Zaloguj się, aby obserwować  
ArkStorm

OOBE, LD - czyli wszystko o Waszych doświadczeniach poza ciałem

4287 postów w tym temacie

Dnia 14.10.2011 o 10:57, Dartitwo napisał:

Cóż, psiball dla mnie nie jest niczym innym jak po prostu zwykłą energią zgromadzoną
między rękami, bez żadnego większego zastosowania.

Energię tą Chińczycy nazywają Qi. W Indiach jest to Prana, Indianie południowo-amerykańscy mówią po prostu Moc, jest wiele różnych nazw w zależności od strefy geograficznej. Jest ona niezbędna do życia, w sumie jest źródłem wszelkiego życia. Można ją wykorzystywać w leczeniu chorób i dolegliwości (np. Qigong, Tai Chi, Joga), lub też w celach bardziej widowiskowych np. Kung-Fu.

Dnia 14.10.2011 o 10:57, Dartitwo napisał:

Teraz coś ode mnie, chce wrócić do LD (Znooowu), i znowu nie wiem jak się za to zabrać.
Mam w planach założyć dziennik snów, staram sie zapamiętywać sny, autosugestie, testy
rzeczywistości, co jeszcze?

Dziennik snów to podstawa.
Jak najdłuższe spędzanie czasu na świeżym powietrzu, najlepiej wśród roślinności i zwierząt.
Unikanie telewizora i pc.
Ćwiczenie uwagi, skupienia, polecam Zen.
Eliminacja cukru, kawy, tytoniu , marihuany, alkoholu i reszty...
W wielkim skrócie równowaga między umysłem, duchem a ciałem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Elo. Mam takie pytanie: można w jakiś ciekawy sposób wykorzystać paraliż senny? :P Macie jakieś pomysły? Co robicie jak wam też się to cholerstwo przydarzy? Bo na moje nieszczęście przydarza mi się bardzo często kurde xD

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dnia 28.02.2012 o 08:33, MadDogg napisał:

Elo. Mam takie pytanie: można w jakiś ciekawy sposób wykorzystać paraliż senny? :P Macie
jakieś pomysły? Co robicie jak wam też się to cholerstwo przydarzy? Bo na moje nieszczęście
przydarza mi się bardzo często kurde xD

Można to wykorzystać jako test rzeczywistości ;). Co prawda będzie to wymagać na pewno treningów, ale jeżeli mówisz, że zdarza się Ci się to często, wydaje mi się że drobna autosugestia przed zaśnięciem powinna wystarczyć

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dnia 28.02.2012 o 17:51, noobie napisał:

Można to wykorzystać jako test rzeczywistości ;). Co prawda będzie to wymagać na pewno
treningów, ale jeżeli mówisz, że zdarza się Ci się to często, wydaje mi się że drobna
autosugestia przed zaśnięciem powinna wystarczyć


Hmm ciekawe :) możesz trochę dokładniej opisać jak to ma wyglądać? Chodzi Ci o taki tr "jeśli nie mogę się ruszać, to znaczy, że mam paraliż senny"? Ja od dawna to stosuje, przy paraliżu jestem świadomy. Posrałbym się, gdybym nie wiedział że to wszystko co się dookoła mnie dzieje to tylko halucyny :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Chciałbym spróbować jeszcze raz treningu LD celem wyzbycia się koszmarów (które mnie w zasadzie często prześladują) i wyciśnięcia ze swoich snów różnych ciekawych, przyjemnych doznań.
Szkopuł jest taki: obawiam się sennego paraliżu. Czytałem o nim co nieco i określeniai typu "przerażający," czy też "bardzo nieprzyjemny" wcale nie są zachęcające.

Czy faktycznie jest się czego obawiać? Czy te paraliże mogą okazać się jeszcze gorsze od moich koszmarów? Chciałbym się jakoś przygotować na takie ew. doświadczenie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Oj, z paraliżem sennym spotkałeś się już wielokrotnie jestem tego pewny. Brak możliwości biegu, czy też zwykłego spaceru, niemożność krzyku itp. to jest paraliż senny. Tak jak do kolegi wyżej: Autosugestia (nawet w ciągu dnia powtarzaj) typu: Kiedy nie będę mógł się poruszyć, znaczy że śpie lub coś podobnego :). Trening i jeszcze raz trening i na pewno Ci się uda ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Witam, jestem nowy w temacie, wszedłem z ciekawości i mam pewne pytanie. Czy to całe OBE jest jakoś udowodnione? Naprawde wsród was są userzy którzy tego doświadczają? Oraz co na to nauka?

