Gram.pl

Super Mario Odyssey - recenzja - Czapki z głów

26 postów w tym temacie

Dajcie spokój przeciez nikt normalni nie gra w takie gry skad takie oceny. Wydaje mi sie, ze ninetndo sporo musi poplacac bo takie oceny wszedzie, a normalne gry takich not nie dostaja. To sa zwykle platrformowki i takie noty nie powinny byc, jak dla mnie to gra na 7/10, OK moze fajna, ale nie na taka ocene, a poza tym Switch jest drogie a to tylko gra jak tablet prawie ze. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
6 minut temu, Pallaxin napisał:

Dajcie spokój przeciez nikt normalni nie gra w takie gry skad takie oceny. Wydaje mi sie, ze ninetndo sporo musi poplacac bo takie oceny wszedzie, a normalne gry takich not nie dostaja. To sa zwykle platrformowki i takie noty nie powinny byc, jak dla mnie to gra na 7/10, OK moze fajna, ale nie na taka ocene, a poza tym Switch jest drogie a to tylko gra jak tablet prawie ze. 

Lubię wyzwania i wywoływać dyskusje, więc zapytam: co według Ciebie jest "normalną grą"?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

takie gry jak metal gera solid, wiedzmin, call of duty, last of us, star wars, horizon zero to sa gry takie powazne. Nintendo moze i fajne, ale kolorowe gry to sa jak mario, pokemony. Nie rozumie jak taikie gry moga takie noty dostawac, najwyzsze w roku kolorowe mario na metacritic zobaczcie. Albo zelda, widzmin jest 100 lepszy a ma mniejsze oceny. No bądzmy powazni przeciez to sa gry moze i fajne ale pograc 20 minut na dzien, ogolnie to nintendo jest takie bradziej dla dzieci albo tylko japonczykow

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pallaxin napisał:

Dajcie spokój przeciez nikt normalni nie gra w takie gry skad takie oceny. Wydaje mi sie, ze ninetndo sporo musi poplacac bo takie oceny wszedzie, a normalne gry takich not nie dostaja. To sa zwykle platrformowki i takie noty nie powinny byc, jak dla mnie to gra na 7/10, OK moze fajna, ale nie na taka ocene, a poza tym Switch jest drogie a to tylko gra jak tablet prawie ze. 

dobry bait :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
xguzikx napisał:
Pallaxin napisał:

Dajcie spokój przeciez nikt normalni nie gra w takie gry skad takie oceny. Wydaje mi sie, ze ninetndo sporo musi poplacac bo takie oceny wszedzie, a normalne gry takich not nie dostaja. To sa zwykle platrformowki i takie noty nie powinny byc, jak dla mnie to gra na 7/10, OK moze fajna, ale nie na taka ocene, a poza tym Switch jest drogie a to tylko gra jak tablet prawie ze. 

dobry bait :D

 

takie jest moje zdanie, najwiecej dostaja not gry na ninntendo kolorowe, a prawdziwe gry na pc czy PS4 nie zbliza sie do tych ocen to jest podpadajace

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Nie zlinczujcie mnie, ale poniekąd zgadzam sie z Pallaxinem. Z tym ze ja nie trawie niczego (no prawie) co zwiazane z azjatycka kultura i jestem swiadom tego zem nieobiektywny w tych tematach, dlatego rzadko je podejmuje. Co nie zmienia faktu ze jak widze takie mario z 10tka, czy zelde która tutaj miala 9.5/10 to zaczynam sie zastanawiac czy ze mna jest cos nie tak, czy moze ostalem sie jako jeden z nielicznych normalnych. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
21 minut temu, TigerXP napisał:

Nie zlinczujcie mnie, ale poniekąd zgadzam sie z Pallaxinem. Z tym ze ja nie trawie niczego (no prawie) co zwiazane z azjatycka kultura i jestem swiadom tego zem nieobiektywny w tych tematach, dlatego rzadko je podejmuje. Co nie zmienia faktu ze jak widze takie mario z 10tka, czy zelde która tutaj miala 9.5/10 to zaczynam sie zastanawiac czy ze mna jest cos nie tak, czy moze ostalem sie jako jeden z nielicznych normalnych. 

