Zaloguj się, aby obserwować  
Gram.pl

Witaj Anthem, żegnaj World of Warcraft. Felieton Trafienie Krytyczne

19 postów w tym temacie

" Ale ten gatunek jest właśnie w trakcie wymierania" - miliony Chińczyków i Koreańczyków mogą mieć inne zdanie na ten temat...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

No WoW umiera jak cholera, od 7 lat umiera i umrzec nie moze. Widze Serafin dalej w formie. Jak cos wg niego nie istnieje tzn ze tego nie ma. Serafin nie gra, to nikt nie gra :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

ta, WoW umiera, jedyny moment, który mógł na to wskazywać to dodatek Warlords of Draenor - po mocnym wejściu z przytupem i bardzo fajnymi rozwiązaniami zaprzestali dodawania contentu przez co szybko się nudziło, jednak Legion przywrócił go do formy, znowu pojawiają się kolejki na serwerach po "paczach", wszędzie mnóstwo ludzi robiący world questy, zbierających się przy instancjach czy raidach. O wiecznie zapchanym Dalaran, Orgrimmar czy Stormwind nie wspominając a gram na słabo zaludnionym serwerze. Chciałbym aby wszystkie gry tak pięknie umierały :) 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

a co do nudnego levelowania - polecam zagrać na oficjalnych serwerach blizzarda a nie na prywatnym serwerze, sporo questów ma bardzo pomysłową mechanikę i często bawię się przy nich lepiej niż na tzw. end-game :) 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

A jeszcze co do faktów, to ani jednej z wspomnianych w tekście tzw. "nowoczensych" mmo nie ma na liście najpopularniejszych obecnie masówek. Jest za to ToR i WoW, czyli tzw. stara szkoła.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ta jasne KOTOR, miał być WoW killerem, a jak wyszło w praktyce wszyscy wiemy -> nawet rok nie minął i gra została przeniesiona na model F2P. Natomiast WoW nadal na siebie zarabia w modelu abonamentu(12 lat). Szczerze posiadam WoW'a zagrałem przez ten miesiąc co był od razu z zakupem Battlechesta(wersja pudełka to ta z TBC i WoTLK na okładce - najlepsza wersja moim zdaniem) i ograłem ten 1 tydzień + 1 dzień co dawali za free. Na podstawie tego mogę stwierdzić, że gra umrze obecnie za jakieś 5-6 lat najwcześniej  i w tej kwestii mam na myśli przejście na system F2P. Anthem najpewniej skończy tak samo jak destiny albo gorzej co po ostatnim Mass Effect Andromeda może być bardziej niż prawdopodobne. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nalfein napisał:

A jeszcze co do faktów, to ani jednej z wspomnianych w tekście tzw. "nowoczensych" mmo nie ma na liście najpopularniejszych obecnie masówek. Jest za to ToR i WoW, czyli tzw. stara szkoła.

Co prawda się zgadzam, ale tak naprawdę nie masz danych do tego twierdzenia jako iż większość tych firm nie podaje żadnych statystyk.

A czemu nie są popularne? Bo nawet jak gra zapowiada się fajnie / jest fajna to wchodząc do eu/us (99% mmo produkuje się i wprowadza najpierw w azji) wydawcą zostają firmy znane z tego, że pierwsze czym się zajmują to item shop. Więc albo płacisz za sprzęt albo za potki i tym podobne (w jakieś grze ostatnio tak zrobili - nie jesteśmy p2w bo nie mamy itemów, ale masz dzienny limit expa/reputacji etc który można podnieść/usunąć potami z  item shopu...)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Pan Serafin mam wrażenie nie do końca wie, po co takowy system levelowania w gruncie rzeczy istnieje. Chodzi o to, że nie wszyscy ludzie, którzy tworzą nową postać to zapaleńcy, znający grę na pamięć. W niemałej części to ludzie, którzy dotychczas o samej grze, jej mechanice i wybranej postaci niewiele wiedzieli. No i rzecz jasna, ludzie z "endgame'u" porozumiewają się nieco innym językiem, niż takie nowe osoby. W ogóle grają inaczej. Wchodzą do raidu, instancji i prują do przodu nie patrząc na nic, bo wszystko już znają na pamięć. Jak takich nowych graczy wrzuciłoby się od razu do finalnej fazy gry, to większość z nich zrezygnowałaby z gry szybciej, niż przekonywali się do zagrania. A to przez natłok informacji. A to przez innych graczy wyzywających, że nie umieją grać. Po to właśnie jest proces levelowania. Żeby nowi gracze mogli oswoić się z grą, spokojnie poznać tajniki i głębię ich postaci i samej rozgrywki. Bo zawsze trzeba przyciagać do gry nowe osoby, a nie liczyć na to, ze starzy wyjadacze nigdy danej gry nie zostawią.