Swoją drogą widziałem ten film o OBE który pare miesięcy temu był w kinach, nie pamietam tytułu ale mega mi sie podobał.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Po wcześniejszych nie udanych próbach z testami rzeczywistości, które robiłem przez 2 tyg postanowiłem się wziąć za coś bardziej drastycznego, mam na myśli oczywiście Wilda. Kiedyś pisałem tutaj, że panicznie boje się paraliżu sennego, ale mimo wszystko i tak chce spróbować (wcześniej nigdy się nie odważyłem). Teraz pytanie, jeśli położę sie na brzuchu, i głowe obrócę w kierunku ściany nie otwierając oczu to unikne halunów wizualnych czy i tak mnie dosięgną? Czy te hipnagogi, to naprawdę koszmary najgorsze z najgorszych? No i najwązniejsze, jęsli uda mi się utrzymać swiadomość to mam 100% szansę na świadomy sen?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Hipnagogi to coś co masz przed pójściem spać, gdy już myślisz, że to sen ale masz kapkę świadomości.
Ja LD mam baardzo rzadko i przychodzi mi ono samo, bez żadnych technik. Wakacje idą, znowu zaczynam fazować? :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dnia 22.06.2012 o 12:27, Lukas1694 napisał:

Hipnagogi to coś co masz przed pójściem spać, gdy już myślisz, że to sen ale masz kapkę
świadomości.


Hipnagogi to jedno ale korinek2 po prostu mówi o halucynacjach które pojawiają się podczas wykorzystywania metody WILD. Pojawiają się właśnie podczas próby siłowego zachowania świadomości gdy ciało zasypia. Zasadniczo nie mijają a po prostu otwierając w pewnym momencie oczy/przechodząc przez drzwi/wpadając w dziurę (zależnie od wizualizacji wejścia w świat snu jaka nam się trafi, możliwości są w zasadzie nieograniczone w tym aspekcie) okaże się że jesteśmy już we śnie. I to z pełną świadomością ^_^

Co do samej jakości halucynacji - skrajnie realistyczne ale w zasadzie nieprzerażające. Mimo wszystko, choć twoje ciało wydaje się sparaliżowane to jeśli tylko zechcesz możesz się poruszyć, zachowujesz też świadomość. Więc w sumie nic strasznego bo wiesz co się dzieje i kontrolujesz ten stan. Fakt że odradzam stosowania tej metody w środku nocy, ona jest dużo lepsza na popołudniowe drzemki.

Przerażającymi halucynacjami są paraliże senne. Gdy nagle zostajesz bez ostrzeżenia wyrwany z objęć Morfeusza, otwierasz oczy... i nie możesz się ruszyć. Czujesz nacisk na swoją klatkę piersiową, słyszysz a czasem nawet widzisz jak coś do ciebie podchodzi i zaczyna cię dusić... O tak, to bywa dość przerażające. I rzeczywiście częściej występuje u osób stosujących LD/OOBE niż u innych (co nie zmienia faktu że pierwsze historie o paraliżach sennych pojawiały się jeszcze w średniowieczu).

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Troszkę spóźnione odpowiedzi, ale lepiej pózno niż wcale;) W każdym razie pierwsze próby Wilda mam już dawno za sobą, o dziwo próby te były chyba najlepsze jakie dotychczas miałem, pewien raz zdaje mi się byłem już bardzo blisko, ciało powoli ogarniał paraliż, zaczeły mi latać kolorowe plamki przed oczyma ale międy czasie doszło kołotanie serca jakie w życiu przy największym wysiłku nie miałem, poprostu waliło jak w bęben, w obawie o zdrowie przerwałem... Po tej przygodzie usilnie staram się wejść przynajmniej w podobny stan co poprzednio, ale za cholere nie potrafię tego zrobić, trzy minuty leżenia i dętka, spie jak zabity... A strach przed hipnagogami po tysiącach nieudolnych prób ,przeobraził się w błaganie żeby wreszcie cokolwiek zaczeło się dziać <.<...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Kurde, co z wami, temat taki ciekawy a wydaje sie umierac. Coz, sprobuje go odswiezyc troche swoim pytaniem, mam nadzieje ze z powodzeniem ;)

Otoz, niedawno zaczalem swego rodzaju zabawe z OOBE. Wprowadzam sie w transy, leze nieraz po 30-60 minut bez ruchu. Jednakze, sa one chyba dosyc plytkie, gdyz mimo ze cialo sztywnieje, to z zachowaniem swiadomosci nie mam zadnych klopotow a pomimo czasu w ktorym leze bez ruchu nie uswiadczylem prawdopodobnie ani razu zadnych hipnagog, omamow sluchowych. Probowalem liczyc, skupialem sie na oddechu, ale z miernymi efektami. Ktos ma jakies rady dla mnie jak poglebic ten stan? :)

Druga sprawa z kolei jest moja dzisiejsza, a zarazem pierwsza proba z WILD''em. Wszystko odbylo sie standardowo, nastepnie polozylem sie, zapadlem w trans. Zauwazylem ze cialo szybciej zesztywnialo, nic poza tym. Majac dosyc obecnej pozycji po godzinie zrezygnowalem i sprobowalem drugi raz w innej. Myslalem ze skoro pierwsza okazja zmarnowana to nastepnej nie bedzie, ale postanowilem sprobowac. Leze, leze, w koncu skupilem sie w desperacji na tej ciemnosci pod powiekami, wrecz az sie chyba spialem. No i wtedy, cos sie zaczelo dziac. Ta ciemnosc, zaczelo sie wydawac jakby mnie pochlaniala, taka jasna kula powiekszala sie coraz bardziej, oczy zaczely mi mrugac pod powiekami a serce przyspieszylo (Chociaz, wczesniej taka sytuacja tez mi sie zdarzyla ze 2 razy, lecz wtedy jeszcze nie mialem celu osiagania OOBE). Poczulem na nogach cos dziwnego, jakby faktycznie cialo astralne sie od nich odlaczalo a ja czulem ich powloke. Co to w koncu bylo? Gdzie popelniam bledy, co moge poprawic? :]

