Zaloguj się, aby obserwować  
Obserwujący 0
Gram.pl

And dreadfully distinct against the dark, a tall white fountain played – recenzja filmu Blade Runner 2049

6 postów w tym temacie

Jedna drobna uwaga: owce nie elektryczne a ELEKTRONICZNE! :)

 

0

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
12 minut temu, Colidor napisał:

Jedna drobna uwaga: owce nie elektryczne a ELEKTRONICZNE! :)

 

Recenzji nie czytam, bo filmu jeszcze nie ogladalem, wiec nie chcem sobie niczego zaspojlerowac. Ale jesli podbijasz do ksiazki to z tego co mnie pamiec nie myli, owce sa elektryczne, a nie elektroniczne.

0

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
TigerXP napisał:

z tego co mnie pamiec nie myli, owce sa elektryczne, a nie elektroniczne.

Masz rację! Mój błąd... Pomyliły mi się pojęcia... Owce są elektryczne. Problem w tym, że czytałem "elektryczne", a widziałem "elektroniczne", natomiast w komentarzu odwróciłem pojęcia... Zaplątałem się, ale to w wyniku zmęczenia - sobota wieczór, a ja pracuję... w ramach przerwy przeczytałem recenzję i się pomyliłem w odczycie i zrozumieniu :)

Mea culpa :)

0

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Pierwszy raz od ...hmm pięciu lub sześciu lat byłem w kinie (nie liczę wyjść z dziećmi na "bajki") i to z premedytacją nie przypadkiem! Poprzednim filmem był Terminator:Salvation (Ocalenie) i razczej średnio mnie usatysfakcjonował, ratowały go efekty specjalne. Natomiast Blade Runner... nie oglądałem trailerów, kilka scen jakoś mi jednak mignęło, bałem sie strasznie jaki będzie ten film. Byłem na premierze i znów poczułem szczęście :) Mógłbym tu teraz napisać jego definicję ale ogranicze się jedynie do stwierdzenia: "MARSZ DO KIN". Jak dydy! Pójdę raz jeszcze póki grają! I zaciągnę ojca (fan Harrisona Forda i filmów z lat 80tych). Bo nawet jak zakupie płytę BR (Blue Ray czy Blade Runner - zbiek okolicznośći?) to i tak w domu nie potórzę efektu :/ Film nie był za długi, nie było wg mnie dłużyzn. Dzięki spowolnieniom smakowałem ten majstersztyk dłużej i dokładniej. Oby wydali wersje reżyserską (z dodatkowymi scenami) :)  A Ryan Gosling po raz któryś z kolei zapisuje się w historii kina (pop m.in. "Drive" z jego udziałem).

I zacząłem rozumieć - widziałem cud i uwierzyłem (czy jakoś tak...).

PS: pozdrawiam - po latach, z tej okazji, wróciłem na forum Gram.pl ...

 

POLECAM! 9/10 i dodaję do ulubionych!!!

0

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Androidy się nie starzeją, zatem tajemnica czy Deckard jest nim czy nie została zniszczona.

film fabularnie jest banalny, po 45min zna się całą fabułę która po kolejnych 15minutach dodaje to ziarno, które pokazuje aktorka z "twista" - ojej... czyli jednak druga opcja brana pod uwagę.

techniczny majstersztyk zepsuty naiwną fabułą...

0

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Zaloguj się, aby skomentować

Będziesz mógł dodać komentarz po zalogowaniu się



Zaloguj się
Zaloguj się, aby obserwować  
Obserwujący 0