Hidden_shadow666

Gramowicz(ka)
  • Zawartość

    3
  • Dołączył

  • Ostatnio

    Nigdy

Reputacja

-1 Słaba

O Hidden_shadow666

  • Ranga
    Obywatel
  1. Zgadza się. Widzę mnóstwo emocji w komentarzach tutaj. I zero obiektywizmu. Przypominam - ja w tę grę grałem i wiem jaka jest. Nikt z tutaj zebranych nie grał. Ale już się rzucają, żeby chronić swojego Mass Effecta, by zasłaniać go własną piersią :D I nie mają się do czego przyczepić, bo posiadają zerowe podstawy merytoryczne do krytyki, więc z uporem maniaka drążą temat rozbieżności tekstu recenzji i oceny. A tam nie ma żadnej rozbieżności, co już wytłumaczyłem  https://www.youtube.com/watch?v=kzJc6jo-0XA Masz, ucz się. 
  2. Właśnie dlatego recenzje nie powinny być pisane moment po spotkaniu z tytułem. Recenzja kierowana jest emocjami, a tam gdzie dużo emocji tam mało obiektywizmu. Przykład " 75% zawartości to śmieci", trudno o mniej obiektywną ocenę, co z posotałymi 25 % ? Można wysunąć wniosek, że Autor wiązał ogromne nadzieję z tytułem i spotkał się przy 'Andromedzie' z szarą rzeczywistością i w ramach emocjonalnego epizodu wylał tonę subiektywnego kwasu na tytuł. Na przyszłość, dajcie sobie proszę parę dni na ochłonięcie dopiero bierzcie się za pisanie felietonów/recenzji inaczej swoimi wyssanymi z palca opiniami demotywujecie część graczy.
  3. Czy tylko ja mam wrażenie, że ta recenzja, abstrahując już od niekonsewkencji w ocenie końcowej, pisana była najprawdopodobniej przez łysego, cierpiącego na wieczną depresję, wypalonego życiem i doszczętnie przemęczonego mężczyzny w wieku średnim (no offence) ?  Czy ta gra naprawdę nie ma żadnych mocnych stron ?