Gram.pl

Szeloba, czyli zła, ludożercza feministka. Felieton Trafienie Krytyczne

28 postów w tym temacie

A więc chcesz powiedzieć, że stworzyli po prostu stereotyp kobiety złej, bez żadnej głębi, bez ukrytych podstekstów? Tego jeszcze nie wiemy, ale do premiery już niedługo więc przekonamy się.

0

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Przecież w poprzedniej częsci były pozytywne silne, niezależne kobiety więc w czym problem? Znaczy fabularnie były płaskie jak decha ale innych postaci Monolith robić nie umie. Wiem że te TK mają wywoływać ból zadka u co niektórych i nabijać kliki ale chociaż jakieś pozory merytorycznej zawartości można by zachować.

0

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

 

2 godziny temu, Gram.pl napisał:

Tolkien był dzieckiem swoich czasów, więc trudno mieć do niego pretensje o to, że w jego książkach nie ma silnych, wyzwolonych postaci kobiecych. Ogólnie takie postacie są, jasne, ale wpisują się w archetyp matki lub żony, nawet jeśli dysponują jakąś tam mocą, jak Galadriela, i są teoretycznie na pierwszym planie.

Aha. Czyli są, ale nie w "postępowej" formie, więc "się nie liczy".

2 godziny temu, Gram.pl napisał:

Nie byłoby to takie złe, gdyby piękna Szeloba, a oczywiście musi być piękna, bo jak by nie mogła być, nie była w zasadzie jedyną kobiecą postacią na pierwszym planie. To znaczy, w sumie nie wiadomo jak to będzie, bo gry jeszcze nie mamy i diabli, oraz twórcy, wiedzą, jak będzie się prezentowała obsada.

Taa, gra nawet jeszcze nie wyszła, ale już zbiera cięgi od "postępowych inaczej".

Bez komentarza.

0

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ungolianta była duchem przyjmujacym formę pajęczycy. A potem parzyła się z pająkami i z tego parzenia wyszla Szeloba. Pajęczyca z pająkiem raczej spłodzi pająka, ale co ja tam wiem.

No, ale gramowe donkiszotowanie być musi, więc naturalnie problemem nie jest to, że Monolith się bawi w fanfika i próbuje marniutko uzasadnić, czemu to wcale nie jest fanfik, problemem jest to, że Szeloba będzie zła.

Oczywiście.

0

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Zresztą, zaczyna się od: Szeloba to zły duch 

A potem cały wywód na to, jak to źle, że Szeloba będzie za. 

Biję pokony do ziemi nad konsekwencją w tym artykule.

 

 

0

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Skoro już dali jej formę kobiety to musi być Zła, bo to Szeloba. Koniec i kropka, ona dobra nie była, kwiatków na łące nie wąchała. Do tego uniwersum Śródziemia nie pozostawia miejsca dla dobrych ambitnych kobiet, które wojują na skalę światową, ponieważ to już robią mężczyźni, a to jednak czasy średniowiecznego fantasy, gdzie kobieta miała być albo jak matka, albo jak żona, albo jak rusałka.

Co do samej Szeloby to nie jest ona złym duchem tylko pająkiem. Ungolianta była złym duchem, który przybierał formę pajęczycy, zaś jej potomstwo było od niej znacznie mniejsze i nie miało formy duchowej, tylko fizyczną.

Co do formy kobiecej Szeloby. Równie dobrze mogli by z niej zrobić mężczyznę geja dla poprawności politycznej, i to czarnego. Więc z drugiej strony nie jest tak źle :)

 

0

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Całe piękno świata stworzonego przez Tolkiena polega na tym, że jest to świat wolny od idiotyzmów lewackich ideologii. Lewactwo co najwyżej chowa się za wielką bramą Barad-dûr w Mordorze.

