Olamagato

Moderator
  • Zawartość

    11481
  • Dołączył

  • Ostatnio

Wszystko napisane przez Olamagato

  1. Będzie śmiesznie jeżeli wybory korespondencyjne spowodują skutek odwrotny do zamierzonego. Bo co powodowały ostatnie wybory? Ano niską frekwencję spowodowaną głównie lenistwem ponad połowy Polaków, którym nie chciało się wyjść z domu, albo wychodzili gdzieś indziej. Teraz będzie tak, że to urna przylezie do nich, a więc potencjalnie frekwencja na poziomie 90%. I teraz jeżeli mało osób to zbojkotuje, a nigdy nie głosująca większość się wkurzy, to wynik głosowania w takiej formie jest kompletnie nieprzewidywalny. Dlaczego? Dlatego, że w takich wyborach miażdżącą większością będzie populacja ludzi, którzy w ankietach odpowiadają, że ich to nie obchodzi, a na wybory nie pójdą. Teraz też mogą tak zrobić, ale jeżeli jednak nie bo będzie im wstyd przed listonoszem czy czymkolwiek, to wynik wyborów można wróżyć z fusów. A już szczególnie jeżeli liczącym głosy będzie rząd. Co wtedy jeżeli PAD przepadnie? Fałszować wyniki czy nie? Czy ktoś odkryje, że wyniki sfałszowano, a może udawać, że wybory były uczciwe i na prezydenta wybrać tego kto zawali całą pisową strategię? A jak to się może w skrajnym wypadku skończyć? Sejm z niewielką przewagą, senat z niewielką przegraną, prezydent wetujący wszystko jak leci, mający inicjatywę ustawodawczą i popierający go senat? A pisowi odrzucić weta już się nie uda. Jednocześnie żadnej ustawy prezydenta nie przepuści i mamy pata. Pat skończy się z pewnością nowymi wyborami, a to może spowodować, że cała śmietanka pis wraz z bPAD wyląduje w trybunale stanu (zresztą kiedyś i tak wyląduje). A TS nie da się przejąć bo członkostwo jest dożywotnie. A potem co? Chyba nowa konstytucja, nowe sądy, itp. IV RP. Co chciał Kaczyński, tylko chyba nie tak... Takie political fiction...
  2. Ciekawe podejście. W sumie miałem podobny pogląd, tyle że nie rozpatrywałem go w kontekście doboru naturalnego wirusa. Rzecz jednak w tym, że jest prawdopodobnie 8 miliardów osobników, więc wirus może się spokojnie rozbestwić bez większej szkody dla swoich możliwości życiowych. Biorąc pod uwagę, że to cholerstwo nie tylko nie myśli, ale i samodzielnie niemal nie żyje (z życia przejawia tylko minimalne kryterium, czyli rozmnażanie), to zjawisko samo w sobie jest ciekawe. Zawsze był jakiś czynnik, który redukował nierównowagę w przyrodzie. Obecnie bezsprzecznie na tle ostatnich kilkudziesięciu milionów lat tą nierównowagą jest sukces populacyjny człowieka i wykorzystywanie przez niego nie tylko całej obecnej biomasy, ale nawet zakonserwowanej biomasy sprzed kilku ostatnich katastrofalnych uderzeń asteroid. Bo my się już dobieramy do węgla i ropy mającej 300 lub więcej milionów lat głęboko w skorupie ziemskiej. Wykorzystujemy to dla swoich celów, tyle że skutkiem pobocznym jest zachwianie równowagi biologicznej, a nawet geologicznej. Jeżeli ta nierównowaga doprowadzi nas do wyniesienia części populacji poza Ziemię, to moim zdaniem warto, ale jeżeli miałoby się to skończyć tylko spektakularnym jebudu, to może nie jest to nawet ewolucyjnie najlepsza droga.
