Karfein

Gramowicz(ka)
  • Zawartość

    3188
  • Dołączył

  • Ostatnio

Posty napisane przez Karfein


  1. > Aleeee.... Z powyższego wywodu wynika, że wersja demonstracyjna dla osób, które wpłaciły
    > 70dolców więcej niż ci co dostaną darmową kopię, uzyskają do niej dostęp po premierze
    > samej gry....
    > ~_~

    Eee, nie?
    Pełniaka cyfrowego dostaną ludzie przed końcem 2017 wg aktualnych planów.
    Dostęp do triala zaś, gdy nadejdzie 2017, zatem gdzieś na początku roku, nie "przed końcem". Można by więc przypuszczać, że trial pojawi się na oko pół roku przed, może nieco wcześniej/później.


  2. > Po ponad 7 miesiącach serwery wciąż nie są gotowe. Najwyraźniej ich praca nie przynosi
    > pożądanych skutków. Lada moment cena gry spadnie do takiego poziomu, że darmowa wersja
    > będzie praktycznie bezsensowna.

    Mam wrażenie, że jedyna sensowna darmowa wersja to prawdziwie pełny DriveClub jako darmówka w Plusie. Zanim ktoś się zapluje - tak, nie darmowa, tylko w cenie abonamentu.


  3. > BTW. Pierwsze Shenmue w 1999 roku kosztowało 70 milionów dolarów, więc 10 milionów to
    > śmieszna kwota.

    Get your facts straight: https://www.youtube.com/watch?v=Idw_IQx2L0g

    70 milionów to tylko zagrywka marketingowa. Koszt był na poziomie 47 milionów za OBIE części Shenmue, wliczając w to wersję spoza Dreamcasta - pierwotnie miało wyjść na Saturna. Zresztą jak się przejdzie grę, to można obejrzeć trailery.


  4. Jest to jedna z najwspanialszych serii ever. Podobne doświadczenia można uzyskać grając w gry z serii Yakuza, jednak Shenmue jest takie bardziej swojskie. Bardzo łatwo się przywiązać do bohatera, chcieć z nim przeżyć przygodę, a jednocześnie uczyć się pokory, kiedy gracz nie może iść naprzód i obijać mord, jednak musi rano wstać do roboty i pojeździć tym wózkiem widłowym (końcówka "jedynki").

    Grałem z Suomalainenką dopiero w 2014 w część pierwszą i niedawno skończyliśmy drugą. Dreamcasta kupiliśmy tylko dla tej gry, wyszło kilka stów łącznie, ale nie żałujemy ani jednej złotówki. Na kickstartera marzy mi się po wypłacie wrzucić 250$, ale nie dam głowy, czy aż tyle uda mi się do tego czasu uzbierać. Minimum wrzucę 175$, ale chodzą słuchy, że po KS będzie dalsza zbiórka na PayPalu, więc najwyżej na raty wrzucę hajs. Może dobiję w 2016 do 500$?

    Tak, wysoka kwota, ale można przeżyć naprawdę wspaniałe chwile z Shenmue. GTA jest zbyt płytkie, zbyt gangsta, zbyt wybuchowe. Yakuza świetna, ale... bardzo taka epickawa, obijająca mordy i tak dalej, choć głębsza niż GTA ze swoimi pojazdami i samolotami nawet. Shenmue jest głębokie jak Rów Mariański, ma wolne tempo, ale jest dzięki temu takie prawdziwe. Tak prawdziwe, że nawet Simsy nie są taką symulacją życia jak Shenmue.

    Aha, jedno jeszcze. Nie radzę oglądać gameplayów, jeśli masz choć cień planów zagrania (może reedycja HD będzie kiedyś jak SEGA zobaczy, że S3 ma szansę na spory sukces). Pierwszy kontakt z tą grą jest naprawdę unikatowy, niezwykły i na forach jak ktoś pyta o to, jak coś przejść, to inni mu/jej zazdroszczą, że to jego/jej pierwszy raz.


  5. Dnia 15.06.2015 o 23:54, Makoko napisał:

    Ale przecież Xbox 360 jest kompatybilny wstecznie względem pierwszego Xboxa, co prawda
    nie każdy tytuł, ale jest ich naprawdę dużo.


