Neleron

Gramowicz(ka)
  • Zawartość

    600
  • Dołączył

  • Ostatnio

Reputacja

0 Neutralna

O Neleron

  • Ranga
    Delegat
  1. > Nie widzę sensu an logicznego powodu żeby dyskutować z ludźmi twojego pokroju. Jednak polecam fora naszych ukochanych politycznych partii, jestem przekonany, że idealnie wstrzelisz się poziomem w ich dyskusję. W przeciwieństwie do wielu , to forum nadal posiada pewną klasę, a to dzięki eliminacji oraz ignorowaniem osób które posiadają poziom kultury na poziomie posłów z wiejskiej. Dlatego z mojej strony masz absolutną ignorancję twojej osoby.
  2. Po długiej nieobecności powróciłem . Widzę taki piękny temat, a tutaj znowu kolejny troll forumowy się napatoczył. Jako, że wychodzę z założenia że z idiotami się nie dyskutuję, bo sprowadzą cię do swojego poziomu , a następnie pobiją doświadczeniem. Proponuję wszystkim zignorować zaczepki jednego forumowicza który : - ma ,,dobrze znaną" postać w avatarze - ma zbyt niskie IQ żeby uskuteczniać wysokiej klasy trolling forumowy. Czytaliście ostatnio dane z Fedu ? Zmniejszona stymulacja śmieciowymi dolarami gospodarki USA - ponieważ specjaliści zauważyli, że Ameryka zaczyna stymulować inne gospodarki przez co coraz silniejszym rykoszetem dostają Stany w wartości eksport/import od innych konkurencyjnych krajów. Prościej mówiąc, stany drukują, inni zarabiają, stany zaczynają tracić. Wąż zjada własny ogon, pytanie kiedy się nim zadławi.
  3. Tutaj jest kilka aspektów . Po I- forum jest zintegrowane ze stroną główną, oddzielenie tego, czy modyfikacja, zajęłaby sporo dni programistom php ( dodatkowe koszty ). Po II- czytanie newsów przenosi na stronę główną - nabija wyświetlenia - gram ma lepsze statystyki na analytics = lepsze umowy z reklamodawcami. ( cyferki się kłaniają ) Po III - Google dawno temu zmieniło już zasady pozycjonowania w google, ilość wyświetleń przez jedną osobę ma tutaj najmniejsze znaczenie. Prościej mówiąc, chodzi tylko i wyłącznie o przejrzystość strony oraz o konkretne pieniądze.
  4. eee Ty ? Wybacz jeżeli ciebie uraziłem poprzez dodania wielkiej litery do twojego nicku :} Cała percepcja niemożliwego mieści się w głowie człowieka - czytaj to co nie jest możliwe obecnie nie oznacza że w przyszłości będzie niemożliwe. Czyli mniej więcej to co opisałeś. Generalnie samo stwierdzenie niemożliwe A niech zrujnuję, nie obawiam się tego :P Niemożliwe to w zdecydowanej większości tylko i wyłącznie sztucznie ustalona granica dla człowieka. Chyba że rozpatrzymy to z czystej definicji niemożliwe - wtedy przekroczenie niemożliwe tak jak napisałeś, jest niemożliwe. @ Zajanski Kiedy nauka była na straconej pozycji ? Kiedy wiara przesłoniła naukę. Kiedy była nielogiczna? Kiedy nowe teorie wychodziły poza obręby starych teorii. Założenia z czysto ludzkiego poziomu. Wprowadzam tylko nowe definicję, żeby przemyślenia pogrupować w bardziej przejrzysty przekaz - nic więcej. Co do Mongołów, to najlepiej jest walczyć z nimi ich własną bronią... pociski zanurzone w krwi ,,brudnych" zwierząt które uniemożliwiają dostanie się do nieba? Czemu nie. W innym wypadku kiedy mamy do czynienia z normalną armią, a nie fanatykami ... zanihilować dowództwo, jeżeli morale nie osłabną to również armię. Mówiłem o normalnym świecie - czytaj takim w którym wojny z aspektu religijnego czy politycznego przestaną mieć rację bytu... chociaż to nigdy nie nastąpi, przynajmniej nie za mojego i twojego życia. W tym czasie, nadal możemy ekscytować się nowymi F- 21 22, czy ultranowoczesnymi bombowcami, piękne są.