  3. Hehehe, nie ma to jak dowcip o dowcipie. Wyższy poziom zaawansowania dośmieszającego. A tak przeskakując na inny temat zastanawia mnie to zjawisko nieuzasadnionego optymizmu. Z historii wiadomo, że ludzie nie zdają sobie sprawy ile czasu coś będzie trwać i jak będzie naprawdę. Na przykład zarówno przed pierwszą i drugą wojną światową wszyscy wierzyli, że potrwa to tylko kilka miesięcy, a ponieważ jesteśmy już cywilizowani, to ofiar będzie mało i będą to raczej wypadki niż trwała rzeczywistość. Generalnie ludzie pomniejszali znaczenie niektórych wydarzeń, które zdarzały im się w ich otoczeniu. Z naszego obecnego podwórka mówi się, że wirus zacznie się kończyć w lecie, może na jesieni, może ewentualnie przetrwa do zimy... Nikt jednak nie bierze pod uwagę tego co się stało. Pojawił się wirus, którzy przekroczył nie tylko barierę gatunkową, ale również barierę rodzajową i możliwe, że jest w stanie rozmnażać się w wielu typach organizmów - nie tylko ludzi czy ogólnie ssaków, ale i ptaków, a niewykluczone, że również zwierząt ewolucyjnie wcześniejszych takich jak gady, płazy lub owady (sic!). Krótko mówiąc wnikając do komórki jego kod genetyczny będzie się mieszał i mutował ze wszystkim co napotka łącznie ze wszystkimi innymi typami wirusów zwierzęcych i ludzkich. Jak na razie mamy ogromne szczęście, że ta pierwsza wersja zabija tylko osobniki chore lub słabsze, a więc z punktu widzenia populacji nie jest to aż takie złe. Jednak zapominamy o tym, że ten wirus wciąż i coraz szybciej mutuje. Dlaczego? Bo może. Mam idealne warunki do mutowania na ogromną skalę. Obecnie w Niemczech padają ptaki. Jestem niemal pewien, że jest to powiązane z naszą epidemią, która wszystkim wydaje się "ludzka". Otóż tak nie jest. Ta epidemia jest ogólno-zwierzęca. A że obecnie najliczniejszymi zwierzętami na planecie są ludzie, to włącza nam się homocentryzm. Z prawa Murphiego wynika, że jest tylko kwestią czasu, aż ten super zaraźliwy, ale stosunkowo mało zabijający wirus zmiesza się z kodem, który może go zarówno osłabić jak i niesamowicie wzmocnić. Jeżeli będziemy mieć tylko niewielkiego pecha, to zmutowana wersja tego powoli działającego wirusa zmiesza się z kodem innego wirusa zabijającego nieuchronnie, a wtedy stanie się super zaraźliwym wirusem zabijającym ludzi bez niemal żadnej szansy przeżycia. Coś jak Ebola, tylko mająca na przykład dwumiesięczny okres inkubacji. I wtedy jako gatunek leżymy bo wtedy umrą nie miliony, ale miliardy. I nie słabych lub chorych, ale tych którzy po prostu nie mieli szczęścia. Możemy mieć jeszcze większy problem jeżeli uderzy w nas inne zagrożenie, którego obecnie nie uwzględniamy bo nie patrzymy daleko i liczymy, że to kumulacja zagrożeń jest mało prawdopodobna. A tu co 65 mln lat w Układ Słoneczny leci kupa asteroid, z których wg naszej obecnej wiedzy zawsze trafiała jakaś jedna większa. Ludzie zdziesiątkowani na Ziemi nie będą mieli jeszcze długo powodu jej opuszczać, a tym samym każde zagrożenie Ziemi będzie zagrożeniem wyginięcia całego gatunku. Nie będzie też ich wystarczająco dużo, żeby na takie kolejne zagrożenie coś poradzić. Jak się okazuje jedyne co nas w tej chwili chroni, to nauka i zgromadzona wiedza o wszystkim co już udało się nam odkryć. I to w sumie jedyna nasza szansa przetrwania.
  4. Olamagato

