Zaloguj się, aby obserwować  
Gram.pl

Czy gracze naprawdę są tacy chamscy? Felieton Trafienie Krytyczne

36 postów w tym temacie

Ludzie mają zwyczaj niszczyć wszystko, co użyteczne. Prędzej czy później robi się z tego śmietnik. Z Internetem jest tak samo. Z początku ocean www był czysty, ponieważ niewielu ludzi potrafiło z nim coś zrobić. W tej chwili wszyscy mają do niego dostęp, więc z oceanu robi się bagno, które wg mnie już zaczęło się wylewać spowrotem na nasze twarze. Odnalezienie użytecznych informacji w Sieci staje się coraz bardziej uciążliwe i bezowocne, ponieważ "lepiej" jest założyć setki, czy tysiące małych stron na jeden temat z nieprofesjonalnymi i niesprawdzonymi informacjami, niż zbudować jedną, ale za to rzetelną i użyteczną.

Co do chamstwa graczy (z wyjątkami): Było, jest i będzie. Wśród graczy (z wyjątkami), zwłaszcza wieloletnich graczy mmo/multiplayer itp. panuje trend traktowania nowych osób nie jako nowicjuszy, którym trzeba pomóc, ale jako debili, ponieważ "jak to można tego nie wiedzieć, przeciez to jest ***** takie proste, weź se obejrzyj na yt buraku".

Z tego powodu staram się nie wdawać z ludźmi w dyskusje w Internecie. Już wiele razy byłem potraktowany jak troll lub idiota, ponieważ ośmieliłem się coś skomentować, lub zapytać o informacje. Szkoda nerwów. Lepiej od razu uderzyć na yt lub jakąś wiki i mieć święty spokój.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Panie Serafinie pozwolę sobię zacytować Pański kawałek tekstu i na niego odpowiedzieć dość krótko :) "Ilość chamstwa w tych komentarzach, ilość wulgarnych zaczepek, ilość prymitywizmu była dla mnie zaskoczeniem. Za takie komentarze, jakie tam były, na żywo dostaje się w twarz. A moderatorzy nawet nie reagowali. Ba, sami się dołączali. I jeszcze wyszydzali i wyśmiewali gościa, który zwrócił uwagę na to, jak właśnie chamsko się komentujący zwracają do dziewczyny. Wiecie, teksty na poziomie przysłowiowego „szarpałbym jak Reksio szynkę” tam leciały i to były jeszcze te bardziej uprzejme. Bagno. Szambo. Dosłownie. Dlaczego? Przecież nie powinno tego być, bo w oknie transmisji był feed z kamerki i było ją widać. I słychać. Więc mieli jej przekaz niewerbalny, nie? Powinni widzieć, jak ich niesamowicie wulgarne uwagi sprawiają jej przykrość. Tyle, że nie widzieli. Bo ona nie dawała tego po sobie poznać. Ignorowała je lub się uśmiechała. Zapytam ponownie – dlaczego? Nie wiem. Ale wydaje mi się, że dlatego, że jest przyzwyczajona, do tego, że tak właśnie wygląda komunikacja w tym medium. I oni też są przyzwyczajeni. Za bardzo przyzwyczajeni, obawiam się."

Dla czego ona się nie przejmowała i nic nie robiła sobie z tych chamskich zaczepek? bo gdyby zaczęła wdawać się w dyskusję z tymi trollami to mogło by dojść do tego że albo zniżyli by ją do tego samego poziomu chamstwa jakim oni się popisują albo by ją zaczęli wyśmiewać na tyle że co każdy stream by mogli to jej wypominać albo by jeszcze te trolle nagłośniły to innym trollom lub znajomym i by było jeszcze więcej takich wiader pomyj na jej Streamie...