To może podejdę do tego tematu ze swojej "mańki".

Ogólnie jestem wielkim fanem azjatyckiej kultury, ale... Wiele rzeczy zwyczajnie nie trawię z różnych powodów. To nie mój klimat i bardzo rzadko zdarza się coś, co przykuwa mocno moją uwagę. Jednakże jestem w stanie zrozumieć to, że dla recenzentów Mario jako platformówka jest grą bardzo dobrą, może nawet i wybitną. Ocena gry nadal jest czynnikiem subiektywnym, a każdy lubi grać w inne tytuły. Chodzi mi o sam fakt tego, że wiele osób uważa gry od Nintendo za tytuły, w które "porządnemu graczowi" grać nie przystoi. Bo są łatwe, kolorowe, "dla dzieci".

Z drugiej strony może właśnie brak większego skomplikowania gier Nintendo działa na jej korzyść? Niektóre, wielkie tytuły z gatunku AAA dostają niższe oceny tylko dlatego, że są bardzo złożonymi tworami, w których łatwiej o pewne bugi i błędy. Czy taki Marian czy Zelda są grami aż tak skomplikowanymi pod względem technicznym? Nie sądzę. Nadal jednak dają dużo możliwości, a przede wszystkim - radości z nimi obcującym. Możliwe, że to właśnie jest klucz do zwycięstwa.

A dyskusję o tym, co jest "normalną grą" pozostawiłbym raczej gdzieś w schowku na szczotki. Grajmy, cieszmy się wirtualnymi światami - bez względu na to, w co lubimy grać ;) 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Jak ktoś mi pisze że Zelda jest 100 razy gorszą gra od Wiedźmina to coś we mnie umiera... Zwłaszcza że pewnie Pallaxin nawet w nową Zeldę nie grał. Breath of the Wild i Wiedźmin to w sumie dwie różne gry, nastawione na co innego. Otwarty świat Zeldy, jego struktura i nowe podejście do wielu znanych mechanik jest o wiele lepsze niż świat Wiedźmina. Natomiast Wiedźmina zdecydowanie prowadzi w kwestii fabuły i historii jakie opowiada.

Warto też wspomnieć że gry Nintendo zawsze są dopracowane jak żadne inne, nie ma w nich mikropłatności, skrzynek, błędów. Wiele osób też mówi że "Ojej, znów Mario, znów to samo", no i właśnie nie, bo mimo że to kolejny Marian, albo kolejna Zelda to Nintendo zawsze zaskakuje nowościami w rozgrywce, mechanikach czy budowie świata. Zawsze znajdzie się w ich grach coś nowego. No i trzeba wspomniec o najważniejszm: ich gry po prostu sprawiają masę frajdy, bawisz się przy nich doskonale i nie rozumiem dlaczego tylko "poważne" gry mogą nazywać się prawdziwymi grami. Kiedyś graliśmy tylko w takie kolorowe, zabawne i sprawiające frajdę gry, ale widocznie niektórzy nie znają czasów Pegasusa ;)

Oczywiście chciałbym wspomnieć że lubię "poważne" gry na "prawdziwy" sprzęt do grania, czyli PC czy inne konsole, ale ostatnio zauważam że te wszystkie gry AAA już tak nie cieszą, cały czas się powtarzają i ogrywa się to samo... Niestety...

Ale oczywiście wszystko jest kwestią gustów, a ponoć o nich się nie dyskutuje :) Ale polecam trochę otworzyć się na coś wiecej niż tylko te wszystkie szare, smutne i poważne gry, bo tracicie masę frajdy i masę ciekawych gier :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
TigerXP napisał:

Nie zlinczujcie mnie, ale poniekąd zgadzam sie z Pallaxinem. Z tym ze ja nie trawie niczego (no prawie) co zwiazane z azjatycka kultura i jestem swiadom tego zem nieobiektywny w tych tematach, dlatego rzadko je podejmuje. Co nie zmienia faktu ze jak widze takie mario z 10tka, czy zelde która tutaj miala 9.5/10 to zaczynam sie zastanawiac czy ze mna jest cos nie tak, czy moze ostalem sie jako jeden z nielicznych normalnych. 