0

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
16 godzin temu, Gram.pl napisał:

Tolkien był dzieckiem swoich czasów, więc trudno mieć do niego pretensje o to, że w jego książkach nie ma silnych, wyzwolonych postaci kobiecych. Ogólnie takie postacie są, jasne, ale wpisują się w archetyp matki lub żony, nawet jeśli dysponują jakąś tam mocą, jak Galadriela, i są teoretycznie na pierwszym planie. [...] do Tolkiena nie można mieć o to żadnego żalu. Pisał w takiej epoce, ukształtowany przez takie a nie inne wzorce kulturowe, że inaczej w zasadzie nie mógł.

Czyli co, sugestia, że gdyby pisał w dzisiejszych czasach, to kobiety byłyby silne, niezależne od mężczyzn, stroniące od ogniska domowego, skupione na własnej karierze i w ogóle bez kija nie przystąp? Wtedy byłoby ok, a autor artykułu wychwalałby twórcę pod niebiosa?

Co w ogóle jest złego w obrazie kobiety jako osoby dbającej o dom, rodzinę, spełniającej się w tej roli? "Niemodne" to już, tak? I "niepostępowe" w naszej epoce "nowych wzorców kulturowych"?

To właśnie jest dziwne i mocno mnie intryguje. Promuje się ideologię, że kobieta NIE MUSI: zajmować się domem, gotować, sprzątać, wychowywać dzieci, wiązać z partnerem na stałe itd. bo ją to "ogranicza". Tymczasem z drugiej strony mężczyzna obecnie MUSI: utrzymywać rodzinę, zajmować dziećmi, gotować, pracować i jeszcze oczywiście być monogamiczny. Bo jeśli tego nie robi, to jest "niepostępowy" i wpisuje się w schemat szowinisty?

Może czas napisać trylogię Pierścienia od nowa? I wprowadzić do niej czarnoskórych, homoseksualnych, wspomniane silne, wyzwolone postacie kobiece i oczywiście muszą to być postacie DOBRE, bo gdyby były ZŁE, to już byłoby to niezgodne z "bieżącymi wzorcami kulturowymi" i zakrawające na dyskryminację???

Najpierw Wiedźmin, teraz Tolkien... ciekawe co będzie następne? Może wyżyjmy się na całej literaturze Howardowskiej, bo przecież Conan to obraza dla wszystkich "wyzwolonych kobiet"? Nie dość, że napakowany testosteronem, to jeszcze traktuje kobiety przedmiotowo, a każda z jego kobiet to dama w opałach, którą uratować trzeba, a potem klepnąć w zadek i do łóżka zaciągnąć? A jeśli są jakieś silne baby, to - o zgrozo! - znowu ZŁE! Twórczość Howarda na stos! I wszystkich jego naśladowców...

0

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
GandaIf napisał:

Całe piękno świata stworzonego przez Tolkiena polega na tym, że jest to świat wolny od idiotyzmów lewackich ideologii. Lewactwo co najwyżej chowa się za wielką bramą Barad-dûr w Mordorze.

I wiemy jaki będzie jego koniec

0

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Colidor napisał:

Czyli co, sugestia, że gdyby pisał w dzisiejszych czasach, to kobiety byłyby silne, niezależne od mężczyzn, stroniące od ogniska domowego, skupione na własnej karierze i w ogóle bez kija nie przystąp? Wtedy byłoby ok, a autor artykułu wychwalałby twórcę pod niebiosa? 

 Autorowi (z tego co ja rozumiem) chodzi o to, żeby kobiet nie ukazywać stereotypowo - albo sexi zimna suka, albo ciepła "pani domu", najlepiej nieatrakcyjna. Chodzi o to żeby nadać im głębi, nie powielać nudnych klisz i stereotypów, dodać wiarygodności. I nie ma w tym chyba nic "lewackiego" ani w ogóle nic złego. 