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dnia 23.07.2012 o 18:47, Dartitwo napisał:

Kurde, co z wami, temat taki ciekawy a wydaje sie umierac. Coz, sprobuje go odswiezyc
troche swoim pytaniem, mam nadzieje ze z powodzeniem ;)


Też trochę, żałuję, bo nawet jeśli nie był to temat w którym się wypowiadałem, ciekawie się czytało.

Jakieś parę dni temu jak, żeśmy się z kuzynami spotkali to całą noc nie spaliśmy bo dyskutowaliśmy na te te maty oraz te związane z psioniką :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

/.../

Pierwszym błędem jest w ogóle próbowanie OOBE. No ale to twoje życie i to ty ryzykujesz. A jeśli sądzisz że nie to sam zrozumiesz jak po raz n-ty będziesz mieć bezsenną noc z najbardziej prozaicznego powodu - strachu. Wmawiaj sobie co tylko zechcesz i że to tylko niewinna zabawa ale co innego rozum a co innego moment gdy widzisz swoje własne ciało leżące na łóżku. I nagle zadajesz sobie pytanie - a co jeśli nigdy nie wrócę? A co jeśli to nie jest tylko sen/halucynacja? A co jeśli... I tak dalej. Próbuj logicznie myśleć jak jesteś w miejscu z którego nie wiesz jak wyjść i nie wiesz nawet KIEDY i CZY wyjdziesz. Gwarantuję, jedna z najlepszych i najskuteczniejszych metod nabawienia się insomnii. Ja po dziś dzień odczuwam skutki swojego debilizmu w tym aspekcie, paraliże senne podczas których przez kilka minut nie mogę się ruszyć a tylko wytrzymywać halucynacje prawdopodobnie już nigdy nie ustaną kompletnie.

Po drugie - jak ty chcesz do OoBE się Wildem doprowadzić? W ten sposób tylko utrzymujesz świadomość podczas gdy ciało zasypia, jedyne co uzyskasz w ten sposób to LD. W przypadku OOBE to skutecznymi metodami są raczej 4+1 czy ogólnie szeroko pojęta wizualizacja procesu "wyjścia" z ciała.

A co do błędu - ledwo docierasz do etapu hipnagogów. Które zresztą musisz przetrzymać a nie poddawać się. Jasne że będzie ci się wydawało że pochłania cię ciemność itp. Możesz też słyszeć głosy, czuć odór spalonego mięsa, czuć jak twoje ciało sztywnieje...to normalka akurat. Jeśli do tej pory nie miałeś świadomych snów to ciężko ci będzie przejść od nich do pełnoprawnego LD. Możesz próbować wyobrazić sobie jak twoje ciało obraca się wokół własnej osi bądź stworzyć sobie w myślach "drzwi" do snu żeby nieco proces przejścia przez halucynacje przyspieszyć. Ale tak czy siak, skuteczniejsze są chyba inne, mniej siłowe metody - w końcu im bardziej jesteś podekscytowany, tym trudniej zasnąć.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Czym jest paraliż senny to wiem, aczkolwiek mam wątpliwości, czy kiedokolwiek zdażyło mi się go doświadczyć, chyba nie, przynajmniej nie pamiętam żadnej sytuacji odpowiadającej opisowi (pełna świadomość + paraliż ciała za wyjątkiem układu oddechowego tak upraszczając).

Natomiast zdarza mi się od jakiegoś czasu (albo od dawna ale na to nie zwracałem uwagi), taki stan częściowo świadomego snu. W sensie, śnię, sen idzie swoim torem, nie wiem, że to sen, obraz jest ciemny [w oczach], w pewnym momencie się budzę, po czym zdaję sobie sprawę z tego, iż przwed chwilą śniłem [a nie np. lezałem i bawiłem się wyobraźnią], bardzo dobrze pamiętam co się działo, a nawet, iż tym kierowałem. Oczywiście wiedza ta szybko umyka (w tym samym stopniu co pamięc o tym, co się sniło). Zdarza się to głównie [zawsze?] przed poranną pobudką, przed pierwszym budzikiem.

Skoro już tak drążycie temat, to może mi ktoś powie co to jest, mi szczerze mówiąc wygląda na tylko i wyłącznie wyrwanie (przez budzik) ze snu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Zaloguj się, aby skomentować

Będziesz mógł dodać komentarz po zalogowaniu się



Zaloguj się
Zaloguj się, aby obserwować