KadwaO

Gramowicz(ka)
  • Zawartość

    161
  • Dołączył

  • Ostatnio

Reputacja

0 Neutralna

O KadwaO

  • Ranga
    Przodownik
  1. Chyba mam nowego mistrza od pisania najbardziej niedorzecznych rzeczy na tym portalu pod tym kątem ten artykuł to mistrzostwo XD Szczególnie, że artykuł ma charakter marginalizowania opinii użytkowników, a stwierdza, że portale recenzenckie mają jedyny słuszny punkt widzenia. Zacznijmy od wyjaśnienia sobie, dlaczego recenzje na steamie są przez większość osób uznawane za najbardziej miarodajny system oceniania gry: gracz by móc napisać recenzje musi posiadać tą grę. Na metacriticu tego nie ma i to tam dopierow widać omawiane zjawisko. (PS: Xbox Store też ma recenzje, ale głównie jak jest jakaś recenzja do gry to ma charakter raczej ostrzegający :P) Recenzje z racji braku innej możliwej drogi stały się również systemem do oceniania wydawców / develperów - forma rozliczenia z pracy i kierunku w jakim dane firmy podchodzą do klienta. Dlaczego to jest ważne ? Znów wracamy do gier-usług, kierunek w jakim idzie firma zarządzająca przeważnie mocno determinuje to co z tą grą będzie się działo, co za tym idzie dostajemy niekiedy lampkę: "teraz jest ok, ale zaczyna się pier...", a to już jest bardzo ważna informacja dla potencjalnego kupca. Czy przeszkadza to nam ? Nie, przeszkadza to graczom, którzy widzą bieżącą informacje, w którą stronę rozwój gry idzie, a łopatologiczna obecna możliwość wyłączenia spamowych komentarzy pozwala przesiać wszystko czego nie potrzebujemy. Wilk syty i owca cała... no nie do końca... To kto na tym traci ? Wydawcy / developerzy, zgaduje, że po za sprzedażą, oceny na portalach i steamie są jednym ze sposobów weryfikacji do załóżmy premi CEO jakieś firmy. Nie mówiąc już o tym, że każda antyreklama szkodzi, a w momencie nasycenia rynku grami i wysokiej konkurencji jest to coś czego trzeba się wystrzegać. Dlaczego steama to interesuje ? Cóż odpowiedź jest prosta - pojawiła się konkurencja i trzeba utrzymać co się da, bo teraz nie konsument staje się oczkiem w głowie a właśnie wydawcy / developerzy. Wybrane najciekawsze według mnie kwiatki (kolejność losowa): - Google Play jest bardziej miarodajny niż recenzje na steamie. - Prawie każdy twórca używa botów by wystawiać wysokie oceny swoim produkcjom. - Pisanie w jednym akapicie, że zmiana już wystawionej recenzji jest bezasadna, a w następnym obalanie tego stanowiska z konkluzją, że w sumie najlepiej to recenzje usunąć. - Mnie to śmieszy szczególnie, w kontekście tego, że znajdujemy się na portalu, starającym się pisać recenzje. - Stwierdzenie, że jeden element nie może spowodować, że gra przestaje nam się podobać. - "Znam jednak całe mnóstwo przykładów bardzo słabych gier, które na Steamie mają w większości pozytywne recenzje." - to że uważasz jakąś grę za słabą nie oznacza, że nie wypełnia ona jakiejś niszy.... - "Jak postarałem się udowodnić, review bombing jest nie tylko szkodliwy, ale i ma najczęściej bardzo irracjonalne powody." - gdzie? ja widzę tylko próbę marginalizowania argumentów drugiej strony... - "(Recenzje) są dla graczy, dla których jest to podpowiedź czy warto zainwestować w daną grę czy lepiej sobie ją odpuścić. Review bombing uderza więc w nich, ponieważ powoduje dezorientację." - gdzie jest przytoczony jakiś dowód na to? Od razu mówię, że dowód anegndotyczny zawarty trochę wyżej to nie jest dowód. Już nie mówiąc, że akapit później przytaczane są przykłady mówiące, że to raczej uderza w wydawców / develepoerów niż w graczy...
  2. Mam w sumie takie pytanie do autora tekstu: Po co 3 tekst de facto o tym samym w przeciągu niespełna miesiąca?
