Bartaen

Gramowicz(ka)
  • Zawartość

    75
  • Dołączył

  • Ostatnio

Reputacja

0 Neutralna

O Bartaen

  • Ranga
    Przodownik
  1. To co mnie urzekało w Gothic 1 i 2 to stwory. To, że każdy wymagał innej strategii i że często żadną hańbą nie było po prostu zwiać albo przekraść się obok. Trójka straciła cały urok kiedy bezimienny wycinał obóz orków kręcąc się jak wentylator. O fajnym rasowym rpgu w świecie Warhamca to marzę od zawsze chyba. Mam jeszcze na półce podręcznik z pierwszej edycji w oryginale ale grać już jakoś niema z kim. Bardzo fajny odcinek swoją drogą i gratsy za pięciolatkę. Hip hip hurrrraaaaaa!
  2. Za oknem apokaliptyczne 34 st C, co nie zmienia faktu, że miło się słuchało. Nie jestem może wielkim fanem postapo (wiem wiem, narażam się) ale nowego Maxa obejrzałem wbity w fotel. Jestem za to miłośnikiem wszelakich sztuk plastycznych i muszę powiedzieć, że ten film jest wg mnie plastycznie przepiękny. Tym bardziej mnie zachwyca, że łączy estetyki z przeciwnych końców skali.
  3. FF VII Było pierwszą i ostatnią częścią serii w którą grałem. Do następnych jakoś nie mogłem się przekonać i remake raczej też mnie nie przekona. To czysto subiektywna ocena ale współczesny model graficzny w tym tytule jakoś mnie odrzuca. P.S. Kiedy wreszcie będzie odcinek poświęcony nowej części gry na F ?
  4. Pamiętam grę Encore Bitwa na polach Pelennoru. Grywałem w to ze starszym bratem. Zawsze ja Minas Tirith a on Sauronem i zawsze dostawałem łomot. Ech! to były czasy.
  5. Miał być Fallout i jest chociaż słychać raczej jęki niż zadowolenie, może i słusznie bo w trailerze to raczej mało postapo w tym postapo (jakoś tak raczej postindustrial). Co do nowego Mad Maxa to podobało mi się określenie, że to "pędząca wizja niczym z obrazów Hieronima Bosha". Dzięki za następny odcinek.
  6. Mocny odcinek. Zwłaszcza biorąc pod uwagę zeszły tydzień to złotousty Myszejko zmienił się nie do poznania. Może to pod wpływem długotrwałych podróży z Wiesławem po północnych królestwach. Swoją drogą kończę słuchać i zaczynam Wiedźmina (wreszcie). Co do tematu dobrej sprzedaży słabych gier to myślę, że przede wszystkim od kiedy trafiły do masowego klienta zaczęła na nie oddziaływać stara zasada sprzężenia zwrotnego: Gramy w to co nam się mówi że jest fajne, robimy to w co ludzie chcą grać bo z tego jest kasa itd. Smutne to ale prawdziwe.
  7. > Super, że wychodzicie teraz tak często i tak regularnie, tak trzymać! > Zalogowałem się pierwszy raz od paru miesięcy tylko po to, by was pochwalić. Doceńcie > wysiłek! ;) Nie ty jeden. W sumie udzielam się w komentarzach tylko pod podcastami. Swoją drogą fajnie, że o Wiesiu, bo jeszcze nie zacząłem i przez najbliższe dni nie zacznę "czas to jest luksus którego nie mamy". A propos Lucas jakbyś mógł podać tytuł tej książki Zimbardo byłbym wdzięczny.
  8. Zasadniczo się zgadzam. Sam omijam szerokim łukiem wszelakie produkcje które hołdują takim praktykom. Ale problem polega na tym, że grono graczy to już od lat nie jest społeczność elitarna, złożona z nawiedzonych intelektualistów potrafiących przeniknąć zakusy wszelakiej maści marketingowców. Gry stały się produktem masowym a masowy produkt to masowy klient, często o umyśle nie skażonym jakimś większym wysiłkiem. Taki klient łyknie wszystko pod warunkiem, że się to odpowiednio ładnie opakuje, bez względu na to jakie to będzie g. Na poprawę raczej bym nie liczył bo musiałoby dojść do jakiegoś masowego oświecenia ludzkości, mam tylko nadzieję, że nie będzie gorzej.
  9. Prerafaelicki przepych, aproksymacja, post post modernizm, eklektyzm, kurcze jeszcze chwila i zaproszą Was do TVP Kultura albo do innego Pegaza. Nie wiedziałem, że niedobór snu tak wpływa na poziom wysublimowania słowa mówionego:) A tak na poważnie, dzięki za następny świetny podkast i szacun za poświęcenie. Warto było czekać.
  10. Super znowu was słyszeć. Swoją drogą, Lucas dzięki za przestrogę, bo też na fali kusiło mnie żeby wrócić do KOTOR''a a tak to sobie odpuszczę raczej.
  11. Program co tydzień? Nie, to zbyt piękne żeby było prawdziwe.
  12. > Następne w kolejce czeka - The Walking Dead Fifa. Dobre:) Nowego znaczenia nabrałoby pojęcie "spalony"
  13. Chyba się komuś translator ustawił w niewłaściwą stronę. Swoją drogą jeżeli już krytykujesz oceny poniżej 75 uznając grę za dzieło sztuki to wpadasz w swego rodzaju pułapkę, gdyż dzieło sztuki ze swej natury nie podlega ocenie a już na pewno nie ocenie punktowej. Chyba, że oceniamy jego walory techniczne jak w malarstwie klasycznym ale wtedy dopuszczalna jest każda możliwa ocena i rozumienie niema tu nic do rzeczy. A tak na marginesie z przyjemnością w to zagram jak tylko znajdę chwilę czasu.
  14. > Tylko ja mam wrażenie, że wygląda to dużo brzydziej niż standardowe SimCity? Nie, nie tylko ty.