ValenciaPoland

Gramowicz(ka)
  • Zawartość

    26
  • Dołączył

  • Ostatnio

Reputacja

0 Neutralna

O ValenciaPoland

  • Ranga
    Robotnik
  1. Szli już dobre dwadzieścia minut, gdy dotarli do skrzyżowania. - Powinniśmy pójść w prawo - stwierdził Roland. - Zagłada - powiedział Baobab. Wkrótce mieli przekonać się, co czarnoskóry mag miał na myśli. Zaledwie po kilku metrach drogi, ich oczom ukazała się wielka złota brama, pełna przeróżnych znaków i run. Na samym środku wymalowana była wielka ośmiornica, składająca jaja. - Aneglio aquarulo! - wykrzyczał nagle Strup. Brama otworzyła się, natomiast piraci spojrzeli na niego pytająco. - Ta brama to prastara pozostałość po goblińskiej cywilizacji, która zamieszkiwała to miejsce na długo przed powstaniem Necroville. Słowa które przed chwilą wypowiedziałem, w wolnym tłumaczeniu znaczą "wpuść nas wodny stworze", i odnoszą się do legendarnej ośmiornicy kualiro, najbardziej drapieżnego stworzenia jakie kiedykolwiek widziano. Nie mam pojęcia, co oznacza inskrypcja wokół bramy, jednak historie opowiadane mi przez ojca głoszą, że na świecie uśpionych zostało kilka stworzeń, które mogą zostać przebudzone tylko przez paniczny krzyk umierającej królowej kualiro - wyjaśnił Strup. - Kurwa. Mam nadzieję, że nie spotkamy tego skurwysyna na naszej drodze. - skomentował Roland. Gdy przeszli przez bramę, oślepił ich bardzo ostry słup światła wydobywający się z głębi kanału. Kilkuminutowa wędrówka zaprowadziła ich do ubłaganego wyjścia z kanałów. Wychodząc przez wybite okno, ich oczom ukazał się dziesięciometrowy potwór, przypominający kształtem ośmiornicę. Wyglądał na śpiącego. - To chyba jest królowa kualiro - stwierdził Strup. - Zagłada - dodał Baobab. - Powinniśmy poszukać innej drogi. Zabijanie tego stwora może doprowadzić do końca korsarstwa, co oznacza także koniec chlania, dziwek oraz bijatyk. Poza tym ten skurwysyn pewnie wyssałby z nas resztki życia. - głośno myślał Roland. Wtem potwór przebudził się. Spojrzał na grupkę piratów, podniósł jedną z macek i wycelował w nich. Ogromna kula ognia rozproszyła całą grupę, jakimś cudem nie dekompletując jej. Rozpaczliwe krzyki korsarzy ściągnęły uwagę statku Błędnego Rycerza, który powoli zaczął zbliżać się ku potworowi. Królowa kualiro jednak nie spostrzegła zbliżającego się z drugiej strony niebezpieczeństwa i dalej próbowała pozbyć się natrętów przerywających jej drzemkę. Niestety, przy drugiej kuli Uhu nie miał tyle szczęścia, a jego ciało zostało całkowicie zwęglone. Walkę przerwał nagły błysk na niebie, kilkusekundowy krzyk umierającego potwora, oraz głośny krzyk dobiegający ze statku agresorów. - Ładujcie potwora, tylko ostrożnie, potrzebny jest mi w całości! - kilkakrotnie krzyknął ktoś z okrętu. - Kto to do cholery jest? - zapytał Roland. - Zagłada - po raz kolejny powiedział Baobab. - Baobab ma rację - wtrącił się Strup - królowa kualiro została zabita, co oznacza, że reszta potworów ukryta w głębiach oceanu została przebudzona. W tym momencie statek błędnego rycerza został w błyskawicznym tempie wciągnięty pod taflę wody. Zaledwie po kilkunastu sekundach oczom piratów ukazał się makabryczny widok. We wszystkie strony świata leciały deski pochodzące z czegoś, co było kiedyś potężnym okrętem. Jedna z takich desek niemalże uderzyła Rolanda, jednak wrodzony refleks pozwolił mu złapać ją w locie. Kapitan piratów spojrzał na nią, po czym zemdlał. Drewno było całe we krwi, tak jakby ktoś specjalnie malował je na taki kolor. - Co robimy? - spytał Roland. - Powinniśmy wrócić do miasta, tam jest bezpiecznie. Znajdziemy jakieś zapasy i być może uda nam się doczekać ratunku z kontynentu. - odparł Moonshine. Grupa oszołomionych piratów podzieliła pomysł Moonshine''a, jednak przez całą drogę powrotną nikt nie wydał z siebie żadnego dźwięku. Po wyjściu z lochu, ich oczom ukazało się kompletnie zniszczone i opustoszałe miasto. Jedynym nieruszonym budynkiem okazała się stara farma Rodrigueza, poczciwego starca, który opuścił Necroville kilka lat wcześniej. Korsarze zaopatrzeni w żywność i napoje z piwnic zniszczonych kamienic udali się właśnie w tamtym kierunku. Po pięciu latach oczekiwania, piratom skończyły się zapasy, a oni sami pomarli z głodu. Co prawda kilka statków próbowało zacumować w zniszczonym porcie Necroville, jednak każda taka próba kończyła się niepowodzeniem oraz zniszczeniem statku wraz z załogą przez krwiożerczą ośmiornicę.
