military

Gramowicz(ka)
  • Zawartość

    387
  • Dołączył

  • Ostatnio

Posty napisane przez military


  1. Trudność Commandos polega na wypatrzeniu odpowiedniej "trasy", potem idzie gładko. Project IGI przeszedłem z palcem w... nosie, powiedzmy. Błąd tej gry - nieograniczony zasięg każdej broni - sprawiał że można było snajperzyć nawet mp5 czy zwykłym piostoletem. Ale nawet bez tego było łatwo.

    Trudni to byli Corsairs. Właściwie nie mogłem się tam nawet porządnie rozbudować, bo zaraz mnie łupili i łoili... W dodatku było tak głupio, że jeśli wybrało się granie Anglikami, to walki na morzu były proste, a na lądzie niemal nie do wygrania. Francuzami - na odwrót. Po prostu źle zaprojektowana gra jak dla mnie...

    Przy Atlantis utknąłęm niemal na początku. Nie lubię takich głupawych pseudologicznych zagadek. Mają się nijak do fabuły i tylko frustrują.

    Dla odmiany: najłatwiejsze gry to Pingwinek Kelvin (całą przeszedłem w niecałą godzinę) i Egipt: Przepowiednia Heliopolis (2 godziny, z czego 30 minut straciłem na bezsensowną zręcznościową sekwencję gry na bębnach).


  2. Owszem, Warhammer 40k świetnie łączy magię i sf, ale tylko wtedy gdy żaden z tych elementów znacząco nie przeważa. A końcówka DoW to już Diablo i Warcraft w jednym... I dużo "piekielnych", czerwonych plansz, których nie lubię bo kojarzą mi się właśnie z najgorszymi elementami gier fantasy. Lubię fantasy, lubię sf, lubię mieszanki. DoW był najlepszą mieszanką jaką spotkałem, ale na końcu popadł w przesadę i banał...


  3. A ja chciałem napisać, że strasznie się zawiodłem na ostatnich misjach DoW. Gra zaczęła się jako świetne s-f, a kończy jak marne fantasy.

    Nie od początku był tak źle. Najpierw jest fajnie, dość luźno, walka z obcymi (orkami) którzy opanowali planetę, czyli ciekawe sajens fikszyn i przy tym dość niekonwencjonalne. Potem przychodzi jakiś durnowaty, patetyczny czarnoksiężnik z wydumanymi tekstami i oczywiście sprawa idzie o Diabelnie Ważny Artefakt Magiczny, który jest kluczem do Magicznego Zła.

    Czemu pod koniec zrobiono z takiej świetnej gry drugi Warcraft 3?! Czemu zamiast rozsądnych taktycznych misji są takie kwiatki jak ta ze zdobyciem i utrzymaniem 4 reliktów, która zmienia się w szaloną bieganinę porozbijanymi oddziałami i niekończonce się zastępy wrogów. Kretynizm i zupełne pozbawienie gierki klimatu...

    W dodatku też jest tak źle? Też są czary-mary i bezsensowna bieganina? Bo przyznam, że gdzieś tak do połowy 8 misji byłem nastawiony na to, że MUSZĘ kupić dodatek do tak genialnej gry, a teraz... już nie jestem taki pewny.


  4. Dnia 20.07.2006 o 13:05, Gottfried napisał:

    Mam takie pytanie do wszystkich fanów M&M6 oraz całej serii.
    Gdzie mogę znaleźć pełną wersję tej gry?


    Gotów bylbym sprzedać, nawet za niewielką cenę - mam pełną wersję wydaną swego czasu w ŚGK.


  5. Nie rozumiem czemu czepiacie się sterowania, moim zdaniem ta część zawsze była mocną stroną w serii GTA. Co prawda w SA stało się bardziej w stylu Soul Reavera, ale przynajmniej można było widoczki pooglądać. Do sterowania w VC nie mam zastrzeżeń, w SA wkurzała mnie tylko kamera podczas jazdy samochodem, która na zakrętach odwracała się za późno, przez co można było zaliczyć stłuczkę np. podczas pościgu i zawalić misję.

