pannowacki

Ekipa Gram.pl
  • Zawartość

    130
  • Dołączył

  • Ostatnio

Reputacja

0 Neutralna

O pannowacki

  • Ranga
    Przodownik
  1. Cygi: specjalnie włączyłem konsolę, żeby sprawdzić, czy czegoś nie przeoczyłem w kwestii matchmakingu, ale nie, żadnej opcji pozwalającej na wyłączanie wpływu ekwipunku na statystyki nie znalazłem. Być może coś przeoczyłem, ale sprawdzałem opcje kilkukrotnie. Jeśli faktycznie coś takiego jest, to poproszę o screenshot, wówczas zaktualizuję odpowiednio recenzję i ocenę. A co do krytyki interfejsu - Soul Calibur 3 mnie ominęło, ale powiem, że niewiele jest gier z tak irytującym i nieintuicyjnym interfejsem, z gorszym pod tym względem tytułów przychodzi mi do głowy tylko pierwszy Mass Effect.
  2. Dzięki za czujność, poprawione ;)
  3. No cóż, ja się w ogóle nie zgadzam, żeby to nazywać "elementami RPG" - moim zdaniem loot RPGa nie czyni. Co do samej mechaniki - ja jestem tradycjonalistą w pewnych kwestiach, i nie bawi mnie losowe odnajdowanie lootu w skrzynkach.  Pozostaje też sporna kwestia wpływu ekwipunku w meczach rankingowych - na Gry Online recenzent pisał, że ekwipunek jednak nie wpływa na sytuację w meczach rankingowych, ja sam w kilku miejscach widziałem sprzeczne informacje, jednak ja sam zanim napisałem recenzję włączyłem walkę, i tam jak byk były widoczne zmienione statystyki ze względu na noszoną przeze mnie maskę. Trudno mi powiedzieć, z czego wynikają sprzeczne informacje na ten temat.
  4. Młodzieżą nie jestem już od dosyć dawna ;) Ja też nie jestem fanem pokazywania wszystkiego palcem, ale w tym zadaniu mamy do przeszukania obszar o długości około kilometra (sic!), odszukanie celu to naprawdę niełatwe zadanie, a przy tym nie mamy żadnej sensownej wskazówki. Przy okazji zadanie same w sobie nie stanowi żadnego wyzwania, jest to tylko mozolne przeszukiwanie stacji kosmicznej metr po metrze.
  5. Nalfein: to jest faktycznie ciekawy pomysł, niedawno czytałem trochę na temat tego, że Japonia nie jest obwiniana w takim stopniu jak Niemcy za zbrodnie wojenne podczas II WŚ, i zasadniczo to się wszystko sprowadzało do polityki oraz tego, że Amerykanom na rękę było to, żeby w Japonii nie urządzać drugiej Norymbergi. Ja jestem jak najbardziej za tym, żeby kultura pochyliła się bliżej nad rolą Japonii w tej wojnie, i żeby to było coś więcej, niż tylko kolejny film o Pearl Harbor/Iwo Jimie/etc. Swoją drogą, bardzo żałuję, że w Przełęczy Ocalonych pokazano Japończyków dosłownie jak zwierzęta, jednak nie trudno oczekiwać czegoś więcej od Mela Gibsona.
  6. Pisząc ten artykuł byłem w pełni świadom tego, że z różnych powodów taka gra może nigdy nie powstać. Uczynienie głównej postaci byłoby szczególnie karkołomnym zadaniem, jednak nie jest już dla mnie takim problemem wyobrażenie sobie gry a la Telltale, która dotyczyłaby linczowania w USA.  A czy ludzie nie chcieliby grać w coś takiego? To nie jest wbrew pozorom takie oczywiste pytanie. Dla przykładu, The Walking Dead oferuje bardzo mało pozytywnych doznań, a mimo to znalazło szeroką grupę odbiorców. Zgodzę się, że zrealizowanie takiego pomysłu jest mało prawdopodobne, ale na pewno nie jest niemożliwe.
  7. Dzięki, poprawione. Przez to zaćmienie powinienem chyba oddać legitymację fana Bonda ;)
  8. Odnośnie tego, że gry to "medium zasadniczo rozrywkowe" - podział na media "rozrywkowe" i "nierozrywkowe", czy też, w szerszym kontekście, kulturę wysoką i niską jest w dużej mierze sztuczny, więc ja bym tego nie brał w ogóle pod uwagę. A jeżeli faktycznie rozpatrywać to w taki sposób, to jest to tylko argument za tym, aby te media faktycznie pokazywały świat szerzej - ze względu na to, że takie filmy i gry trafiają do najszerszej grupy odbiorców, ciąży na nich też największa odpowiedzialność. I trzeba przy tym zaznaczyć, że wcale to nie ma być umieszczanie nachalnej propagandy i gadanie o