Fun_g_1_2_3

Gramowicz(ka)
  • Zawartość

    1494
  • Dołączył

  • Ostatnio

Reputacja

0 Neutralna

O Fun_g_1_2_3

  • Ranga
    Przewodniczący
  1. Cytując Shu: "Każde DZIEŁO, które tworzy Polak (w tym wypadku polska firma) staje się elementem polskiej kultury - niezależnie od tematu jaki podejmuje." To trochę jak z japonią i ich anime. Niektóre z nich pokazują Polskę, cała akcja lub jej część dzieje się w jednym z naszych miast. Czy w takim przypadku polska kultura staje się kulturą japońską bo przedstawił ją japończyk? Wystarczy poczytać opinie pod takimi produkcjami, aby zobaczyć narzekanie, że ulice są za długie, tramwaje nie takie itp. To pokazuje japońską wizję o polsce, ale nadal jest to dzieło japońskie. To tak jak z przykładem polskiej gry o buddyzmie. Nawet jeśli takowa powstanie to będzie przedstawiała jak polak widzi buddyzm. O ile samo dzieło stanie się częścią kultury to opisana w nim zawartość już nie. Co do tematu to MpiT ma trochę racji. Gdyby takie EA otworzyło oddział EA Polska, zatrudniało polaków i dałoby im do stworzenia nowego NFS to mogliby dodać niższą klasę samochodów marki Polski Fiat, przedstawić trochę historii w opisach, a w radiu usłyszelibyśmy kilka polskich utworów z lat 60 to spełnili by niejeden warunek do otrzymania ulgi. Tu dopiero można by się spierać czy gra w wizji amerykańskiej, produkowana przez polaków z narzuconymi z góry wytycznymi dotyczącymi wrzucenia polskich samochodów się do tego kwalifikuje.
  2. Fun_g_1_2_3

