Szop_gracz

Gramowicz(ka)
  • Zawartość

    538
  • Dołączył

  • Ostatnio

Reputacja

0 Neutralna

O Szop_gracz

  • Ranga
    Brygadzista
  1. Witam. Ten wieczór spędzę jak zwykle - w samotności. Nie widzę w tym nic złego. Dla mnie ten szczególny dzień to dzień refleksji i postanowień. Jestem pewien, że nowy rok przyniesie w moim życiu wiele zmian. Mam zamiar o północy wpatrywać się w blask fajerwerków i spróbować wina (w granicach rozsądku). Teraz zaś posłucham muzyki, poczytam jakąś fajną książkę, ewentualnie obejrzę jakiś film. Na wspólną zabawę ze znajomymi będzie jeszcze wiele okazji.
  2. Układ scalony jest oparty o strukturę półprzewodnikową. Nie wiem co ma metal do krzemu... A częściom mechanicznym metalowym przy tej temperaturze nic chyba nie będzie. Plastik zaś też nie powinien się zdeformować. Wyjaśnij konkretnie o jakie elementy ci chodzi. Raz o układ, raz o metal, raz o jakieś elementy. Konkrety. ; ) Cóż ze mnie za przyszły elektronik? Za bardzo skupiłem się na półprzewodnikach. Jeśli karta graficzna ma kondensatory elektrolityczne, a chyba te nowsze też takowe mają, nie radzę prowadzić tego typu eksperymentów. Kondensatory takie mają dopuszczalną temperaturę wydrukowaną na obudowie. Ta temperatura to zwykle jakieś 85 stopni. Pamiętam jak rzucałem takie z kuzynem kiedyś do ogniska... Huku wielkiego nie było, a i temperatura o niebo wyższa. Niemniej po coś jest to ograniczenie. W najlepszym wypadku może wyschnie elektrolit. Tak czy inaczej wymiana może być konieczna. Ale elektrolitów nie jest wiele. Wystarczy wylutować, zrobić co trzeba, zalutować jak było i przynajmniej wykluczona zostanie możliwość ich uszkodzenia. Wszedłem na forum, do którego autor filmiku podał link. http://www.overclock.net/nvidia/590817-8800-gtx-ressurrected-video-need-folding.html Ta wypowiedź w sumie wiele tłumaczy (nie chce mi się tego tłumaczyć) ; P Czekam więc na śmiałka, który poświęci kartę graficzną, która i tak nie działa, dla dobra nauki.
  3. Szop_gracz

    Lagi w (niektórych) grach online.

    Nie miałem z takowym wirusem do czynienia, na szczęście. Znalazłem o tym troszkę tematów na google swego czasu. Oto jeden z nich, który odpowie choć trochę na twoje pytania: http://www.searchengines.pl/Wirusy-MBR-i-BIOS-SearchEnginespl-t87162.html Podobno łatwo usunąć wirusy korzystając z MS-DOS. Współcześni hakerzy zapomnieli o starych technologiach. Ale informatykiem nie jestem. Poszukaj odpowiednich for, gdzie znajdziesz wielu lepszych ekspertów.
  4. Szop_gracz

    Lagi w (niektórych) grach online.