Prawda jest taka że internet to w 90% nim jest wiadro pomyj a pozostałe 10% jakiś ciekawych tematów a walka z chamstwem w internecie to jak walka z wiatrakami... nigdy nie uda się tego ujażmić, więc najlepiej to olać aż taki troll znudzi się prowokować swój target ;].

Niektórzy do bycia chamem w internecie z tego wyrastają :). Ja dla tego też jak jakiś klan wymaga w grze bym używał TS'a staram się tego nie robić... ponieważ komunikacja z Polakami przez czaty głosowe kończy się wiochą taką samą w większości jaka jest w community Polskim na Polskich serwerach Counter-Strike w wszystkich wersjach...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

A nie jest przypadkiem zupełnie na odwrót? Ze to rzeczywistość przesącza nam się do Internetu? Skąd założenie, że ludzie na żywo są takimi, jacy są naprawdę? Przecież jest raczej dokładnie odwrotnie. Internet umożliwia im pokazanie swojego prawdziwego "ja", bo nie ponoszą za nie konsekwencji. Dla mnie wniosek jest dużo bardziej pesymistyczny i okrutny - Internet jest ok tylko ludzie są paskudni. Na żywo każdy z nas ma maskę - w Sieci może ją zdjąć i konsekwencje są dużo mniejsze. Gdyby ci wszyscy linczujący po forach internetowych mogli linczować w realu bezkarnie i bezproblemowo to dokładnie to by robili.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ja to widzę tak. Chcieliśmy wolnego, niekontrolowanego tak jak inne media, internetu gdzie ludzie moga być, mniej więcej, anonimowi. O taki walczyliśmy. I taka jest cena. 

Jedyne co możemy zrobić to stworzyć swoje małe bezpieczne wysepki pośród tego bagna. Strony z ograniczonym dostępem, moderowane. I samemu nie dać się "zeszmacić"

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Pieprzenie głupot. Zarejestrowałem się specjalnie po to, żeby odpisać Panu Serafinowi tylko to,że nie ogarnia co się dzieje wokół niego. Jakie chamstwo? Gdzie? Na onecie? To ktoś tam normalny zagląda jeszcze? Oprocz Jasiuw smietan i Serafinow z gier onet... Smieszne. Jakim w ogóle prawiem jest ten cytat napisany" Pewnie się zaraz obruszycie i zaprzeczycie, że nie, wcale nie, że nas, graczy, obrażam, szkaluję i w ogóle. Że może niektórzy są chamami, prostakami, pozbawionymi kultury osobistej i dobrych manier burakami. Ale nie wszyscy. To wyjątki. I nie można tak opisać całej społeczności. Niestety, nie jest to prawda. Wręcz przeciwnie. Wyjątkami są ci, którzy właśnie chamscy i wulgarni nie są. A dlaczego jestem tego taki pewien? To proste. W Internecie wszyscy są chamscy. To jest niestety cecha tego medium, konsekwencja tego, czym Internet jest, jakim jest środkiem komunikacji. Sprzyja chamstwu. Tutaj już chyba, nie zaprzeczycie, czyż nie? "  To reddit czy 4chan to jest wykladnia internetów? hmmm to chyba się nie znam. Ale chamstwa w necie nie spotkałem od dawna. Ale widze, że Pan dziennikarzyna pucuje się na chama!( oprocz tego wstępu nie przeczytałem dalej bo uważam, że nie potrafi Pan pisać o grach. Zreszta pamietam Panan z Onetu o gierkach i pieprzył Pan tak samo, a niby tyle lat mineło...) . Pan jest CHAM! i tyle w temacie. Niech Pan nie zwala winy na internety. Wyrocznia z Delf hehehe. 7/10 yhy.

