black_warrior

Gramowicz(ka)
  • Zawartość

    65
  • Dołączył

  • Ostatnio

Reputacja

0 Neutralna

O black_warrior

  • Ranga
    Przodownik
  1. Zapowiada się nieźle, ale i tak rozbroiła mnie jedna rzecz w tym filmiku. Jak w teście google.com IE8 wygrał z FF o jedyne 0,02s to cisza i jest super bo IE wygrało, a jak w teście yahoo.com FF wygrał o 0,02s, to zaraz pojawił się tekst, że to jedyne 2 setne sekundy więc mało istotne, bo ludzkie oko mruga dłużej :D Uśmiałem się, jak to obejrzałem. Co do samych przeglądarek, to z tego co pokazali IE wygrywa z np. FF w tych testach o jakieś marginalne wartości (typu 0,02s), które można uznać za błąd pomiaru. Nie zdziwiłbym się, gdyby przy wielu stronach raz wygrywał FF, a raz IE. Jedno jednak trzeba przyznać MS - to faktycznie krok w dobrym kierunku.
  2. black_warrior

    Gram(owa) od.nowa

    Jak na razie zmiany zapowiadają się ciekawie, ale specjalnie piszę, że się ''zapowiadają'', bo nie ma jeszcze pełnej funkcjonalności. Przykładowo z działem "Pliki" coś jest nie tak (przynajmniej u mnie) i nie można znaleźć plików, a wcześniej było to bezproblemowe, przejrzyste i przede wszystkim działało. Plusy za inicjatywę, ale oceniać przyjdzie, jak wszystko będzie prawidłowo działać. PS: Priorytet, to poprawienie prędkości działania serwisu :P PS2: Fakt, w tej chwili jakoś mało przejrzyście jest i trudno mi znaleźć niektóre elementy, ale z drugiej strony to może być kwestia przyzwyczajenia. Wiele elementów pozmieniało swoje miejsce.
  3. Pomysł bardzo fajny, jednak szkoda, że zrezygnowaliście z możliwości odbioru zamówień na Jagiellońskiej. Teraz musiałbym się pchać aż do centrum po zamówienie, co się w ogóle nie kalkuluje, a z kolei płacąc za przesyłkę kurierem ceny na gram.pl przestają być atrakcyjne niestety (a nie zawsze mam potrzebę kupienia gier za 500zł, żeby mieć dostawę za wPLN, przy wymogu 150zł było dużo sensowniej). Chyba będę musiał przerzucić się na empik, mm albo saturn, a szkoda, bo lubię gram.pl. Wszystkie gry kupowałem do tej pory na gramie (a trochę ich było), jednak względy ekonomiczne pewnie wygrają. :( Mały apel: Nie zamykajcie możliwości odbioru zamówień w siedzibie na Jagiellońskiej! Nie mówię, żeby robić tam normalny sklep, ale żeby można było odbierać zamówienia, wtedy ludzie, którzy mają bliżej do siedziby (czyli północna część Warszawy) nie musieliby się pchać do centrum. Wystarczy dodać przy składaniu zamówienia opcję wyboru punktu odbioru, jak w empiku.
  4. No co, wykrywałaby, że masz coś do pisania w ręku i ulegałaby wtedy samodestrukcji :P Całkiem ciekawe rozwiązanie ;)
  5. Thor napisał: [ciach] > Zauwazcie, ze kilka znanych zepolow wydalo juz plyty do sciagniecia za darmo w internecie, > a oplata jest w formie "donate". Ciekawa sprawa, bo nie poszli z torbami bynajmniej! A jeszcze ciekawsza sprawa, nad którą trzeba raczej płakać, że mimo udostępnienia płyt za darmo w sieci pojawiły się ich piraty. No przecież to czyste chamstwo. Dodam, że w licencji było/jest zazwyczaj zastrzeżenie, że płyta jest dostępna za darmo, ale tylko przy ściąganiu z oficjalnej strony. szarik071 napisał: > Nie wiem czy zauważyliscie drobniutki szczegól, ale z tych statystyk wynika ze piractwo > najbardziej rozwija sie w państwach