nathan0930

Gramowicz(ka)
  • Zawartość

    8
  • Dołączył

  • Ostatnio

Reputacja

0 Neutralna

O nathan0930

  • Ranga
    Obywatel
  1. Ja kiedyś ulepiłem zamek na plaży, więc wiem, co to tsunami! ;P Wybacz, nie mogłem się powstrzymać. Mówiąc serio, jestem pełen uznania i cieszę się, że komuś się udało. Moja praca jest dużo bardziej przyziemna ;) Przyjmij jednak małą radę od nie-twórcy: tnij cytaty ;)  Sorry, dawno się nie udzielałem tutaj  i zapomniałem że przy kliknięciu "Odpowiedz" cały post się kopiuje ;)  Jeśli masz czas, to działaj! Do Level Design i grafiki szkoły nie trzeba, większość tutoriali jest za darmo, silniki też (Unreal, Unity, CryEngine, Lumberyard). Naucz się, pokaż na co Cię stać i może też się dostaniesz, kto wie? :)
  2.  A czy na podanych przez ciebie wcześniej stwierdzeniach jak i przykładach studiów growych oraz ich działaniach, wskazanych przeze mnie, nie jest wręcz przecwinie? To bardziej przypominało polemikę mającą na celu obronę Bethesdy. A i sorry ale stwierdzenie "Bo ja też robiem, wienc siem znom" nie świadczy jeszcze o wiedzy na temat danego tematu. Taka regresja - jeżeli coś robisz, nie znaczy, że robisz to dobrze. Fakt może być złudny, zwłaszcza jeżeli jest kłamstwem powtórzonym 1000 razy. Nie jest to atak na twoją osobę, absolutnie nie. Tylko na retorykę jaką przyjąłeś. Nie wiem czym się zajmujesz, jakie są twoje osiągnięcia, twoje portfolio ale po prostu konkretne stwierdzenie odnośnie silnika i polityki jaką przyjmuje Beth nie jest wcale usprawiedliwieniem. Drobne defensywy stanowią pożywkę dla coraz to bardziej rozwijającego się pasożytniczego rynku growego, którego Beth jest jednym z prekursorów.  Wiesz, tu już nie chodzi o to czy dobrze go rozwija czy źle. Wspomniany wcześniej Rockstar - czy znał silnik, którym operował przy GTA III, VC i SA? Z pewnością. Czy udoskonalił go, rozwinął i wykorzystał w następnych grach? Nie. Bo włodarze R* rozumieli ograniczenia technologiczne związane z wykorzystaniem starej technologi. Nie można było wykorzystać tego silnika wprost proporcjonalnie do mocy konsol nowej generacji. I zapewniam cię, że kiedy nadejdzie odpowiedni moment, to R* porzuci RAGE i stworzy coś nowego.    Cieszę się, że na tej płaszczyźnie osiągamy porozumienie. Ale jeżeli chodzi o to, że Bethesdzie może być nie na rękę zmiana silnika - to tylko kasa, kasa i jeszcze raz kasa. Zarząd na samej górze zbiera miliony, których członkowie nie są w stanie wydać. A na samą myśl, że zamiast 500 milionów rocznie, każdy dostanie po 400 to ich krew zalewa. Takich ludzi pięknie określono w człowieku z blizną - Haza, z jidysz - świnia, która chce zjeść więcej niż potrafi.  Pytanie - czy Bethesda ma wystarczająco dużo czasu na to, żeby tak zrobić? Tak, ma. W tej branży czas = pieniądze. Raz jeszcze, patrz wyżej - Haza.    Ogólnie - zgadzam się, że silnik powinno się zmienić. Nie będę raczej pisał o tym gdzie pracuję, ale jest to studio niezależne, więc może nie do końca znam się na pracy w takich gigantach. Znam podobną sytuację - pracujemy na silniku, którego nie mamy zamiaru zmieniać, a że budżet na kolejne produkcje trzeba mieć, to nie możemy pozwolić sobie na zmianę silnika, dopóki nie wyjdziemy na prostą. Znowu - nie próbuję ich usprawiedliwić, ciekawi mnie po prostu co może być przyczyną. Czy to faktycznie lenistwo i brak chęci zrobienia czegoś nowego, czy coś bardziej złożonego niż nam się wydaje? Chociaż z drugiej strony jak popatrzymy na jakość ich ostatnich produkcji to może jednak lenistwo? Niedawno przeszedłem Obliviona, teraz jakiś czas gram w Morrowinda i nie mogę uwierzyć, jak bardzo w Skyrim rozgrywka została uproszczona. Gdzie