Manni1

Gramowicz(ka)
  • Zawartość

    13
  • Dołączył

  • Ostatnio

Posty napisane przez Manni1


  1. Dnia 02.11.2005 o 17:43, Treant napisał:

    > Na razie miałem tylko zakończenie "In Water". Bardzo wzruszające swoją drogą.
    Wszystkie, które do tej pory widziałem
    mają coś w sobie. Pewnie "Dog" wyłamie się ze schematu.


    Widziałem zakończenie "Dog". Jest rozbrajające, ale w żadnym wypadku nie można go traktować na poważnie. A muzyczka przy napisach powala! :D


  2. Pierwsza część jest rewelacyjna - ma mroczny klimat, świetną fabułę oraz sporo innowacyjnych pomysów. Nie straszą nas wyskakujące zewsząd potwory, ale... cisza. I mgła, z której za chwilę coś może się wyłonić. Uwielbiam ten tytuł.
    Dwójka trzyma poziom oryginału. Ma rewelacyjną fabułę oraz niezwykłe postaci (z Piramidhead''em na czele). "Silent Hill 2" to jeden z nielicznych przypadków gry naprawdę ambitnej!
    Trójka jest już znacznie słabsza, choć wciąż jest grą naprawdę dobrą. Ma piękną grafikę, klimat oraz niezły soundtrack (piosenka - "You''re not here" - świetna!). A moment w "Borley''s Haunted Mansion" to jeden z najlepszych i najmocniejszych motywów z jakimi się w grach spotkałem. Grał ktoś i pamięta ten fragment?
    Najsłabsza zdecydowanie jest czwórka. Masa zmian (nie mogą się kierować zasadą, że jeśli coś jest już dobre, to po co to zmieniać?), słaby klimat, nieciekawe przerywniki (pierwsze dwie były w tym przypadku mistrzostwem świata, trzecia również była rewelacyjna pod tym względem) oraz dziwne prowadzenie akcji i mało ciekawy bohater. Chociaż jeszcze gram, a przecież wiele jeszcze może się zmienić. Czemu tylko ja w to nie wierzę?

    O Silent Hillu mogę pisać dużo, bo to jedna z moich ulubionych gier. Czekam też na film reżyseruje Christopher Gans ("Braterstwo Wilków"), scenariusz jego oraz współautora "Pulp Fiction". Gra Radha Mitchel ("Pitch Blach") i Sean Bean ("Dwie więże", "Powrót Króla"). A premiera polska w czerwcu!