biednych. Porównajcie sobie srednie zarobki w stanach > i w Polsce, nie ma sie co dziwic ze ludziom szkoda wydać 100 zł na gre, powiedzmy ze > to jest 5% ich miesiecznych zarobkow, jezeli ktos zarabia nawet te 2 tys na miesiac, > a wszyscy wiemy ze nie zawsze jest tak kolorowo to i tak ta stowa to jest kupa forsy. > A w dodatku zapłacić rachunki, kupic rzeczy powszechnego uzytku, a cos na czarna godzine > tez lepiej zostawic. Chyba logiczne ze wiekszkosc zrezygnuje z zakupu filmu czy gry na > koszt czegos bardziej przydatnego. > Moze to nie jest wina ludzi tylko panstwa, bo wydaje mi sie ze to ono powinno pomagac, > a jak jest u nas to wiadomo, wszystko drozeje, a płace maleją. > Swiety raczej nie jestem ale kupuje tylko ulubione tylko raczej z tanszych serii EK lub > KK. > > Niech nasi politycy nie mysla jak zwalczyc piractwo w naszym kraju tylko jak pomoc jego > mieszkancom w lepszym zyciu. Po pierwsze nie trzeba wydać od 100zł na grę, przecież zawsze można kupić coś z tańszej serii, jeśli ma się mało kasy. Ale nie, bo mentalność jest taka, że najlepiej jest mieć wszystko najnowsze od razu, nawet, jak kogoś nie stać. Po drugie, jak po zapłaceniu rachunków brakuje kaski na gry, to trudno, przecież nie są niezbędne do życia. (od razu zaznaczę, że nie jestem osobą siedzącą na forsie i też mnie na wiele rzeczy nie stać, żeby nie było). Poza tym, jak w jednym miesiącu odłożysz 50zł i w drugim też 50zł, to już masz 100 na grę. Jak się nie ma kasiory, to nie trzeba mieć 10 gier w miesiącu. Po trzecie, inflacja (mam nadzieję, że wiadomo co to jest, a jak nie to odsyłam do wikipedii itp) jest wszechobecna w każdym cywilizowanym kraju i nietylko w Polsce ceny rosną, a dodatkowo może wielu zaskoczę, ale razem z cenami rosną też średnie płace (wcale nie maleją jak twierdzisz)- wiadomo, że nie wszyscy od razu dostają podwyżki, ale prawda jest taka, że w Polsce też stopa życiowa rośnie. Wystarczy spojrzeć na wymagania- kiedyś ludzie się cieszyli jak mieli mały telewizor, teraz kupują wielkie plazmy i kina domowe, a gry traktują jak dobra pierwszej potrzeby. Lord Joker napisał: [ciach] >Tym samym tego typu ogłoszenia > o stratach wywołanych przez piractwo są wierutnymi bzdurami i zrzucaniem winy za własne > porażki na innych. Co masz na myśli? Twórcy oprogramowania, muzyki, gier są sobie winni, że ktoś ich oszukuje i ściąga nielegalne kopie zamiast zapłacić za ich twórczość. Pomijam skąd oni biorą te sumy itp., bo to faktycznie dziwne. > Po drugie - ciężko oczekiwać od ludzi, których pensja wynosi 800 złotych brutto by byli > w stanie pozwolić sobie co miesiąc na zakup gry która kosztuje 100 złotych czyli więcej > niż 1/10 ich pensji, a wiadomo że znaczna część wypłaty idzie na opłaty związane z eksploatacją > mieszkania, wyżywienie czy ubrania. Bardzo niewielka część pozostaje na przyjemności > nie mówiąc już o oszczędnościach. Ciężko też oczekiwać od ludzi, których pensja wynosi 800zł brutto, żeby stać ich było na kupno komputera, który pociągnie te gry i na zapłacenie abonamentu za net więc to chyba nie tacy ludzie piracą raczej. Z 800zł po zrobieniu opłat i kupnie jedzenia to nie wiem, czy w ogóle coś zostanie. Dobrze jak chociaż na życie bieżące starczy. Zwłaszcza biorąc pod uwagę, ile