Ale zawiało hipokryzją. Zdajesz sobie sprawę, że obecnie Japonśka popkultura jest bardziej zachodnia niż to co z USA? Filmy, dramy, muzyka, gry to wszystko jest indentczne, a nawet bardziej zachodnie niż ze Stanów. Japonia ma obecnie najlepszy hip-hop, rap, r&b i pop na Świecie. Eminem, Snoop dog czy Fergie to potwierdzają. Pewnie nawet przez chwilę byś nie pomyślał, że niczym nadzwyczajnym jest gdy w co drugiej piosence japońskiej pada słowo f*ck czy b*tch itd. Japonia dała inspirację choćby Miley Cirus, Lady Gadze czy Bruno Mars. Japońskie filmy akcją, fabułą itd. już dawno przegoniły amerykańskie filmy o superbohaterach, tak samo jak z horrorari czy dramatami. Japońskie seriale to głównie thrillery czy sci-fi, a nie jak u nas Klan czy komedie romantyczne. Już nie mówiąco grach jak Resident Evil, GT, MGS, Dead Rising, Dark souls, Nioh, Bloodborne... czy kończąc na Metroid, które było inspiracją do stworzenia Doom'a czy Halo. I nie, nie ostałeś, co najwyżej jedynie jako jeden z tych dziwaków hipokrytów ;> I nie, Japonia czy Azja to nie jest tylko anime i manga, które cieszy się większą popularnością w USA, Chinach czy choćby ludnościowo mniejszych Niemczech czy Anglii niż Japonii. To tak jakby pisać, że USA to tylko bajki, dzieci i dziecinny kicz, bo przecież najwięsze studio filmowe w USA to Disney a stacja telewizyjna to Cartoon Network. Znam bardzo dobrze popkulturę światową i ta choćby z Japonii niczym się nie różni od tej z USA. I jestem normalny i bawiłem się przy Zeldzie a nawet Mario o niebo lepiej niż przy Wiedźminie, łudzącą przypominającym inne tego typu produkcje, które również wychodziły wcześniej czy nawet teraz z Japonii. Co niektórzy za bardzo obrośli w piórka z powodu Wiedźmina. Nawet Amerykanie w każdym poście o grach nie wciskają na siłę GTAV czy Japończycy Dark soulsów. Lepiej by było by robić tak jak USA, Japonia, Kanada a nawet Szwecja co roku gry, które w wielu aspektach są lepsze od Wiedźmina niż jedną grę, którą na siłę chce się podniecać już od dobrych kilku lat, bo na kilka następnych nic nie ma. i to jest dziwne.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pallaxin napisał:

takie gry jak metal gera solid, wiedzmin, call of duty, last of us, star wars, horizon zero to sa gry takie powazne. Nintendo moze i fajne, ale kolorowe gry to sa jak mario, pokemony. Nie rozumie jak taikie gry moga takie noty dostawac, najwyzsze w roku kolorowe mario na metacritic zobaczcie. Albo zelda, widzmin jest 100 lepszy a ma mniejsze oceny. No bądzmy powazni przeciez to sa gry moze i fajne ale pograc 20 minut na dzien, ogolnie to nintendo jest takie bradziej dla dzieci albo tylko japonczykow

XD Wiedźmin czy Star Wars niby gry poważne? HAHAHHA z czarami i jakimiś wymyślnymi mocami. W bajkach dla dzieci też są takie klimacki :> Targetem niczym one nie różnią się od Zeldy czy Mario hipokryto. I noty jak najbardziej zasłużone. Zelda 100 razy lepsza od Wiedźmina, co świadczą tylko opinie graczy czy profesjonalnych recenzentów, i taka jest prawda. Zanim zaczniesz dyskutować doedukuj się co wypada a co nie. Bo nie wiem czy usilne wmawianie, że magia, nieuzasadnione scifi itd. są czymś poważnym, w ogóle czy sam klimat czarów jest czymś poważnym XD ty ''hardcorowy graczu'' XD

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
52 minuty temu, jaammr napisał:

Ale zawiało hipokryzją. 

