Starrysky

Gramowicz(ka)
  • Zawartość

    27
  • Dołączył

  • Ostatnio

Reputacja

0 Neutralna

O Starrysky

  • Ranga
    Robotnik
  1. Jeśli wszystkie informacje są tak aktualne jak te o gwincie to ja dziękuję za takie "newsy". "Czeka nas nowy tryb Arena"? Arena jest w gwincie od ponad miesiąca. "Ostatecznie studio uzyskało już wszystkie potrzebne zgody. Teraz pozostaje jedynie rozkochać w Gwincie [chińskich] graczy"? Chińczycy grali w gwinta już w zeszłym roku, np. Hanachann brał udział w pierwszym Gwent Open w sierpniu... Do tego takie potworki językowe jak "2017 rok kontynuację wielkich sukcesów".
  2. Gwint wciąż w becie, ostatni patch i komunikacja tak złe, że dwóch czołowych streamerów zrezygnowało z grania w ramach protestu - jeśli to miał być rok gwinta, to nie wróżę sukcesu.
  3. Proste gry? Tak! Interaktywne filmy? Tak! Quick-time events? Hell no! Nie mam nic przeciwko prostym grom z nieskomplikowaną mechaniką, ale wymuszanie klikania przycisków podczas filmu z jednej strony niszczy całe zaangażowanie w historię (bo cały czas człowiek jest w napięciu, żeby zdążyć wcisnąć jakiś losowy przecisk) a z drugiej nie ma absolutnie nic wspólnego z graniem (bo brak możliwości wyboru, strategii... innymi słowy jakiejkolwiek interakcji)
  4. Fajny popularno-naukowy artykuł :) z jednym się jednak nie zgodzę - jeśli będziemy mieć technologię pozwalającą nam odwiedzać planety w całej galaktyce, to z pewnością będziemy mieć co najmniej technologię podpinającą nam zmysły pod urządzenia zewnętrzne (a pewnie cali będziemy "zdigitalizowani"), więc wysłanie jakiegokolwiek łazika czy sondy = zejście na dół i zrobienie sobie selfie ;)
  5. https://www.google.pl/search?q=eskimo+masque&source=lnms&tbm=isch&sa=X&ved=0CAcQ_AUoAWoVChMIyoDY2c_xxgIVTFwsCh1dtwX-&biw=1366&bih=645
  6. > > > Gry mają być ucieczką od codzienności i rozrywką. > > > > Dlaczego? Dlatego, że tak powiedziałeś? > > Dla mnie tak jest. Oczywiście masz prawo mieć z goła inne podejście do gier. > Jednak samo zarzucenie mi, że tak ma być, nic nie wnosi do dyskusji. > Może np. podasz kilka tytułów gier, chociażby z tego roku, w które zagrałeś nie dla rozrywki > ? > Najlepiej takie, które nie są ucieczką od codzienności, tylko odzwierciedleniem rzeczywistości. > Podaj jakieś przykłady gier, które są egzemplifikacją Twojego zdania, proszę. Gry, które nie są wyłącznie rozrywką i nie uciekają od problemów naszego świata? Sporo indyków, choćby Braid czy The Path. Wysokobudżetowe stawiają głównie na grywalność (od której zależy poziom rozrywki), ale często też dotykają ważnych tematów (lepiej lub gorzej) - patrz Red Dead Redemption czy seria Deus Ex. Własne zdanie własnym zdaniem, ale gry nie są wyłącznie "ucieczką od codzienności" (chociaż zazwyczaj owszem). Gry też niczym nie "mają" być; każdy twórca robi co chce i tyle. Inna sprawa, że w grze, jak sama nazwa wskazuje, ważna jest rozgrywka, a ta w "artystycznych" grach bywa traktowana po macoszemu - ale przecież nie zawsze; przecież można gameplay uczynić itegralną częścią historii. I tu świetnie pasują moje powyższe przykłady: grywalność na drugim planie - The Path; historia komplementowana gameplayem - Braid.
  7. Chciałbym dostać ten film, ponieważ polecił go mi Erich von Däniken, mówiąc, że to świetny dokument :)
  8. To może być fajny pomysł, starszy Dante w czwórce (która notabene niezbyt mi się podobała przez zbyt "cukierkową" i "final fantasy"-ową grafikę) był sexy i twardzielem bardziej niż kiedykolwiek
  9. > hmm trochę szkoda ze to nie spinozaur ale ok . bratnia dusza!
  10. @aragorn14 właśnie. a poza tym jak dla mnie przyjemnością jest dotarcie do każdego zakątka w grze; często przystaję, żeby przyjrzeć się detalom mapy - informacja, że w przeciągu grania nie zobaczę nawet 1% świata raczej nie jest niczym, co by mnie cieszyło.
  11. Jeśli chodzi o demo, to wywołało we mnie mieszane uczucia, niestety widać, że nad grą pracują tylko trzy osoby. Moje przemyślenia pod poprzednim newsem: http://forum.gram.pl/forum_post.asp?tid=95220#end :)