    Dziewczyny czyli relacje damsko - męskie

    No to też prawda. To znaczy jakieś podchody cały czas będą. Chodzi o to, żeby były to zdarzenia, które będą na poziomie wyboru do jakiego pójść sklepu gdy on i ona mają różne pomysły. Żeby nie eskalowały się do niczego większego. Bo ludzie muszą wiedzieć po co są razem i muszą to wiedzieć oboje. Nawet jeżeli ich powody są różne - bo zwykle są w końcu dwa typy myślenia i dwa typy wychowania. ps. Już mnie to trochę męczy. Mój awatar jest wciąż niewidoczny?
  5. Olamagato

    Dziewczyny czyli relacje damsko - męskie

    To za jakiś czas znowu zacznie się jazda i gierki. Tym razem małżeńskie. Generalna zasada - "nie jesteś sama na świecie". Powodzenia.
  6. Olamagato

    Moje gry przestały działać

    Nie ma czegoś takiego jak starzenie się elektroniki. Najprawdopodobniej albo przegrzewa się procesor graficzny (GPU), albo padła jakaś bramka (w uproszczeniu tranzystor) w dedykowanej pamięci graficznej. Pisałeś, że zleciłeś przedmuchanie i wymianę pasty CPU. Ale czy zleciłeś to samo również wobec GPU? Wiele serwisów robi tylko dokładnie to co napisano w zleceniu i dokładnie nic więcej. Stara zaschnięta pasta termoprzewodząca, brak docisku lub brak radiatorów na pamięci grafiki i przez to parzące w paluchy może dać takie objawy, które opisałeś. Zmniejszenie rozdzielczości skutkuje niepełnym zajęciem pamięci grafiki oraz zmniejszonym transferem do pamięci grafiki, więc mniej więcej takie objawy jakie podajesz, że pozwoliło to Ci obejść problem. Ściągnij sobie jakiś GPU stress test, albo 3dmark w wersji test/pro, żeby działał w full rozdzielczości i wtedy sprawdź jeszcze raz co się dzieje.
  7. No cóż. Jeden z mądrych ludzi stwierdził, że demokracja to taki ustrój w którym ludzie muszą zbiorowo ponieść konsekwencje swojej zbiorowej głupoty... W Zimbabwe konsekwencje zapłaciły całe dwa pokolenia bo wybrali kolesia, który zlikwidował im demokrację oraz wolny rynek. Dzisiaj wcześniejszy drugi najbogatszy kraj Afryki jest najbiedniejszym krajem tego kontynentu. Polska dopiero co uzyskała status kraju wysokorozwiniętego, ale bardzo łatwo to stracić bo gospodarkę można rozwalić w ciągu miesiąca. A tak w ogóle, to witam wszystkich ponownie.
  8. Olamagato

    Problemy z komputerem (temat ogólny)

    Można tylko przy pomocy edycji rejestru. Usuwasz z pamięci wszystkie procesy i wyłączasz tymczasowo wszystkie usługi Adobe. Następnie w rejestrze wyszukujesz wszystkie ścieżki w których początek zawiera katalog Adobe na dysku C. Każdą znalezioną ścieżkę zmieniasz poprzedzając literką innego dysku zamiast 😄 i na koniec restartujesz system oraz włączasz wszystkie wyłączone wcześniej usługi. Trzeba tylko zdawać sobie sprawę, że tych katalogów do poprawienia mogą być setki, a jedna pomyłka może spowodować nieprzewidziane konsekwencje. Niektóre pakiety programowe dodatkowo trzymają sobie listę ścieżek w swoich prywatnych plikach, a ręczna edycja tych plików może być niemożliwa (trzeba je znaleźć i poprawić ścieżki). Inaczej cała operacja staje się bez sensu.
  9. Olamagato

    Światłowód

    Światłowód daje wymierne korzyści przy umowie na internet od 600 Mbit/s w górę. Instalacja domowa powinna wtedy być zbudowana na kablowym połączeniu Gigabit Ethernet, którego prędkość graniczna to 1000 Mbit/s albo na routerze z Wi-Fi AC, którego przepustowość realna to ok. 600Mbit/s. Kupno usługi na światłowodzie po to, żeby używać z Wi-Fi N, a tym bardziej G lub B mija się z celem bo połączenie typu N, to 150 Mbit/s, albo na routerze z trzema antenami gdy radiowa karta sieciowa ma takie same parametry ok. 300 Mbit/s. W wypadku takim jak kolegi albo należy kupić router N ze switchem Gigabit (dość tani) i pociągnąć kabel Ethernet kategorii 6 na piętro, żeby przyłączyć komputer po kablu, albo kupić router AC (zwykle też ze switchem gigabitowym). Jest jeszcze możliwość zrobienia okablowania światłowodowego w domu i switcha światłowodowego, ale ma to jakikolwiek sens dopiero gdyby umowa na transfer internetu mówiła o prędkościach większych niż 1 Gbit/s czyli ponad 1000Mbit/s. Oczywiście ten ostatni przypadek jest kosmicznie drogi i jak stosowanie armaty na muchę.
  10. Może po prostu gra odczytuje numer seryjny płyty głównej. Zresztą CPU też już mają numery seryjne.
  11. Olamagato