    Gothic 3 - oficjalny temat gry

    1.8.25817.0 to chyba ostatnia wersja "oryginalnej" czyli bez community patcha tworzącego edycje rozszerzoną. Konieczny może i nie jest bo grę można ukończyć i bez niego, ale naprawia wiele błędów chociażby z niedziałającymi umiejętnościami, zadaniami, idiotycznym SI przeciwników i zmienia ogólny balans rozgrywki. Do tego możesz doinstalować quest pack (dodaje nawiązania do G1 i G2 + zadania), ale o tym się nie wypowiem bo sam go nie ukończyłem (bo tylko rozpocząłem), a opinie znajomych na jego temat były skrajne.
  3. Jak ta technika idzie do przodu. Pierwsze Animusy pozwalały odtwarzać wspomnienia naszych przodków. Nowsza wersja Animusa pozwala odtwarzać wspomnienia kogokolwiek o ile mamy próbkę DNA, a najnowsza umożliwia zmianę wydarzeń historycznych!?! Romanse z dowolną postacią? Różne zakończenia? Wiem, że seria potrzebuje trochę urozmaicenia, ale CO TO MA BYĆ?!?
  4. Jak ta technika idzie do przodu. Pierwsze Animusy pozwalały odtwarzać wspomnienia naszych przodków. Nowsza wersja Animusa pozwala odtwarzać wspomnienia kogokolwiek o ile mamy próbkę DNA, a najnowsza umożliwia zmianę wydarzeń historycznych!?! Romanse z dowolną postacią? Różne zakończenia? Wiem, że seria potrzebuje trochę urozmaicenia, ale CO TO MA BYĆ?!?
  5. Przeczytałem artykuł, przeczytałem komentarze i wyniosłem z tego jedną rzecz: ŻADNA GRA KOMPUTEROWA NIE MOŻE BYĆ NAZWANA PRAWDZIWYM/CZYSTYM RPG RPG byłoby wtedy, gdybyśmy sami kreowali postacie, narrację, fabułę i świat. Czy takie coś mamy w grach komputerowych? TAK i NIE. We wszystkich wymienianych tytułach mamy już wykreowany świat, narzucony początek i koniec fabuły, a narracja ogranicza się do kilku opcji dialogowych. W naszych rękach pozostaje jedynie odgrywanie roli, która jest nam w mniejszym lub większym stopniu narzucona. To wszystko oddala gry komputerowe od klasyfikowania jako RPG. Z drugiej strony są elementy w grach komputerowe które zbliżają je do takiej klasyfikacji. Do takich elementów można zaliczyć chociażby wpływ naszych decyzji na dalsze wydarzenia i relacje z innymi postaciami czy też swobodę w eksploracji i podejmowaniu działań. Nawet dobrze to wyszło w serii Wiedźmin i Mass Effect gdzie decyzje z poprzednich części mają wpływ na to co zobaczymy w dalszych wydarzeniach. Wpływ może znikomy, ale lepszy taki niż żaden. Dość dobrze robił to taki Fallout 1 i 2 gdzie zabicie dziecka naznacza nas specjalnym perkiem przez co niektóre NPC nie chcą z nami rozmawiać. Podobnie z łowcami niewolników i rangerami z NCR gdzie dołączenie do nich czyni nasz wrogrami konkretnych postaci. Jeśli dostaniemy informację o jakimś wydarzeniu to możemy je zignorować i oglądać konsekwencje co może nam pokrzyżować plany lub zabrać w nich udział. Są jeszcze gry z serii TES i jej podobne Fallouty, które nie błyszczą narracją, ale dają to czego inne tytuły nie mają czyli pełną swobodę. Tam zawsze znajdzie się jakaś góra na którą mamy ochotę wejśc i na nią wejdziemy. Tam gdzieś na horyzoncie zauważymy wyrużniający się budynek, który przyciągnie naszą uwagę, a w nim wielu przeciwników. Przeciwników, których możemy wysadzić, spopielić, zdezintegrować lub po prostu powalić jednym ciosem w zwarciu lub na dystans. To teraz trochę inaczej. Weźmy klasyczne RPG. Mamy mistrza gry i czterech graczy siedzących naprzeciwko. Jednak Mistrz przygotował opis wielkiego świata, zarys fabularny i postacie, które gracze spotkają (lub też nie) na swojej drodze w określonym momencie. Czy takie coś można nazwać RPG? Zapewne TAK, ale czy to nie jest to samo co ma chociażby Skyrim lub Fallout? Raczej TAK. Dodajmy do tego RPG jeszcze wykreowaną postać przez Mistrza i zdarzenia, które owa postać napotka w konkretnych miejscach (o ile do nich trafi). Niech sam gracz kieruje jej losem i mamy coś na wzór papierowego Wiedźmina. Zasada jest prosta: KWADRAT JEST PROSTOKĄTEM, ALE PROSTOKĄT NIE JEST KWADRATEM. Komputerowe RPG od klasycznego RPG różni się tylko tym, że nie możemy modyfikować świata i rozgrywki w podczas jej trwania. "według samego Sawyera (...) statystyki i poziomy nie są sercem i duszą gier role-playing" Może sercem i duszą nie są, ale w znacznym stopniu na nie wpływają. Ciekawe czy Wiedźmin 3 i Skyrim byłyby takim sukcesem gdybyśmy przez całą grę zmieniali/ulepszali ekwipunek tylko 2-3 razy przez 100 godzin gry. Bo niby po co go zmieniać jeśli zmienia się tylko jego wygląd?
  6. "Asasyn, który został Templariuszem" "nie wcielamy się w Asasyna, lecz Templariusza" To kim w końcu gramy? Nie lepiej było napisać, że to asasyn renegat lub zostać przy tytule? "mechaniki rozgrywki są takie same jak Assassin's Creed III" Ja bym raczej napisał, że takie same jak AC IV. W obu częściach są znaczne różnice przy wytwarzaniu przedmiotów, sterowaniu okrętem, otwartym świecie itp.
  7. Pozdrowienia od Ezia z Monteriggioni: Dariusz (Persja) - W V wieku p.n.e używając ukrytego ostrza zabił króla Kserksesa. Iltani (Babilon) - otruła Aleksandra Wielkiego, który zmarł 10 lub 11 czerwca 323 r. p.n.e. Wei Yu (Chiny) - członek chińskiego bractwa asasynów 10 września 210 roku p.n.e. ranił śmiertelnie władcę swoją włócznią. Aya [Amunet] AC:ORIGINS - 12 sierpnia 30 rok p.n.e zamordowała Kleopatrę VII przy pomocy jadowitej żmii. Leonius (Rzym) - 24 stycznia 41 r. n.e. Leonius zasztyletował Juliusza Cezara. Oni wszyscy byli asasynami. Jeśli Bayek i Aya utworzyli bractwo na koniec Origins to znaczy, że przed jego powstaniem działali niezależnie tak jak ich "kamienni" poprzednicy. Tylko ten Leonius to jakiś dziwny asasyn bo niby zasztyletował, ale przy śmierci Cezara go nie widać.
  8. Fun_g_1_2_3