0

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Napisano (edytowany)

16 minut temu, Shu napisał:

 Autorowi (z tego co ja rozumiem) chodzi o to, żeby kobiet nie ukazywać stereotypowo - albo sexi zimna suka, albo ciepła "pani domu", najlepiej nieatrakcyjna. Chodzi o to żeby nadać im głębi, nie powielać nudnych klisz i stereotypów, dodać wiarygodności. I nie ma w tym chyba nic "lewackiego" ani w ogóle nic złego. 

A jak niby dodać wiarygodności kobiecej Szelobie, skoro to już na starcie jest wyciągnięta z tyłka bzdura? 

Zresztą niby która z kobiecych postaci u Tolkiena była nieatrakcyjna? xD Może Galadriela po przemianie nie była najpiękniejsza, ale to tyle.  W ogóle Galadriela była jedną z najpotężniejszych istot w Śródziemiu, ale, jak widać po artykule, nie pasuje, bo nie i koniec. Tak samo Eowyna, która "tylko" zabiła najpotężniejszego z Nazguli, którego teoretycznie nie mógłby pokonać nikt inny na polu bitwy. No, ale potem musiała zostać uleczona przez, tfu tfu, mężczyzn, więc źle. 

 

Edytowano przez Bambusek
0

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Bambusek napisał:

A jak niby dodać wiarygodności kobiecej Szelobie, skoro to już na starcie jest wyciągnięta z tyłka bzdura? 

Zresztą niby która z kobiecych postaci u Tolkiena była nieatrakcyjna?  Może Galadriela po przemianie nie była najpiękniejsza, ale to tyle.  W ogóle Galadriela była jedną z najpotężniejszych istot w Śródziemiu, ale, jak widać po artykule, nie pasuje, bo nie i koniec. Tak samo Eowyna, która "tylko" zabiła najpotężniejszego z Nazguli, którego teoretycznie nie mógłby pokonać nikt inny na polu bitwy. No, ale potem musiała zostać uleczona przez, tfu tfu, mężczyzn, więc źle. 

 

Ja się w temacie lore i kanonu LOTR nie wypowiadam, bo oglądałem tylko filmy i nie mam dostatecznej wiedzy. Ja komentuję ogół "problemu" opisanego przez autora. 

0

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Bambusek napisał:

problemem jest to, że Szeloba będzie zła.

Nie, problemem nie jest, że Szeloba jest zła. Problemem jest to, że prawdopodobnie jedyna silna, niezależna, samodzielna kobieta pokazana w grze będzie zła. To kolosalna różnica w widzeniu problemu, której jednak wiele osób wydaje się tutaj nie dostrzegać w ogóle...

0

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
5 minut temu, KeyserSoze napisał:

To kolosalna różnica w widzeniu problemu,

Przepraszam... JAKIEGO PROBLEMU??? Szeloba w wersji kobiecej jest wymysłem twórców, bo pasowało im to historii. I tak zrobili. Potrzebowali ludzkiej postaci na potrzeby scenariusza - więc Szeloba jest kobietą, a nie tylko pająkiem. I w porządku. Są twórcami - tak chcą zrobić, tak zrobili. Czy naprawdę przy każdej decyzji należy konsultować się ze społeczeństwem, bo broń Boże kogoś to może urazić? Przecież to już paranoja! Monolith taki zły, bo ośmielił się czarny charakter w kieckę ubrać... A nie ma księżniczki na białym koniu, która by wszystkich bez pardonu lała po gębach, piła na równi z krasnoludami, klęła jak pierwszy lepszy szeregowy żołdak i oczywiście stroniła od facetów, adorując jedynie niewiasty... Naprawdę... nie ma się już czego czepiać...

0

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Napisano (edytowany)

45 minut temu, Bambusek napisał:

Tak samo Eowyna, która "tylko" zabiła najpotężniejszego z Nazguli, którego teoretycznie nie mógłby pokonać nikt inny na polu bitwy. No, ale potem musiała zostać uleczona przez, tfu tfu, mężczyzn, więc źle. 