    Format nie zaszkodzi, ale cudownym lekarstwem też nie jest. Są wirusy, których formatowanie nie usuwa. Zadbaj o porządny aktualny program antywirusowy kiedy uporasz się z formatem i reinstalacją systemu. I wyłączaj go, kiedy włączasz grę. Mam dość słabego kompa i miałem podobny problem grając w Call of Duty multiplayer W zasadzie wyłączaj wszystko co zbędne. Komputer skupi się na przetwarzaniu danych z gry.
  5. Spoiwo lutownicze w zależności od zawartości cyny i ołowiu ma różną temperaturę topnienia np. przy 60% cyny jest to temperatura ok. 180 °C (źródło wikipedia). Po obejrzeniu filmiku rzuciła mi się w oczy jedna wzmianka o temperaturze, a mianowicie 285 stopni Fahrenheita. W skali Celsjusza będzie to jakieś 140 stopni. Trochę zbyt mało, żeby roztopić cynę, a nawet jeśli dojdziemy do temperatury topnienia stopu, to z praktyki wiem, że lutów (także tych zimnych) raczej to nie ruszy nawet z pastą czy kalafonią (mam stację lutowniczą). Zwykle lutuję przy temperaturze przekraczającej 250 stopni, gdyż sama temperatura topnienia to jedno, a temperatura "pracy" (lutowania) to coś zupełnie innego. Przy niższej niż ta druga często tworzą się matowe "gluty". Dlatego nie sądzę, by mogło chodzić o zimne luty, zwłaszcza, że podobno teraz wprowadzono do przemysłu spoiwo bezołowiowe - tinol - którego temperatura topnienia oscyluje powyżej 230 stopni. ; ) Tranzystory, układy scalone i inne elementy półprzewodnikowe wytwarza się na bazie krzemu i jego stopów. Krzem ma bardzo wysoką temperaturę topnienia, więc układów raczej nie uszkodzimy. Temperatura pracy z not katalogowych tych elementów obowiązuje tylko kiedy płynie przez nie prąd (zmienia się punkt pracy tranzystorów i stabilność ich pracy), a chyba nie wsadzicie połączonej z zasilaczem karty do piecyka? Nie polecam. ; ) Moim zdaniem rację może mieć kolega ziptolaf. Nie jestem w stanie zaprzeczyć, ani potwierdzić.
  6. Szop_gracz

    Co dostaliście na święta :)

    Nic nie chciałem... choć właściwie chciałbym chcieć. Niestety pianino to coś zbyt drogiego, co zdecydowanie trudno zmieścić pod choinką. Nie śmiem o nie prosić. Trudno. W końcu sam na nie zapracuję. Dostałem troszkę słodyczy, za co jestem wdzięczny.
  7. Szop_gracz

    Tajemniczy rok 2012, czyżby zagłada ludzkości?

    Z reguły takie teorie głoszą pseudonaukowcy tacy jak Patrick Geryl. Ów koleś napisał książkę pt. "Proroctwo Oriona na rok 2012". To o nim najczęściej wspominano w artykułach dotyczących roku 2012. Nie będę się czepiał tutaj jego wykształcenia, a raczej braku takiego, by można nazwać go naukowcem. Nieraz hobbyści robią w warunkach amatorskich niesamowite rzeczy. Niestety bazowanie na prastarych kulturach wcale o niczym mnie nie przekonuje, tym bardziej, że prawdopodobnie pisał w swoim dziele jakoby legendarną Atlantydę zmiotło niegdyś podobne przebiegunowanie, jakie rzekomo ma nastąpić. Jego książka powinna trafić na półkę z fantastyką, a nie do książek astronomicznych traktujących o poważnych sprawach. Nie można jednakże nazwać go głupcem. Kluczem do sukcesu jest bazowanie na głupocie i łatwowierności zwykłych ludzi. Jestem pewien, że ze sprzedaży owej książki dostaje niezłą sumkę. Im bliżej roku 2012, tym więcej takich książek zobaczymy w sklepach. Nawet Geryl nie poprzestał na jednej " i w trosce o ludzkość spłodził jeszcze "Światowy kataklizm w 2012 roku", "Jak przeżyć kataklizm roku 2012". Takich końców świata było już wiele. I myślałby kto, że naiwni ludzie nadal dają się nabierać na ten kawał z długą brodą. Jestem tego zdania, że to co naprawdę nam zagraża jest utajniane. Karmią nas bajeczkami, żeby odwrócić naszą uwagę. A jeśli koniec świata rzeczywiście ma nastąpić, nie mam zamiaru po trupach gnać za bezsensownym życiem. Zginę z uśmiechem na twarzy w błogiej nieświadomości, miast zamartwiać się i unikać nieuniknionego.
  8. Szop_gracz