te labirynty jaskiń i grobowców? Po co te skróty na końcu lochów? Gdzie w Skyrim znajdziemy takie miasto jak Vivek, które wyglądem odstawało od reszty? Temat wraca - czy spłaszczenie rozgrywki i zero różnorodności miast, wiosek w Skyrim to lenistwo, czy celowy zabieg? Skyrim to kraina Nordów = wojownicy, czyli gra nastawiona na walkę. Insipiracja wikingami i średniowieczem = mało różnorodności? Na początku Skyrim mnie oczarował, po 7 latach wracałem kilkanaście razy do tej gry, a z każdą kolejną rozgrywką zauważałem coraz więcej wad. Mam nadzieję, że TES VI w końcu przywróci mechaniki z Morrowinda, albo chociaż z Obliviona, bo tego teraz potrzeba.
  3.  Człowieku, co ty porównujesz? "Nikt się nie czepia" bo to zupełnie inna pułka. Oni tak fenomenalnie rozwijają silnik (zarówno REDzi jak i Rockstar), że to głowa mała. Technologicznie biją na głowy konkurencję z nowymi silnikami. A te żydy z Bethesdy nawet z modyfikowaniem swojego patałacha mają problem.    Nie jest proste zmienić silnik w TRAKCIE produkcji, a na pewno nie jest proste zmienić silnik małym studiom ze znikomym budżetem, nie mogą sobie pozwolić na takie działania ze względu na budżet. Ale firmy takie jak Bethesda to mają pieniądze jak największe banki. Dla nich to nie jest problem. Problemem w ich przypadku to chciwość i lenistwo. Parafrazując stare powiedzenie "Czy się stoi, czy się leżay, 10 miliardów się należy".  CDP ReD, na którego się tak ochoczo powołujesz w 2007 wydał wiedźmina na "gotowcu". Ze śmiesznie małych pieniędzy jakie zarobili zrobili nowy silnik i grę, Wiedźmina 2 do 2011 roku (4 lata w sumie). Potem, ze znowu śmiesznie małych pieniędzy zarobionych na kiepskiej sprzedaży Wiedźmina 2, diametralnie przebudowali silnik, wręcz nie do poznania i stworzyli przeogromną grę, Wiedźmina 3, która wyszła w 2015 (4 lata ponownie).  Rockstar Games - w 2004 po szybkim sukcesie GTA SA i kasy z niego, zaczął robić silnik RAGE, którego użyli do gry, która wyszła w 2006 - Rockstar Games Presents Table Tennis (2 lata). Potem mocne podrasowywanie i tworzenie własnej fizyki do gry w postaci silnika EUPHORIA. Gta IV wychodzi w 2008 roku (kolejne 2 lata).  Jak widać, na powyższych przykładach, twoja argumentacja jak i znajomość rynku jest znikoma. Taką samą retorykę wykorzystywał prezes Activison w kontekście Call of Duty - tylko, że w jego przypadku to było kłamstwo.        No jako twórca gier trochę się jednak znam ;) Nie chodzi mi o porównywanie jakości tych silników. Chodzi mi o to, że te firmy nie korzystają z innych silników, bo mają własny i rozwijają go do własnych potrzeb. Podobnie robi Bethesda, a to, że słabo go rozwijają to  już inna sprawa i tu przyznaję Ci rację. Zgoda co do tego, że Bethesda to lenie. Znam proces powstawania gry od środka i nie potrafię sobie wyobrazić, żeby na tym samym silniku dalej nie potrafić zbudować różnorodnego świata z inną architekturą dla różnych regionów albo stworzyć ciekawe questy. Stworzenie dobrych questów nie jest takie trudne - wystarczy nad tym POPRACOWAĆ. Tak samo Level Design czy modele 3D - jeśli poświęciliby na to więcej czasu, to zdecydowanie odbiłoby się na jakości ich produkcji. Po tym co zobaczyłem w Skyrim i Fallout 4... to nie wiem, czy oni tam pracują 4 dni w tygodniu w ślimaczym tempie? To nie jest miłość do tworzenia gier, jeśli olewasz fanów dając masę słabych questów i kilka ciekawych w gildiach. O Fallout 76 to już w ogóle nie powinno się wspominać, tragedia. Mam nadzieję, że porażka tej gry jeśli chodzi o sprzedaż pokaże Bethesdzie, że popełnili błąd. Nie bronię ich - CHCIAŁBYM zmianę silnika. Jednak rozumiem, że może im to nie na rękę. Ale na pewno da się przenieść mechanikę Elder Scrolls do Unreal Engine 4 (w dodatku Unreal Engine 4 pozwala na dodanie opcji modowania gier na nim stworzonych, więc nie ma mowy o ignorowaniu społeczności modderskiej). Pytanie - czy Bethesda ma wystarczająco dużo czasu na to, żeby tak zrobić? Tym bardziej martwi mnie to, że najpierw mówiono: "Nie mamy TECHNOLOGII która pozwoliłaby nam stworzyć TES VI", a teraz nagle zostają przy tym samym silniku...