O jaa, przepraszam że obraziłem wielmożnego pana i wyraziłem swoją opinię :D Nie wiedziałem że pisanie co się myśli to hipokryzja, osobiście mam inną tego definicje. 

 

53 minuty temu, jaammr napisał:

 Zdajesz sobie sprawę, że obecnie Japonśka popkultura jest bardziej zachodnia niż to co z USA? 

Nawet nie chcę wiedzieć co to znaczy.

54 minuty temu, jaammr napisał:

Japonia ma obecnie najlepszy hip-hop, rap, r&b i pop na Świecie. Eminem, Snoop dog czy Fergie to potwierdzają. Pewnie nawet przez chwilę byś nie pomyślał, że niczym nadzwyczajnym jest gdy w co drugiej piosence japońskiej pada słowo f*ck czy b*tch itd. Japonia dała inspirację choćby Miley Cirus, Lady Gadze czy Bruno Mars.

No to tak, są jakieś mistrzostwa, ewentualnie igrzyska w których wyłania się najlepszy hip-hop i te inne coś tam i japonia je wygrała, czy jak to działa. Po drugie, ewidentnie słowa fu*k i bitch to wyznacznik bycia najlepszym, coś Ty z gimnazjum się urwał? Jeśli japonia dała inspiracje dla tych wielkich sław które wymieniłeś, to szczerze im współczuje :) 

57 minut temu, jaammr napisał:

 Co niektórzy za bardzo obrośli w piórka z powodu Wiedźmina. Nawet Amerykanie w każdym poście o grach nie wciskają na siłę GTAV czy Japończycy Dark soulsów. Lepiej by było by robić tak jak USA, Japonia, Kanada a nawet Szwecja co roku gry, które w wielu aspektach są lepsze od Wiedźmina niż jedną grę, którą na siłę chce się podniecać już od dobrych kilku lat, bo na kilka następnych nic nie ma. i to jest dziwne.

Oooooo to jest właśnie hipokryzja! Widzisz ja nigdzie nie napisałem nic o wieśku w przeciwieństwie do Ciebie. Czyli czepiasz się ludzi którzy wszędzie o nim piszą, podczas gdy sam to włąsnie zrobiłeś. 

I mam pytanie do Ciebie, mianowicie co trzeba zrobić żeby znać dobrze popkulture światową? 

Podsumowując, używasz słów których znaczenia nie znasz, czepiasz się bez powodu, wyjeżdżasz z tematami których nawet nie poruszyłem, ewidentnie masz jakieś kompleksy że tak atakujesz innych. Chociaż z drugiej strony jeśli lady gaga i miley cyrus to wg Ciebie wyznacznik zajebistości to już samo przez siebie dużo o Tobie mówi :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, TigerXP napisał:
3 godziny temu, jaammr napisał:

Ale zawiało hipokryzją. 

O jaa, przepraszam że obraziłem wielmożnego pana i wyraziłem swoją opinię  Nie wiedziałem że pisanie co się myśli to hipokryzja, osobiście mam inną tego definicje. 

 

3 godziny temu, jaammr napisał:

 Zdajesz sobie sprawę, że obecnie Japonśka popkultura jest bardziej zachodnia niż to co z USA? 

Nawet nie chcę wiedzieć co to znaczy.

3 godziny temu, jaammr napisał:

Japonia ma obecnie najlepszy hip-hop, rap, r&b i pop na Świecie. Eminem, Snoop dog czy Fergie to potwierdzają. Pewnie nawet przez chwilę byś nie pomyślał, że niczym nadzwyczajnym jest gdy w co drugiej piosence japońskiej pada słowo f*ck czy b*tch itd. Japonia dała inspirację choćby Miley Cirus, Lady Gadze czy Bruno Mars.