  2. Szli już dobre dwadzieścia minut, gdy dotarli do skrzyżowania. - Powinniśmy pójść w prawo - stwierdził Roland. - Zagłada - powiedział Baobab. Wkrótce mieli przekonać się, co czarnoskóry mag miał na myśli. Zaledwie po kilku metrach drogi, ich oczom ukazała się wielka złota brama, pełna przeróżnych znaków i run. Na samym środku wymalowana była wielka ośmiornica, składająca jaja. - Aneglio aquarulo! - wykrzyczał nagle Strup. Brama otworzyła się, natomiast piraci spojrzeli na niego pytająco. - Ta brama to prastara pozostałość po goblińskiej cywilizacji, która zamieszkiwała to miejsce na długo przed powstaniem Necroville. Słowa które przed chwilą wypowiedziałem, w wolnym tłumaczeniu znaczą "wpuść nas wodny stworze", i odnoszą się do legendarnej ośmiornicy kualiro, najbardziej drapieżnego stworzenia jakie kiedykolwiek widziano. Nie mam pojęcia, co oznacza inskrypcja wokół bramy, jednak historie opowiadane mi przez ojca głoszą, że na świecie uśpionych zostało kilka stworzeń, które mogą zostać przebudzone tylko przez paniczny krzyk umierającej królowej kualiro - wyjaśnił Strup. - Kurwa. Mam nadzieję, że nie spotkamy tego skurwysyna na naszej drodze. - skomentował Roland. Gdy przeszli przez bramę, oślepił ich bardzo ostry słup światła wydobywający się z głębi kanału. Kilkuminutowa wędrówka zaprowadziła ich do ubłaganego wyjścia z kanałów. Wychodząc przez wybite okno, ich oczom ukazał się dziesięciometrowy potwór, przypominający kształtem ośmiornicę. Wyglądał na śpiącego. - To chyba jest królowa kualiro - stwierdził Strup. - Zagłada - dodał Baobab. - Powinniśmy poszukać innej drogi. Zabijanie tego stwora może doprowadzić do końca korsarstwa, co oznacza także koniec chlania, dziwek oraz bijatyk. Poza tym ten skurwysyn pewnie wyssałby z nas resztki życia. - głośno myślał Roland. Wtem potwór przebudził się. Spojrzał na grupkę piratów, podniósł jedną z macek i wycelował w nich. Ogromna kula ognia rozproszyła całą grupę, jakimś cudem nie dekompletując jej. Rozpaczliwe krzyki korsarzy ściągnęły uwagę statku Błędnego Rycerza, który powoli zaczął zbliżać się ku potworowi. Królowa kualiro jednak nie spostrzegła zbliżającego się z drugiej strony niebezpieczeństwa i dalej próbowała pozbyć się natrętów przerywających jej drzemkę. Niestety, przy drugiej kuli Uhu nie miał tyle szczęścia, a jego ciało zostało całkowicie zwęglone. Walkę przerwał nagły błysk na niebie, kilkusekundowy krzyk umierającego potwora, oraz głośny krzyk dobiegający ze statku agresorów. - Ładujcie potwora, tylko ostrożnie, potrzebny jest mi w całości! - kilkakrotnie krzyknął ktoś z okrętu. - Kto to do cholery jest? - zapytał Roland. - Zagłada - po raz kolejny powiedział Baobab. - Baobab ma rację - wtrącił się Strup - królowa kualiro została zabita, co oznacza, że reszta potworów ukryta w głębiach oceanu została przebudzona. W tym momencie statek błędnego rycerza został w błyskawicznym tempie wciągnięty pod taflę wody. Zaledwie po kilkunastu sekundach oczom piratów ukazał się makabryczny widok. We wszystkie strony świata leciały deski pochodzące z czegoś, co było kiedyś potężnym okrętem. Jedna z takich desek niemalże uderzyła Rolanda, jednak wrodzony refleks pozwolił mu złapać ją w locie. Kapitan piratów spojrzał na nią, po czym zemdlał. Drewno było całe we krwi, tak jakby ktoś specjalnie malował je na taki kolor. - Co robimy? - spytał Roland. - Powinniśmy wrócić do miasta, tam jest bezpiecznie. Znajdziemy jakieś zapasy i być może uda nam się doczekać ratunku z kontynentu. - odparł Moonshine. Grupa oszołomionych piratów podzieliła pomysł Moonshine''a, jednak przez całą drogę powrotną nikt nie wydał z siebie żadnego dźwięku. Po wyjściu z lochu, ich oczom ukazało się kompletnie zniszczone i opustoszałe miasto. Jedynym nieruszonym budynkiem okazała się stara farma Rodrigueza, poczciwego starca, który opuścił Necroville kilka lat wcześniej. Korsarze zaopatrzeni w żywność i napoje z piwnic zniszczonych kamienic udali się właśnie w tamtym kierunku. Po pięciu latach oczekiwania, piratom skończyły się zapasy, a oni sami pomarli z głodu. Co prawda kilka statków próbowało zacumować w zniszczonym porcie Necroville, jednak każda taka próba kończyła się niepowodzeniem oraz zniszczeniem statku wraz z załogą przez krwiożerczą ośmiornicę.
  3. ValenciaPoland

