Gram.pl

Zgarnij książkę World of Warcraft: Fale Ciemności!

18 postów w tym temacie

2 godziny temu, gamestar napisał:

A są jakieś restrykcje co do długości komentarza?

Nie, nie ma. :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Tauren Warrior czemu ? Lubie Taurenów a z racji tego że są dość duzi i silni to klasa Warriora idelanie do niego pasuje.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Klasą,która w pełni by opisała mnie jako gracza jest Tauren Druid.Lubię spędzać wolny czas na łonie natury na podróżach lub oczywiście przed WoWem.Połączenie odzwierciedla siłe fizyczną jak i siłę woli.Taureni z natury nie są skorzy do walk PVP,są raczej nastawieni pacyfistycznie (Bardziej lubują PVE :P).

Z Taurenem dudusiem mam wiele pięknych wspomnień na starszych dodatkach WoWa.Jest to dla mnie bardzo nostalgiczne połaczenie,a zarazem moję ulubione.

PS:Blood Elfy to nie Horda.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Moją ulubioną kombinacją i jednocześnie ulubioną postacią jest Dwarf Warrior o imieniu Fandolf. Jego historia zaczęła się od tego, że znalazłem w internecie tapete z WoWa na której był właśnie krasnoludzki wojownik z wielkimi wąsami i nocną elfką za nim. Z racji tego że byłem fanem Władcy Pierścieni, a Gimli był moja ulubioną postacią z trylogii tknęło mnie że moją główną pierwszą postacią którą zrobię w WoWie (którego właśnie wtedy zakupiłem, 2008 rok) będzie właśnie Dwarf Warrior z brązowymi wielkimi wąsami, którego będę rozwijał w Arms (jak Gimli ;d). Ponad to moim ulubionym bohaterem z Warcrafta 3 był Muradin i całe oparte na nim później w WoWie lore. Niesamowite wrażenie wywarła na mnie kraina startowa dla krasnoludów - Dun Morogh. Śnieg, iglaki, wilki, króliki i inne stworzenia, krasnoludzka zabudowa... i ta muzyka. Bardzo podobał mi się też krasnoludzki humorystyczny akcent. Questowanie tam to czysta przyjemność a klimat jest niesamowity. Brakuje jedynie padającego śniegu i pary wodnej przy oddychaniu których w Legionie już nie ma. Dun Morogh do dziś pozostaje bez wątpienia moją ulubioną krainą, a Ironforge ulubionym miastem. Oczywiście profesje które wybrałem to Mining i Blacksmithing jak na krzepkiego krasnoluda przystało. Wnętrze tamtejszych budynków (np. Anvilmar) aż krzyczało "Kowalstwo". Grałem wówczas z dwoma kolegami przez co poziom nostalgii gdy wspominam tamte czasy postaci na poziomach 1-80 osiąga apogeum. Obecnie staram się rozwijać krasnoludzkie cechy mojej postaci poprzez chociażby wyuczenie się archeologii w której krasnoludy się specjalizują, zdobycia tytułu Brewmaster (z brewfestu, jak wiadomo to krasnoludy organizują ten festiwal, któż by inny ;d) lub np. zdobycia i noszenia transmog seta z Ulduaru dla warriora, który na Dwarfie leży po prostu idealnie. Załączam zdjęcie z armory tego starego wyjadacza, który w tym roku tak jak moje konto, konczy 10 lat. Pozdrawiam, keep yer' feet on the ground!