  12. Okej, pobrałem, przegrałem, napisałem kilka luźnych uwag czy też bardzo niedbałą recenzję - może OhNoo natknie się i przeczyta, chociaż obawiam się, że jest już za późno na jakiekolwiek drastyczne zmiany: Tuż obok siebie toporne stylizyzacje na dawny, podniosły język ("...gdy naszej przez życie podróży kres niehybny (sic!) nadejdzie."), a zaraz potem zupełnie potoczne wyrażenia ("Ej, ty w kapturze!"). W ogóle język mało lotny ("Kolejny przebudzony, który dozna cierpienia tortur... (...) Grzecznie czekaj na mój powrót. Niebawem powrócę. (...) Znalazłem rękę szkieleta. Kto wie? Może sie przyda."), z mnóstwem frazesów ("musisz tylko wejrzeć w głąb siebie, a na pewno znajdziesz odpowiedź", albo "Wciąż możesz tu odmienić swój los pomimo tego, że już dawno został zapisany na kartach księgi życia i śmierci."). Cała introdukcja jest zresztą przegadana i zbyt statyczna: skoro bohater nie pamięta nic poza jedną rzeźbą, można by po prostu np: pokazać urywek tej rzeźby, następnie podchodzącego strażnika, odgłos uderzenia, wyciemnienie, dźwięk łańcuchów i zamykanej klatki - koniec. Gra cierpi na nadmiar (wielkich) słów tam, gdzie wszystko mógłby opowiedzieć obraz. A co do obrazu - niektóre elementy graficznie bardzo ciekawe, oczywiste inspiracje beksińsko-gigero-podobnymi, ale w inspirowaniu się żadna hańba, tym bardziej, że mało jest gier w tych klimatach. Jeśli już mowa o grach, to przypomina mi dark souls (projekty zbroi, lub: na początku gry przechadzamy się po więzieniu spotykając martwiaków), widoczna dbałość o detale i kilka naprawdę fajnych pomysłów (np. pochylone skały i deszcz ognia, tylko czemu koniecznie "Niebo wydaje się płakać ognistymi łzami"). Niestety, podobnie jak w warstwie językowej, tak i w wizualnej często ociera się o kicz (układanie pentagramu z promieni, anioł o krwawych łzach), a także razi "płaszczyznowość" i brak głębi (wszystko niemal jednakowo odległe, frontalnie wobec bohatera, który tez porusza się wyłącznie w jednej linii). Natomiast kilka elementów, chociażby ołtarzopodobne coś z alienem pojawiające się na sam koniec - prześliczne. Z drugorzędnych kwestii: brak reakcji otoczenia na moje starania (zagadka rozwiązana, martwiaki wciąż dają mi podpowiedzi i). Niezła, stonowana ścieżka dźwiękowa i bardzo dobrze dopasowane, choć niestety ubogie, odgłosy otoczenia. Podobnie ubogo w inwentarzu, (choć to może kwestia samego początku gry? Ale nawet jeśli, to:) wszystkie przedmioty, które się zbiera są zupełnie "do zagadek", a zupełnie nie "do fabuły" (oczywiste jest, że każdy przedmiot jest umieszczony w celu rozwiązania jakiejś zagadki, a często ich umieszczenie jest nielogiczne. O ile rozumiem, że ktoś mógł chcieć ukryć przed innymi kamienne serce, to rozrzucanie fragmentów lustra po całych lochach jest mało sensowne); zagadki natomiast bardzo proste i - znów - niestylowe (co robią w kłódce kręcące się zębatki; czemu poruszenie klatek w odpowiedniej kolejności miałoby podnieść poziom wody w studni itd.). Bardzo fajnie, że zebrało się parę osób, którym się chciało i po projekcie zdecydowanie widać, że jest robiony z pasją. Tylko odniosłem wrażenie, że zabrakło przesiewu; kogoś, kto wyłowiłby dobre pomysły i wyrzucił złe oraz przypilnował, żeby całość miała ręce i nogi. Póki co, mam wrażenie, że twórcy nazbyt kochali swoje pomysły, żeby obiektywnie je ocenić, a mniej dla nich ważne elementy robili na szybko i "żeby były". Być może przydałoby się też zatrudnić osobnych ludzi do fabuły albo gameplay''u, bo wygląda na to, że prym wiedzie pan(i) grafik :)
  13. Mnie się podoba ta kolorowość:) skyrim był tak szarobury, że nie wiedziałem, na co patrzę, bo wszystko mi się zlewało. Fajnie, że teren jest zróżnicowany, są ładne pomysły wizualne (chociażby grota w 9:49). Niestety walka ze smokiem, jak zauważył saborcat-14, strasznie powolna, przydałoby się więcej dynamiki i bardziej zróżnicowane ataki potwora - może to kwestia niskiego poziomu trudności, ale niestety nie wydaje mi się.