o0mati0o

Gramowicz(ka)
  • Zawartość

    55
  • Dołączył

  • Ostatnio

Reputacja

0 Neutralna

O o0mati0o

  • Ranga
    Przodownik
  1. Kilka miesięcy temu powiedziałbym "TAK!", teraz stanowcze "NIE". Na Steamie pojawiło się już tyle chłamu, że ciężko się przez niego przebić. Co gorsza dużo "gier" słabej jakości nie wymusza na Valve/twórcach/wydawcach ciekawych promocji. W kółko zalewa nas ta tandeta z obniżoną ceną nawet do .. 0,49€. Greenlight i Early Access mają zbyt duże oczka w sicie, aby odsiać wartościowe produkcje, od tych kiepskich. Przez to mamy crap za crapem, a gdzieniegdzie materiał na przyszły crap jeszcze nie dotarł do żołądka, a pieniądze już wzięte (EA, Kickstarter) Jeśli mój głos ma przysporzyć kolejnego gniota społeczności, to mimo iż jest to polski gniot ręki do tego nie przyłożę.
  2. Stało sos jak przypuszczałem. Mamy dokładną sytuacje jak na rynku developerów mieszkań - zapłać za dziurę w ziemi a jak będzie nam się chciało to zbudujemy Ci za kilka lat mrówkowiec gdzie za opłatą dostaniesz parę metrów. warto dodać, że niedawno jakiś cymbał twórca - nie pamiętam co stworzył, ale jakaś niezłą grę - wypowiadał się jak to valve głupio robi zaostrzając kryteria dopuszczenia gier niezależnych do platformy steam. Powinni zmusić twórców niezależnych do wydawania bezpłatnych dem, albo udostępniania początkowych lvli swoich produkcji na jakiejś licencji shareware - dostęp na 24h a potem decyzja kupujesz czy wystawiasz ocenę i rezygnujesz. ewentualnie cena powinna być ruchoma - decydujesz się na zakup gry w fazie alfa płacisz 1/3 ceny produktu finalnego. Jakim prawem mamy płacić pełną kwotę za 20% finalnego produktu? Pomijam już fakt, że te prealphy są zwykle horrendalnie drogie np Wasteland 2 (44 euro za jakąś betę), który bardziej przypomina Gorky 17 (5€) niż Fallouta (ze względu na kultowy status tej gry pewnie kosztowałaby z 10€ ). Mam nadzieję, że Valve oczyści platformę i rynek ze śmieci typu Air Control i cwanych "twórców" sprzedających gnioty po parę euro.
  3. Świetna seria. Zwłaszcza przy dwójce setnie się ubawiłem :) - mim na rowerku - mistrz. Na pewno gra lepsza niż djuki njuki forewery, czy inne umęczone Asasyny.
  4. "Wrażenia z gry w sieci, mogą ulec zmianie"... na żadne. Trochę to głupie, że koszą dobre pieniądze za gry i konsole a żal im paru groszy na utrzymanie paru serwerów- nie mówię, że mają być ich setki. Na co mają pieniądze wydawać? Konsola to konsola nie zainwestują pieniędzy w jej rozwój prze najbliższe 10 lat. Gry tez robią za nich rozmaite studia, więc na co te pieniądze idą? Smutne jest to, że nie można odpalić na kompie dedykowanego serwera i połączyć się z nim za pomocą konsoli, to takie niby fajne.konsole z dostępem do internetu, a możesz sobie wyjść na marketplace i tyle :-p
  5. > otwarta alpha zaczęła się niecały tydzien temu a ty już płaczesz ze żal i opuszczony > niedokonczony projekt? Dwa lata roboty i otrzymujemy TO. Czyli jakąś pseudo alfę... na który zebrali pieniądze i.. teraz chcą kosić za dostęp do TEGO 25 Euro.... 225 tys Funtów górką (przy zbiórce) a im nadal mało! Skok na kasę. Boję się pomyśleć jakby to wyglądało, gdyby zebrali "jedynie" zakładane 400 tys zamiast 625 tys. Dokoła świata za te pieniądze jeździli i wzięli się do roboty w zeszłym miesiącu? Żeby to jeszcze była gra wymagająca, a to jest czysta arcadówka. Daleko nie muszę szukać wystarczy przyrównać to do NEXT CAR GAME, które mimo braku sukcesu na Kicku radzi sobie znacznie lepiej. W Dodatku wypuszcza techniczne demko za darmo... które pod pewnym względami prezentuje się lepiej niż carmagniot. > Posiadam też parę gier które opuściły już EA. > Jest w tym jakiś sens Ok, jest sens. Sam mam kilka EA, ale uważam co wybieram. Wstrzymałem się na przykład z Wasteland 2, bo nie spełnia moich oczekiwań. Problem w tym, że niedługo twórcy zaczną brać pieniądze i wydawać gnioty. Zbiorą 625K a stworzą coś za 25K i każą Ci się cieszyć. Nie mów, że tak nie będzie, bo zawsze znajdzie się ktoś, kto to wykorzysta. Chodzi o to, że EA jest za drogie. 25 Euro za zalążek gry, która jako finalny produkt powinna kosztować max 20 Euro:P. >Mam podobne odczucia, za które zostałem już pojechany więc uważaj ;) Spoko Afgncap, pojazdów się nie boję - zwłaszcza takich cienkich jak te z Carmageddonu: Reincarnation. ;-)