    Fajne gry na slaby pc

    To zalezy jaki gatunek Cię interesuje. I zależy trochę od systemu operacyjnego, szczególnie od wersji Windows. Na przykład moje ulubione dla Windows 2000, XP, 7, 8.x: Heroes Might & Magic III/The Shadow of the Death, Civilization 2-4, Locomotion/Transport Tycoon 2 Deluxe, Roller Coaster Tycoon 2, Sid Meier's Pirates!, Tomb Raider Anniversary/Legenda/Underworld (spójna seria fabularna), Anno 1602/1503, Starcraft/Broodwar, Command & Conquer Generals/Zero Hour, Władca Pierścieni Bitwa o Śródziemie (tylko jedynka działa na każdym), Knights Of The Old Republic, Nevverwinter Nights 2, Mass Effect 1/2/3 (2 i 3 bez DLC bo psują rozgrywkę), Battle Stations Midway/Pacific, Colobot/Gold (gra+nauka programowania c/java) A ze strzelanek to ktoś Ci podpowie. Masa tego była.
  12. Marzyć sobie można, ale prawda jest taka, że jedynym sensownym kanałem dystrybucji systemu jest spowodowanie, żeby programy na bezawaryjny system pisało się tak łatwo i prosto, że nikt nie będzie chciał pisać na nic innego. Klientem dla twórcy OS są twórcy oprogramowania, choć z płatnością przerzuconą na userów końcowych. Stąd taki sukces Androida. Google zarabia na usługach płatnych dla twórców oprogramowania, którzy mogą płacić bo dla nich system do produkcji softu jest darmowy, a płatność i tak przerzucą na swoich klientów w cenie softu. Microsoft przez swój pomysł sklepu tylko z softem metro (które dzisiaj nie istnieje) praktycznie pogrzebał wszelkie możliwości pośrednictwa w sprzedaży cudzego softu na ich system dając fory pośrednikom naklejkowym takim jak steam itp. Mogliby to oczywiście naprawić bo nawet jeżeli coś się robi później to można zrobić lepiej bazując na błędach konkurencji. No, ale cóż - trzeba to zrobić, a nie odpuścić sobie i dając w ten sposób pracę i kasę pośrednikom trzeciego garnituru, którzy wcale nie muszą się trzymać zaleceń pisania dobrego softu pod konkretny system. A tym samym nie mogą kontrolować rynku softu na swój własny system. Co do Gothica będę niedługo instalował Gothica 2 na siódemkę 64-bit i sądzę, że uda się go odpalać.
  13. Nieudane wersje 32-bitowe+ Windows to idąc od najstarszego Windows 98 (FE), Windows ME, Windows 2000 (skopany zegar systemowy), Windows XP do SP2, Windows Vista do SP2 (SP2, to praktycznie Windows 7), Windows 8x. Trzeba poczekać na następcę 10 o ile jakiś sensowny się pojawi bo 10 też ma mnóstwo problemów, które tradycyjnie zostaną pokonane nową edycją windy.
  14. Olamagato

    Dziewczyny czyli relacje damsko - męskie

    To wszystko zależy od okoliczności i prawdopodobieństwa. Taki przykładowy marynarz może mieć rodzinę w każdym porcie. Da się? Da. Kwestia odpowiedniej logistyki. A co do kobiet, to są całe fora poświęcone manipulacji mężczyznami, oszukiwaniem ich, i nie jest to tylko teoria, ale twarda praktyka. Jeżeli przeciętna dziewczyna mówi ilu miała chłopaków, to trzeba tę liczbę pomnożyć co najmniej przez trzy. A u przeciętnego chłopaka mówiącego ile miał dziewczyn należy przez trzy podzielić. W efekcie mamy różnicę 9:1. Zresztą nie trzeba wiele kombinować. Prawie połowa samotnych mężczyzn w okolicach 40 nie ma dzieci. Kobiety, w tym samym wieku, bez własnych dzieci niemal nie sposób znaleźć. Wszystkim popycha atawistyczna hipergamia. Ale i wkrótce przeludnienie...
  15. Olamagato

