Zaloguj się, aby obserwować  
Obserwujący 0
Gram.pl

Pillars of Eternity - recenzja

88 postów w tym temacie

"czas wczytywania rośnie wprost proporcjonalnie do czasu gry" to znany bug ktory ma zostac poproawiony w najnowszym patchu, nie chodzi tu o dlugosc rozgrywki a o ilosc uzywanych slotow save, jesli co chiwle tworzysz nowy bedzie sie dlugo wczytywalo jesli bedziesz uzywal 2-3 nie bedzie to mialo wplywu.

0

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Cudna grafika ;) Szkoda, że mój laptop tego nie uciągnie :/ Ale dalej zostaje Baldur :)

0

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Największym problemem jest polska wersja językowa. Nie mam dostępu do wersji angielskiej, ale jestem pewien, że niektóre kwestie nie tyle zawierają literówki, co utraciły pierwotny sens. Im dalej w grze, tym gorzej. Pada jedna wypowiedź, potem druga, potem trzecia. Każda o czym innym, niezwiązana z poprzednią, poruszający jakby inne zagadnienie. Odpowiadam, używając opcji wymagającej odpowiedniej liczby punktów cechy lub umiejętności. Odpowiedź jest równie pokraczna jak słowa npc. Udaje mi się przekonać rozmówcę do zmiany zdania. Jakbyśmy nie rozmawiali, a prowadzili dwa monologi.

0

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Popraw mnie jesli sie myle. W tym co napisales przed recenzja twierdziles ze zarzadzanie Twierdza jest prawie tak rozbudowane co w grze strategicznej ''Twierdza'' a teraz piszesz ze jest to ''Ot miły, choć mało znaczący dodatek.'' Wiec jak jest z ta Twierdza w koncu?

Chcialbym tez wiedziec ile czasu zajelo Ci przejscie gry?

0

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

"czas wczytywania rośnie wprost proporcjonalnie do czasu gry"
Wchodzimy c: użytkownicy / nazwa profilu / zapisane gry / Pillars of Eternity i wywalamy co najmniej polowe save''ów. Po kłopocie.

0

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dnia 08.04.2015 o 18:39, Jave napisał:

Największym problemem jest polska wersja językowa. Nie mam dostępu do wersji angielskiej,
ale jestem pewien, że niektóre kwestie nie tyle zawierają literówki, co utraciły pierwotny
sens. Im dalej w grze, tym gorzej. Pada jedna wypowiedź, potem druga, potem trzecia.
Każda o czym innym, niezwiązana z poprzednią, poruszający jakby inne zagadnienie. Odpowiadam,
używając opcji wymagającej odpowiedniej liczby punktów cechy lub umiejętności. Odpowiedź
jest równie pokraczna jak słowa npc. Udaje mi się przekonać rozmówcę do zmiany zdania.
Jakbyśmy nie rozmawiali, a prowadzili dwa monologi.

wut? W opcjach powinno dać się wybrać język.

0

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Muszę powiedzieć, że całkowicie zgadzam się z oceną 9. Co więcej, chętnie kopnąłbym Obsidian w cztery litery za to, że nie mogę dać grze oceny 10/10. Dlaczego tak olano betatesty? Dlaczego nie poprawiono zachowania postaci podczas walki? I skąd takie wymagania sprzętowe? Dlaczego ta gra uruchamia mi się dłużej niż AC Unity? :D

Natomiast gra jest niesamowicie grywalna - przez pierwszy tydzień nie mogłem się od niej oderwać. Znakomity klimat, świetnie opowiedziana historia, ciekawe zadania (główne i poboczne), złożony świat gry (choć tutaj jeszcze długa droga przed Obsidianem). Szkoda tylko, że inni bohaterowie nie zapadają tak w pamięć (najciekawszy chyba jest Niezłomny), brak jest cyklu dobowego (po tylu latach oczekiwałbym takiego usprawnienia), a awans kończy się na 12 poziomie (nieco mało, oby dodatki ten limit podnosiły).

W każdym razie gra jest obowiązkowa dla wszystkich fanów erpegów. Bałem się czy powrót do rzutu izometrycznego nie będzie dla mnie bolesny, ale okazał się wspaniałym przeżyciem.
Może i gra jest śmiertelnie poważna, nie ma tam klimatu Larianów, ale przynajmniej nie wynudziła mnie po 35 godzinach jak ostatnie Divinity, po 50 godzinach wciąż mam ochotę do gry.
Aktywna pauza, w przeciwieństwie do tur, zapewnia większą dynamikę starć i żaluję, że w Tides of Numenera jej nie będzie.