  • Upvote 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

I zyeby nie było. Tak uważam się za ignoranta bo nie przycztałem Pana wypocin. Ale clickbait jest także spoko. Dziwne zwyczje widze panują przy Pana artykułach. Jam jest znawca i wyrocznia. Tylko mnie słuchajta wioskowe głupki! Pokory i racjonalnego myslenia(wiem, że o to trudno skoro chusteczkę się robi a hajs się zgadza). Przecież tego się czytać nie da. Ale kliknięcie i chwytliwy tytuł jest. Achhh jaki Pan jest niekomformistyczny ułaa. Dziekuje dobranoc.

ps. jak można skasować tutaj konto?;]

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
25 minut temu, linderoth88 napisał:

Ale chamstwa w necie nie spotkałem od dawna.

Dlatego sam postanowiłeś dać jego przykład?

Ja mam wrażenie, że kiedyś było inaczej. Jak zaczynałem swoją przygodę z legendarnym W:ET wraz z kumplami, graliśmy beznadziejnie. K/D w okolicach 1/20. Jakiś gościu z Holandii zaczął nam pomagać, tłumaczyć, nawet pokazywał trickjumpy. Niewyobrażalne w dzisiejszych czasach.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

Ja mam wrażenie, że kiedyś było inaczej. Jak zaczynałem swoją przygodę z legendarnym W:ET wraz z kumplami, graliśmy beznadziejnie. K/D w okolicach 1/20. Jakiś gościu z Holandii zaczął nam pomagać, tłumaczyć, nawet pokazywał trickjumpy. Niewyobrażalne w dzisiejszych czasach.

No nie wiem, czy tak różowo było :) Pamiętam doskonale, jakie srogie kalumnie i potwarze lecały na kolegów z drużyny, gdy grało się Axis na Railgunie, a team przyzwyczajony do obrony na pozostałych mapach grał pasywnie i nie leciał za wagonikiem :) A pamiętam, bo sam je rzucałem :D

A tak serio, to masz rację. Kiedyś tak nie było. Możliwe, że dlatego, że wtedy internet był relatywnie drogi, podobnie jak komputery. I nie chcę stawiać znaku równości między kulturą osobistą a lepszą sytuacją materialną, ale co tu dużo gadać, mogło mieć to jakiś wpływ

@linderoth88 - nie pamiętam, żeby ktoś się bardziej uroczo i definitywnie sam zaorał w komentarzach. Brawo! :) Naprawdę, nie mam już nic do dodania :)

@SpiralArchitect - to całkiem możliwe... Ale tak szczerze? To zbyt paskudna perspektywa. Wolę jednak myśleć, że to wina sygnałów niewerbalnych, która zakłóca komunikację.

  • Downvote 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ależ oczywiście, że się zaorałem sam Panie Serafin, tak jak Pan kilkoma felietonami wczesniej;] To, że moję dwa komentarze obnarzyły mnie jako wsioka spływa po mnnie. A po Panu kszta krytyki( i to nie odemnie broń mnie Jahwe) tak już nie spływa. I tyle. Ja pomimo mojej ignorancji mam do siebie dystans(hyh glupi ma lżej), a Pan? hmmm po Pana wpisach śmiem w to wątpić.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Serafin wysmarował felieton o chamskim zachowaniu.
Serafin, ludzie.

Czy można pokazać bardziej skrajny przejaw hipokryzji?

I do tego jeszcze widzę rewelacje, że Serafin pochodzi z tego łajna zwanego onet?

Nie potrafię na zawołanie fizycznie zwymiotować, ale czytając takie coś...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Pozwolę sobie sparafrazować:
Czy redaktorzy gram.pl naprawdę są tacy chamscy?
Proste pytanie, jeszcze prostsza odpowiedź. Tak są, jak najbardziej.
9_9