Jakby ją Arwena uleczyła to nie byłoby "problemu" :)

Edytowano przez Colidor
0

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Z artykułu nie mogę zrozumieć jednego: "Szeloba będzie nieustannie w formie ludzkiej, czy będzie w stanie od czasu do czasu zmienić formę w pajęczą?" Bo jeśli tak, że będzie wciąż w ludzkiej formie, to jestem na... NIE. Ciekawym pomysłem byłoby zmiennokształtność takiej osobistości, jak Galadriela, gdy się "poddenerwuje", czyli gdy np. Szeloba tak się rozgniewa (chociażby), że zmieni się w pajęczycę. Zrobienie z niej wyłącznie kobiety (ludzkiej formy) nic specjalnie nie wniesie do świata gry (universum) i będzie utożsamiania, jak już wcześniej napomnięto, z Galadrielą (niczym więcej, jak tą "złą" - cytując sławne: "Bo to zła kobieta była...").

0

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Znaczy... spoko... w sumie nie spoko... a tak poważnie, to niezbyt rozumiem o co cały szum?

Obydwie części "Śródziemia", są robione (tylko) na motywach powieści Tolkiena, więc przyczepianie się do "prawilności" świata przedstawionego jest mniej więcej tak samo sensowne jak szukanie spójności w serialowym "Wiedźminie" z Żebrowskim. Z drugiej strony, o wiele łatwiej jest zmienić Szelobę w kobietę, chocby celem stworzenia interakcji miedzy bohaterami, niż bawić się z Talionem gadającym z wielką pajęczycą, którą prędzej zasiekłby mieczem niźli posłuchał. Zresztą, wyobraźmy to sobie:

Talion wchodzi do jaskini, widzi pająka, przygląda się nieufnie, sięgając po miecz. Szeloba buja się na swych nogach, patrząc na kąsek, który właśnie wszedł do jej leża. Podchodzi bliżej, powoli, a Talion wciąga miecz. Widząc ostrze, pajęczyca przemawia (telepatycznie?) - schowaj ostrze, Gondorczyku, mam dla ciebie przepowiednię!

Jedyna sensowna odpowiedź Taliona: - jaaaasne. Za Gondor! I heja ze scyzorykiem.

Pomysł z ludzką formą Szeloby nie jest zły. A że jest to piękna zła kobieta? Dajmy spokój - gry są wypełnione pięknymi kobietami, ot kanon. Lady Aribeth, Lara, Cortana... Niewiele jest przypadków kiedy mamy do czynienia ze złymi brzydkimi kobietami (znów Wiedźmin i Panie Lasu). Więc moje pytanie - naprawdę musimy niczym politycy zastanawiać się nad wzorem dla dzieci i młodzieży w grach, wyższością płci jednej nad drugą i znaczeniem ukrytym genderowego hokus pokus wplecionego przez twórców? Nie lepiej po prostu poczekać do premiery i cieszyć się grą?

0

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

BTW, tak dla przypomnienia, trailer z E3: https://www.youtube.com/watch?v=M17yXQYkhYg A co to? Kobieca postać! Po stronie Taliona, wiec raczej DOBRA! I widać, ze potrafi zadbać sama o siebie!.

0

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Napisano (edytowany)

2 godziny temu, KeyserSoze napisał:

Nie, problemem nie jest, że Szeloba jest zła. Problemem jest to, że prawdopodobnie jedyna silna, niezależna, samodzielna kobieta pokazana w grze będzie zła. To kolosalna różnica w widzeniu problemu, której jednak wiele osób wydaje się tutaj nie dostrzegać w ogóle...

Bo to nie jest problem. Chyba, że ktoś na siłę próbuje być kontrowersjyjny ...

Edytowano przez fenr1r
0

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Zaloguj się, aby skomentować

Będziesz mógł dodać komentarz po zalogowaniu się



Zaloguj się