    Dziewczyny czyli relacje damsko - męskie

    No fakt, to jest lepsze. Aczkolwiek absolutnie naj, naj, najlepsze jest gdy ta koleżanka, która przekazuje wiadomość staje się właśnie wtedy Twoją dziewczyną... Taki podwójny nelson. Inną postacią tego samego myku jest taki przypadek gdy pracodawca Cię zwolni, a ty idziesz to konkurencji na wyższe stanowisko z lepszą kasą bo na to czekałeś...
  16. Olamagato

    Dziewczyny czyli relacje damsko - męskie

    Niestety tak to wygląda bo facet dopiero w pewnym zaawansowanym wieku lub po jakichś fatalnych konsekwencjach (w wieku wcześniejszym) zdaje sobie sprawę jak to z nim pogrywano na wszelkie możliwe sposoby. Tyle, że my się do tego pogrywania przyzwyczajamy praktycznie od 15-16 roku życia i przestajemy uważać to za coś dziwnego lub niezwykłego. A należałoby. Jest kilka rzeczy, które mogą dawać satysfakcję facetowi, który przejął broń kobiet we własne ręce. Jedną z największych jest poznanie pozornie ładnej, lecz kasopędnej laski z wygórowanym ego, a następnie machnięcie jej publicznego kosza. Jej ego zjeżdża wtedy do poziomu piwnicy lub wręcz metra (czyli tam gdzie od początku powinno być) i nie ma piękniejszego widoku. Kilka takich małych akcji i już nie ma problemów mentalnych z poznawaniem lub olewaniem tej czy innej.
  17. Prawie pół miliarda zielonych w pierwszym tygodniu to ta tragiczna sprzedaż? Ciężko znaleźć film kinowy (a nie tylko grę) z lepszą sprzedażą.
  18. Olamagato

    Poszukuję gry RPG do pogrania w 2 osoby

    A NWN2 + Maska Zdrajcy + Wrota Zachodu? Grę można znaleźć za grosze, a zawartości do ogrania w dwie osoby mnóstwo. Na dodatek jest co najmniej kilkanaście bardzo dobrych modów, w tym stare Baldur's Gate z dodatkiem oraz fabularnie z rok grania w trwałych światach. Nie jest to MMO bo na serwerze maks 64 osoby mogą być, a iść można wszędzie solo lub do 6 osób.
  19. Olamagato