  6. Jakieś to takie... bez wyrazu. Wszystkim, którzy będą bronić tej produkcji, powołując się na wczesną wersję gry (pre-alpha) przypominam, że bodajże w czerwcu miną DWA lata od momentu zakończenia zbiórki na ten tytuł na Kickstarterze. Proces tworzenia gry trwa, ale to Carmageddon! Fabuła? No jakoś nie widzę tych tysięcy stron maszynopisu:P, to może jakiś koncept graficzny? JEST od 17 lat. Auta i trasy - przynajmniej w dużej części są wzorowane na pierwszej części - przeca to remake. Co oni tam robią? Pamiętam, że jakiś czas temu chwalili się odwzorowaniem fizyki i działania podwozia... fajnie, tylko po co to w Carmageddonie? W tej wersji nawet auta nie rozsypują się jak należy. W takich chwilach zaczynam wątpić w idee Early Access, kickstarterów itp. Niedługo będzie jak z developerami mieszkań: Każą sobie płacić za coś, pod co jeszcze nie kupili działki...a potem zostajesz na lodzie. Boję się, że z grami wkrótce będzie tak samo: Zapłać, za wczesny dostęp 20 Euro a po 3 miesiącach zdziwisz się, że studio nie rozwija produktu. Po co? Hajs zgarnięty, grę dostałeś. Nie podoba się? Twój problem. Możecie mówić co chcecie, ale TDR2000 był lepszy iż to kiedykolwiek będzie;/
  7. > > Nie ukrywam byłoby miło dostać kilka "Klasyków" np. Burnout Paradise, Red Alert > 3, Mirrors Edge czy Crysis. > > Poza RA3, wszystkie gry były w Origin Humble Bundle kilka miesięcy temu. Zresztą podobnie, > jak i DS, o ile się nie mylę. Za grosze można było kupić je wszystkie. > Musiało mi to umknąć :-/ Co nie zmienia faktu, że mogliby raz w miesiącu, na powiedzmy dzień, udostępniać kolejno po jednym z tych tytułów. To zmusiłoby graczy do przeglądania oferty ich sklepu. Na pewno zwiększyłaby się popularność Origina.
  8. Przypuszczam, że to jednorazowa inicjatywa. Wpływ na to ma pewnie fakt, że DS3 można kupić za 55zł (origin) gdzie indziej za 34,90. Jedynka "chodziła" niedawno dosłownie po parę złotych. Może jeśli zainteresowanie będzie wystarczające doczekamy się gier sprzed 4-5 lat właśnie w takich promocjach. Nie ukrywam byłoby miło dostać kilka "Klasyków" (no własnie czy w erze, gdzie gry są wydawane w takim tempie i tracą na wartości - chodzi głównie o cenę - można te lepsze nazywać je już klasykami ;/ ?) np. Burnout Paradise, Red Alert 3, Mirrors Edge czy Crysis. Swoją drogą Tomb Rider kosztuje na stronie Origin tyle co Dead Space 2 czy Arkham Asylum (55zł) głupota wyceniać stosunkowo stare tytuły na tyle samo co zeszłoroczne :P.
  9. Zapomnieli wspomnieć (albo nie chcieli :P), że kilka dni przed finałem można było nabyć sc:go za 8zł (1,99€) i to był główny powód dla którego tyle osób kupiło tą grę:P Dobrze mieć dobrą grę przecenioną o 80%
  10. Martwię się tylko o fabułę kontynuacji. To z czym mieliśmy do czynienia było genialne - fuzja odcinków opartych na Władcy Pierścieni (z sezonu 6) i tych z ostatniej trylogii Black Friday. Ciężko będzie znaleźć twórcom drugi tak dobry i elastyczny temat na fabułę przewodnią (Imaginationland ? naaaah...). Większość odcinków stanowi oddzielną całość, która idealnie nadaje się do questów pobocznych, czy minigierek. Pozostaje mieć nadzieję, że wątek główny nie będzie "zlepkiem" stu odcinków.
  11. Zauważyłem odpalając nowego Thiefa, że bardzo dużo zmieniło się w moim postrzeganiu "low detail". Odpaliłem grę na wysokich wymaganiach- było ok, natomiast na benchmarku zdziwiła mnie do czasu do czasu liczba spadających klatek. Przestawiłem na low odpaliłem grę... i po paru minutach grania zapomniałem, że to low:P. Pewnie, że dla wyjadaczy różnica między low a extreme jest widoczna gołym okiem w 50 aspektach, ale należy pamiętać, że to co uważaliśmy za "wypas" 6 lat temu dzisiaj jest standardem na low. Ktoś wyżej napisał, że na słabszym sprzęcie (głownie kartach graficznych nie można odpalić nowych bajerów i to potężna strata. Tak jest, natomiast zawsze przypomina mi się w tym miejscu TressFX z TR... Ach jaki to skok miał być o matko. Tymczasem włosy Lary walały się jak szalone po ekranie, ich tekstura przypominała taśmę wyciągniętą z kaset magnetofonowych, wszystko przebija jednak fakt, że poddany efektowi został jedynie kucyk panny Croft. Grzywa na pot przylepiona do czoła. Można to dostrzec już w pierwszych sekundach gdy, gry L. wisi głową w dół. Kto nie widział podsyłam link - obróciłem zdjęcie, aby podkreślić partaninę twórców. http://zapodaj.net/b9db3c3f50df0.jpg.html Co do jakości obawiam się, że prezentacje były mocno podkolorowane. Nie raz już widzieliśmy prezentacje konsolowych wersji, a ekran podłączony był do pc zamkniętego w szafie. Tyle samo razy okazywało się,że pojęcie optymalizacji na blaszakach jest twórcom obce. Obawiam się, że niedługo wszystkie prezentacje będą "odpalane" na kombajnach z dwucyfrowymi liczbami rdzeni i GB ramu, paroma kartami graficznymi używanymi do TWORZENIA gier, a nie do grania. Potem każdy z nas odpali grę w domu i .. będzie jęk zawodu. Ubi przesuwa ten "twór" już tyle czasu, że powinien być piękny i śmigać na średniej klasy sprzęcie.
  12. o0mati0o