No to tak, są jakieś mistrzostwa, ewentualnie igrzyska w których wyłania się najlepszy hip-hop i te inne coś tam i japonia je wygrała, czy jak to działa. Po drugie, ewidentnie słowa fu*k i bitch to wyznacznik bycia najlepszym, coś Ty z gimnazjum się urwał? Jeśli japonia dała inspiracje dla tych wielkich sław które wymieniłeś, to szczerze im współczuje  

3 godziny temu, jaammr napisał:

 Co niektórzy za bardzo obrośli w piórka z powodu Wiedźmina. Nawet Amerykanie w każdym poście o grach nie wciskają na siłę GTAV czy Japończycy Dark soulsów. Lepiej by było by robić tak jak USA, Japonia, Kanada a nawet Szwecja co roku gry, które w wielu aspektach są lepsze od Wiedźmina niż jedną grę, którą na siłę chce się podniecać już od dobrych kilku lat, bo na kilka następnych nic nie ma. i to jest dziwne.

Oooooo to jest właśnie hipokryzja! Widzisz ja nigdzie nie napisałem nic o wieśku w przeciwieństwie do Ciebie. Czyli czepiasz się ludzi którzy wszędzie o nim piszą, podczas gdy sam to włąsnie zrobiłeś. 

I mam pytanie do Ciebie, mianowicie co trzeba zrobić żeby znać dobrze popkulture światową? 

Podsumowując, używasz słów których znaczenia nie znasz, czepiasz się bez powodu, wyjeżdżasz z tematami których nawet nie poruszyłem, ewidentnie masz jakieś kompleksy że tak atakujesz innych. Chociaż z drugiej strony jeśli lady gaga i miley cyrus to wg Ciebie wyznacznik zajebistości to już samo przez siebie dużo o Tobie mówi

Hipokryzja aż wylewa Ci się  zza kołnierza, oczywiście w odróżnieniu od Ciebie znam znaczenie tych słów. Jak najbardziej każdy powninien mieć swoją opinię, zdanie. To wiadomo, ale raczej wypadało, by ta opinia znajdowała się w zakresie prawdy i w trakcie koemntowania jakoś choć trochę trzeba zapoznać się z tematem, by nie siać potem jakieś propagadny czy półprawdy. Ja nie znam się na fizyce kwantowej, co nie znaczy, że na start bez zapoznania się z chociaż minimum tematu piszę od razu, czy w ogóle komentuuję że ''ble'' , i że nie do ogarniecia, tym samym okłamując czy zniechęcając innych. Torchę pohamowania. Nie musisz na siłę brnąć w coś czego i tak nie zrozumiesz, albo tylko zrozumiesz ze stereotypów czy kłamst w sieci tym samym robiąć z siebie ''ćwierćintelektualistę'' :D No wybacz, że ktoś napisał Ci prawdę :'< i uraził twoje wszechwiedzące oblicze ''samca alfa''.

Co więcej ja nigdzie nie napisałem, czy coś jest za******e czy nie jest jak to próbujesz mi wmówić. Powielam tylko prawdę, opinię innych i to wszystko jak faktycznie wygląda. Ciekawe, że wyrażnie prawdy w twoim odczuciu jest jakimś atakowaniem. Opisałem tylko jak to ta japońska popkultura jest praktycznie identyczna jak ta z USA. Gdzie niby napisałem, że Lady Gaga czy Mirus są w czymś za******e? Potrafisz prowadzić dialog sensownie? Czy tylko pluć się, wmawiać coś co nie zostało powiedzianie i wklejać fragmenty rozmowy wywalone z kontekstu i nie pasujące do Twoich odpowiedzi? Współczuję to ja Tobie, że nie umiesz dopuścić prawdy do siebie, a kiedy ktoś coś Ci próbuje uświadomić to traktujesz to jako atak, a najgorsze, że ktoś taki jak ty chce tylko usłyszeć to co sam by chciał. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
24 minuty temu, jaammr napisał:

Hipokryzja aż wylewa Ci się  zza kołnierza, oczywiście w odróżnieniu od Ciebie znam znaczenie tych słów. Jak najbardziej każdy powninien mieć swoją opinię, zdanie. To wiadomo, ale raczej wypadało, by ta opinia znajdowała się w zakresie prawdy i w trakcie koemntowania jakoś choć trochę trzeba zapoznać się z tematem, by nie siać potem jakieś propagadny czy półprawdy. Ja nie znam się na fizyce kwantowej, co nie znaczy, że na start bez zapoznania się z chociaż minimum tematu piszę od razu, czy w ogóle komentuuję że ''ble'' , i że nie do ogarniecia, tym samym okłamując czy zniechęcając innych. Torchę pohamowania. Nie musisz na siłę brnąć w coś czego i tak nie zrozumiesz, albo tylko zrozumiesz ze stereotypów czy kłamst w sieci tym samym robiąć z siebie ''ćwierćintelektualistę'' :D No wybacz, że ktoś napisał Ci prawdę :'< i uraził twoje wszechwiedzące oblicze ''samca alfa''.

Co więcej ja nigdzie nie napisałem, czy coś jest za******e czy nie jest jak to próbujesz mi wmówić. Powielam tylko prawdę, opinię innych i to wszystko jak faktycznie wygląda. Ciekawe, że wyrażnie prawdy w twoim odczuciu jest jakimś atakowaniem. Opisałem tylko jak to ta japońska popkultura jest praktycznie identyczna jak ta z USA. Gdzie niby napisałem, że Lady Gaga czy Mirus są w czymś za******e? Potrafisz prowadzić dialog sensownie? Czy tylko pluć się, wmawiać coś co nie zostało powiedzianie i wklejać fragmenty rozmowy wywalone z kontekstu i nie pasujące do Twoich odpowiedzi? Współczuję to ja Tobie, że nie umiesz dopuścić prawdy do siebie, a kiedy ktoś coś Ci próbuje uświadomić to traktujesz to jako atak, a najgorsze, że ktoś taki jak ty chce tylko usłyszeć to co sam by chciał. 

Dobrze, zacznę od tego, że połączyłem dwa komentarze w jeden. Tak, aby nie było jednej ściany tekstu pod drugą. Tym bardziej, że to odpowiedź do tego samego postu.

Druga sprawa - proszę o zachowanie kultury w dyskusji. Staramy się dawać więcej swobody w komentarzach, ale proszę o nienadużywanie jej zbyt mocno. Tyczy się to wszystkich uczestników rozmowy :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, jaammr napisał:

Hipokryzja aż wylewa Ci się  zza kołnierza,

Ty jesteś jakiś nawiedzony :o Hipokryzją jest to że nie podoba mi się azjatycka kultura, a co za tym idzie ich gry? Dalej podtrzymuję teze że nie znasz definicji. 

1 godzinę temu, jaammr napisał:

Co więcej ja nigdzie nie napisałem, czy coś jest za******e czy nie jest jak to próbujesz mi wmówić. Powielam tylko prawdę, opinię innych i to wszystko jak faktycznie wygląda. Ciekawe, że wyrażnie prawdy w twoim odczuciu jest jakimś atakowaniem. 

Moja opinia to hipokryzja, Twoja to prawda objawiona :D dobre.

Reszty nawet nie chcę mi się komentować. Piszesz coś o amerykańskiej popkulturze, o japońskiej, tylko po co? Odpowiedz mi na pytanie po co porównujesz te kultury, skoro to nie ma nic do rzeczy? Po co piszesz o inspiracjach jakiejś gagi, marsa czy innych miley? Co to ma do rzeczy w ogóle? Gdzie ja niby opluwam, okłamuję i zniechęcam innych? Człowieku czy Ty myślisz w ogóle co piszesz? Cała Twoja wypowiedź jest po prostu bezsensowna i nie na temat. 

Ale nie martw się, pójdziesz do gimnazjum, potem jak Bóg da to i do zawodówki to może Cię czegoś tam naucza. 