IMG_20171228_104959.jpg

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Rasa: Dranei, klasa: Paladyn. Tak, wiem że paladyni są wyśmiewani ale jednak to ta klasa pasuje mi najbardziej. Jest różnorodna, mogę zarówno przyjmować obrażenia na siebie, leczyć jak i zadawać obrażenia a różnorodność to coś co sobie cenię. Tak samo w grach RPG często wybieram klasę paladyna ze względu możliwości wspomagania drużyny między potężnymi zamachami wielkim młotem. Dlatego też rasa Dranei najbardziej mi do nich pasuje, potężni, szerocy w barach, od razu widać, że mają jak wspomagać innych.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Witam serdecznie ;) Moja przygoda z World of Warcraft zaczęła się, gdy chodziłem jeszcze do 6 klasy szkoły podstawowej. Zdecydowałem się wówczas na stworzenie postaci Taurena Shamana, bo jak tu nie pokochać zarówno rasy jak i klasy tak mocno związanej z naturą i jednocześnie tak mocno uzależnionej od łaski siły żywiołów, które nieraz ratowały mi skórę, jak i pomagały w przegnaniu wroga. Lata niemiłosiernie lecą, a ja nadal mimo wszystko władam żywiołami i to nie tylko w WoWie, ale teraz też poniekąd w realnym życiu, bo w mgnieniu oka z młodego gracza stałem się na dzień dzisiejszy studentem czekającym na obronę pracy inżynierskiej na kierunku ,,Inżynieria środowiska" na AGHu. Tak jak w WoWie liczę na moce żywiołów tak i w życiu zawodowym liczę, że siły wiatru i wody będą dla mnie łaskawe w projektach z wentylacji czy instalacji sanitarnych, bo w przeciwnym razie marnie to widzę :D Dociekliwi mogą stwierdzić, że mało napisałem o wyborze rasy Taurena, ale dla nich dopowiem, że przez te wszystkie lata odkąd wybrałem tą rasę to wyrosłem i wyglądam jak kawał byka hah :D Pozdrawiam ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Osobiście gram w WoW'a jako Death Knight wierny Sylvanas, jednakże fakt larpowania sprawił iż przekonałem się bardziej do postaci Undead Rogue. 
Wykreowałem postać Rhenin'a Moonstride'a, byłego szpiega króla Terenasa, do którego zadań należało między innymi szpiegowanie na dworze Perenolda w Alterac.
Postać jest na tyle tragiczna, iż w trakcie plagi zabił ją sam Kel'Thuzad. Rhenin pragnął pomszczenia swych dzieci oraz ukochanej żony Laurany ponieważ był świadkiem ich tortur których dopuścił się kult potępionych. 
Niestety nie powiodło mu się i sam stał się częścią plagi. Wiele lat pózniej został uwolniony z jej wpływu przez Sylvanas i dołączył do Forsaken.
Wykorzystując umiejętności nabyte na służbie u Terenasa, Rhenin szybko wspinał się w hierarchi aż stał się lewą ręką królowej Banshee zaraz po samym Nathanosie. 
Będąc nieumarłym utracił wszelkie uczucia, pozostała mu jedynia fanatyczna chęć służenia Lordaeronowi nie bacząc na to kto jest w jego włądaniu. Ztego też powodu dopuścił sie wielu złych czynów takich jak masowe morderstwa żywych i niewinnych.
Jest poszukiwany listem gończym przez wszystkie rasy Przymierza. Nawet członkowie Hordy nie są w stanie mu zaufać z powodu akceptacji jedynie zwierzchnictwa Sylvanas.

Poniżej zdjęcie moje w stroju Rhenin'a interpretujące jego wygląd jako nieumarłego zabójcy na służbie Sylvanas.

WxDfIUz.jpg

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Od zarania dziejów orkowie byli uważania za jedną z najbardziej walecznych i honorowych ludów jakie można dziś spotkać w Azeroth.
Wśród nich wyróżnia się jeden bohaterski wojownik nazywający się BLOODORH THE FEARLESS dzierżący legendarny dwuręczny miecz Strom'kar, the Warbreaker należący niegdyś do samego Thoradina, pierwszego króla ludzi.
Wojownik ten wraz z innymi bohaterami Azeroth stawiał czoła największym wyzwaniom, nieustraszenie stając do walki i nigdy nie cofając się przed wrogami. Każde swoje zwycięstwo dedykuje Hordzie, za która jest w stanie poświęcić swoje życie.
Za osiągnięcia, a przede wszystkim liczbę pokonanych przeciwników, został mianowany przez samego Odyna jako Battlelord, aby prowadził jego oddziały do walki z Płonącym Legionem.
Teraz gdy demony zostały powstrzymane podczas kampanii na planecie Argus, na horyzoncie widać kolejne niebezpieczeństwa, a Bloodorh the Fearless powrócił do Azeroth oczekując Fali Ciemności...