    South Park: Kijek Prawdy - recenzja

    > a co do wersji językowej? mówicie, że wolicie oryginalną, > a psioczycie na napisy... nie kumam, ja też gram w wersje z napisami pl, ale mówią do > jasnej ciasnej po angielsku a jeśli jakieś napisy są źle przetłumaczone to jaki macie > problem skoro tak dobrze rozumiecie i wolicie angielski?:D Zgadzam się z Tobą fandango666. Wersja językowa nie jest taka zła. Starali się jak mogli. W niektórych momentach robili co mogli np zmienili nazwę penis mouse na **ujomysz, co moim zdaniem jest bardziej odpowiednie. Mam to szczęście, że moja podzielność uwagi pozwala mi czytać polskie podpisy i wsłuchiwać się w oryginalne dialogi. Rzadko kiedy polskie tłumaczenie wypada blado. Wypada chwalić :). PS Kody DLC pojawiły się w mojej zakładce, więc u innych też powinno działać.
  13. o0mati0o

    South Park: Kijek Prawdy - recenzja

    7 godzin na liczniku, a moja postać dopiero obudziła się drugiego poranka. Będzie jeszcze sporo zabawy z tym :). cHicek nie jesteś sam. Ja też mam problem z tym ;-/. Obsługa serwisu poinformowała mnie, że problem został skierowany do IT i już z tym walczą. Może jutrzejszy dzień przyniesie postęp ;-).
  14. Zabawne - jak tak dalej pójdzie to większość stadionów będzie wykończona jedynie w grze ;-). Afera byłaby, gdyby nie wyrobili się na czas. Co by wtedy zrobiło EA?
  15. Co za dużo to niezdrowo. Widać to zwłaszcza po Assasins Creed, którego każda kolejna część dawała mi mniej radości (nie grałem w IV, ale po III nie mam zamiaru, chyba, że w jakiejś taniej edycji później, kiedy smród wtórności zwietrzeje). Batman tez robi się nudnawy, zwłaszcza otoczenie. Gotham z Arkham City i Arkham Origins różni się nieznacznie. Podobno miasto jest większe w AO, ale dołożenie mostu i paru dzielnic to trochę zbyt mało. Seria broni się za to wykorzystując znanych szerszej publiczności łotrów (Joker, Mr. Freeze, Two-Face, Bane ) jak i tych mniej znanych (Coperhead, Firefly, Scarecrow). To jedyny element, który mnie trzymał przy 3 odsłonie serii. Mam nadzieję, że wykorzystają potencjał drzemiący w Dwóch Twarzach i Pingwinie, gdyż do tej pory odgrywali tej serii zbyt małą rolę (zwłaszcza ten pierwszy).