Z tą przewagą komunikacji niewerbalnej w rozmowie to wierutna bzdura, co zresztą pisałem pod którymś z poprzednich felietonów, ale niektórzy są wyjątkowo odporni na przyswajanie nowej wiedzy. 
No i kolejny "materiał dowodowy" dopasowany pod wcześniej ułożoną tezę - sieć to zło, ludzie to chamy przez sieć, ludzie nie klaszczą przez sieć. Na szczęście w pobliżu był Pan Serafin, którego od dzisiaj wielbią nagłówki w gazetach: Bohaterski redaktor daje pokaz odwagi i kultury klaszcząc po występie cosplayerki. 
Ja z kolei zapytam, co to za obowiązek klaskania po każdym występie? Takie bezmyślne podłapywanie klaskania od innych ludzi raczej świadczy o prymitywnych instynktach stadnych, a nie jakiejś wyższej formie rozwoju kulturowego. Jeśli chcielibyśmy klaskać przy każdej okazji, gdy ktoś włoży w coś wysiłek, to ja od dzisiaj klaszczę mojemu psu po zrobieniu kupy, mojej dziewczynie po zrobieniu obiadu i kierowcy autobusu po zatrzymaniu się równolegle do przystanku. Stawiam dolary przeciwko kasztanom, że Pan redaktor jest jednocześnie śmiertelnym wrogiem zwyczaju klaskania przez Polaków po udanym lądowaniu samolotu, bo uważa to za straszny obciach i wiochę.
Otóż aplauz i brawo należą się za występ, który się, uwaga - podoba. Doceniamy artystę? Dajmy temu wyraz.
Może Pani cosplayerka nie zrobiła furory? Ludzie nie byli jakoś specjalnie zachwyceni lub uważali, że widzieli lepsze występy? Oczywiście takiej opcji autor nie bierze pod uwagę, bo przecież trzeba było pokazać, że ludzie to chamy, a sieć jest temu współwinna! Wyjątkowo mętny i luźny związek pomiędzy jednym a drugim, jeśli mnie spytać, ale co ja tam wiem - ważne, że całość pasuje do postawionej na wstępie artykułu diagnozy.

  • Upvote 2

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Większego generalizowania, uogólniania i naciągania treści pod tezę dawno już nie widziałem. Autor stwierdza dobitnie, z pozycji istoty wszechwiedzącej, że WSZYSCY gracze są chamscy w internecie. A ci, którzy nie są, to wyjątki. Na tyle nieliczne, że nie warto nawet o nich wspominać i mogą stanowić błąd statystyczny w udowadnianiu twierdzenia głównego.

Cóż... bardzo ciekawe założenie. Czyli tak: jestem graczem, wypowiadam się w internecie, ergo - jestem chamem. Czy tak, drogi Autorze? Z Twojego tekstu jasno wynika, że każdy, kto spełnia dwa pierwsze warunki w efekcie staje się chamem, bo - jak to ładnie określiłeś "internet sprzyja chamstwu"!

Pozwolę sobie być innego zdania. Po pierwsze: kultura osobista jest rzeczą nabytą i każdy zdrowy na umyśle, względnie normalnie myślący człowiek nie zachowuje się jak burak, sypiąc inwektywami i obrażając ile wlezie oponenta tylko dlatego że "może", bo internet zapewnia mu względną anonimowość. To kwestia wyznawanych zasad i własnej moralności oraz etyki. Po drugie: odnosząc Twoją tezę bezpośrednio do Ciebie - przyznajesz się do bycia chamem w sieci, bo jesteś graczem i wypowiadasz się w internecie? Jesteś chamem, bo możesz? Czy też może uważasz, że zaliczasz się właśnie do tych nielicznych wyjątków, którzy to niby chamscy nie są? Po trzecie: idąc Twoim tokiem rozumowania - czy gdybyś usłyszał od kogoś, że mozesz zabić dowolną osobę bez konsekwecji, zrobiłbyś to? Skoro bowiem można, skoro przyzwolenie jest i brak konsekwencji, to co stoi na przeszkodzie?

I jeszcze:

"Internet jest siedliskiem chamstwa. Z wiadomych powodów. Nawet naprawdę uprzejmi, spokojni i mili na żywo ludzie, zmieniają się w nim w plujących jadem buraków. To wiemy."