trzeba czynsz płacić np. w Wawie. Poza tym powtarzam po raz n-ty, to że cię nie stać na gry nie upoważnia cię do nielegalnego ich nabywania. Nie masz kasy, to nie musisz mieć gier. Z resztą jak naprawdę nie masz kasy to i na czym pograć nie masz. Można też grać we freeware''y, jest tego masa w necie, a wiele z nich ma grywalność lepszą niż najnowsze hity z supergrafiką, fizyką itp. No i zawsze zostają też tanie serie- nie masz 100zł na gierkę, to weź taką za 20zł. szarik071 napisał: > oki, załóżmy ze osoba która nie ma kasy, przestaje piracic, powidzcie mi czy to zmieni > ten bilans?? [ciach] Jak dla mnie nie chodzi o to, żeby zmieniać ten głupi bilans, który jest wzięty nie wiadomo skąd. Chodzi o to, żeby ludzie zrozumieli, że piractwo to nie jest coś normalnego i że jest to przestępstwo karalne jak każde inne. Chodzi o sam fakt- nie stać mnie, to nie będę miał danej gry, bilans jest tu mało ważny. A pomyślcie, jaką radość daje kupno gierki, kiedy na nią uzbieramy po jakimś czasie. Wtedy naprawdę daje ona dużo satysfakcji z przejścia jej na maxa. Co do tematu steamopodobnych programów- też raczej nie jestem zbyt entuzjastyczny. Osobiście, kiedy coś kupię, lubię mieć to namacalne, a nie tylko w postaci ciągu zer i jedynek na dysku. Miło jest sobie postawić kolejną grę do kolekcji na półce, a przy kupowaniu przez steam albo EAstore albo cokolwiek w tym guście brakuje tego. Jakoś wtedy mam mniejszą radochę z kupna. Nie wiem czemu. :P Dobra kończę te wypociny, bo się przydługie zrobiły. Liczę, że w miarę sensownie to napisałem i od razu zaznaczam, że nikogo nie chciałem obrazić i mam nadzieję, że nikt nie poczuł się urażony.;) Pozdrawiam
  6. Jakby tak liczyli to by wyszły wyniki ponad 100% (ponad 1), bo może być 100tys pobranych i 1000 kupionych na przykład. Co najwyżej mogli brać ilość kopii pobrana w stosunku do ilości kopii na rynku (czyli kupionych+ściągniętych) mochu4-> Polska rodzina ( i każda inna) nie musi kupować wszystkiego oryginalnego, jeśli jej nie stać, bo w ogóle NIE MUSI kupować ;) Gry, programy itp. nie są niezbędne do życia. Są to dobra raczej luksusowe i jak ktoś nie ma na nie kasy, to niech nie kupuje, ale i nie ściąga. Nie stać mnie na coś, to trudno, nie będę tego miał. Co prawda artykuł potwierdza, że w krajach bogatszych (czytaj o wyższej stopie życia) piractwo jest najmniejsze, czyli wynika, że jeśli gry stanieją albo wzrosną realne zarobki w Polsce, to spadnie piractwo. Jestem ciekaw, czy byłoby tak w istocie, bo jak wiadomo Polacy lubią kombinować.
  7. Co śmieszniejsze pewnym ludziom zależy na tym, żeby piractwo było (nie, nie chodzi mi tu i piratów :P). Chodzi mi o organizacje do "walki" z piractwem. Raz na jakiś czas przeprowadzą jakąś większą akcję antypiracką, a tak poza tym to jakoś szczególnie nie widać, żeby ostro działali w kierunku walki z kopiowaniem. Zarabiają na tym grubą kasę, a gdyby zlikwidować piractwo (albo znacząco zredukować) to przestaliby być potrzebni. Więcej robią sami producenci oprogramowania, a nawet producenci sprzętu, jak np. nvidia (niedawna wypowiedź Tailora bodajże). Producent sprzętu dość mocno zależy na tym, żeby na PC gry wychodziły, bo mają raj w tej chwili wypuszczając coraz nowszy hardware.
  8. black_warrior