0

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Meloman starych gier zrobił recke i 9 dał gdyby zagrał w to jakiś gimbus to dałby 3 - 4 ; taka prawda; grą roku to nie będzie ale starzy wyjadacze znowu mogą poczuć się jak 15 lat temu

0

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

A myślałem, że tylko ja nie do końca ogarniam niektóre dialogi :D Czasami rzeczywiście odpowiedzi nie do końca zgadzają się z tematem rozmowy, ale tragedii nie ma.
Polska wersja trzyma poziom, jednak jest wykonana po prostu niechlujnie - zostawiono w wielu miejscach oryginalne zwroty.

@Verbatim
Gram na trudnym i powiem szczerze, że może tylko z 3 czy 4 walki sprawily mi duży problem, a gdybym nie oszczędzał zaklęc, to pewnie tylko 1 :D

0

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dnia 08.04.2015 o 18:50, pawbuk napisał:

Muszę powiedzieć, że całkowicie zgadzam się z oceną 9. Co więcej, chętnie kopnąłbym Obsidian
w cztery litery za to, że nie mogę dać grze oceny 10/10. Dlaczego tak olano betatesty?
Dlaczego nie poprawiono zachowania postaci podczas walki? I skąd takie wymagania sprzętowe?
Dlaczego ta gra uruchamia mi się dłużej niż AC Unity? :D

well, unity.
W sensie silnik.
Może po jednej grze tak tego nie widać, ale jak już gra się w którąś i wszędzie te same problemy (wasteland, eternity, road redemption) to to raczej nie jest już wina devsów.

0

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

> Największym problemem jest polska wersja językowa. Nie mam dostępu do wersji angielskiej,
> ale jestem pewien, że niektóre kwestie nie tyle zawierają literówki, co utraciły pierwotny
> sens. Im dalej w grze, tym gorzej. Pada jedna wypowiedź, potem druga, potem trzecia.
> Każda o czym innym, niezwiązana z poprzednią, poruszający jakby inne zagadnienie. Odpowiadam,
> używając opcji wymagającej odpowiedniej liczby punktów cechy lub umiejętności. Odpowiedź
> jest równie pokraczna jak słowa npc. Udaje mi się przekonać rozmówcę do zmiany zdania.
> Jakbyśmy nie rozmawiali, a prowadzili dwa monologi.


coz, oczywiscie ze da sie zmienic jezyk... ale tylko jesli gra sie na oryginale. :) Swoja droga musi byc stara jakas wersja bo w oryginale tlumaczenie polskie jest swietne.

0

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

PoE to kolejna gra, która samym swoim istnieniem udowadnia, jak bezdennie głupi i nonsensowny jest system walki oparty na czasie rzeczywistym z pauzą. Skoro i tak zmusza się użytkownika do wciskania spacji co 0,5 sekundy, by mógł nadążyć za tym, co wyrabia się na ekranie i oszacować możliwości taktyczne, dlaczego - do jasnej ciasnej - od razu nie oprzeć walki na turach/fazach (patrz Wizardry)? Bo duże dzieci z nostalgią patrzą na starcia w grach opartych na silniku Infinity (beznadziejne pod względem mechaniki, nieczytelne i chaotyczne nawet w momencie premiery, na których każdy obeznany z grami cRPG psy wieszał)?

Faktu to nie zmienia, że PoE - obok Cities:Skylines - to bezapelacyjnie najlepsza gra wydana w tym roku, a w gatunku cRPG prawdziwy rodzynek, na który czekało się od lat. Nie zaserwowano nam "powtórki z rozgrywki", ale tchnięto w gatunek nowe życie. RtwP z serca nie znoszę ze względów przedstawionych wyżej, ale mimo wszystko - brawa, gdyż się należą.

0

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Gra dość przyjemna. Zadania główne i poboczne robiło się z przyjemnością. Niemniej muszę przyznać, że pod koniec byłem już troszkę znudzony i nie miałem ochoty grać. jednokrotna gra Barbarzyńcom zajęła mi ok. 50h, mogło być dłużej lub krócej w zależności od chęci do czytania książek i przeklikiwania dialogów ;). W grze napotkałem ze 2 pokaźne bugi, które uniemożliwiły mi wykonanie zadania:
1) warownia raedrika - po walce nie mogłem opuścić w żaden sposób warowni, a każda próba kończyła się zwiechą. Co ciekawe dla zabawy po wczytaniu wcześniejszego save i cofnięciu postępów o kilka godzin udało się quest zakończyć.
2) zadanie dla edera - pomimo stosunkowo wysokiej opinii w zatoce buntu jak i również spełnienia wymagań związanych z atrybutem archiwista nie chciał mi przekazać potrzebnych informacji.