  4. Aha i nie wiem czemu ludzie wiążą SILNIK z questami, level design, animacjami, wyglądem postaci... Silnik jest OK, to Bethesda jest winna "brzydocie" swoich gier, chociaż z drugiej strony i tak każdy TES był dzięki temu klimatyczny. O Falloutach nawet nie wspominam, to był idiotyczny pomysł, Fallouty tylko opóźniały kolejne TES'y, tak samo teraz, gdyby nie Fallout 76, to TES VI byłby już w fazie produkcji
  5. Ale jak CD Projekt korzysta z RED Engine po raz 4 to nikt się nie czepia :P Tak samo z Rockstarem, ich Rage Engine, czyli Rockstar Advanced Game Engine jest wykorzystywany od GTA IV do Red Dead Redemption 2. Zrozumcie w końcu ludzie, że to nie jest takie proste zmienić silnik! Szczególnie jak się jest tak dużą firmą jak CDP, Rockstar czy nawet Bethesda - jeśli mają sprawdzony silnik, to nie opłaca im się przenosić się na nowszy. Nowy silnik = albo zrobią nowy od podstaw, albo postawią na gotowca (Unreal albo CryEngine). Robić nowy od podstaw - lata prac. Przesiadka na nowy silnik - nauka nowego silnika, co też trochę zajmie. Po prostu nie ma czasu na zapoznawanie się lub tworzenie na czymś innym, bo pracownicy też muszą otrzymywać wynagrodzenie, a nauka i tworzenie gry jednocześnie może powodować więcej kłopotów. Mam technologię, którą znają moi pracownicy? Mogę dzięki temu przyspieszyć pracę? Spoko. Tak w ogóle, moim zdaniem, silnik nie jest taki ważny, wolałbym, żeby Bethesda raczej postarała się o lepszy Level Design i scenariusz, żeby to poszło bardziej w stronę Morrowinda niż Skyrima. Żebyśmy chociaż mogli wchodzić do miast bez loadingów, niech więcej domów będzie otwartych, rozumiem loadingi do jaskiń czy tam ruin. Aha i miasta - większe, bardziej różnorodne. Jeśli kolejną krainą naprawdę ma być Hammerfell, to mam nadzieję, że będzie tak jak trzeba. Osobiście w Skyrim nie zaznałem dużych blędów, dwa razy smok nie oddał mi smoczej duszy i raz Alduin zginął kiedy nie powinien. Tak samo Fallout 4. W Oblivionie to w ogóle.
  6. "twórcy gier wideo, nawet ci o najszlachetniejszych obliczach, autentycznie kochający swoje marki, to przede wszystkim przedsiębiorcy. Kiedy tylko przyjmiemy ten aksjomat oczywistym staje się, że Diablo: Immortal powstać musiało, ale z myślą o rynku chińskim, na którym granie na komórkach jest ogromnie popularne. Gra ma zarobić kupę pieniędzy i uspokoić akcjonariuszy," Twórcy gier takie gry mobilne pokazują akcjonariuszom na TAJNYCH pokazach, żeby ich uspokoić, a graczom dopiero przy ogłaszaniu większych tytułów - to jest najbezpieczniejsza droga. Blizzard zaliczył wpadkę, olał graczy, nie wspomniał o żadnym większym projekcie i tyle. Fani są NAJWAŻNIEJSI, to jest podstawowy target, ważniejszy niż akcjonariusze, bo stały fan to stałe pieniądze z kolejnych projektów, bez fanów, bez graczy nici z dobrych wyników sprzedaży
  7. To beznadzieja... Nie powinno być tak, że każda kolejna część równa się większej zawartości? The Sims 4 powinno mieć psy, koty, konie, dziki, jelenie i wszystko co poprzednie gry miały w dodatkach, wtedy taka gra ma sens. 
  8. DragonSuspire, reebot, czyli gra będzie się działa w świecie jaki widzieliśmy w poprzedniej części, ale nie będzie jej kontynuacją, a zapoczątkuje nową przygodę.