    Nvidia narzeka na pecetowych piratów

    Skoro ktoś nie ma kasy na to, żeby kupić sprzęt i do tego gry to niech nie kupuje. Jak ludzie nie mają kasy na utrzymanie drogiego samochodu, to kupują takie auto, na którego utrzymanie ich stać (można kupić np. gry z tanich serii, nie trzeba od razu w premierowe grać) albo jeżdżą mniej (zamiast 10 gier miesięcznie mogą być 2) albo nie kupują wcale (tu chyba wyjaśnień nie trzeba). Znowu mi wyszedł przykład z samochodem, ale akurat tym się też interesuję i tak wyszło :P Dyskusja chyba bardziej dotyczy rynku PC, a przynajmniej wypowiedź Taylora ;P Ale fakt, gry na konsole są strasznie drogie. Sam osobiście chętnie kupiłbym PS3 albo Xboxa360, ale przez to, że kupuję oryginalne gierki tego nie zrobiłem, bo ich ceny mnie odstraszają (200zł i w górę). Oczywiście mówię o edycjach premierowych, chociaż niezależnie, czy po premierze, czy na wyprzedaży, gry na konsole są droższe.:/ Bardzo dobre porównanie, jakoś nie mogłem wpaść na sensowny przykład, zaćmienie miałem :P
  9. black_warrior

    Nvidia narzeka na pecetowych piratów

    Każdy producent (niezależnie co produkuje) reklamuje swój towar jako najlepszy. Trzeba po prostu uważać, co się kupuje i nie dać się łapać na triki marketingowe. Najlepiej poczytać recenzje, opinie ludzi na forach itp., żeby się później nie okazało, że "proszek, który kupiliśmy nie daje efektu bieli bielszej od bieli" :P <ale przenośnia wyszła ;)>
  10. black_warrior

    Nvidia narzeka na pecetowych piratów

    Ja nie twierdzę oczywiście, że każde skopiowanie to automatyczna strata dla wydawców, ale na pewno jest spora grupa osób, które gdyby nie miały możliwości zdobycia nielegalnych kopii, to kupiłyby oryginały. Tylko wtedy zamiast ściagać 5-10 gier miesięcznie kupiliby np. dwie, ale to już zawsze coś. Fakt, firmy walczące z piractwem podają zazwyczaj sumy, których nie wyobraża sobie nawet dyrektor finansowy w NASA :P Ogólnie też nie chcę się kłócić w temacie piractwa, bo temat jest wałkowany regularnie od kilku lat i właściwie nic się szczególnie nie zmieniło. Przyznaję też, że porównanie z samochodem albo łódką nie jest najlepsze i nie jest to dokładnie to samo, ale ciężko jest zobrazować to inaczej. Chodzi też o to, że wiele osób traktuje elektroniczną rozrywkę jako niezbędną. Ja jeżdżę na żagle, wynajmuję łódkę i płacę za to, ale gdyby mnie nie było stać to nie pójdę i nie zabiorę jej komuś na tydzień. Po prostu- nie masz kasy? To nie musisz grać. Nie umrzesz od tego. (no chyba, że ktoś jest uzależniony, to nigdy nie wiadomo ;)) Co by jednak nie powiedzieć korzystanie z efektów czyjejś pracy bez jego zgody jest przestępstwem.
  11. black_warrior

    Nvidia narzeka na pecetowych piratów

    No z takim podejściem, to praw autorskich nie da się do niczego porównać, chyba, że do.... innych praw autorskich. Tak w ogóle jakby mieli pozamykać wszystkich, którzy kopiują czyjąś pracę, to trzeba by zamknąć większość studentów za kopiowanie książek lub ich fragmentów ;) Tja, a jak ktoś sobie wbije do głowy, że kopiowanie gier to nic złego, bo producenci nie tracą przecież, to już nie tylko ręce opadają.
  12. black_warrior