    Wiem, dlatego napisałem "lepszą kompatybilność". Potwierdzam, że działa, bo i Shenmue II przeszedłem na Xboksie 360 bez problemu. Niestety parę gier, którymi jestem zainteresowany, ma z tym problem konkretny. Obie części Otogi (twórców Dark Souls czy Bloodborne) ani myślą się uruchomić bez obecności pierwszego klocka.

    Niemniej jednak przyznaję, że dla ludzi, którzy nie posiadali X360, a mają X1, wiadomość jest naprawdę dobra i cieszę się z nimi. Tymczasem jaram się Shenmue III i TLG :)


  6. spin-offów Yakuzy, a do tej właśnie grupy należy Yakuza Zero

    pepsi - upał Ci się udzielił ;) Yakuza Zero to prequel z głównej linii fabularnej, sprzed Yakuza na PS2 (czy patrząc przez pryzmat PS3 Yakuza 1&2 HD Edition, które póki co jest wciąż Japan-only). Do spin-offu jej bardzo daleko.

    Do spin-offów należą Dead Souls (Of the End), Kenzan!, Ishin, obie części Black Panther na PSP (Kurohyou).


  7. Tyle main-streamu...

    Ja tam bym chętnie zobaczył remake Shenmue i zapowiedź kontynuacji, ale z tym marzeniem może być ciężko.
    O wiele prędzej uwierzę w oficjalne potwierdzenie i datę premiery The Last Guardian na PS4.
    Przydałoby się potwierdzenie, że Tales of Berseria wyjdzie na zachodzie.
    The Order 1886 dało podwaliny pod ciekawe uniwersum, więc chętnie przywitam prequel bądź sequel (no dobra, to śmierdzi main-streamem :P).
    Gravity Rush 2 na Vitę byłoby miłym dodatkiem.
    No i na dobranoc wieści o nowym Unreal Tournament, ale w to wątpię.


  8. Ja kiedyś śmiałem się ze skórek czy awatarów, ale potem zacząłem się wkurzać, ilekroć jakaś gra nie oferowała mi zakupu tychże. Może przy GTA V to będzie jedno wielkie whatever, bo i tak się sprzedało 50 milionów kopii czy coś, ale już przy Tales of Xillia, które kupiłem dopiero po obniżkach... warto jednak dołożyć do pieca, bo z niego wychodzi naprawdę świetny chleb.

    I tym sposobem Tales of Graces f wygrało z Wieśkiem 2 i 3. Przyznaję, że totalną głupotą byłoby nie dokupić kilku strojów - wydawca musi widzieć, że interes się może kręcić. Inaczej potem będzie burda, że którejś części nie chcą lokalizować.

    Oczywiście to wszystko fajne, dopóki wydawca nie ma wygórowanych marzeń... jak z Yakuza: Dead Souls, gdzie na podstawie średniego spin-offa z zombie SEGA wyceniła sobie sprzedaż Yakuza 5... dafuq? Ślepy fanboizm to też nie jest coś, w co chciałbym pójść, ale kiedy wyszły cyfrowe edycje Yakuza 4 i Dead Souls, wolałem nabyć przed Plusowymi darmówkami i wyprzedażami, żebym potem nie miał pretensji do samego siebie.


  9. > Remasterom mówię nie. Mimo ogromnego kredytu zaufania jakim darzę Sony, tracą w moich oczach kolejnymi kotletami z PS3

    Ja tam z kolei chętnie bym przytulił kotlety jeszcze z PS2 czy PSP. Ba! Jakby dali kotleta z Dreamcasta, to już w ogóle byłbym wniebowzięty. Mowa o Yakuza 1&2 HD Edition, Yakuza: Black Panther 1&2 oraz Shenmue.

    I wierz mi, nie wyszliby na debili - zwłaszcza z Shenmue. A Yakuza 1&2 HD pomogłaby wskoczyć ludziom do akcji przy okazji premiery części piątej.

    Wszystko fajnie oczywiście, póki E3 będzie miało odpowiedni balans. Jeśli remasterów zrobi się więcej niż nowych gier, wtedy będzie mimo wszystko wyglądać to dość mizernie, jakkolwiek niektórym by się to nie podobało.