Teraz pytanie do postronnych, ten gość to troll czy on tak na serio? :) 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
TigerXP napisał:
1 godzinę temu, jaammr napisał:

Hipokryzja aż wylewa Ci się  zza kołnierza,

Ty jesteś jakiś nawiedzony Hipokryzją jest to że nie podoba mi się azjatycka kultura, a co za tym idzie ich gry? Dalej podtrzymuję teze że nie znasz definicji. 

1 godzinę temu, jaammr napisał:

Co więcej ja nigdzie nie napisałem, czy coś jest za******e czy nie jest jak to próbujesz mi wmówić. Powielam tylko prawdę, opinię innych i to wszystko jak faktycznie wygląda. Ciekawe, że wyrażnie prawdy w twoim odczuciu jest jakimś atakowaniem. 

Moja opinia to hipokryzja, Twoja to prawda objawiona  dobre.

Reszty nawet nie chcę mi się komentować. Piszesz coś o amerykańskiej popkulturze, o japońskiej, tylko po co? Odpowiedz mi na pytanie po co porównujesz te kultury, skoro to nie ma nic do rzeczy? Po co piszesz o inspiracjach jakiejś gagi, marsa czy innych miley? Co to ma do rzeczy w ogóle? Gdzie ja niby opluwam, okłamuję i zniechęcam innych? Człowieku czy Ty myślisz w ogóle co piszesz? Cała Twoja wypowiedź jest po prostu bezsensowna i nie na temat. 

Ale nie martw się, pójdziesz do gimnazjum, potem jak Bóg da to i do zawodówki to może Cię czegoś tam naucza. 

Teraz pytanie do postronnych, ten gość to troll czy on tak na serio?  

XD No trolololo z Ciebie do potęgi. Która klasa? 6 podstawówki? I to co mówię ma wiele do rzeczy. Ja wiem, że rozumowanie nie jest Twoją mocną stroną i najwidoczniej miałeś minus 1 z polskiego, no i ciągle ciągniesz temat związany z byciem hipokrytą. Pewnie grasz w wiele gier, o któych nie wiesz, że są japońskie (ja tak mam, ale akurat dla mnie nie robi różnicy skąd jest gra, bo wszystkie tytuły AAA czy to z USA, Japonii czy Europy niczym się od siebie nie różnią. Gdyby Mario właśnie czy Zelda były produkcji amerykańsiej to byś inaczej śpiewał, ale gdy Ratchet, Lego czy Crash są ze Stanów, gdzie przecież robi się więcej gier dla ''dzieci'' to jest ok? Co więcej, to w Japonii rok w rok wychodzi więcej gier ''dojrzałych''. Bycie hipokrytą to niezapozanie się z tematem, wrzucanie wszystkiego do jednego worka, bo tak karze Ci zakłamany internetowy stereotyp, kiedy tak naprawdę, to się niczym nie różni od tego co bardzo lubisz. I to już nie chodzi o Gagę czy Miley, a o to (powtarzam, bo widzę, że ciężko myślisz), że popkultura japońska i co za tym idzie wszystkie popularne gry, fimy, muzyka, sztuka, sport niczym się nie różnią od tego co z USA. W latach 70tych to Japonia garściami czerpała z kultury USA, trochę mniej Europy, teraz jest na odwrót i to USA na potęgę bierze z kultury japońskiej i tak filmy, gry, muzyka łudząca przypominają to co japońskie. Wyjdź może do ludzi, co? Dowiedz się jak funkcjonuje Świat i jakie zasady na nim panują, bo to ty robisz z siebie tego nawiedzonego. Elo

PS. Bóg obdarował mnie po zakończeniu studiów blisko 12tys. miesięcznie :>. Miałem o tym ne pisać, bo pewnie żołć jeszcze bardziej Cię zaleje, ale skoro się tak podniecasz zawodówką to życzę Ci byś sie dostał (choć o to raczej nietrudno).