    Nvidia narzeka na pecetowych piratów

    Ale przecież nikt Ci nie każe grać, nie jest to niezbędne do życia więc jak Cię nie stać na gry to nie graj, kumasz? (Nie chcę tu nikogo obrażać, ale tłumaczenie, że gry są za drogie itp. jest już nudne i niesmaczne ;)) Poza tym, tak myślałem, że jak nazwę to "złodziejstwem" to zaraz ktoś będzie tłumaczył, że producenci na tym nie tracą, bo taka osoba i tak by nie kupiła danej gry. To ja może pożyczę sobie od kogoś samochód na tydzień albo dwa, potem oddam i powiem, że chciałem sobie pojeździć, a nie mogłem sobie go kupić, bo był za drogi. Właściciel też nic na tym nie straci, bo w efekcie będzie miał swój samochód. :P Osobiście np. lubię żaglówki, ale niestety nie stać mnie, żeby sobie kupić swoją to nie znaczy, że pójdę i zawinę czyjąś, żeby sobie popływać, a później będę się tłumaczył, że lubię żeglować, ale takie drogie te jachty, że mnie nie stać. PS: A może zrobić inaczej- niech wszyscy kupują oryginalne gry, a sprzęt typu karty graficzne będziemy "pożyczać" ze sklepów. Potem , jak wyjdą nowe wersje oddamy je, w efekcie sklep odzyska to co wzięliśmy i wszystko fajnie ;). W końcu sprzęt jest jeszcze droższy niż gry, a przecież musimy grać :PP
  13. black_warrior

    Nvidia narzeka na pecetowych piratów

    Jak ktoś nie wyrabia do deadline''u to skąd ma kasę na komputer, przecież im nowsze gry, tym większe wymagania, co wiąże się z upgrade''ami sprzętu. Po drugie gry nie są dobrem pierwszej potrzeby, jest to rozrywka i jak kogoś nie stać to nie musi grać. Mnie jak nie stać na Porsche to nie idę go ukraść z salonu. Poza tym to takie głupie tłumaczenie, że kogoś nie stać na gry- skoro masz pieniądze na upgrade kompa, to kupuj oryginały, a jak naprawdę jesteś ubogi to i tak nie będziesz miał na czym pograć :P
  14. black_warrior

    Nvidia narzeka na pecetowych piratów

    Zgadzam się z Czapelo. Tak, jak już pisałem wcześniej, dzisiejsze "zabezpieczenia" gier tylko utrudniają życie uczciwym graczom, a piraci jak piracili tak dalej piracą i jakoś szczególnie im nie przeszkadzają najnowsze super-hiper zabezpieczenia, nawet systemy rejestracji elektronicznej są omijane (przykładowo Steam). Mnie też strasznie denerwuje, kiedy kupuję oryginalną grę i mam problem z jej odpaleniem. Poronionym pomysłem jest też stosowanie czegoś takiego jak w Wiedźminie- chodzi mi o to, że przy każdym wczytywaniu obszaru gra sprawdza czy płyta jest w napędzie (wkurzające jest słychać co chwilę świstu cd-romu). Również popieram to , że należy szukać źródła problemu, a nie walczyć z objawami. Trzeba zamykać tych, którzy tworzą pirackie kopie, a nie tych którzy je nabywają (oczywiście ci drudzy też nie są bez winy). Większość ściągających/kupujących piraty wie, że jest to nielegalne <przynajmniej tak mi się wydaje>, ale są też ludzie, którzy tego nie ogarniają niestety. Co do likwidacji stadionu- jak na razie z tego, co wiem to zlikwidowali tylko koronę, a po drugie nawet nie zauważymy spadku piractwa związanego z zamknięciem stadionu, bo i tak większość teraz raczej ściąga niż kupuje nielegalne kopie.