  5. @Zadymek Dlatego cała zabawa i magia polega na odkryciu niemożliwego. Z tego właśnie powodu nauka jest tak pociągająca ( tak jak i wiara ). Odkrywanie niemożliwego i dążenie do odkrycia kolejnych faktów mimo straconej i nielogicznej pozycji. Zdecydowanie bardziej wolałbym oddać wszystkie pieniądze świata żeby tylko dowiedzieć się np. czy istnieję koniec wszechświata niż wydać je na kolejne budowanie hotelów czy zbrojenówke. Po co? Dla czystej satysfakcji swojego ,,ego". > W bardzo odległej perspektywie i kiedy będę miał wystarczająco dużo $ - czemu nie ;) Niestety, ale raczej nie nadaję się na Polityka ponieważ potrafię przyznać się do błędu publicznie { nie do pomyślenia } czy potrafię zmienić swój pogląd nt. niektórych spraw jeżęli ktoś poda niepodważalne , naukowe argumenty { znowu nie do pomyślenia w polityce }. Na pocieszenie rob006, dużo osób mi to mówi... dodając jednocześnie, że z moim podejściem do niektórych spraw - obawialiby się o swoją pracę na publicznych stanowiskach ;) { Ach te kolesiostwo }.
  6. Czyli defakto opisałeś moje słowa ;) --- Rob - jak najbardziej. W głównym zbiorze szansę wynoszą 50:50 . Wygrasz lub nie. Jednakże w podzbiorze wygranej masz ponad milion możliwych kombinacji cyfr. Więc twoja szansa na trafienie wynosi 1: 1 miliona z groszem ( dawno tego nie liczyłem ) w danej możliwej kombinacji.
  7. Czy możliwy ? Tylko w abstrakcyjnych założeniach. Tak samo jak nieskończoność. Wg. definicji - tak. Gdybyśmy to wszystko przełożyli na matematykę - również. Jednak czy taki stan jest możliwy w ,,rzeczywistości" - tego sam nie wiem . Mój błąd, nie sprecyzowałem. Każdą religię można oddzielnie rozpatrzyć i utworzyć wywody na jej temat. Jak najbardziej nie wyklucza. Odnośnie teorii - z definicji agnostycyzmu można wywnioskować istnienie bądź nie istnienie Boga na 50:50. Jeżeli ktoś twierdzi że jest agnostykiem, a jednocześnie twierdzi, że jest ateistą - słusznie można założyć że proporcje płynące z samych założeń agnostycyzmu zostały zachwiane - czytaj , wtedy wynoszą np. 90:10 lub 5:95. Wiara nie odnosi się tylko do bóstw i religii. Wiara to również liczenie na coś, co może się zdarzyć ... nie mając wpływu na daną rzecz. Pamiętaj również, że wiara również może brać się z przemyśleń. A jakie jest podejście ateistyczne? Nie opierają się na dowodach które świadczyłyby o istnieniu bądź nie istnieniu Boga. Prościej mówiąc zakładają pewną teorię nt. temat - pomijam czy wynika to z przemyśleń, obserwacji czy z innych powodów. Wiedza ludzka jest jeszcze na tyle ułomna i w powijakach, że z góry zakładanie że czegoś nie ma lub coś jest nie stanowi żadnego racjonalnego przesłania do obiera ściśle jednej określonej ścieżki.
  8. Teorie* Tak samo istnieję Teoria W wybuchu, Teoria strun Teoria kwantów . Rozwój polega na obalaniu wadliwych teorii, utwierdzaniu tych właściwych i poprzez nadanie im dowodu - sprowadzenie ich do dogmatu oraz do wymyślaniu kolejnych teorii. Wszechświat się fakt oddala. Jednakże tutaj kryje się cała magia. - Oddalają się od siebie galaktyki z rosnącą prędkością ( kiedyś było z malejącą ) . Dla laika to jest ,,rozszerzanie się" . Prościej mówiąc, załóżmy że nasz wszechświat to X, obok mamy Y i Z - te wszechświaty się od siebie oddalają... defakto im dalej są od siebie tym oddziaływanie jest mniejsze i efekt się potęguję . Cała zabawa opiera się na tym czy Uniwersum ( ,,Bańka w której istnieją wszechświaty" ) jest nieskończona czy skończona. - na to nie ma dowodów.... o ile na skończoną ,,bańke" dowody będzie można znaleźć , o tyle na nieskończoną już nie.
  9. Niekoniecznie, co jeżeli wszechświat jest nieskończony - wtedy masz również płaszczyznę materialną której nigdy nie będziesz wstanie udowodnić . Możesz najwyżej to założyć lub sprowadzić do sprzeczności.
  10. Wszystko to tylko zależy od tego co przyjmiemy za Boga. A każdy może mieć inna , poprawną definicję. --- Zajanski, pamiętam że udowodnienie nieistnienia lub istnienia takich rzeczy jak nieskończoność ( a przypuszczam że tak można ,,Boga" okreslić ) możemy tylko udowodnić przez apagogiczny dowód.
  11. A czyli oczekujesz logiki tak? To udowodnij że matematyczna nieskończoność jest nieskończona, badź też jest skończona.