Gość TigerXp, bez niepotrzebnych pytań, jest raczej trollasem, bo inaczej nie da się nazwać kogoś kto tak specjalnie piszę. :D :>>

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Po pierwsze: https://pl.wikipedia.org/wiki/Hipokryzja

Po drugie: 

28 minut temu, jaammr napisał:

. Pewnie grasz w wiele gier, o któych nie wiesz, że są japońskie

Mam gdzies kamere w pokoju, ze lepiej wiesz w co gram?

30 minut temu, jaammr napisał:

PS. Bóg obdarował mnie po zakończeniu studiów blisko 12tys. miesięcznie :>. Miałem o tym ne pisać, bo pewnie żołć jeszcze bardziej Cię zaleje, ale skoro się tak podniecasz zawodówką to życzę Ci byś sie dostał (choć o to raczej nietrudno).

12 tys, chyba kolumbijskich pesos :D 

Tych twoich wypocin to nie idzie czytać. Piszesz kolejny raz jakieś brednie o popkulturze, o europie, o miley i innych bzdurach. Tylko po co? :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

OOO no proszę, w końcu sprawdziwłeś znaczenie słowa hipokryzja. Miło. I jeszcze bardziej by było jakbyś z tym skończył. Kamer może i nie masz, ale więcej niż pewne, że wiadome jest to w co grasz. I nie wiem czemu usilnie próbujesz wmawiać, skoro nie masz o czymś pojęcia. Nie piszę żadnych bzdur, tylko same fakty. Popkultura jaka jest taka jest, nie wiem co Cię tak boli? To, że ktoś ma racje w przeciwieństwie do Ciebie i chce Ci ją w logiczny i prawdziwy sposób pokazać, czy coś Cię boli, bo jest nie po Twojej myśli? W odróżnieniu od Ciebie nie mam powodu by naginać fakty czy zmyślać. Koleś, serio robisz z siebie totalnego dziwaka. Wmawiasz mi coś co jest prawdą, jako by nie było. Ja zanim coś napiszę to sprawdzam, dowiaduję się czy piszę jak już tylko na wiadome mi tematy ( bo nie mam w zwyczauju zbytnio czego komentować, ale zalewa kiedy ''spec'' od wszystkiego Twojego pokroju, próbuje komuś kto się na czymś zna i wie jak to wszystko wygląda, wmówić, że pisze brednie, kiedy to wszystko to 100% prawdy). I piszę, byś był świadom, jak to wszystko wygląda - choćby po to. A co do tej kasy. Skończ chemię kosmetyczną (wystarczy licencjat), zatrudnij się np. W Bielendzie (zapotrzebowanie na nowych pracowników mają wielkie) i zgarniaj tyle kasy. Ja na pewno nie narzekam. Dosłownie przed chwilą wróciłem ze szkoleń z Menchesteru i już nawet zapomniałem o tych Twoich głupotach, a tu surprise! Musisz dowalić swoje 3gr. Co z tego, że nie potrafisz być logiczny i chcesz zakłamywać fakty. Fejm i ostatnie zdanie muszą być. B>.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
9 minut temu, jaammr napisał:

OOO no proszę,

Serio? Żeby podkreślić swoją rację opowiadasz mi o swoim życiu i ile zarabiasz? Czy ty masz jakieś kompleksy i potrzebujesz uznania w internecie, czy co?

11 minut temu, jaammr napisał:

Kamer może i nie masz, ale więcej niż pewne, że wiadome jest to w co grasz. 

Wszyscy o tym wiedzą. A najlepiej wie taki random jak Ty, w co ja gram. Ty gościu jesteś jakiś obłąkany :D

BTW masz składnie gorszą niż moja siostrzenica ucząca się w podstawówce, jak już tyle zarabiasz to może zainwestuj douczenie się tego i owego.

15 minut temu, jaammr napisał:

chcesz zakłamywać fakty

Przytocz choć jeden fakt który zakłamałem w tej naszej jałowej dyskusji, słucham cię. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Zaloguj się, aby skomentować

Będziesz mógł dodać komentarz po zalogowaniu się



Zaloguj się