leszeq

Gramowicz(ka)
  • Zawartość

    965
  • Dołączył

  • Ostatnio

Posty napisane przez leszeq


  1. Dnia 08.04.2015 o 20:58, dark_master napisał:

    ta, arcanum, kolejny przykład gdzie gracze wiedzą lepiej od twórców tej gry czy rzucenie
    wszystkiego na raz ssało czy nie. Przy całej mojej miłości do tej gry.
    Serio, nie wiem czy istniał bardziej zepsuty i podatny na wszelkie exploity system niż
    arcanum.


    Coś mi próbujesz zarzucić czy jak? Mam zmienić zdanie i stwierdzić, że jednak gra była beznadziejna? Chyba się kolego za bardzo rozpędziłeś...


  2. Trochę takich dem, które wysłały mnie prosto do sklepu potrafię sobie przypomnieć: Call of Duty, Prince of Persia: The Sands of Time, Chronicles of Riddick. Pewnie jeszcze trochę tego było.

    Jednakowoż jestem w stanie zrozumieć czemu w dzisiejszych czasach tworzenie dem stało się coraz upierdliwsze dla developerów. Nieraz trzeba by wycinać pół mechaniki gry i poświęcać czas jedynie na potrzeby stworzenia kilkunastominutowej wersji. Kiedyś CDP Red dużo o tym mówił przy okazji tworzenia dem pierwszego Wiedźmina na różne targi.

    IMO najlepszym rozwiązaniem w takim wypadku byłoby możliwość ogrywania gry za darmo przez jakiś określony czas, po czym po wykupieniu pełnej wersji możliwość kontynuacji od miejsca w którym się skończyło. Parę tytułów z takiego modelu już korzysta. Ucierpiałyby na tym jedynie gry z rozbudowanym, nudnym tutorialem oraz te w których najważniejszy jest endgame.


  3. Dnia 14.03.2015 o 21:04, majkel666 napisał:

    Panie i Panowie: nuda, nuda, nuda! Po raz kolejny dokładnie to samo, tylko że juz teraz
    zrobiło się to nudne. Czy jest tu ktoś, kto grał w Assassin''s Creed od pierwszej częśći,
    przez wszystkie po kolei, aż po Rogue i nadal dobrze się bawi pry tej grze?


    W sumie to ja. Bywały nudniejsze momenty, zwłaszcza w ACIII i Unity, oraz okropne Liberation ale jakoś nadal sprawia mi frajdę bycie Asasynem.


  4. Dnia 12.03.2015 o 20:15, UnEsCo napisał:

    Nie ma to jak wypuszczać KONTYNUACJĘ na platformy, które nie doświadczyły wcześniejszej
    części. Taki ja na przykład. Grywam na PC, grywam na PS4, pojawia się Titanfall 2 i co
    nagle? Jeśli w jakiś sposób będą bazować na poprzedniczce fabularnie to nie wiele zrozumiem.

    Pewnie to jakoś zremasterują, w końcu wiedzą, że nie będzie to już exluziwem?


    Z kolei jakby zdecydowali się wydać pierwszą część na nowe platformy to byłby płacz, że nic tylko skok na kasę remasterami robią. Ludziom nie dogodzisz.


  5. Dnia 26.02.2015 o 00:02, Pietro87 napisał:

    Wyobrażasz sobie granie grów powyżej 40 bez paragonów [minimum powiedzmy 200-250] ? Ja
    nie specjalnie.


    Pewnie, że nie. Ja zwracam tylko uwagę na to, że w przypadku Diablo bardziej odpowiednia jest parafraza pewnego powiedzenia - "im dalej w las tym mniej drzew". Przynajmniej tak to wygląda w przypadku stałego poziomu trudności jakim jest T6.

    Jeśli zaś chodzi o grifty to niestety sposób w jaki zwiększa się ich trudność jest prostacki (co nie musi od razy znaczyć, że zły). Fajny to sposób na zmierzenie gearowego progressu własnej postaci, ale ze skillem od pewnego momentu już ma niewiele wspólnego - jedyne co się liczy to lawirowanie między 1-hitujacymi mobami ;)
    Już ciekawsze byłoby uzbrajanie elitek albo nawet zwykłych przeciwników w kolejne affixy, które wymagałyby od graczy więcej uwagi lub stosowania taktyki. Chociaż wtedy to pewnie wyglądałoby tak: http://static.giantbomb.com/uploads/original/11/116661/2230090-0bmn2.jpg :D


  6. W zasadzie zgadzam się z tekstem za wyjątkiem fragmentu o doświadczeniu.

    "Boost nie daje skilla, po prostu. Możesz szybciej zdobywać XP, ale nie prawdziwe doświadczenie. Lepszym graczem stajesz się nie z poziomami, nie dzięki nowym postaciom(...)"
    "Żaden dopalacz tego nie da, ba, wręcz przeciwnie, sprawi, że wcześniej trafisz tam, gdzie normalnie byś wylądował mając więcej doświadczenia i lepsze zrozumienie gry, przez co dostajesz po tyłku więcej niż zasługujesz."


    W innych grach może faktycznie to stwierdzenie byłoby prawdziwe (zwłaszcza w przeróżnych MOBAch), ale nie w D3. Niestety ta gra jest prosta jak konstrukcja cepa, krzywa nauki jest bardzo krótka i dość szybko można osiągnąć poziom "pro wyjadacza", który bez gearu i tak nic nie zdziała. Co gorsza w D3 wyższy level ułatwia grę, zamiast ją utrudniać - każdy kolejny paragon powolutku zwiększa pulę punktów statystyk, które można rozdysponować, a z kolei nie wiąże się to podnoszeniem trudności (co w grach z competetive multi prowadziłoby do np. losowania coraz lepszych przeciwników).

    IMO dużym błędem Blizza jest to, że poziom trudności jest niemal w całości zbudowany na ciągłym gear checku. Wiem że taka jest specyfika H&S, ale Blizz mógł się pokusić o lekką redefinicję gatunku i z czasem wypuszczać na graczy przeciwników coraz mądrzejszych, wymagających specyficznych taktyk lub używających skomplikowanych skilli, które nie pojawiały się przez wcześniejsze 50 lvli itp. itd. Zamiast tego mamy prostackie podnoszenie HP i DMG.