    Dziewczyny czyli relacje damsko - męskie

    Trochę doświadczenia już mi się zdarzyło i mogę spokojnie powiedzieć co eliminuje kontakt. Po pierwsze niechlujne pisanie lub z dość oczywistymi błędami typu "rozumię" zamiast "rozumiem", "kobietą" zamiast "kobietom" i odwrotnie. Bo to od razu daje pewność, że ktoś się w życiu niewiele naczytał i jest realnie dość bliski analfabetyzmu. Dziewczyny rzadko kiedy robią takie błędy, więc jeżeli facet robi, to na starcie ma już pozamiatane. Ale jeżeli robią i są Polkami, to już wiadomo, że są oczko niżej. Czyli nieoczytane lub nie przykładały się w szkole. Możemy śmiało żartem lub wprost powiedzieć, że na fajną randkę musi sobie zapracować. Po drugie odzywki typu "Cześć, co słychać?". Dla kobiet wyjątkowo głupie powitanie bo dziewczyny są często są leniwe i niestety wychowywane w kulcie próżności, więc same niczego nie napiszą, a już tym bardziej nie mając pewności, czy facet się postara i napisze coś więcej niż "ok". Te mądrzejsze odpowiadają tak, że informują o tym co aktualnie słychać czyli na przykład "gwizdek czajnika". Po trzecie pisanie lub mówienie tylko o sobie. Co jakiś czas warto coś wtrącić, ale już w trakcie rozmowy, a nie na początku gdy szansa, że ona też powie o czymś ze swoich doświadczeń jest minimalna. Najbardziej skuteczne jest wychwycenie każdej informacji, z tych, które o sobie podała i wyciągnięcie wniosków, najlepiej w formie pytań. Na przykład jeżeli na takim Badoo wpisała sobie w relacji "to skomplikowane", to od razu można zapytać czy dusi się w swoim związku, a jeżeli wrzuciła gdzieś obrazek kwiatów lub czegokolwiek bez żadnego komentarza, to możemy być prawie pewni, że ten typ kwiatów lub to co tam widać z pewnością lubi. I o to można się zapytać. Albo nawet uznać to za pewnik i w jednym zdaniu stwierdzić, że "Skoro lubisz róże i dusisz się w swoim związku, to co zamierzasz z tym zrobić?". Niektóre są zaskoczone, że prosta analiza tego co zrobiły lub nie zrobiły jest dla faceta oczywista. Przy okazji niektóre mogą podnieść Twoją ocenę inteligencji nawet jeżeli same są głupie jak but. Komplementowanie wyglądu - jeżeli widzieliśmy gdzieś jej zdjęcia i niemal na wszystkich jest w spodniach, a na spotkanie z Tobą przyszła w sukience, to należy ten fakt zauważyć i podkreślić. Dwa zyski z tego są takie, że po pierwsze doceniamy wyrzeczenie jakie zrobiła (szczególnie jeżeli jest zimno lub jest to zima, nawet jeżeli pod sukienkę założyła spodnie), po drugie że przyzwyczajamy ją do tego, że z sukienką zacznie się jej kojarzyć więcej miłych chwil. A jak mi się zdaje większości mężczyzn kobiety w sukniach podobają się bardziej niż inaczej. Dość skuteczne jest posługiwanie się tą samą bronią, której one używają. Czyli czepianie się szczegółów. Tutaj najbardziej wdzięcznym tematem są buty. Generalnie możemy krytykować ile wlezie - ale umiejętnie. Jedno zdanie podkreślające jej pozytywy, ale zaraz potem drugie nasuwające wątpliwości. Przy czym to z lekką krytyką w formie wątpiącej i żartobliwej. I tak ze dwa, trzy razy. To co jest dla kobiet najbardziej pociągające, to luz wynikający z tego, że mamy gdzieś to czy będzie kolejny kontakty czy nie. Mentalnie należy uznać, że każda kobieta jest epizodem przemijającym. Czasem po pięciu minutach, czasem po jednej randce, a czasem po tygodniu w miarę dobrej zabawy. Dawanie jej pewności, że chcemy aby była trwałym elementem naszego życia jest kompletnie bez sensu. Możemy dać jej liznąć naszego życia, dotknąć tego co sami lubimy lub robimy i sprawia nam przyjemność, ale nic poza tym. Krótko mówiąc należy mieć silnie olewczy stosunek do stosunków z nią. Dosłownie i w przenośni. Tylko to działa. Ostatnia rzecz, która najbardziej odstrasza są głupie kłamstwa. Jeżeli kłamiąc nie możemy zarobić co najmniej drugiej pensji, to wciskanie kitu jest najbardziej bezsensownym sposobem pozbycia się dziewczyny - zarówno już znanej jak i nowej. Czasem nawet korzystne jest przyznanie, że gada się z innymi dziewczynami, albo że ma się w przyszłości randkę z kimś innym. Kobiet nic tak nie kręci jak zainteresowanie innej. Odebranie telefonu od innej dziewczyny lub kolegi i przekazanie mu/jej, że nie może się rozmawiać bo właśnie jest się z kimś na randce i że oddzwonisz później ma same korzyści. Oczywiście po tym można wyłączyć telefon lub włączyć tryb samolotowy i przeprosić, że zapomniało się wyłączyć telefon. Plusy są takie, że ona już wie, że nie jest całym Twoim światem, ani nie jest jedyna w Twojej bezpośredniej okolicy. Zasada że poświęcamy na poznanie jej drobny fragment naszego czasu jest kluczowa. Jeżeli ona odbierze fałszywe lub prawdziwe (najczęściej to pierwsze) wrażenie, że może stać się dla Ciebie całym światem, to zrezygnowanie z Ciebie jako nudziarza i męskiego odpowiednika bluszczu jest praktycznie tylko kwestią czasu. Generalnie zdolności poznawcze kobiet zaczynają się degradować mniej więcej w okolicy szesnastego roku życia. Paradoksalnie jest to związane ze szkołami koedukacyjnymi, a tym samym z łatwym dostępem do mężczyzn i tym samym myśleniem tyłkiem zamiast głową. Jeszcze siłą rozpędu świetnie się czują przez okres studiów, a potem zaczyna się zjazd. Pierwszy kryzys zaczyna się w wieku 26 lat gdy po studiach trzeba wracać do domu i mimo wykształcenia nie bardzo się wie co dalej. Często studia były tylko pretekstem do faktu, że kobieta nie ma żadnych realnych zainteresowań i umiejętności, a studia są tyle warte co nic bo można po nich zostać najwyżej kasjerem w Biedrze. Drugi kryzys jest w wieku 29 lat, trzeci zależnie od swoich doświadczeń wynikających z urody i własnego charakteru zaczyna się w wieku 34-37 lat i związany jest z kwestią braku dzieci oraz ostracyzmu wśród koleżanek, które mają już mężów i dzieci, a tym samym zmieniły zainteresowania oraz boją się samotnej singielki w okolicy swoich facetów, czwarty w okolicach 38-42 gdy zaczynają rozumieć, że mogą zostać same do końca życia. A samotności boją się całkiem mocno. Piąty kryzys zaczyna się w wieku 47-50 lat gdy wiedzą, że będzie już tylko gorzej, więc łapią się każdego faceta dającego jakiekolwiek perspektywy życia osobistego. Od momentu trzeciego kryzysu niektóre zaczynają fałszować swój wiek, nawet jeżeli jest to głupie bo mężczyźni niemal idealnie rozpoznają wiek kobiet po nieumalowanych oczach, które jako pierwsze zaczynają się wyraźnie marszczyć.
  20. Olamagato