A na jakiej podstawie wysuwasz taki wniosek? Przeprowadziłeś badania? I kim są ci wszyscy, o których mówisz "WIEMY"? Ilu ich jest? Skąd to wiedzą? Co daje Ci podstawy do tego, by uważać, że twoje założenia odnoszą się do WSZYSTKICH graczy? Bo tak i już? Komentarze piszą osoby bezposrednio zainteresowane. Nie przyszło Ci na myśl, że ci, którzy mają więcej kultury osobistej, nie są chamami i burakami, po prostu się nie wypowiadają? Bo doskonale wiedzą, że we wszechobecnej stercie gnoju ich wpisy przemkną bez echa, pozostaną niezauważone? Podobnie jak wiele celnych i uargumentowanych komentarzy do Twoich tekstów, które pomijasz milczeniem, udając, że ich nie widzisz, lub ich nie ma.

"W Internecie wszyscy są chamscy."

Tak napisałeś na początku. Autorytatywnie, chamsko i bezczelnie. A ja uważam, że szkalujesz i obrażasz graczy, pisząc w ten sposób i wrzucając wszystkich do jednego, śmierdzącego worka. Ale zapewne na to właśnie liczyłeś, prawda? Że pojawi się oburzenie, że komentarze zaczną się sypać, a licznik kliknięć rosnąć?

  • Upvote 2

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Kolejny artykuł, który tak naprawdę jest jednym wielkim trollingiem i clickbaitem. Pan Serafin powoli staje się takim Plikotem czy też Niesiołowskim dziennikarstwa growego. Czy ten serwis już tak słabo ciągnie, że redaktorzy muszą się chwytać takich prostackich sposobów na podniesienie klikalności i zwiększenie ilości odsłon?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

O ile się nie mylę, to recenzował pan grę Mass Effect Andromeda. Z tego co pamiętam nie przebierał pan w słowach, a grę zmieszał pan z błotem. Byłby pan gotów stanąć twarzą w twarz przed zespołem tworzącym tę grę i wygłosić taką samą recenzję?

A oto kilka cytatów z Pańskiej recenzji:

"Mass Effect zawsze był głupiutki."

"gra jest durna niesłychanie"

"Andromeda jest tak boleśnie pozbawiona kreatywności, polotu i własnych pomysłów, że aż chce się oczy ze zdumienia przecierać."

"Każda z tych rzeczy osobno byłaby dość sporą wadą. A razem? Razem są po prostu porażką."

"I gdyby to było wszystko, co się w grze zawiera, to nawet pomimo porażającego braku kreatywności i tego, że gra jest zwyczajną kopią wszystkich poprzednich produkcji BioWare, jakoś by się jeszcze dało grać"

"Trzy czwarte zadań i czynności, które zostaną nam zlecone, to zwykłe śmieci." (ciekawe jak by na to zareagowała osoba, która te zadania tworzyła)

"Śmieci. Po prostu śmieci"

"Ryder to postać tak idealnie pozbawiona charakteru i jakiejkolwiek charyzmy, że aż słabo się robi. "

"Gry ma się serdecznie dość już po kilkunastu godzinach,"

"w Mass Effect: Andromeda musimy przez kilka godzin grzebać w jakichś ekskrementach, żeby się tylko coś w końcu wydarzyło"

"nie spodziewałem się, że BioWare zrobi z kontynuacji było nie było porządnej serii Mass Effect, coś, w co po prostu nie chce się grać."

"75% zawartości to śmieci"

"fabuła dla przedszkolaków"

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
7 minut temu, Primo3001 napisał:

O ile się nie mylę, to recenzował pan grę Mass Effect Andromeda. Z tego co pamiętam nie przebierał pan w słowach, a grę zmieszał pan z błotem. Byłby pan gotów stanąć twarzą w twarz przed zespołem tworzącym tę grę i wygłosić taką samą recenzję?

