Zaloguj się, aby obserwować  
Gram.pl

Electronic Arts zamyka studio Visceral Games

11 postów w tym temacie

Kiedy Star Wars nastawiony na świetną fabułę mógłby być strzałem w dziesiątkę. Taki Bioshock/Uncharted z mieczami świetlnymi jeżeli wiecie o co mi chodzi.

Z drugiej strony to studio jest odpowiedzialne za same niewypały. Dante Inferno przeszło bez echa. Hardline to była porażka na całej linii. W wypadku Dead Space tylko pierwsza część była w miarę dobra. Generalnie to studio od 20 lat nie zrobiło tytułu godnego zapamiętania. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Przeraża mnie informacja, że chcą gruntownie przerobić grę nastawioną na fabułę dla pojedynczego gracza na coś do czego miałbym teoretycznie wrócić (po "aktualnych trendach rynku" wnioskuję, że mają w planach coś w stylu Destiny). Porażka po całej linii. Grałem w te wakacje w Kotora, na następcę przyjdzie mi poczekać do czasu jak EA utraci licencję.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Kolejne studio zabite przez EA. Jeszcze troszkę i BioWare padnie bo już to firma przynosząca więcej kłopotów EA niż korzyści.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Pewnie za mało mikropłatności i skrzynek wrzucili. Liniowy model rozgrywki nie wykorzystywał potencjału Frostbite? Co to za brednie...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dead Space był świetny. Widać było, że to gra robiona z pomysłem i miłością. Dwójką była już słabsza, ale dalej trzymała niezły poziom. Potem to już jazda z górki: najpierw EA zmusiło Visceral do zrobienia z DS3 banalnego, durnego i najeżonego mikrotransakcjami shootera, a po - w efekcie tego - zarżnięciu marki, ewidentnie nie bardzo wiedziano, co dalej z tym studiem począć. Zamiast dać im trochę luzu i przestrzeni, pozwolić stworzyć jakąś własną markę, pakowano ich w gnioty pokroju Hardline'a, który powstał tylko po to, żeby EA miało jakąś strzelankę na koniec roku (a spece z DICE niestety byli zajęci czymś innym). No i skończyło się tak, jak się skończyło - to przecież w przypadku EA nic nowego. Jeśli Bioware nie zatrzęsie ziemią swoim Anthem (i to lepiej długotrwale, a nie na parę miesięcy, jak w przypadku TOR-a), przewiduję, że niedługo jego zwłoki wpadną do tego samego dołu.

Czarno widzę też ten nowy tytuł SW po takich przejściach, a szkoda, bo chętnie bym zagrał w coś w tym uniwersum (w co jeszcze nie grałem), a Battlefront II zupełnie mnie nie jara. Smutne, że EA tak koncertowo marnuje licencję, którą zdobyło. 4 lata i jeden, niezbyt dobry sieciowy shooter... Słabo, słabo...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Aquma napisał:

Dead Space był świetny. Widać było, że to gra robiona z pomysłem i miłością. Dwójką była już słabsza, ale dalej trzymała niezły poziom. Potem to już jazda z górki: najpierw EA zmusiło Visceral do zrobienia z DS3 banalnego, durnego i najeżonego mikrotransakcjami shootera, a po - w efekcie tego - zarżnięciu marki, ewidentnie nie bardzo wiedziano, co dalej z tym studiem począć. Zamiast dać im trochę luzu i przestrzeni, pozwolić stworzyć jakąś własną markę, pakowano ich w gnioty pokroju Hardline'a, który powstał tylko po to, żeby EA miało jakąś strzelankę na koniec roku (a spece z DICE niestety byli zajęci czymś innym). No i skończyło się tak, jak się skończyło - to przecież w przypadku EA nic nowego. Jeśli Bioware nie zatrzęsie ziemią swoim Anthem (i to lepiej długotrwale, a nie na parę miesięcy, jak w przypadku TOR-a), przewiduję, że niedługo jego zwłoki wpadną do tego samego dołu.

Czarno widzę też ten nowy tytuł SW po takich przejściach, a szkoda, bo chętnie bym zagrał w coś w tym uniwersum (w co jeszcze nie grałem), a Battlefront II zupełnie mnie nie jara. Smutne, że EA tak koncertowo marnuje licencję, którą zdobyło. 4 lata i jeden, niezbyt dobry sieciowy shooter... Słabo, słabo...

Trafnie to opisałeś, też jestem ogromnym fanem Dead Space oraz jego uniwersum, i przyznam szczerze że choć trójka była faktycznie specyficzna to dałbym się pociąć za cokolwiek nowego w tym świecie, bo to jdednak nadal był Dead Space, kontynuacja historii i coś nowego. Zastanawiam się tylko czy gdyby nic nie zmieniono w trzeciej części, to czy też nie spotkała by się z krytyką dotyczącą braku nowych pomysłów dotyczących np rozgrywki etc, ciężko wygrać. Niemniej faktem jest że nie potraktowano wystarczająco poważnie, i teraz ogromnie ubolewam nad tym że nie zagram w DS4, przez złe decyzje u góry za które oberwało VG. Teraz to sie dopiero zrobiło smutno.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Za duży nacisk na fabułe? Gratuluję EA argumentu. 

Fabuła w większości gier stanowi istotny element. Może być znikoma, banalna, ale bez niej gra jest według mnie zwykłym klikaczem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Czyli EA chce zrobić taką andromede w tym świecie tylko pewnie dodadzą masę mmo grindu z opcją przeskoczenia go za pomocą skrzynek na które wypadałoby wydać tyle ile na samą grę :D

Tak długo marzyłem o czyms5rakim że świetną fabułą w SW a tu taki zonk :/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dnia 18.10.2017 o 16:18, Gallahard napisał:

Za duży nacisk na fabułe? Gratuluję EA argumentu. 

Fabuła w większości gier stanowi istotny element. Może być znikoma, banalna, ale bez niej gra jest według mnie zwykłym klikaczem.

Od dawna powtarzam, że to jest właśnie kwintesencja polityki EA. Celem są szybkie i duże pieniądze. Ciekawa fabuła pochłonie nieproporcjonalnie więcej zasobów niż prosta gra nastawiona na multi i mikropłatności, która za rok i tak doczeka się kolejnej części. Najwyraźniej są tacy, którym to nie przeszkadza ;) Ja osobiście nie kupuję nic co ma znaczek EA. Bardzo ubolewam nad faktem, że za universum Gwiezdnych Wojen wzięło się EA, ponieważ jako fan GW chciałbym pograć w coś dobrego osadzonym w tych klimatach...ale niestety... :P 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Zaloguj się, aby skomentować

Będziesz mógł dodać komentarz po zalogowaniu się



Zaloguj się
Zaloguj się, aby obserwować