  3. Co do Anthema: Jestem ciekaw, czy te 6 mln kopii to też te dodawane obecnie do RTXów, jeżeli tak, to wynik sprzedażowy jest raczej do osiągnięcia. Co do Battlefield'a: Ciekawie tłumaczą raczej nie udany marketing "Nie podoba się? Nie kupować". Z recenzji jasno wynika, że gra jest ok, ale trzeba poczekać na więcej zawartości (map, broni itp).  Co do wspomnienia o diablo:  Według mnie trochę inaczej - blizz sam budował hype na diablo na ten blizzcon i to od chłodno przyjętego nekromanty, czyli mieliśmy snowballa sięgającego 2 lata i nic nawet w najmniejszym stopniu nie zostało spełnione. Co do Apex Legend: Pytanie jak długo bum na grę się utrzyma, w szególności, że gra potrafi mieć problemy techniczne (serwerowe i wywalanie z powodu erroru engine'u). Jeżeli na tej samej architekturze będzie działał Anthem to może być śmiesznie. Co do licencji SW: Disney mógł się zawsze zabezpieczyć w umowie (lub ją w taki sposób renegocjować), zakładając dane cele, które gra ma spełniać i jeżeli się nie uda to dostają rekompensatę. Ewentualnie kolejna umowa nie będzie już tak korzystna dla EA.   Ogólnie, według mnie teraz jest ten moment, gdzie EA mierzy się ze stworzonym przez siebie wizerunkiem firmy stawiającej jedynie na gry multi z agresywnymi mikrotranzakcjami zakrawającymi na p2w, która zabija studia tworzące świetne gry. A próba iścia w zaparte i nie przyznawanie się do błędów jakoś tej sytuacji nie ratuje. Ciekawie może wyglądać przyszłość EA, ponieważ studiów odpowiedzialnych za gry na PCty i konsole (nie licząc sportówek) zaczyna mieć mało. Być może za kilka lat będziemy mówić o nich jako wydawcy gier stricte mobilnych?
  4. Co do kopiowania serii GTA: Za czasaów VC i SA każdy chciał mieć swoje GTA... i właśnie tutaj można mówić o "fenomenie", który utrzymuje się z odsłony na odsłonę. Warto wspomnieć, że prawie każda część była na swój sposób kultowa i pojawiały się wysypy gier GTApodobnych. Z WoW'em jest podobnie co z GTA, to była silna zanim pojawiła się gra, Warcrafty były kulowymi strategiami, aż dziw, że nie ma tutaj słowa o Hearthstone... Po za tym dziwnie się czyta jak gra 'konkurująca z fenomenem' wowa wyszła 4-5 lat po wowie, szczególnie, że jego fenomen był raczej na początku życia... (chyba bardziej zasadne byłoby wymienienie u nas kultowego Metina 2).  Zostając jeszcze chwilę przy mmo: Gdzie tibia? " Gdzie nie spojrzeć, tam był Minecraft. W tym przypadku aż ciężko było kopiować. Najmocniej próbował Warner Bros. z LEGO Worlds." Sami twórcy minecrafta przyznawali, że wzorowali się klockami lego... Warto również zaznaczyć, że kiedyś istniały gry Lego Creators, które właśnie były takim pomysłem (choć nie pamiętam czy były multi). Z tytułów walczących o miano kultowego wraz z minecraftem był roblox. Co do Lola i doty 2 to pierwszy był mod do w3 pod tytułem dota, potem był lol, który na początku był prawie kopią 1:1 - po za zmianą grafiki, lol ewolułował, a dota 2 wróciła do korzeni. Szkoda, że autor naprawdę nie pokusił się jakieś szukanie cech wspólnych i wyciągnięcia z tego wniosków, ponieważ wymienienie tylko trybu multi ... cóż jest  mało wnoszącą konkluzją.
  5. A ja mu życzę by sprzedaż była tak niska, by studio zostało roziązane.
  6. To mi się z jendym kojarzy: https://www.youtube.com/watch?v=3tBqdKGiqnI
  7. Albo było tak: " Nie będą nam wypominać animacji twarzy, jak twarze się nie załadują"
  8. To jest demo wersji, która trafiła już do tłoczni, więc po za day-one patchem to jest to ostateczna wersja.  Pytanie czy będą te wszyskie błędy łatać, czy oleją bugi - jak to wygląda w Inkwizycji i Andromedzie
  9. KadwaO