antysemityzmie przy każdej możliwej okazji. Weźmy za przykład nowe Power Rangers: mamy tam pełen przekrój etniczny, chłopaka cierpiącego na autyzm i lesbijkę. Na dodatek żadna z postaci nie wpisuje się w standardowe stereotypy - czarnoskóry nie mówi slangiem, Azjata nie jest matematycznym geniuszem, etc. Żadnej propagandy, po prostu mamy zbiór wiarygodnych i autentycznych postaci. I tak to powinno być robione. Co do treści politycznych lub nie w projekcie - projektant może nie chcieć zawierać żadnych treści ideologicznych w swoim dziele, ale tak naprawdę jest to nie do uniknięcia. Przykład z autopsji: nikt zdrowo myślący nie wziąłby Supernatural za serial zaangażowany ideologicznie. Jednak moja znajoma napisała całą pracę magisterską na temat wzorców męskości w nim zawartych. To, że ktoś nie zamierza zawierać ideologii w swoim dziele, nie znaczy, że tej ideologii tam nie ma. Co do Beat Cop - nie chodzi o sam fakt istnienia czarnych gangów, ale za naprawdę fatalny sposób ich przedstawienia. Po przejściu tej gry miałem wrażenie, że w wyobrażeniach twórców gry wszyscy czarnoskórzy to prostytutki i złodzieje. Na tle dziesiątek filmów, seriali i gier, w których pojawiają się czarne gangi i miałem okazję się z nimi zapoznać, Beat Cop wyróżnia się skrajnie stereotypowym i jednostronnym przedstawieniem tych gangów.
  9. Nie nadążam na wszystkie komentarze odpowiadać, ale co do różnorodności rasowej w fantastycznych odpowiednikach Europy: w książkach Sapkowskiego, jeżeli się nie mylę, wspominano o np. zwierzętach takich jak zebry, podróżowano więc do miejsc analogicznych do Afryki. Poza tym w żadnym miejscu chyba nie wspomniano, jakiego koloru skóry są Zerrikanie - więc nic nie stałoby na przeszkodzie, żeby byli czarni.
  10. Co do tematu RE5: świadomie nie wspominałem o tej grze w swoich tekstach, bo jeszcze nie miałem okazji w nią zagrać. Jednak chciałbym zauważyć, że jeżeli gra miałaby być o tym, że biały koleś leci do Afryki i zabija czarnoskóre potwory, to mogłoby to być potencjalnie BARDZO rasistowskie. A wprowadzenie większej ilości białych zombie z jednej strony oddala niebezpieczeństwo (nawet przypadkowego) rasizmu, a z drugiej strony nie wpływa negatywnie na gameplay. Poza tym trzeba pamiętać, że w Afryce nie żyją tylko ludzie jednej rasy - dla przykładu, w RPA jest około 10% białych. Poza tym twórcy mają pełną władzę nad światem gry, więc nic nie stoi na przeszkodzie, żeby to fikcyjne państwo miało odbiegający od rzeczywistości odsetek ludzi o określonym pochodzeniu etnicznym. W Far Cry 2 spora część najemników, do których strzelaliśmy była biała, i chyba nie spotkałem nikogo, komu by to przeszkadzało.  Co do atmosfery pogromowej w Ełku - może gdyby to był pojedynczy przypadek, to nie rzucałbym takich słów. Ale tyle razy słyszałem o tym, że "do tych brudasów powinno się strzelać", że trzeba wprost mówić o fali rasizmu. Fala przemocy na tle rasowym lawinowo rośnie, więc nie uważam, żeby to była hiperbola.    
  11. To był po prostu gorzki żart ;)
  12. Ja bardzo chciałem, żeby to był dobry film, i długo starałem się przymykać oczy na różne potknięcia podczas seansu, ale jednak ten film zwyczajnie nie zasłużył na taryfę ulgową. I to nie żadna moda, nie ma przykazu od naczelnego na ilość negatywnych recenzji, które trzeba napisać ;)
  13. Co do walki w stylu drunken kung fu - ten aktor, Lewis Tan, starał się o rolę Danny'ego. Wielka szkoda, że ostatecznie tej roli nie dostał.
  14. Ale to jest sci-fi, nie musi się rządzić zasadami znanymi z naszej rzeczywistości. Poza tym penisem się nie ciągnie za spust, nie jest to przyrząd niezbędny żołnierzowi. 
  15. "Ile mamy kobiet w drużynie w pierwszym Mass Effect? Połowa. A ile jest powiedzmy w wojsku RP? Mniej niż 3 %." Odsetek Krogan w wojsku RP jest jeszcze mniejszy! Skandal! Fikcja nie musi trzymać się tych samych zasad, co rzeczywistość.