Zaloguj się, aby obserwować  
Obserwujący 0
juke

Kaczor Donald

107 postów w tym temacie

Oj, pamiętam te czasy kiedy to czytałem... Komiksy były niezłe, gazetka później kusiła już raczej "gadżetami", ale czytyłem i wspominam to miło.

0

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

tez dobrze wspominam te czasy
a to prawda stare komiksy byly lepsze ale na plus mozna dac to ze tylko raz widzialem w dwoch roznych numerach te sama historyjke
a gadzety tez mieli fajne

0

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ja czasem kupię Kaczora Donalda,ale giganty kupuję regularnie,przeczytam takiego w 3 godz.i cały miesiąc nuda:(.Ale kaczory to wielka moja pasja,szczególnie w gigantach sknerus wymiata:D

20071115213952

20071115214126

20071115214350

0

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dzisiaj sobie kupiłem 1 raz komiks Mega Giga-13 samurajów.448 stron,przeczytałem w pół dnia.W końcu jestem ostro chory:(Ale co do komiksów świetne,ładniejsza okładka(posrebrzana),Mały słowniczek japońskich słów,a przez ostatnie 30 stron-PRAWDZIWA MANGA!komiksy od tyłu,czarno białe,świetne!

0

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Oj czytałem bardzo długo Kaczora Donalda (chyba z 4 czy nawet 6 lat:P) Trzymają poziom! :D iestety z nich wyrosłem :/
A co do dzisiejszej twarzy pisemka... strasznie nie podobają mi się te reklamy (donald zią i tak dalej:/)

0

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Pismo Kaczor Donald stacza się od 2002 roku. Kiedyś były fajne komiksy, ale teraz...
Cieszę się, ze przynajmniej Gigant jest taki jak zawsze czyli śmieszny i ciekawy ;)

0

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Kaczor Donald to jeden z pierwszych komiksów jakie pamiętam. Jak byłem młodszy to chętnie je czytałem i do dziś wspominam bardzo miło. Dziś też pewnie bym z chęcią poczytał ale mam o wiele więcej innych rzeczy do czytania :P.

0

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

podobno w marcowych albo w kwietniowych numerach Kaczora Donalda mają być jakieś materiały (gry, konkursy etc) dotyczące figurek Gormiti II ( http://epee.com.pl/gormitiok )

moge prosic o cynk od osob czytajacych Kaczora Donalda, jesli takie cos sie ukarze?

0

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Kaczor Donald to komiks nad komiksami! Jeszcze kilka lat temu był dla mnie tym, czym teraz jest Fallout xD Miałem pokaźny stosik gazetek, do wszystkich wracałem niejednokrotnie, mimo że znałem już wszystkie historie na pamięć. W zeszłym roku, kiedy przyleciałem do Polski na święta pierwszą rzeczą jaką kupiłem był właśnie kaczor Donald! Po raz pierwszy od bodajże pięciu lat wziąłem do pismo znowu do ręki. Nadal wciąga ;D

Ale od początku istnienia tego komiksu zastanawia mnie jedna rzecz. Dlaczego niektóre słowa w chmurkach są pogrubione? To jakiś kod? Próbowałem czytać jedynie te wyboldowane wyrazy, ale niestety wychodziła bezsensowa plątanina przypadkowych wyrazów... Więc o co z tym chodzi?

BTW A Gigantów nigdy nie kupowałem, bo mnie nie było na nie stać :P Raz w życiu chyba babcia mi kupiła, ależ si cieszyłem :] A tak to wypożyczałem w bibliotece miejskiej.

0

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Pierwszy numer pisma ,, Kaczor Donald " zakupiłem w 1996 roku, gdy miałem 4 lata . Pierwsze numery czytał mi tata , ja wtedy z wielką radośćią obracałem w rękach zabawki dane do teog pisma . Zbierałem numery do 2006 roku , potem mnie to znudziło. Pamietam bodajże w 2001 roku jak dali płytkę z demami . Mam ją do dziś i czasem gram w stare hity z tamtych lat :)

0

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dnia 21.10.2008 o 15:11, Igor FCBayern napisał:

Ale od początku istnienia tego komiksu zastanawia mnie jedna rzecz. Dlaczego niektóre
słowa w chmurkach są pogrubione? To jakiś kod? Próbowałem czytać jedynie te wyboldowane
wyrazy, ale niestety wychodziła bezsensowa plątanina przypadkowych wyrazów... Więc o
co z tym chodzi?



Chyba chodzi o to, żeby podkreślić, że w tym miejscu jest żart i że można się już śmiać:P Też lubię Kaczora, ale niektóre żarty są na prawde niskich lotów:P

0

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dnia 21.10.2008 o 16:20, Igor FCBayern napisał:

> Chyba chodzi o to, żeby podkreślić, że w tym miejscu jest żart i że można
się
> już śmiać:P
Hehe, to by nawet pasowało, ale mimo wszystko wydaje mi się, że to przypadkowe słowa...
http://modrzew.info/rozne/kaczor_donald/kd-02.jpg



No dobra, popieram, nie jestem na topie z KD, mam tylko 1 giganta, i tam właśnie pare takich żarcików było wygrubionych, ale tutaj faktycznie, w pogrubioaniu nie widze większego sensu:/

0

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

ja trochę wyrosłem z kaczora donalda... więc pisemka wylądowały u wujka w piecu ;D

0

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Uooo...heh, ja Kaczorka mialem z 200-250 numerow, kazdy przeczytany od dechy do dechy min.50 razy :D mialem tez z 15 gigantow (3 zakosilem ze szkolnej biblioteki xDDD). A ile bylo frajdy z zabawkami... pamieta ktos taka mini-komorke w ktorej z papierowych paskow robilo sie twarze przestepcow? Tam bylo takie kolko co sie wyjmowalo...wsadzilem tam raz 5 zeta i plakalem, bo mi bylo zal zabawki zeby rozwalic :D

0

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Mnie się podobał odcinek z tym łóżkiem co się samo zamykało. Najbardziej się przy tym uśmiałem -;)).

0

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dnia 23.10.2008 o 16:57, Mechu95 napisał:

pamieta ktos taka mini-komorke w ktorej z papierowych paskow robilo sie twarze przestepcow?

Coś kojarzę, ale pierwszym gadżetem dołączonym do KD, który przychodzi mi do głowy był taki jakby trójkątny zegarek z kilkoma plastikowymi, pustymi nabojami. Polegało to na tym, że na małej karteczce pisało się jakąś tajną wiadomość, zwijało ciasno w rulonik i wkładało do tego pocisku. Pocisk ładowało się do zegarka i strzelało do adresata. Że niby tajni agenci takie coś mają... W praktyce wyglądało to tak, że po wystrzeleniu pocisk leciał najdalej 2 metry i to tylko wtedy jeżeli został wystrzelony z wiatrem, ale ile frajdy było przy tym :D Albo okulary przeciwsłoneczne z lusterkami po wewnętrznej stronie szkiełek... Można było patrzeć co się działo za naszymi plecami :D

0

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dnia 15.11.2007 o 21:54, pan m. napisał:

Kolejne Fotki.

Fajna kolekcja ;) Ja też miałem podobnąale stary mi spalił w piecu :(

0

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Zaloguj się, aby skomentować

Będziesz mógł dodać komentarz po zalogowaniu się



Zaloguj się
Zaloguj się, aby obserwować  
Obserwujący 0