 

Słowo od siebie: Moim skromnym zdaniem, jeżeli zmiana całego sposoby gry postacią zajmuje "dwie minuty", to postaci same w sobie stają się nieciekawe. Gdzie tu przyjemność z gry, jeżeli bez zastanowienia możesz obrócić system do góry nogami? No, ale to już kwestia gustu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ilekroć ostatnimi czasy ktoś podsyła mi do poczytania teksty Pana Serafina, tym częściej odnoszę wrażenie, że pisze on tylko po to, aby wzbudzić kontrowersje i nabijać statystyki czytania artykułów tylko w taki sposób, że mało kto się z nim zgadza.
Właściwie ciężko będzie mi napisać coś innego od moich poprzedników. Ze strony wyżej wspomnianego autora aż kipi, w pewnym sensie, ignorancją do poruszonego tematu, w którym nawet najwidoczniej się nie zagłębił. I tak samo, jak już użytkownik Guminator napisał, chyba Pan Serafin nie wie, po co w takim World of Warcraft system levelowania w ogóle istnieje, co zresztą też dobrze wytłumaczył.
Gdyby WoW był "wadliwy", to ludzie by w niego nie grali. Albo miałby mało wyznawców. Tymczasem, każdy widzi jak jest. A statystyki znamy głównie z oficjalnych serwerów, a są jeszcze całe masy, naprawdę sporych serwerów prywatnych.
Co do porównania do World of Tanks, że WoW został nim wyparty, ponieważ jako jedna z kilku gier uczyniły endgame całą grą... przepraszam bardzo, ale czy Pan Sławek grał w ogóle w World of Tanks? Widział, czytał cokolwiek na temat tej gry? W WoT tym "endgame'm" jest granie klanówek, twierdz i kampanii, na których możemy się pojawiać tak naprawdę od VI tieru. Później w wyżej wspomnianych trybach dopiero tiery VIII i X. Ale jakoś do tych wyższych poziomów trzeba dotrzec, prawda? Trzeba je levelować, grać przez te XXX godzin. Nie zakłada się nowego konta i nie ma się dostępu do czołgów najwyższego poziomu. Taki World of Tanks czasem wymaga WIĘCEJ CZASU niż WoW, ponieważ czołgów, które możemy używać w różnych kombinacjach na danych trybach, jest cała masa. A w World of Warcraft wystarczy nam jedna postać, którą gramy od początku.

Naprawdę, z chęcią poruszyłbym ten temat bardziej, gdyby miał chociaż ręce i nogi. Nie chcę być złośliwy do granic możliwości, więc jeszcze tylko jedna sprawa. "Ale ten gatunek jest właśnie w trakcie wymierania, stopniowego, spokojnego i cichego. I ja osobiście nie będę po nim płakał, bo, jak już powiedziałem, był od samego początku źle pomyślany." Płakać, to nikt nie będzie jak Pan Serafin zrobi sobie przerwę w pisaniu i wróci po jakimś czasie, pisząc w końcu sensowniej. Bo momentami aż szkoda, że na tak fajny i szeroki temat, marnuje się czas na czytanie takich głupot.

Pozdrawiam serdecznie i życzę, aby kolejne Pańskie artykuły miały więcej rzetelnego i wartościowego przekazu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Cały artykuł jest wręcz żałosny - dawno tylu bzdur nie przeczytałem jednocześnie. I tyle.

Niech ten komentarz będzie takim "endgamem", czyli puenta bez rozpisywania powodów, bo szkoda słów. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Faajeczka napisał:

Cały artykuł jest wręcz żałosny - dawno tylu bzdur nie przeczytałem jednocześnie. I tyle.

Niech ten komentarz będzie takim "endgamem", czyli puenta bez rozpisywania powodów, bo szkoda słów. 

Serafin Ci odpisze zapewne, że skoro nie podajesz konkretów, to on nie będzie "zauważał" Twojego postu, ze względu na zerową wartość merytoryczną.

Standardowo bowiem z artykułu wynika: "ja się znam, wy się nie znacie, moja racja jest najmojsza" :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Serafin jeszcze tutaj istnieje?

Skończ człowieku się tu udzielać, mało ci jeszcze dowodów w postaci komentarzy, które dobitnie pokazują, że jesteś pośmiewiskiem?