    eClicto - nowa kultura czytania

    Myślę, że taki wynalazek niczego nie zmieni. Choćbyśmy nie wiem jak starali się uatrakcyjnić czytanie społeczeństwu, pozostanie nadal tak jak jest. Nie rozumiem co mieli na myśli, pisząc :"bezpiecznym formacie EPUB". Jeśli chodzi o format, który będą w stanie obsłużyć tylko te urządzenia, to raczej ten pomysł nie wypali. Piraci prędzej czy później zrobią to samo, co dzieje się teraz z e-bookami. A może nawet nie będą musieć skoro i tak wszystko prędzej czy później pojawia się w formacie pdf. Trudno powiedzieć czy to następstwo wpłynie na wzrost czytelnictwa. Gdyby miało wpłynąć, to właśnie wpłynęło za sprawą ów e-booków. ; ) Nielegalne e-booki są poniekąd pożyteczne, bo ułatwiają dostęp do literatury wszelakiej maści. Już widzę te odpowiedzi, kiedy wszyscy krzyczą: Pirat! Od razu mówię, że nie miałem nic złego na myśli. Elektroniczne książki ułatwiają podjęcie decyzji, czy warto wydać pieniądze na dany tytuł. Nie każdego jest stać na kupienie pierwszego tomu jakiegoś cyklu powieści za 40zł, by potem orzec że jest do niczego. Jeszcze gorzej sprawa wygląda z literaturą techniczną, której ceny zwykle wahają się w granicach 50 - 100 zł. To jest normalne? Wszystko jest winą tych przeklętych wydawnictw, które w dobie kapitalizmu chcą wydrzeć jak najwięcej dla siebie, marnie płacąc prawdziwym autorom i zagarniając większość zysku dla siebie. A wysokie ceny tłumaczą, składając winę na niby piratów. Według mnie nic nie zastąpi tradycyjnej książki, będącej wynikiem świadomego zakupu. Urządzenie samo w sobie złe nie jest. Na obecną chwilę jego kupno jest jednak nieopłacalne. Dopiero kiedy dzięki odwiecznemu prawu rządzącemu kapitalizmem, czyli konkurencji, wraz ze spadkiem ceny wynalazek stanie się powszechniejszy w użyciu, to może przekona do siebie trochę więcej osób.
  9. Szop_gracz

    Jakiego rodzaju książki piszecie?

    Taka jest niestety prawda. Na plagiatorów nie ma sprawdzonych sposobów. Jak najbardziej popieram publikowanie swoich dzieł, by skorzystać z cennych rad ludzi z jakimś doświadczeniem w tym temacie, lecz nie powinny to być dzieła ani ich fragmenty, z którymi wiążemy jakieś plany na przyszłość. Nawet w głupich konkursach literackich można zostać zdyskwalifikowanym, jeśli np. opowiadanie było już gdzieś kiedyś publikowane. Wydawnictwa są w tym temacie jeszcze bardziej surowe. Dlatego jeśli już coś publikuję w sieci, to albo odgrzewam dobrze już znany pomysł, albo tworzę fanfick. W obydwu przypadkach jednak staram się nie tylko odgrzać jakiś motyw czy świat, lecz także uwieńczyć go szczyptą własnej kreatywności. Takie fanficki moim zdaniem dość przyjemnie się czyta, jeśli jesteśmy przywiązani do pierwowzoru, a fan-pisarz nie spartoli roboty. Napisać dobry fanfick wcale nie jest łatwo, a ile przy tym frajdy, gdy umiejscawiamy np. własnego bohatera w świecie choćby ulubionej gry. Niestety obecnie nie mam się czym pochwalić (usunięto mi bloga z onetu). Zaś smaczniejsze kąski czekają na lepsze czasy, a wierzę że takie nadejdą. ; )
  10. Szop_gracz

    Mikrofon - ustawienie

    Domyślam się, że mikrofon masz typowy, czyli pojemnościowy. Spróbuj ściągnąć jakiś konkretny program do rejestrowania dźwięku np. Free sound recorder. Zobacz czy problem nadal się powtórzy. A co do cichego nagrywania, to niektóre programy do rejestracji dźwięku mają możliwość regulacji wzmocnienia. Przetestuj kilka. Nie wiem jak w innych sterownikach, ale jak używam kx projekt do mojego Sound Blastera i w mikserze jest suwak wzmocnienia dla mikrofonu i opcja Boost (wzmocnienie mikrofonu o 20dB). Przydatna funkcja.
  11. Szop_gracz

    Problemy techniczne z gramsajtami [M]

    Rano zapisałem szkic wpisu, by móc go teraz dokończyć. Przed chwilką wszedłem, patrzę... Nie ma. Na pewno został zapisany, bo rano sprawdzałem jeszcze przed wyjściem. Odzyskam go, czy powinienem zacząć od nowa? ; )
  12. Szop_gracz

    Jakiego rodzaju książki piszecie?