A oto kilka cytatów z Pańskiej recenzji:

"Mass Effect zawsze był głupiutki."

"gra jest durna niesłychanie"

"Andromeda jest tak boleśnie pozbawiona kreatywności, polotu i własnych pomysłów, że aż chce się oczy ze zdumienia przecierać."

"Każda z tych rzeczy osobno byłaby dość sporą wadą. A razem? Razem są po prostu porażką."

"I gdyby to było wszystko, co się w grze zawiera, to nawet pomimo porażającego braku kreatywności i tego, że gra jest zwyczajną kopią wszystkich poprzednich produkcji BioWare, jakoś by się jeszcze dało grać"

"Trzy czwarte zadań i czynności, które zostaną nam zlecone, to zwykłe śmieci." (ciekawe jak by na to zareagowała osoba, która te zadania tworzyła)

"Śmieci. Po prostu śmieci"

"Ryder to postać tak idealnie pozbawiona charakteru i jakiejkolwiek charyzmy, że aż słabo się robi. "

"Gry ma się serdecznie dość już po kilkunastu godzinach,"

"w Mass Effect: Andromeda musimy przez kilka godzin grzebać w jakichś ekskrementach, żeby się tylko coś w końcu wydarzyło"

"nie spodziewałem się, że BioWare zrobi z kontynuacji było nie było porządnej serii Mass Effect, coś, w co po prostu nie chce się grać."

"75% zawartości to śmieci"

"fabuła dla przedszkolaków"

Wiesz, jedną z pierwszych rzeczy, których się uczy na szkoleniach z komunikacji jest różnica między krytyką osoby, a krytyką jej pracy. Ten artykuł (a właściwie chamstwo) nawiązuje głównie do tego pierwszego, załączone cytaty są tym drugim.

edit: Ale to też jest dobry pretekst żeby zwrócić uwagę, jak łatwo niektórzy komentujący przechodzą od krytyki tekstu to krytyki osoby

Edytowano przez One_of_the_Many

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Do weteranów gramu - pamiętacie chamskiego moderatora Wojmana?
Wyleciał z tego portalu za swoje zachowanie, co dla wielu był to oddech ulgi.

Czy nie czas, żeby zrobić to samo z Serafinem?
Tzn. jakim sposobem to się udało z Wojmanem?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

One_of_the_Many napisał:

7 minut temu, Primo3001 napisał:

O ile się nie mylę, to recenzował pan grę Mass Effect Andromeda. Z tego co pamiętam nie przebierał pan w słowach, a grę zmieszał pan z błotem. Byłby pan gotów stanąć twarzą w twarz przed zespołem tworzącym tę grę i wygłosić taką samą recenzję?

A oto kilka cytatów z Pańskiej recenzji:

"Mass Effect zawsze był głupiutki."

"gra jest durna niesłychanie"

"Andromeda jest tak boleśnie pozbawiona kreatywności, polotu i własnych pomysłów, że aż chce się oczy ze zdumienia przecierać."

"Każda z tych rzeczy osobno byłaby dość sporą wadą. A razem? Razem są po prostu porażką."

"I gdyby to było wszystko, co się w grze zawiera, to nawet pomimo porażającego braku kreatywności i tego, że gra jest zwyczajną kopią wszystkich poprzednich produkcji BioWare, jakoś by się jeszcze dało grać"

"Trzy czwarte zadań i czynności, które zostaną nam zlecone, to zwykłe śmieci." (ciekawe jak by na to zareagowała osoba, która te zadania tworzyła)

"Śmieci. Po prostu śmieci"

"Ryder to postać tak idealnie pozbawiona charakteru i jakiejkolwiek charyzmy, że aż słabo się robi. "

"Gry ma się serdecznie dość już po kilkunastu godzinach,"

"w Mass Effect: Andromeda musimy przez kilka godzin grzebać w jakichś ekskrementach, żeby się tylko coś w końcu wydarzyło"

"nie spodziewałem się, że BioWare zrobi z kontynuacji było nie było porządnej serii Mass Effect, coś, w co po prostu nie chce się grać."

