qrdl

Gramowicz(ka)
  • Zawartość

    9
  • Dołączył

  • Ostatnio

Reputacja

0 Neutralna

O qrdl

  • Ranga
    Obywatel
  1. Redaktor chyba zapomniał dopisać terminu E3...  
  2. Nie mogłem się powstrzymać :-)))) https://twitter.com/Britbongreturns/status/765190830894317568/video/1
  3. Zgadzam się z Twoimi uwagami, tzn. jest sporo rzeczy, które utrudniają życie swoją upierdliwością. Mnie alarmy średnio przeszkadzają, a ekstrakcji `minerałów` nie traktuję jako zbieractwa, raczej przypomina mi to zbieranie roślinek i owoców w Wieśku :-). Natomiast doskwiera brak choćby namiastki mapy, co szczególnie jest drażniące jak się zgubisz w jaskiniach, wówczas umarł w butach. Jednak najbardziej bym chciał lepszego sterowania widokami, a nie tylko przed siebie, szczególnie, brak mi TrackIra, lub w ogóle rozglądania się niezależnego od kierunku marszu. Mam szczerą nadzieję, że przynajmniej część rzeczy naprawią, dlatego obecnie chodzę sobie turystycznie.
  4. Jeśli chodzi o cenę, to jest - niestety - zaporowa w Polsce, ale gra jest kierowana do specyficznej klienteli, którą raczej będą osoby oczytane w klasycznej SF, lub wychowane na swoistej estetyce wczesnych Star Treków, czyli takie, które pracują i pewnie są 30+ i być może nie kupują gier co miesiąc. Osobiście pograłem kilka godzin, bez pośpiechu, bez ciśnienia na `znajdowanie przedmiotów` i klimat, który współtworzy nastrojowa muzyka, bardzo mi odpowiada. To nie jest gra w stylu Alien Isolation czy Doom, gdzie albo masz się bać, albo wykazywać małpią zręcznością, mając jasno określony cel działania (obie pozycje mam i grałem). W NMS tak jasno zarysowanego celu (sensu) gry nie ma, czym - zdaniem wielu nurtów filozoficznych (np. egzystencjalizmu) - nie różni się od naszego życia :-). Tak więc w NMS można sobie zwiedzać, czy odkrywać planety, można dokonywać wynalazków, usprawniać statek, ekwipunek, można handlować etc. Czy to mało? Nie dla mnie, bo nikt mi nie musi mówić co mam zrobić, gdzie iść, kogo zabić, czy jakie przedmioty przynieść w zębach. NMS jest o tyle interesujące, że - jako jedna z niewielu gier, szczególnie kosmicznych - przełamuje główny fetysz cywilizacji Zachodu - zbieraj przedmioty, odbieraj przedmioty, zabijaj dla przedmiotów, czyli reifikacja, redukcja osoby do tego co posiada. Jeśli chodzi o kwestie techniczne, np. grafikę. Bez przesady. Ile to ostatnio gier w dniu premiery ma wszystko dopracowane? Przecież były nawet gry, które czasowo wycofywano. Kultowy Wiesiek 3 dorobił się znacznych usprawnień i poprawek. Co stoi na przeszkodzie, żeby twórcy NMS udoskonalali swój produkt? Osobiście jestem zadowolony z gry, choć może nie za bardzo z ceny, przez którą będę musiał odpuścić sobie kolejne 2-3 tytuły.
  5. W moim wpisie powyżej miało być Powrót z gwiazd, a nie Głos Pana :-). Freudowska pomyłka :-).
  6. Niewiedza, czy też propaganda, są niestety powszechne i sieją spustoszenie w umysłach. Natomiast nie ma co oczekiwać jakiejkolwiek eksploracji kosmosu, o ile nie zostanie podważony paradygmat obecnej fizyki, w szczególności powiązanie przestrzeni, czasu i limitu prędkości światła. Pozostając przy skali lat świetlnych, to nawet `bliskie` wyprawy na dystansie 10-20 lat świetlnych mijają się z sensem. Jeśli podróżnicy zbliżyliby się do prędkości światła i polecieli na dystans 20 lat, to w sumie wróciliby po 40 + pobyt tam. Na Ziemi w tym czasie minęłoby setki lat, co wynika z obecnie przyjętej fizyki (znacznie szybszego upływu czasu w poruszających się obiektach). Tak więc owi wracający astronauci byliby jak rycerze wypraw krzyżowych (vide Głos Pana S. Lema) Tak więc o ile nie dojdzie do przełomu, odkrycia praw fizyki (a w zasadzie obalenie obecnie przyjętych), które umożliwią `skoki` pod- nad- przestrzenne, to wszystko inne pozostaje w sferze fikcji. Natomiast jeśli ludzkość rzeczywiście osiągnie wymagany poziom technologiczny, to zapewne dzisiaj wyobrażane sobie metody eksploracji kosmosu, będą tym czym w dzisiejszych czasach byłaby wyprawa Kolumba. Kto wie czy właśnie za 1k lat `eksploracja` nie będzie tak wyglądała jak w NMS :-). I może w końcu wyjaśni się zagadka milczącego Wszechświata.
  7. Proszę o podobny teksty o innych grach, w szczególności `wojennych`, że wojna to nie je bajka, `samochodówkach`, że wypadek przy 100 km/h zwykle kończy się tragicznie i oczywiście wszystkich `shooterach`, że zabijanie innych istot ludzkich, to największa zbrodnia jaką można popełnić i zabijanie ani nie jest kolorowe, ani nie daje doświadczenie i punktów rankingowych, a tym bardziej nie jest rozrywką ;-).