    Ale helikoptera ci nikt raczej nie ukradnie po zobaczeniu zdjęcia. ; ) Z pomysłami na fabułę czy być może bardziej skomplikowanymi systemami magii tudzież innymi wymysłami autorów jest jednak zupełnie inaczej. Ja też wymyśliłem kiedyś swój system magii i jest tak złożony, że sformułowanie jego zasad zajęło mi parę tygodni. I mam Tobie oraz innym forumowiczom niby teraz podać "jak na złotej tacy" któryś z moich pomysłów? : ) A takiego wała... Wydam, zechcesz to przeczytasz i sam ocenisz. Być może on ma podobne ambicje. Wbrew pozorom nie każdy system magii musi być prosty. O ile mi wiadomo w Dragon Age magia jest ukazana jak nigdy dotąd, ale sam nie zdążyłem się jeszcze o tym osobiście przekonać. A najprostsze systemy to tylko do... Na bloga się nadają. ; ) Byl Jeśli masz zamiar wykorzystać ten system w książce, którą będziesz chciał wydać, to lepiej trzymaj język za zębami. Nie daj się podpuścić. Plagiatorów żerujących na czyjejś twórczości nigdy nie brakowało.
  13. Szop_gracz

    Włosy: lepiej długie czy krótkie?

    Zdecydowanie lepiej wyglądam w półdługich. W krótkich jest mi tak jakoś... łyso. xD Czuję się wtedy jakoś nieswojo, dopóki się nie przyzwyczaję. Nie dbam o włosy zbyt przesadnie. Co drugi dzień myję je, żeby się jakoś układały i nie przetłuszczały. Ale szampon mam z odżywką. Nigdy ich nie dosuszam do końca, bo wtedy wyglądam jakby trafił mnie piorun. Poza tym wydaje mi się, że zbyt intensywne suszenie tylko szkodzi.
  14. Szop_gracz

    Gry a wasze zdrowie...

    Coś w tym może być. Kiedyś nosiłem okulary bo niby miałem jakąś małą wadę wzroku. W międzyczasie intensywnie grywałem w różne gry. Pół roku temu poszedłem do innego okulisty i okazało się, że wcale nie potrzebuję okularów, bo wada jest praktycznie niezauważalna. Albo to cudowne uzdrowienie za sprawą gier, albo po prostu tamten okulista był do kitu. xD Chwilowo zerwałem z grami, bo przez nie zaniedbywałem inne sprawy. Do tego nabawiłem się wady postawy, co staram się usilnie naprawić.
  15. >Ale wy jesteście ignorantami. I to nie ja jadem rzucam i nie zarzucam wam tego, że jesteście kmiotami. Nawet nie >potraficie zrozumieć mojej wypowiedzi. A ja nie jestem kelnerem by ją wam na złotej tacy podawać. A my nie jesteśmy wróżbitami, by domyślać się bez przerwy co ci chodzi po głowie. Mi tam jakby ktoś podał kupę nawet na złotej tacy, to bym jej nie tknął. Może w tym tkwi problem? Niech się wszyscy domyślają co jest pod tą tacą, choć jest tam wielkie g... Tak, my jesteśmy ślepi i ograniczeni. Może nie zarzucasz nam, że jesteśmy kmiotami, ale sugerujesz coś nawet bardziej obraźliwego. Jeśli faktycznie to, co piszesz ma sens, oświeć nas zamiast uciekać od rozmowy. Bo chwilowo odnoszę wrażenie, że gardzisz innymi a sam bystry jesteś jak woda... Wiesz gdzie. : ) Pozdrawiam