image.thumb.png.a3ac628e255ad092849cf9942c86fa76.png

Bloodorh the Fearless jest moim orkiem wojownikiem i identyfikuję się z nim, ponieważ tak jak on staram się nigdy nie poddawać i wciąż brnąć do celu ;)

Edytowano przez Xanork

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Moją ulubioną postacią w Wow jest goblin priest. Goblin, bo jest zielony (ulubiony kolor), filigranowy (wprost przeciwnie niż ja z racji 180 cm wzrostu) oraz jest to wredne stworzenie (zupełnie jak ja). Priest, bo to klasa wprost stworzona dla kobiety. Może albo być miła i pomocna (healować), a gdy ma zły dzien wychodzi z niej shadow priest i potrafi nakopać do tyłka!
A to moja goblinka:

[img]https://zapodaj.net/images/dcdc4c8b8e7b5.jpg[/img]

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Widzę tutaj bardzo złożone wypowiedzi, a ja dla odmiany powiem krótko i treściwie. Undead Rogue! Nie ma to jak usłyszeć ten jego śmiech kiedy myślisz, że udało ci się uciec na BG z resztką HP, a tu dostajesz kosę w plery i padasz na strzała :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Moim pierwszym i najlepszym wyborem był tauren druid. Czemu tauren? Bo to wspaniałe i potężne stworzenia. Jednak mimo swej potęgi, nie zatraciły się one w ogniu walki i jako chyba jedyna rasa wywodząca się z Azeroth nie posiada na swoim koncie skaz w postaci niepotrzebnych wojen, czy czystek na innych rasach. To piękne i potężne istoty, jednak mimo iż spokój to ich rasowa cecha charakteru, to nawet one potrafią wpaść w furię. Kto widział szarżującego taurena, ten wie że pierwsze co trzeba zrobić to zejść takiemu osobnikowi z drogi i liczyć że cię nie rozszarpie. Jednak mimo takich zachowań te piękne i potężne istoty, przez inne rasy Azeroth uważane są za rozsądne i mądre stworzenia. Taureni sami w sobie są mocno związani z natura, mimo iż żyjąc na stepach mulgoru zmuszone są do zabijania różnego rodzaju bestii, nauczeni są szanować matkę naturę i brać od niej tylko tyle, ile jest im potrzebne do przeżycia. Ich przewodnikami w świecie natury są druidzi. Według legend pan lasu Cenarius zaczął zaznajamiać taurenów z magią natury, jeszcze na długo przed tym jak stał się nauczycielem nocnych elfów, co może świadczyć o tym że Shu'Halo, bo tak brzmi nazwa bykoludzi w ich ojczystym języku, są rasą równie starą, albo nawet starszą niż elfy. Druid jest niesamowicie wszechstronną klasą, która może walczyć z przeciwnikami przy pomocy magii, pazurów, ale może ich także bronić i leczyć jeśli zajdzie taka potrzeba. Wcielenie się w każda role pomaga mu umiejętność zmiennokształtności, dzięki której może przybrać taką formę jaka mu jest w danej chwili potrzebna. Druidzi to opiekunowie świata i natury, klasa wręcz idealna dla taurena, który posiada wrodzony szacunek do natury, ale w razie potrzeby potrafi wpaść w furie i po zmianie w ferala zniszczyć i zabić każdego kto stanie na jego drodze. Jednak moim prawdziwym powołaniem jest leczenie. Nie ma nic przyjemniejszego niż uzdrowienie śmiertelnie rannego sojusznika, który dzięki temu pozostaje Twoim przyjacielem na całe życie. No i nie zapominajmy że Thunder Bluff to najładniejsza stolica w Azeroth.

A oto mój przecudny druid...

 

 

Tauren.png

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

W WoWie gram człowiekiem mnichem i myślę, że ta postać całkiem nieźle opisuje mnie jako gracza. Nie da się ukryć, że w "realu" należę do rasy ludzkiej, ale w tym przypadku chodzi mi bardziej o zestaw cech - w większości gier ludzie są... uniwersalni. I jednocześnie nieprzewidywalni, reprezentujący sobą cały wachlarz cech. Nie sposób powiedzieć, jak w danej sytuacji zachowa się człowiek - bo każdy ma swój charakter. Ja także reaguję naturalnie, w typowy dla siebie sposób na to, co dzieje się w grze. Nie mogę powiedzieć, że jestem pomysłowa, więc byłabym goblinem, albo działam odważnie, więc pasowałby do mnie ork. Byłabym człowiekiem, a przygoda w Azeroth ukształtowałaby mój charakter.

