jeremyarch

Gramowicz(ka)
  • Zawartość

    245
  • Dołączył

  • Ostatnio

Reputacja

0 Neutralna

O jeremyarch

  • Ranga
    Brygadzista
  1. I dzięki takiemu jego podejściu stosy słusznie płoną.  Wychowałem się na GW. Jako kilkulatek oglądałem IV-VI na VHSach, jako nastolatek szalałem na punkcie I-III. Staram się w nowej sadze dopatrzeć jakichkolwiek pozytywów, ale części od pana Riana budzą we mnie, delikatnie mówiąc, niesmak.   Naprawdę mam nadzieję że ta gra okaże się zwyczajnie "przyzwoita".
  2. Przedpotopowca, a nie "primogena" :)  Ogólnie tak, ale ten "Jednorożec", czy tam "dobry wampir" o imieniu Saulot nie do końca mógł być taki dobry. Jak go wypijali to się nie bronił, pozwolił się wypić. Ok 1000 lat później, Saulot odrodził się w ciele wampira który go wypił, a ten zaś uciekł do ciała swojego "syna zdrajcy". Saulot jest podejrzany o bycie dobrym, jest podejrzany o bycie złym, jest też przypuszczenie, że eksperymentował z własną magiczną linią krwi, ale mu nie wychodziło i tak naprawdę to on rozdaje karty, a wszystko miało na celu stworzenie własnych wampirów magów. W takim razie biedni ci Tremere, niewinne ofiary manipulacji skazane na ostracyzm wśród wampirów :D Trzyma się to kupy, biorąc pod uwagę trzecie oko Saulota. Dzięki!   Even more Awesome story.
  3. Warto wspomnieć że klan Tremere ma naprawde 'wpyte' wymyśloną genezę w WoD: klan powstał, gdy ludzkim czarodziejom zachciało się nieśmiertelności, ale nie chcieli podporządkowywać się żadnemu z głównych klanów. Więc "wyssali" wampiryzm z jedynego  Primogena (przodka w danym klanie), który używał swojego przekleństwa głównie w dobrych celach, do niesienia pomocy ludziom i wampirom - dosłownie zabili i wykorzystali jedynego jednorożca wśród krwiopijców.  Żeby było zabawniej, przemiana w wampira odarła ich całkowicie z ludzkich mocy magicznych, więc stworzyli Taumaturgię (magię krwi), żeby zrekompensować sobie straty.    Awesome story.
  4. jeremyarch

    Zgarnij za darmo Spec Ops: The Line na PC

    Dwie sprzeczne info w niusie. Gra wyszła w 2012 ;) Poza tym poziomy sa małe i mocno liniowe, eksploracji tam nie uświadczysz.   Za to klimat Jądra Ciemności wchodzi mocno na psyche. Fabuła wciąga, przeżuwa i wypluwa nas na równi z naszym bohaterem, a antywojenna oprawa dźwiękowa świetnie kontrastuje i uzupełnia serwowane nam obrazy. Gorąco polecam, najlepiej od razu na wysokim poziomie trudności.
  5. Dwa z czterech poprawiłeś Pierwszy i trzeci z zacytowanych przeze mnie wycinków pozostały bez zmian... I w ten oto sposób nakręca się spirala niusów! Czy tego nie widzicie? Ludzie! Gdzie macie oczy???   LOL :D @Muradin, zgodnie z życzeniem: https://www.youtube.com/watch?v=3sXQoGcMN1U
  6. A to nie jest celowy (i zarazem przebiegły) wybieg? Spójrz na arty pisane tutaj poprawną polszczyzną - jeśli temat nie jest "catchy", to komentarze świecą pustkami. Ale zrób kilka błędów w podrzędnym niusie, a od komentarzy się zaroi :D
  7. Jeśli jeszcze ktoś nie miał przyjemności, to gorąco polecam :D pioseneczka z rodzimej wersji językowej :D https://www.youtube.com/watch?v=hbsT9OOqvzw
  8. jeremyarch

    ELEX - poradnik - przetrwanie na Magalanie

    Jeszcze nie grałem, ale jako fan serii Gothic chłonę o tej grze wszystko, co tylko mogę - unikając przy tym spojlerów. Wielkie dzięki za ten tekst!   A co do komentarzy, o ile Headbangerr napisał w sposób zrozumiały co, gdzie i dlaczego (dzięki!), tak info od Pajonk78 kojarzy mi się z żabą wrzuconą do miksera: ani to żaba, ani koktajl. Ale po słownictwie wnoszę że jest ze Śląska, więc może ktoś inny nie ma problemów ze zrozumieniem treści od drugiego zdania zaczynając ;)
  9. OMG Zbrojewicz po realizatorskim sznycie całkowicie traci moc, lepiej by mu było bez obróbki. Ale Dereszowska jako Leia kładzie tę postać po całości. Żyjemy w ciekawych czasach, ale tego dobrze wspominać nie będziemy :/
  10. sequel? przecież to zamknięta historia. którego zakończenia by się nie wybrało, nie było szansy na sequel. chyba że zaczynałby się od Walkera siedzącego jak warzywo na werandzie i obserwującego jak trawa rośnie.   gra jest genialna. pal licho że jako strzelanka jest wtórna do bólu - klimat kampanii, ścieżka dźwiękowa, niuanse odkrywane przy kolejnych przejściach - trudno tę grę porównać do jakiejkolwiek innej.
  11. wiecie jak w Detroit mówią na zamieszki, podpalenia, wandalizmy i regularne wojny na ulicach?   środa
  12. jeremyarch

    Phoenix Point - nowy gameplay z gry

    "naśladownictwo najwyższą formą pochlebstwa", ale to jest przecież taka zżynka z XCOM2 że aż oczy bolą :/ wygląda jak bubel
  13. "Wraz z aktualizacją z gry zniknie sporo błędów, ale pojawi się za to możliwość poddania meczu w trybie wieloosobowym." "W moim bucie noszę kamień wbijający się w stopę, ale za to spodnie nie sięgają mi do kostek" - podziwiam logikę waszmości
  14. Tak naprawdę to nie uderzam na podbój przyszłości i nowych światów, a uciekam od teraźniejszości - od bycia otoczonym ludźmi, z którymi nie czuję się związany. Od obecnie panujących wartości, na hołdowaniu którym nie zamierzam spędzać reszty swojego życia. Od wszechobecnej bylejakości, od roztrwonionych potencjałów, od wyznaczonego nam wszystkim kursu na przeminięcie. Zwyczajnie uciekam. Ale jeśli przy okazji uda mi się dołożyć własną cegiełkę do podwalin projektu, dzięki któremu ludzkość będzie musiała wspiąć się na wyżyny swoich możliwości - to czemu by i nie? Następne pokolenia wcale nie muszą pamiętać mojego imienia - niech tylko będą lepsze niż my.