TigerXP

Gramowicz(ka)
  • Zawartość

    5265
  • Dołączył

  • Ostatnio

Wszystko napisane przez TigerXP

  1. Ja nikogo nie atakowałem. Stwierdziłem po prostu fakt. Płaczecie jak małe dzieci, bo nie zapowiedzieli taką grę jaką wy chcecie. Żałosne.
  2. Jestem w szoku że można tyle płakać tylko dlatego że ktoś nie zapowiedział jakiejś gry. Naprawdę myślałem że te ostatki ludzi na gram.pl to jednak w miarę dorośli ludzie, a płacz jak w przedszkolu
  3. A fakty są takie że naprawdę z odsłony na odsłonę dają mniej map. Nie tylko hejterzy
  4. A Tobie klapki przysłoniły to że debata jest na temat ilości map, a nie "dalszych liczb"? Jak dla mnie to możesz wychwalać DICE/EA pod niebiosa, dziwi mnie po prostu fakt że niektórzy ludzie potrzebują tak mało do szczęścia i w dodatku gotowi są oddać życie za firmę która ich robi w konia.
  5. No to nawet z tego co napisałeś, jasno wynika że z każdą odsłoną jest coraz gorzej. To mamy się z tego cieszyć, ze co nowa część to mniej map?
  6. Autorka tego newsa jest znana z pisania bzdur i niepoprawiania ich, także omijałbym jej newsy szerokim łukiem na Twoim miejscu.
  7. W historii wowa było sporo takich żuczków, dobijających maksymalny lvl bez zabijania, bez q, albo na samych herbach, bądź na jakiejś innej profce.
  8. Tutaj zeszliśmy trochę z tematu. To co piszesz oczywiście jest prawdą, ja po prostu nie do końca jestem przekonany czy gra osiągnęła sukces dzięki książce. Shattered Steel ma już swoje lata, więc siła rzeczy wielu młodszych graczy nie będzie jej pamiętać. A co do Jade Empire to raczej znana produkcja, tak mi się przynajmniej wydaje. Ja przynajmniej doskonale pamiętam jej premierę.
  9. Poszli do sklepów jak gry się okazały dobre. Książka tutaj nie miała na to żadnego wpływu. Wszystkie gry Bioware są rozpoznawalne i tutaj nie ma wpływa to czy były na licencji SW, D&D, czy własnej.
  10. Żaden z wielu moich znajomych nigdy nie czytał książek, a wszyscy grali w gry, więc chyba jednak nie No tak, bo przecież nikt nie pamięta o innych grach Bioware, takich jak Baldurs gate, nevewinter nights, czy chociażby mass effect.
  11. A to tej części nie robił oddział w San Diego, tak jak to było w przypadku części pierwszej?
  12. Ty, ale faktycznie ta Twoja teoria to bez sensu trochę.
  13. To był bardziej komentarz do tego co wcześniej napisał Khalid. Ale faktycznie zabrzmiało to jakbym podbijał do The Farm, czego oczywiście nie robiłem.
  14. Ile to już świetnych gier zostało zarżniętych przez niecierpliwych wydawców, to się chyba nie da zliczyć. A chłopakom z the Farm 51 życzę jak najlepiej, widać że WW3 ma potencjał, jednak potrzeba jeszcze trochę czasu i cierpliwości żeby wszystko dopieścić.
  15. Panie, ale gdzie 4790, a gdzie 1500x, o 1300x nawet nie wspominając.
  16. Nie tylko Ty. Po prostu osoba która pisała tego newsa jest znana z niekompetencji i wypisywania totalnych bzdur, to jest jeden z wielu przykładów właśnie.
  17. Zasada jest prosta. Jak się nie podoba, to się idzie gdzie indziej, a nie płacze wszystkim jak to mi jest źle i tragicznie.
  18. Dzieci w Chinach, pracujące za dolara dziennie muszą być przerażone gdy czytają takie newsy. Ponoć zorganizowały zbiórkę na rzecz biednych roboli z rockstara
  19. No jasne, przecież drobne bugi i glitche nigdy nikomu nie przeszkadzały. I absolutnie nie jest to powód do czepiania się. Powinniśmy się wręcz cieszyć że są grach, prawda? Ale opisujesz siebie czy co? Bo rozumiem że możesz rzucić jakimś linkiem gdzie ta sama osoba cieszy się z bugów w wieśku, a jedzie po bugach bethesdy? Już pomijam fakt że wiesiek był naprawiany przez twórców, podczas gdy praktycznie każda gra RPG bethesdy gdyby nie modderzy to by była niegrywalna. To też taka mała różnica w podejściu.
  20. I to jest proszę państwa nowoczesny gracz. Taki nie za trudny do dojenia. Któremu nie przeszkadzają bugi, bo już się przyzwyczaił