    FIFA 11 - beta-test

    nom i ja mam taką nadzieje ze tak bedzie bo fife kupuje od 4 lat co roku pre order i wkurze sie jesli po raz 5 dostane dokladnie to samo podobno ma byc konwersja z konsoli
  4. ValenciaPoland

    Sony i Square Enix pozywane za Final Fantasy XIII

    Nom i słusznie w końcu to nie jeden koleś a zbiorowo więc się chyba podzieli nie?
  5. ValenciaPoland

    Koniec targów Poznań Game Arena!

    oo to moze teraz czasem wpadne :) ciekawe po ile beda wejsciowki i kiedy sie odbedzie
  6. Ten serial jest niesamowity o wiele lepszy od tego shitu co puszczają w telewizji
  7. Tdu nie ma miec wiekszej powierzchni tylko wiecej drog na niej off roadowych
  8. Gdynia 3 w sondzie a wy ja olewacie Po prostu zal
  9. ValenciaPoland

    Zgarnij klucz do bety Battlefield: Bad Company 2

    a co z pozostalymi kodami? bo ja chetnie bym wzial jeszcze ze 2 i dal kumplom z klasy bysmy sie fajnie bawili
  10. ValenciaPoland

    "Assassin`s Creed III" z trybem multi i w Rzymie

    to juz chyba wiemy co to bylo za wielkie ogloszenie
  11. ValenciaPoland

    Zgarnij klucz do bety Battlefield: Bad Company 2

    aha ok bo wy to robicie przez forum a ja bezposrednio z gram
  12. ValenciaPoland

    10 milionów FIFY 10

    ja teez sie przyczynilem ale na pc po premierze swoja droga powinni cos zmienic np grafike
  13. ValenciaPoland

    Zgarnij klucz do bety Battlefield: Bad Company 2

    jak sie robi cytat? po prostu >blablabla ?
  14. ValenciaPoland

    Zgarnij klucz do bety Battlefield: Bad Company 2

    zależy czy dadzą jakąś poprawkę raczej nie ale kto wie