    Damska Szowinistyczna Loża Szyderczyń

    Przeszła do innego wymiaru. W naszej rzeczywistości pojawia się już głównie jako duch.
  21. Olamagato

    Damska Szowinistyczna Loża Szyderczyń

    Bo raz loża wybuchła, a potem wszystko wróciło do normy w piątym wymiarze....
  22. Olamagato

    Streamowanie- pytanie

    Z takim uploadem możesz od biedy podawać video dwóm użytkownikom. Jednemu w full HD (1080), a drugiemu w HD (720). Oczywiście o ile kompresja w locie się wyrobi. Jeżeli nie w locie, to oczywiście się wyrobi bo będzie szło prosto z dysku. Powiedzmy, że w 480P możesz mieć maks. 4-6 userów, którzy będą mogli ciągnąć. Ale to wszystko. Przesył materiału FHD to ok. 6 mbs. A ty masz 9 mbs. I aż dziwne, że dwa razy szybciej od downloadu.
  23. Olamagato

    Damska Szowinistyczna Loża Szyderczyń

    Hehehe, przynajmniej mogłem wrócić jak ten trup.
  24. Olamagato

    Matryca TN czy IPS ???

    Od momentu gdy pojawiły się matryce IPS, albo TN-IPS, matryce TN-TFT stały się kompletnie przestarzałe i powinny w zasadzie zniknąć z rynku. Jedyną lepszą cechą TN-TFT jest czas przełączania na poziomie 2 ms podczas gdy IPS ok. 3-5 ms. Ale i to się zmienia. Są obecnie matryce IPS, które mają częstotliwość odświeżania pionowego na poziomie 240 HZ, czyli można sobie to przeliczyć, że jest to 4,1 ms. Nie licząc opóźnień elektroniki. Tak więc monitor na szybkiej matrycy IPS ma zarówno piękne kolory, wspaniałe kąty widzenia jak i wystarczającą szybkość. Więcej nie potrzeba.
  25. Ciekawe po co coś konfigurować i po co coś instalować? Gry działają znacznie sprawniej niż jakiekolwiek inne oprogramowanie na Windows właśnie dlatego, że prawie wcale nie integrują się z pomysłami Microsoftu.