A dlaczego mnich? Myślę, że pasowałby do mnie takze druid, ale jego nie połączymy z człowiekiem. Mnisi wydają mi się ostoją spokoju i to właśnie z niego czerpią swoją siłę. W grze staram się nie denerwować, myśleć trzeźwo i patrzeć na wszystko z dystansem. I ciągle siedzę po turecku podczas raidu ;) Druga sprawa jest taka, że często jestem wycofana i wolę służyć innym pomocą niż prowadzic do walki.

Jako ciekawostkę dodam, że moją profesją pewnie byłby jewelcrafting, bo gotowanie mi nie idzie, a więc i alchemia odpada, na kowalstwo jestem raczej za słaba, a że jestem geomorfologiem to rozwiązanie nasuwa się samo...

Z tego wynika że nie bez powodu wybrałam taki właśnie zestaw do gry w wowa i choć marzy mi się być groźnym worgenem, albo imponującym taurenem... to byłabym spokojną babeczką :)

Nie wiem jak wstawić obrazek, więc interpretację graficzną pozostawiam Wam! Za Azeroth!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Zaczęłam moją przygodę ze światem Warcrafta z Reign of Chaos no i jak można było przewidzieć, najbardziej spodobały mi się nocne elfy. Blisko związane z naturą (sama mieszkam blisko lasu), niezwykle dumne i piękne. Ale, że nie czułam się w klasach leczących tudzież magicznych, zaczęłam od Huntera. Później przeszukiwałam historię WoWa żeby znaleźć jakąś postać, na której mogłabym się wzorować. No i znalazłam Shandris - wyobrażałam sobie, że moja elfka w swoim backstory posiada służbę w jej oddziale.

Zatem Night elf Hunter o specu Beast Mastery :)  W grach fantasy zazwyczaj pierwszym moim wyborem są elfy (jak dla mnie obok krasnoludów rasa najbardziej "fantasy") jako te piękne istoty, które z gracją spuszczają łomot lub wspierają swoje wojska magią :p Hunter przez zwinność i możliwość walki na odległość (a ja bardzo nie lubię dopuszczać wroga blisko). Poza tym nawet w Skyrim moja rozgrywka zawsze kończy się sneak archer :P 

Przedstawiam Nalanei, nocną elfkę, jedną z najzwinniejszych strażniczek z oddziału Shandris Feathermoon i miłośniczkę zwierzaków, a w szczególności swojego wiernego kompana Miśka - oryginalne

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Swoją przygodę z WoWem rozpocząłem w roku 2007, wraz z premierą The Burning Crusade. Od tego momentu miałem chwile słabości, że chciałem przestać grać, ale za każdym razem wracałem i będę wracał ;)
Pierwszą postacią jaką założyłem był ludzi paladyn, którym pograłem miesiąc. W tym czasie poznałem grę i zobaczyłem, że pod drugiej stronie konfliktu jest Horda z tak wspaniałą rasą jak taureni. Od tego momentu moją główną postacią jest taureński szaman.

Dlaczego tauren ? Najfajniejsza rasa w Azeroth(nieumarli i worgeni też są spoko, jednak taureni wygrywają bezapelacyjnie). Jedna z najstarszych ras tej planety, która umiłowała sobie ciszę, spokój i życie zgodnie z naturą. Życie wręcz sielankowe, które mija na polowaniach, wspólnym biesiadowaniu i rozmowach z przodkami. Oczywiście z faktu zamiłowania do natury nie biorą z niej więcej niż potrzebują. Rasa ta umiłowała sobie pokój i honor, ale jeżeli ktoś nadepnie taurenowi na odcisk, miałem na myśli kopyto to biada mu. Będzie miał wtedy przed sobą najwaleczniejszy lud Azeroth. Nikt nie chce być wrogiem taurenów w końcu ;)

Dlaczego szaman ? Jak już wyżej wspomniałem rasa to żyje bardzo blisko z naturą. Bycie szamanem to obowiązki jak przywileje. Naszą drogą życiową jest służba Matce Ziemi(Azeroth), dbanie o nią tak by nigdy więcej nie doszło do takiego Kataklizmu jaki wywołał Deathwing oraz leczenie jej ran. Przywilejem dla nas szamanów jest to, że Natura odpowiada na nasze prośby. Najczęściej dotyczą one leczenie naszych sojuszników na polu walki albo podczas raidów na instancjach. Dzięki jej przychylności jesteśmy najlepszymi healerami jacy stąpali po Azeroth i Argusie.