Przestań tu pisać, tylko szkodzisz temu portalowi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Słabo mi się robi, jak myślę, że na tak fajnym portalu jak gram.pl, kóry wydaje się być daleki od wielkiej komercji, pieniędzy i szanuje swoją pracę (w przeciwieństwie do większośći komercyjnych mediów i gazet), są osoby, które wyraźnie stosują najniższe chwyty dziennikarskie, takie jak tutaj np. czyli zdenerwować ludzi kontrowersyjnym zdaniem po to aby nabijali komentarze pod artykułem o tym, jak bardzo są wzburzeni postawą autora. Ale skoro tu jestem to najwyraźniej działa...

Serafinie. W pierwszej kolejności wydaje mi się, że twoje przygotowanie do pisania tego felietonu było dość marne. Rozumiem, że możesz nie znać tytułów f2p, które kompletnie nie wpisują się w opis MMO, jaki dałeś, bo 99% z nich zapewne jednak się w niego wpisze. Ale znajomość takich tytułów jak Guild Wars 2 (gdzie wbicie 20 poziomu jest generalnie tutorialem i zapoznaniem z mechanikami gry, a end game zaczyna się właściwie wtedy kiedy gracz zechce), EVE Online (które wgl. nie ma poziomów a end game i early game różni się tylko skalą tego co robimy) wydaje mi się podstawą, jeżeli chce się pisać cokolwiek o grach MMO. Jest masa tytułów, które nie są klonami WoWa, jednak czasy, kiedy czekałem na otwarcie serwerów o 3 w nocy minęły gdzieś w technikum i nie mam juz  czasu i ochoty sprawdzać masy f2plejowego szajsu dla perełek. Wydaje mi się, że Tobie też nie, jednak ujmuje to rzetelności. Mocno.

Drugą rzeczą jaką chciałbym poruszyć, jest koncepcja MMO, której wydajesz się nie rozumieć, lub mamy tutaj strasznie odmienną definicję. Chciałbym skupić się na przedrostku "Massive", o którym zdarzają się niektórzy zapominać. Gry MMO zawsze było MASOWE i chodziło o to, żeby chociaż w miastach dało się to odczuć. Że nie jesteśmy sami z NPCami. Oczywiście, interakcje z innymi graczami stopniowo zostały ograniczane do kliknięć "add to party" i wklikania "ty, cya", a czasem nawet mniej, jednak to było. Czy dzisiaj, kiedy siedzimy w autobusie a każdy ma nos w telefonie, czy nie robimy tego samego? Nie jesteśmy sami w grupie? To jest znak czasów, nie gier MMO. A jednak samo poczucie, że w każdym momencie możemy coś powiedzieć publicznie, ktoś na to może zareagować, sama MOŻLIWOŚĆ interakcji zmienia grę kompletnie. Idąc dalej porównujesz takie gry jak Division, DayZ, League of Legends czy (pffff) Minecraft do gier MMO. Na prawdę? "Masowość" tych gier istnieje tylko w społecznośći, jaka się buduje wokół nich. Same gry są zakmnięte do lobby, roomów i są tak masowe jak gry na kurniku. To trochę tak, jakby mówić, że NFS wyprze WoTa bo ma lepszy model jazdy. To się nie dodaje.

I trzecim okropnym błędem tego felietonu jest Twoja postawa Serafinie. Piszesz to w charakterze "ja się znam", nie dając ŻADNYCH argumentów, że faktycznie się znasz. Do tego piszesz to o rzeczach, które podpadają pod nic innego jak gusta. Pisząc o tym jak bardzo bez sensu i głupi jest grind do max lvlu generalnie obrażasz tych wszystkich, którzy świetnie się przy takich zajęciach bawią. Bo, mimo, że totalnie zgadzam sie ze zdaniem, że jest to głupie, to sam pamiętam siebie klikającego stały zestaw przycisków w 9Dragons, czy naparzającego w Clicker Heroes na andku. To jest głupie, fakt. Ale głupie rzeczy też są cholera w życiu potrzebne. Nie wiem, nie lubię chodzić do opery, ale nie pisał bym o tym felietonu, że "Opera sie skończyła, bo kto jeszcze ogląda skrzeczące grubasy".