    Catherine Full Body z nowym zwiastunem

    Szkoda, że tylko na plajstatjon :(
  10. Patrząc, że seria diablo zaczyna umierać, sądzę, że chodzi o nową grę z tego uniwersum.
  11. Jeżeli zobaczyłbym, wyrzucenie 2 i 3 do kosza i na nowo stworzenie kontynuacji jedynki to bym dał szansę
  12. Rozszerzając znaczenie słowa "dodatek" także o spinoffy to powiem, że bardzo dobrą decyzją było wydanie Hearthstone. Dlaczego? Co by nie mówić o RNG i bolączach to była to produkcja, która przyciągnęła miliony, zyskała sukces na gruncie e-sportu i streamów. Zwiększyła również popularność i rozpoznawalnośc wowa w innych środowiskach np. ja po za tym, że istnieje takie mmo i jest na podwalinach warcrafta 3 nic o tej grze nie wiedziałem. A dzięki karciance odważyłem się sprawdzić ten tytuł. Wracając do pytania: czy to był najlepszy dodatek? Cóż... Według mnie był to kolejny przełomowy moment, jak wydanie WoWa pokazało, że można przerobić strategię na mmo, tak Hs pokazał, że można powtórzyć ten wyczyn w innej formie.
  13. Trochę od końca, ale w ten sposób lepiej mi pasuje: Jak dla mnie zniesienie cenzora jest pierwszym krokiem do przodu jaki vavle zrobiło od dłuższego czasu. Jeszcze tylko dobry system tagów, by nieodpowiednie osoby nie dogrzebały się do nieprzeznaczonych, dla nich gier i jest dobrze. Co do akapitu omawiającą eskalację zjawiska to odpowiadając na pytanie na końcu powiem, że: nic, jak znajdzie się wystarczająca grupa odbiorców, by twórcy zarobili to gra się utrzyma i będzie, podobnie jak dotychczas jest z modami do skyrima - czy kogoś w ogóle interesuje, że można pobawić się w seks-niewolnika wielkiego latajacego robaczka składając jaja z których wylęgają się npc i koło się zamyka? tylko tych co chcą tego, reszta pewnie nie ma pojęcia o tym, a jak ma to nic się nie dzieje, bo korzystają z tego tylko ci co chcą. "więc między innymi pedofilię czy nawiązywanie do przestępstw czy ekstremizmów, w rodzaju gloryfikowania terroryzmu czy nawoływanie do ludobójstwa": większość z tych tematów potrafią poruszać gry AAA i nikt się tego nie czepia.. np. mamy prostytutki w gta (a niby handel seksem jest "illegal"), ludobujstwa mamy praktycznie w co drugiej grze - i to jeszcze takie mięsiste, gloryfikowanie teroryzmu też da się znaleźć (naciągając) chociażby w takim CSie możemy się wcielić w terorystę podkładającego bombę i zabijającego policjantów, co do pedofili i gwałtu w skyrimie mamy postać, która nam opowiada takową histroię z dzieciństwa (wiem, że to opowieść, a nie gameplay takiej zabawy).   PS: nie "illigal" jak już to illegal" (https://pl.bab.la/slownik/angielski-polski/illegal)
  14. Czyżby to wyznania twórców, że zaczną produkować indyki po upadku ich nowej gry?
  15. KadwaO

    Agony Unrated anulowane

    Gra byłaby w stanie się obronić samą treścią, gdyby zawarta w niej treść naprawdę była kontrowersyjna / przeseksualizowana / wzbudzająca niesmak i obrzydzenie tak jak to reklamowali... Bo zrobili sobie widownie z osób z wysoko zawieszoną poprzeczką pod tym kątem, a stworzyli coś co mogło by zgorszyć jedynie trzynastolatka... W sumie trochę szkoda, była jeszcze szansa nadzienia, że jednak wyjdzie coś dobrego, a tak tytuł zostanie pogrzebany i zapomniany...