"75% zawartości to śmieci"

"fabuła dla przedszkolaków"

Wiesz, jedną z pierwszych rzeczy, których się uczy na szkoleniach z komunikacji jest różnica między krytyką osoby, a krytyką jej pracy. Ten artykuł (a właściwie chamstwo) nawiązuje głównie do tego pierwszego, załączone cytaty są tym drugim.

edit: Ale to też jest dobry pretekst żeby zwrócić uwagę, jak łatwo niektórzy komentujący przechodzą od krytyki tekstu to krytyki osoby

Masz rację. Rzeczywiście zamiast do artykułu, przyczepiłem się do osoby. Nie było to zbyt kulturalne z mojej strony, za co serdecznie przepraszam, zwłaszcza, ze z samym artykułem w dużej mierze się zgadzam. Jednak nawet mimo to zaryzykuję stwierdzeniem, że tę recenzję można było napisac w bardziej dystyngowany sposób. Tak samo jak w przypadku przykładu z cosplayerami. Poniekąd również ocenia się raczej pracę, a nie osobę, jednak oceniając pracę w niewłaściwy sposób, można obrazić osobę, która tę pracę wykonywała.

Zamiast

"Trzy czwarte zadań i czynności, które zostaną nam zlecone, to zwykłe śmieci."

Można było napisać, że trzy czwarte zadań i czynności nie wnoszą do gry nic ciekawego a wykonywanie ich jest monotonne.

Ja zawsze bardzo cenię konstruktywną krytykę, gdyż jest ona bardzo ważna, dlatego zwracam na to uwagę.

 

Co do treści artykułu, to zgadzam się, że internet jest pełny chamstwa, jednak nie wydaje mi się, żeby większość internautów i graczy była chamska. Wiadome jest, że ludzie o skrajnych poglądach krzyczą najgłośniej i najczęściej, przez co wydaje się, że jest ich więcej. Myślę, że podobnie jest z chamstwem. Dobrze pamiętam, że kiedy przybyłem na jedno z polskich forów poświęcoconych serii Tomb Raider, mówiąc, że nowe Tomb Raidery mi się podobają, a te stare nie (zaznaczajac wielokrotnie, że jest to tylko moje zdanie), zostałem nazwany ignorantem i "osobą, która jeszcze nie ukończyła nawet gimnazjum". Dlaczego? Takie fora to często siedliska fanatyków, którzy myślą, że mają wyłączność na rację w kwestiach tak subiektywnych jak opinia na temat gry. I mimo, że jest tam też wielu porządnych użytkowników, to właśnie ci fanatycy krzyczą najgłośniej, przekrzykując wszystkich, którzy się z nimi nie zgadzają.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
17 godzin temu, KeyserSoze napisał:

No nie wiem, czy tak różowo było :) Pamiętam doskonale, jakie srogie kalumnie i potwarze lecały na kolegów z drużyny, gdy grało się Axis na Railgunie, a team przyzwyczajony do obrony na pozostałych mapach grał pasywnie i nie leciał za wagonikiem :) A pamiętam, bo sam je rzucałem :D

Wiadomo, różnie bywało. Z każdego czasami wychodzi cham. ;)

Ale ogólnie to była całkiem fajnie. Wchodziło się na serwer, wbijało v54 (Hi), ludzie odpowiadali, czasami ktoś, kogoś pochwalił (Great Shot!), a na koniec meczu ludzie wpisywali GG (bez sarkazmu), a o 'ez' nikt nie słyszał.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Zaloguj się, aby skomentować

Będziesz mógł dodać komentarz po zalogowaniu się



Zaloguj się
Zaloguj się, aby obserwować