Zgadzam się z kilkoma stwierdzeniami, jak to, że koncepcja MMO poszła w złą stronę. Zamiast robić wirtualne platformy do życia jak EVE (które jakoby działa samoistnie, życie świata gry to życie graczy w niej siedzących), zaczęto robić wirtualne farmy cyfr z item shopami. Z tym, że dojście do end-game jest zazwyczaj mocno przesadzone, czy, że sam gatunek leci w dół razem z RTSami. To nie znaczy, że wymrze, nie znaczy, że nie ma dobrych MMO, że granie w MMO nie ma sensu. Przygodówki po swoistym czasie stagnacji, po przesyceniu nudnego syfu point n click też się obudziły i dały nam wiele oryginalnych, indie jak i AAA tytułów. Moim zdaniem to samo czeka świat MMO, ale jeszcze nie teraz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Jak wiele prywatnych serwerów posiada XP Rate X5, X10, X20? W WoTcie nabijanie Tierów jest inne niż rozwój postaci z tradycyjnych MMO. Tutaj od samego początku rywalizujemy z innymi. PVP nie zaczyna się od maksymalnego poziomu.

Również uważam, że te godziny bicia stad psów, grzybów, sępów czy pająków są niezbyt przyjemne. Są tacy którym się tego typu formułą podoba i trzeba to szanować. Niemniej jednak, wszystkie multi-pvp-surviwale pokroju Rusta, Arca, DayZ czy innych Playerunknownsów pozwalają wejść do właściwej gry w chwilę po rozpoczęciu.

W WoWie można to tłumaczyć zmuszeniem gracza do eksploracji świata. Szkoda tylko, że gracze się zmieniają i ci starsi znudzili się robieniem tego samego w podobnych lokacjach a młodszym niezbyt się chce zaczynać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
11 godzin temu, TylkoDzem napisał:

Słabo mi się robi, jak myślę, że na tak fajnym portalu jak gram.pl, kóry wydaje się być daleki od wielkiej komercji, pieniędzy i szanuje swoją pracę (w przeciwieństwie do większośći komercyjnych mediów i gazet), są osoby, które wyraźnie stosują najniższe chwyty dziennikarskie, takie jak tutaj np. czyli zdenerwować ludzi kontrowersyjnym zdaniem po to aby nabijali komentarze pod artykułem o tym, jak bardzo są wzburzeni postawą autora. 

 

To wyraźnie nie byłeś tutaj w czasach, gdy gram.pl było własnością CD Projektu. Albo i później, kiedy powstawały tutaj takie "perełki" jak "Demo Dragon Age 2 okiem konsolowca".

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Sławek Serafin? - Wszystko jasne: nikt już chyba nie bierze na poważnie tego autora. Przeczytałem cierpliwie aż do samego końca i nie chcę się nad tym słabym felietonem dłużej rozwodzić. Autor jest arogancki i nieprzygotowany merytorycznie, zresztą wszelkie argumenty i tak skwitowałby zapewne, że to tylko on ma rację co jest kompletną bzdurą. Zresztą moi poprzednicy w komentarzach celnie znokautowali ten tekst a samo "trafienie krytyczne" jest ciosem tylko i wyłącznie we własne kolano autora. Prawdziwy rak @gram.pl choć mam wrażenie, że temu portalowi coraz bardziej zależy na tym aby wchodzili tu ludzie tylko po to aby zjechać wspominanego już niechwalebnego ale znanego autora swoich bardzo słabych, niesprawiedliwych czy nawet obrażających tekstów - kolega @Serafin świetnie sprawdza się tylko w nabijaniu wyświetleń i komentarzy (obojętnie jakich ważne, że jest zasięg). Cóż to się udaje, podobnie jak Justin Bieber bił rekordy na YouTube tylko dlatego, że ludzie wchodzili na jago piosenki tylko aby dać dislike lub sobie pobluzgać. To działa, zresztą ja sam tutaj pisząc ten komentarz wziąłem udział w tej złośliwej grze, na szczęście po raz ostatni. Gram.pl poważnie zastanówcie się czy warto dalej prowadzić taką politykę? Czy nie lepiej zrezygnować z usług kolegi Serfina i unikać ścieków? Tracicie w oczach graczy przez takich "autorów". Weźcie się w garść!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Znowu się panu udało.Wiem że pan żyje.Ma swoją opinię i potrafi pan zdenerwować czytelników swoją apodyktyczną nieomylnością.Gratuluję.Jeżeli jednak ma pan za to płacone to pański pracodawca albo ma niskie wymagania albo ma pan fory bez powodu.Ciekawi mnie jak długo...Zresztą to nie moje pieniądze.Z dobrego serca doradzę panu jedno.Może czas coś w swoim życiu zmienić? Może coś obumarło i warto to ożywić?Może to pomoże.Oby nie było za późno.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Zaloguj się, aby skomentować

Będziesz mógł dodać komentarz po zalogowaniu się



Zaloguj się
Zaloguj się, aby obserwować