  12. => Proszę bardzo - udowodnij że nie istnieję bóg który występuję poza granicami całego wszechświata. ( Nie tylko tego obserwowanego ) - absolutnie całego. Miejsce występowania ? 100 m za ostatnią gwiazdą przy krańcu wszechświata.... no ale wtedy będziesz musiał udowodnić że wszechświat jest skończony. Powiem więcej, ten Bóg istnieję w naszej rzeczywistości ( pomijam teoriie strun, baniek i innych rzeczy ), wszechwiedzący, wszechmocny oraz jest nieskończony obejmuję całą przestrzeń wolną za wszechświatem - niczym karmelowy sos jabłko oraz jest osobowy ( why not ). Haha, tak nadal będę twierdził, że istnieją rzeczy niezrozumiałe dla śmiertelników, istniały, istnieją i będą istnieć długo po mojej śmierci. Generalnie w kategorii Boga możemy mówić o braku początku oraz końca - nieskończoność. Sam ten termin dla 99% populacji jest nie do wyobrażenia. W innym wypadku gdyby bóg powstał... znaczy że nie jest prawdziwym Bogiem - czytaj, jest ktoś wyżej nad nim. Prawa logiki działają tylko w naszej rzeczywistości - w innej rzeczywistości ( patrze teoriia strun ) mogą się nie sprawdzić. 1+1 może dawać 0 albo 1, albo {0}
  13. Nie próbowałem, nie wiem jaka to jest przyjemność :P Mimo wszystko chyba lepiej zakończyć swój żywot rozbijając się o ziemie robiąc to co się lubi, czy skręcając kark niż zastrzelić się ... bądź nie ot 50% szansy. A co do prostoty życia, haha życie nigdy nie było proste, sprawiedliwe czy uczciwe - ale cóż poradzić.
  14. Dlatego wymyślono różne przyjemne sporty ekstremalne :P Słoneczko dla ciebie z piątku.
  15. zero, a mam powód do kompleksów ? :P Nieistnienie jest to przeciwieństwo istnienia które defakto samych swoim faktem nieistnienia, sprawą że istnieję. ( Kwestia punktu odniesienia ). Samą definicję nieistnienia najprościej jest rozpisać z logiki - jak najbardziej możliwe i wykonalne. ( jestem za leniwy żeby to zrobić ) Defakto możemy podać countr definicję do istnienia, tworząc jednocześnie definicję nieistnienia która będzie jak najbardziej poprawna. Zależy od podejścia do sprawy, w zbiorze wierzącym możemy mieć podzbiory, podzbiory podzbiorów itak dalej itak dalej. Kwestia tylko i wyłącznie interpretacji danej rzeczy przez dany element podzbioru bądź też zbioru. Ateista Agnostyka? Hm, to może jeszcze wrzucimy wierzącego Agnostyka? Agnostyk z założenia przyjmuję że człowiek nie ma i prawdopodobnie nigdy nie będzie posiadał wystarczająco wiedzy żeby rozstrzygnąć istnienie czy nie istnienie ,,Boga". W mojej opinii ateista agnostyk to człowiek który ma wyrobiony z góry światopogląd (agnostyczny) z naciskiem na Nieistnienie czegoś. Czytaj, jego percepcja i neutralne roztrzyganie faktów ( faktów, nie ,,objawień", prawd etc... ) stara się podpasować do z góry ustalonych założeń. W tym wypadku - Bóg nie istnieję. na 80% zamiast 50% ;P Wiara jest nudna? Nie... To Religię i wszelkiej maści jej odłamy są nudne . Zabójczo nudne. Co innego mieć własne przemyślenia nt. ww. spraw - tutaj zaczyna się robić ciekawie. Wiesz co jest nudne? ,,Boska nagroda" piekło, niebo i jej wszelkie odmiany. To jest w cholerę nudne. Tak samo podejście ateistyczne - po śmierci nie ma nic? Błueh - to również jest niebywale nudne. Izrafel92 - dowód na nieistnienie jest jak najbardziej poprawny logicznie i niejedonokrotnie używany. Jednakże dowodzenia nieistnienia przeprowadza się tylko jako opozycję do istnienia. Czytaj. W danej chwili, w tym momencie, w tej percepcji czasu i przestrzeni te jabłko jest czerwony. Co dowodzi że nieistnieję jabłko żółte. To jest właśnie dowód na nieistnienia. Możesz wierzyć lub nie wierzyć w co chcesz, ale dopóki nie przedstawisz mi dogmatu naukowego który mówi co jest za skończonym wszechświatem... bądź też który udowadnia nieskończoność wszechświata [ co jest niemożliwe z samego założenia nieskończoności ] to twoje wywody mają taką samą wartość co moje. A jeżeli zamierzasz sypać linkami które nawet mimo ,,łopatologii" nic nie wnoszą do tematu to dam ci zagadkę. 2 > 4 - Udowodnij że tak nie jest.