Połączenie tych rzeczy, czyli szamana i taurena najlepiej oddaje mnie i moje podejście do świata realnego.

P.S W sumie kto nie chciałbym mieszkać w wigwamie, palić zioła różnego rodzaju, rozmawiać z przodkami. Żyć najczęściej w przepasce biodrowej na łonie natury. I najważniejsze, żyć BEZ SMOGU! Chyba, że te małe brzydkie i niehonorowe gobliny znowu coś zmajstrują.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Tworząc swoją postać w WoW zawsze się kieruję długością rozgrywki, która będzie mnie czekać (no dobra, przyznaję, lubię też posiedzieć kilkadziesiąt godzin w edytorze postaci). Nie może tu nic być przypadkowego, wszakże Azeroth to bardzo rozległa kraina, pełna złowrogich stworzeń - czekających tylko, aby nieuważny podróżnik wpadł w ich przebrzydłe pazury, łapska (wedle uznania). Dlatego praktycznie zawsze w tego typu grach wybieram rasę Elfów. Elfy od wieków praktykowały magię, a magia tajemna jest centrum ich kultury dzięki Słonecznej Studni. Z tego powodu wykształciły one naturalną Tajemną Wrażliwość jako efekt ciągłej obecności magii studni, czyniąc je naturalnie uzdolnionymi w tajemnych sztukach. Ciągłe wystawienie elfów na działanie magii wyrobiło w nich naturalną obronę przeciwko wielu rodzajom magicznej manipulacji, dając im naturalną Magiczną Odporność. WoW daje mi tu możliwość wyboru dwóch gatunków: nocnych i krwawych Elfów, przez co skłonny jestem wybrać tych drugich. Krwawe Elfy mają różny kolor włosów, od czarnego jak węgiel do niemal białego, a spektrum kolorów skóry rozciąga się od bladego przez ogorzały po rumiany. Krwawe elfy mają bardzo długie i chude uszy, jednak ich uszy różnią się znacznie od uszu nocnych elfów. Uszy krwawych elfów sterczą do góry (jakby były zawsze czujne!), podczas gdy uszy nocnych elfów są skierowane do tyłu. Krwawe elfy mają również bardzo rozbudowane brwi, które wystają daleko poza owal twarzy jak kocie wąsy. Zarówno mężczyźni, jak i kobiety przeważnie są określani jako wyjątkowo piękni, z delikatnymi, wyrafinowanymi cechami urody; mężczyźni czasami noszą zarost na twarzy w postaci koziej bródki. Ich oczy błyszczą na zielono z powodu wpływu spaczonych energii, ku którym się zwrócili po zniszczeniu Słonecznej Studni.

W ten sposób stworzyłem sobie Krwawą Elficę (o dźwięcznym imieniu "Niezdecydowana", gdyż nieustannie nie może wybrać, jak zakończyć żywot swoich przeciwników). Z uwagi na to, że od urodzenia uwielbia zakazaną magię, wybór był prosty - otrzymała klasę Czarnoksiężnika. Niech tylko dostanie w łapki jakiś (prze)potężny kostur, a będzie siać pożogę ze swoich wrogów na lewo i prawo. Dodatkowo, z uwagi na to, że ma wielkie upodobanie do "świecidełek", to z radością przyjęła do wiadomości, że jubilerstwo będzie dla niej wymarzonym zawodem na lata. Bo kto takiej kobiecie zabroni...?

https://www.dropbox.com/s/zoehy2pwacx55fc/WOW-Konkurs.jpg?dl=0

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Zaloguj się, aby skomentować

Będziesz mógł dodać komentarz po zalogowaniu się



Zaloguj się