0

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

> PoE to kolejna gra, która samym swoim istnieniem udowadnia, jak bezdennie głupi i nonsensowny
> jest system walki oparty na czasie rzeczywistym z pauzą. Skoro i tak zmusza się użytkownika
> do wciskania spacji co 0,5 sekundy, by mógł nadążyć za tym, co wyrabia się na ekranie
> i oszacować możliwości taktyczne, dlaczego - do jasnej ciasnej - od razu nie oprzeć walki
> na turach/fazach (patrz Wizardry)? Bo duże dzieci z nostalgią patrzą na starcia w grach
> opartych na silniku Infinity (beznadziejne pod względem mechaniki, nieczytelne i chaotyczne
> nawet w momencie premiery, na których każdy obeznany z grami cRPG psy wieszał)?

To pojechales po bandzie, zupelnie sie z toba nie zgodze PoEt idealnie udowania ze gry turowe sa nudne i oklepane a rpgi powinny isc w kierunku bardziej realistycznej i duzo bardziej dynamicznej walki opartej na czasie rzeczywistym z aktywna pauza.

0

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

> PoE to kolejna gra, która samym swoim istnieniem udowadnia, jak bezdennie głupi i nonsensowny
> jest system walki oparty na czasie rzeczywistym z pauzą. Skoro i tak zmusza się użytkownika
> do wciskania spacji co 0,5 sekundy, by mógł nadążyć za tym, co wyrabia się na ekranie
> i oszacować możliwości taktyczne, dlaczego - do jasnej ciasnej - od razu nie oprzeć walki
> na turach/fazach (patrz Wizardry)? Bo duże dzieci z nostalgią patrzą na starcia w grach
> opartych na silniku Infinity (beznadziejne pod względem mechaniki, nieczytelne i chaotyczne
> nawet w momencie premiery, na których każdy obeznany z grami cRPG psy wieszał)?
Mało kto zdaje sobie sprawę, że tak gry oparte na Infinity Engine jak i Pillars of Eternity rzeczywiście toczą walkę w systemie turowym, z tą różnicą, że tura wszystkich uczestników starcia rozgrywa się jednocześnie - ale wciąż są ograniczani ograniczeniem ilości akcji w czasie. Tak gry na Infinity Engine miały sztywne wyjęte z AD&D i D&D 6 sekundowe rundy (a inicjatywę określało opóźnienie broni i czas rzucania zaklęcia - lub w ID II ilość ataków na rundę i czas rzucania zaklęcia). Tak Pillars of Eternity opiera inicjatywę o system dwufazowy - akcja i faza odzyskiwania gotowości przypadająca między każdą kolejną akcją (czasy te determinowane są przez kilka czynników mechaniki zastosowanego systemu).

Walki mogły się wydawać chaotyczne i wieszał na nich psy każdy obeznany z grami "cRPG", ale właśnie gry z Infinity Engine oraz Pillars of Eternity w założeniu są najbliżej zbliżone do ówczesnych systemów p&p, czyli prawdziwych RPG i implementowały ich mechanikę (lub jak PoE) mocno się nią inspirowały.

0

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dnia 08.04.2015 o 19:34, LoBo_ktj napisał:

gry turowe sa nudne i oklepane


Tak jak czytanie, złożone systemy rozwoju postaci, posługiwanie się mapą czy robienie notatek. Ta, już to słyszałem. Mów do mnie jeszcze.

Dnia 08.04.2015 o 19:34, LoBo_ktj napisał:

a rpgi powinny isc w kierunku bardziej realistycznej


Za chwilę usłyszę, że "bullet time" w Max Payne to też szczyt realizmu.

Dnia 08.04.2015 o 19:34, LoBo_ktj napisał:

i duzo bardziej dynamicznej


Pauzując co pół sekundy? A, zapomniałem, pomiar APM i te sprawy...

>walki opartej na czasie rzeczywistym z aktywna pauza.

No i siłą rzeczy (i "dewolucji") doczekaliśmy się w końcu kwiatków pokroju Mass Effect tudzież innego badziewia. Wybacz, nie zgodzę się z Twymi - jakże przekonującymi - argumentami.

@Silvaren

Dnia 08.04.2015 o 19:34, LoBo_ktj napisał:

w założeniu są najbliżej zbliżone do ówczesnych systemów p&p, czyli prawdziwych RPG i implementowały ich mechanikę (lub jak PoE) mocno się nią inspirowały.


????!!!!
Powtórz proszę, bo chyba nie do końca rozumiem, co usiłujesz mi przekazać (albo niewiele wiesz o systemach p&p).

0

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zaloguj się, aby obserwować  
Obserwujący 0