    A misje helikopterowe... W SA do nich nie doszedłem, w VC pamiętam że np. tę z helikopterem-zabawką przeszedłem razem z dziewczyną, jedno z nas sterowało na boki, drugie zajmowało się wysokością. Bez tego było trochę problemu. ;)


  6. Jak dla mnie, czyli człowieka który nie spędza przed komputerem 20 godzin na dobę:

    - mniejsze miasto
    - checkpointy podczas misji
    - poza misjami możliwość robienia save''a gdzie się chce

    a z rzeczy czysto kosmetycznych:

    - kolejne GTA powinno być osadzone w realiach końca lat 60-tych, czyli stonesi na soundtracku, hipisi i pacyfki, echa Wietnamu w tle
    - stacji radiowych mogłoby być mniej niż w SA (połowa była tam bardzo podobna do siebie), ale jakościowo lepszych


  7. Niedawno kupiłem podstawkę, gra jest rewelacyjna, ale mam jedno pytanie i ten wątek powinien być całkiem dobry do jego zadania. Otóż gra jest w wersji z XKN, a parę tygodni wcześniej kupiłem Riddicka również w tej serii. Po zarejestrowaniu Riddicka przyszedł mi mail informujący że mogę ściągnąć różne tapety i inne takie miłe duperele, natomiast po zarejestrowaniu Warhammera nie przyszło nic. Czy do tej gry nie ma żadnych bonusów?


  8. A mnie to nie dziwi. Co prawda w 2 nie grałem, ale w 1 - i owszem. RPG lubię, ale w Gothiku żeby akcja zaczęła się rozkręcać, trzeba spędzić masę godzin nad głupimi pierwszymi questami. Umierałem z nudów, kiedy musiałem przebiec parę kilometrów żeby pogadać z kimś z drugiej osady, a potem wrócić i przekazać cośtam komuśtam. Ta gra jest nudna, bo za wolno rozwija się fabuła, akcja, no po prostu wszystko. Trochę przypomina mi pod tym względem GTA:SA, którego też nie lubię, bo jest grą ZA DUŻĄ. Mam życie osobiste i nie lubię spędzać 24 godzin na dobę przed komputerem, a niestety tego wymaga Gothik i jemu podobne...


  9. Dnia 15.07.2006 o 23:40, Sanguineus napisał:

    Trespasser to Intruz, ew. Winowajca

    A ja bym prosił o tłumaczenie tytułu Ubik - ciekaw jestem pomysłów


    Ubik to nazwa własna, w książce i grze tak nazywano tajemniczy spray. Ale znając ciągoty Dicka do niemieckiego, to pewnie genezy tej nazwy trzeba szukać w słowie "uber" - nad, ponad (np. nadczłowiek - uberman czy jakoś tak). Więc kombinując w języku polskim wyjdzie jakiś Nadek, Ponadik czy coś w tym guście.;)


  10. Dnia 15.07.2006 o 14:19, DoomnY napisał:

    Die Hard :P


    To amerykańskie określenie człowieka, który jest praktycznie nie do za...łatwienia. ;) Chodzi o takiego twardziela, co się go kule nie imają, no po prostu heros którego ukatrupić nie można. Taki idiom... Tłumaczenie go dosłownie jest bezsensem, bo to tak jakby "gruba ryba" na angielski przełożyć jako "fat fish" - nikt nie zrozumie.

    Moją zagadką będzie Trespasser, jeśli autor tej zaakceptuje odpowiedź.;)


  11. Dnia 14.07.2006 o 22:57, natanadler napisał:

    Ufo: Enemy unknown
    Ufo2: Terror from the deep
    Xfiles - częściowo

    Tak się składa, że mam X-Com: Apocalypse. Ale uruchomić tego pod XP nie sposób - nawet jak ustawi się zgodność, wyświetlanie w 256 kolorach, brak dodatkowych dupereli itp... Więc odpada. Gdyby nie wkurzający OS - to byłby bardzo trafny strzał. :)


  12. Dnia 14.07.2006 o 17:17, Selv napisał:

    Far Cry? :P
    Halo też daje rade, to nadal świetny kawał gry na PC (przeszedłem 2x).


    W sumie nie znam fabuły Far Cry.. Ale Halo powinno być ok.:) Widziałem Far Cry''a w taniej serii, bodajże Cenegi, więc chyba się skuszę.:) Nieznacznie wygrał z proponowanym również Alien Shooterem.:P