic wspólnego, bo ona bada to, jak stosunki klasowe w "prawdziwym świecie" kształtują utwór i vice versa. Więc podanie rosyjskiego formalizmu jako przykład "sieroty po rewolucji" to po prostu dowód na to, że nie wiesz zupełnie, o czym piszesz.  Poza tym "piętnowanie wroga, którym dziś jest rasizm"? To co, piętnowanie rasizmu to lewacki wymysł?
  10. Lol, przecież "formalizm, dekonstrukcjonizm czy krytyka psychoanalityczna" to zupełnie inne nurty krytyki. Poza tym w tym artykule nie skupiałem się na jakości dzieł - i nie bez powodu, bo to nie jest recenzja, tylko artykuł publicystyczny, którego celem było prześledzenie trendów w popkulturze. "Ciekawe czy ktoś raczył spytać się murzynów, kobiety i inne "uciskane" mniejszości, czy choćby zwróciły uwagę na maskulinistyczno-patriarchalną dominację w sztuce?" A czytałeś w ogóle powyższy artykuł? No jasne, że zwracają uwagę, skoro rzucają się do kin na Wonder Woman i Czarną Panterę. Poza tym polecam poczytać reakcje kobiet i POC na te filmy, zamiast snuć własne domysły.  
  11. No i tu się mylisz. "Marksizm kulturowy" to nic więcej niż metoda krytyki kultury z perspektywy nauk Marksa. Czyli, po prostu jedna z akademickich metod odczytywania utworów. Nie ma bardziej złowieszczych celów niż formalizm, dekonstrukcjonizm czy krytyka psychoanalityczna. "Marksizm kulturowy" w znaczeniu, które podajesz, to nic więcej ponad chochoł wymyślony przez pseudodziennikarzy, którzy słysząc "Karol Marks" zaczynają trząść portkami.
  12. A czy jesteś w stanie podać definicję marksizmu kulturowego? Bo wiele już słyszałem z prawej strony straszenia marksizmem kulturowym, ale cały czas mam wrażenie, że bardzo niewiele osób ten termin rozumie.
  13. Jasne, Deadpool nie jest przykładem filmu, w którym multikulturalizm odgrywa ważną rolę. Dyskusja wywiązała się dlatego, że @TigerXP wyskoczył z tekstem pokroju "A Deadpool był biały, a film był sukcesem, zatkao kakao lewaku". Przy czym przedmówca błędnie twierdził, że nie ma tam POC na pierwszym i drugim planie (a są), a podanie go jako przykład postaci hetero jest pewnym nadużyciem - w komiksach znany jest jako postać panseksualna, zaś w filmie, jak inni słusznie zauważyli, chociaż nie jest wprost powiedziane, jakiej jest orientacji, to jednak mocno zasugerowano, że jest dosyć otwarty na różne doświadczenia. Poza tym właśnie chcę zaznaczyć, że w żadnym miejscu nie sugerowałem, że tylko filmy i gry o szerokiej reprezentacji się sprzedają. Wkładanie mi takich słów w usta to prostytuowanie logiki.
  14. Hmmm, kiedyś natrafiłem na artykuły dotyczące wyjątkowości pozycji Smitha i Washingtona w amerykańskim kinie, ale teraz akurat serio nie mam czasu ich odszukać, zaraz muszę się zbierać do domu na święta A co do Snipesa - to raczej Blade był zdecydowanie w kinowej drugiej lidze, jeśli patrzeć na przychody, a to były jego największe hity. Morgan Freeman z kolei ma bardzo wysoką pozycję, ale jednak nie jest przede wszystkim aktorem kina rozrywkowego (jakkolwiek nie lubię tego określenia), o którym piszę w tym tekście. Co do kobiet - edytowałem komentarz wyżej, wyjaśniałem, że "multi-kulti" było pewnym uogólnieniem.
  15. 1. Czy od dwudziestu lat? Nie powiedziałbym. Teraz akurat nie mam czasu na dokładniejszą analizę, ale jak właśnie patrzę na najlepiej zarabiające filmy właśnie z tego okresu, to większość takich, gdzie na pierwszym planie są kobiety/POC powstały w ostatnich latach (np. Rogue One, Szybcy i Wściekli, etc.), ewentualnie są wyjątki typu filmy z WIllem Smithem. Chętnie bym zobaczył jakieś kontrprzykłady, ale wydaje mi się, że to jest znaczące, że MCU doczekało się filmu z czarnoskórym protagonistą dopiero jako 17 tytuł w serii - jakby nie patrzeć, Falcon czy War Machine to były sidekicki. Kobieta w filmie superbohaterskim? Przed WW była chyba tylko Catwoman. 2. Właśnie sukcesu Get Out nie odczytywałbym jako efekt przejedzenia. Nawet kiedy Piła czy Paranormal Activity były świeżymi produkcjami (dawne czasy), to nie osiągały porównywalnych wyników. A czy ta wygrana to efekt polityki - nie sądzę. Przed tegorocznymi oscarami czytałem doniesienia, że właśnie bardzo wielu członków Akademii z góry skreślało ten film, nawet go nie oglądając. 3. Kreację świata u Vegi i ta jego nienawiść do mężczyzn wydaje mi się być szalenie ciekawym tematem, być może kiedyś do tego wrócę. Ale najpierw musiałbym obejrzeć więcej filmów Vegi, może jeszcze w całości zobaczyć serialowy, rozszerzony Botoks - a nie wiem, czy na taką katorgę jestem gotów 4. Co do Gal Gadot - "multi-kulti" z tytułu artykułu to trochę skrót myślowy, bo jednak w artykule odnoszę się nie tylko do osób o innym pochodzeniu etnicznym, ale i roli kobiet. To, w jakim stopniu Żydzi są zaliczani w krąg białych ludzi, to jeszcze szersza, bardziej skomplikowana sprawa - bo jednak pomimo fizycznego podobieństwa, Żydzi zawsze byli traktowani jako odrębna kategoria. Tutaj nie chcę jednak wybiegać poza tematy, na których się znam, najlepiej byłoby zapewne dopaść jakiegoś etnologa i podpytać I też chyba przed Gal Gadot nie było międzynarodowej gwiazdy kina pochodzącej z Izraela?