    Assassin''s Creed: Origins z nowym gameplayem

    Co to za broń w 5:15 ?!? Łuk automatyczny z podajnikiem strzał?!? Nawet 1000 lat później asasyni nie mieli tak zaawansowanych broni jak w najnowszej grze :P Nie mam nic przeciwko zmianom i innowacjom, ale Ubi chyba z lekka oszalało.
  9. Czy tylko ja mam wrażennie, że Ubisoft zagubił gdzieś sens całej rozgrywki? Wszystkie poprzednie części polegały na odtwarzaniu wydarzeń i poszukiwaniu informacji z przeszłości zapisanej w pamięci genetycznej. Wyjątkiem było Liberation gdzie nagrane i zmodyfikowane wspomnienia zostały wydane jako gra komputerowa. Teraz dostaniemy wybory moralne i możliwość wpływania na wydarzenia? Co będzie dalej? Wyciąganie Fragmentów Edentu z Helix 2.0?
  10. Fun_g_1_2_3

    Firaxis zajawia dodatek do gry XCOM 2

    Prawdziwa wojna się zaczyna? Nic dziwnego bo cały czas prowadziliśmy partyzantkę, a dopiero na koniec ludzkość zaczęła walkę z obcymi. No i ostateczny wróg ludzkości nie został jeszcze pokonany, a kto się przyjrzy ten na obrazku zauważy jego oczy. Kontynuacja fabuły była pewna. Jeśli nie wprowadzą czegoś nowego do urozmaicenia to ten dodatek będzie tylko nieco większym DLC...
  11. Rozwiązanie problemu jest banalne: Gdy Ubisoft w wersji wydawanej w USA podmieni tekstury flagi na kanadyjską i dogra dodatkowe linie dialogowe to będzie po problemie. Wyjdzie to taniej niż kasowanie całej produkcji, a reszta świata niech sobie strzela do kogo tam chce. No chyba, że zostanie to uznane za propagowanie terroryzmu na terenie USA i cały ich rząd zacznie protestować :P
  12. Fun_g_1_2_3

    Valve - stawka za wydanie gry w Steam Direct

    A czy to taki problem udostępnić tylko wersje demo gier przed wpuszczeniem pełnej gry na steam? W strategiach i strzelankach jedna misja z kampanii i jedna mapa do pojedynków. W samochodówkach jedna trasa do wyścigów i dwa samochody. W grach z otwartym światem tylko wycinek całej mapy lub wyłączenie większości funkcji. W RPG bohaterzy z wysokim poziomem do wypróbowania i kilku przeciwników do ubicia. Tyle chyba powinono wystarczyć do złożenia sensownej oceny przed zakupem pełnej wersji bo jeśli demo będzie niegrywalne to raczej nie ma co liczyć na cuda w pełnej grze.
  13. Fun_g_1_2_3

    Seria Thief doczeka się piątej odsłony

    Coś może być na rzeczy skoro Eidos Montreal i Square Enix pracowali także nad Deus Ex. Kto grał w System Rift ten wie, a kto nie grał ten niech sobie doczyta co łaczy Garreta i Jensena.
  14. Fun_g_1_2_3

    Wiedźmin 4 w planach?

    Trylogia... Trylogia ma zawsze trzy części i w ostatniej zamyka główny wątek fabuły. Potwierdza to Gothic i Mass Effect :P
  15. Jeśli chodzi o teorię indoktrynacji Sheparda to jest kompletnie pomylona. Przy zakończeniu jest powiedziane, że Człowiek Iluzja nie mógł kontrolować Żniwiarzy bo sam był już przez nich kontrolowany. Niebieskie zakończenie byłoby niemożliwe do osiągnięcia przy indoktrynacji Sheparda. A co komentarza o duchu nieznającym wydarzeń to też możnaby łatwo wytłumaczyć. Prawdopodobnie nie wiedział nic o wydarzeniach spoza cytadeli. Eliminował tylko rasy zdolne do odwiedzenia cytadeli, a reszta informacji pochodziła od zindoktrynowanych istot i żniwiarzy. Przy okazji tego skojarzyłem jeden fakt z filmiku -> dlaczego pozwolono tylko Shepadrdowi wejść na koniec do cytadeli. Jeśli jego wiedza o świecie była ograniczona to Sheparda znał bardzo dobrze: - skonfrontował się z Sarenem - spotkał Suwerena osobiście - próbował go dopaść Zwiastun przez zbieraczy - współpracował z Człowiekiem Iluzją - odwiedził wszystkie planety na których prowadzono żniwa - doprowadził do budowy tygla i jak to sam określił - zauważył nowe możliwości więc Shepardowi zostawił ostateczny wybór. Nie zmienia to jednak faktu, że zakończenie w stylu "Nieważne co zrobiłeś bo i tak wszystko rozwalamy na koniec" jest... BEZNADZIEJNE.