michal_w

Gramowicz(ka)
  • Zawartość

    886
  • Dołączył

  • Ostatnio

Reputacja

0 Neutralna

O michal_w

  • Ranga
    Przewodniczcy
  1. Dialogi i gra aktorska wymiatają :-) https://www.youtube.com/watch?v=9Jy6GiBTduY (sarkazm)
  2. - rozbudowane możliwości tworzenia postaci; - podejmowanie wyborów, które mają znaczenie i wywołują określone konsekwencje; - możliwość przeżycia przygody ze znajomymi w trybie sieciowym. Muszę przyznać, że ktoś ma niezłe poczucie humoru albo ogromną wyobraźnię. :-) PS Nie od dziś wiadomo, że nie kupuje się gier zaraz po premierze, tylko czeka na wersję stabilną i kompletną.
  3. Też się tym bawię, super sprawa. O ile host powinien być możliwie najmocniejszym PC to już sam klient może być dosłownie czymkolwiek. U mnie jest to np. netbook z celeronem 877 (1,4 GHz) i Intel HD na pokładzie, zero problemów z wydajnością. Nawet Windows nie jest potrzebny do tej zabawy, dla klienta wystarczy darmowe Ubuntu. Jako host też działa ale ilość obsługiwanych gier znacząco spadnie. Jedyne o co musimy zadbać to sieć i tu nie ma zmiłuj. Jak masz tani i/lub badziewny router, zapomnij o WiFi. Tylko kabel.
  4. Dragon''s Dogma w HD i nie mulące jak diabli przy większej zadymie? Biorę w ciemno. :-) To był chyba modelowy przykład jak POWINNO wyglądać Action RPG, pomimo wielu niedociągnięć. Nie tak frustrująca jak w Dark Soul''s ale też nie tak drętwa jak Skyrim i bogatsza niż Wiedźmin.
  5. michal_w

    Batman: Arkham Knight - recenzja

    Port na PCjest tak zwalony, że nawet PCLab odpuścił sobie zwyczajowe testy GPU i CPU. O czymś to jednak świadczy? http://pclab.pl/art64500.html Kompletny brak optymalizacji Jeśli po przeczytaniu powyższych akapitów stwierdziliście, że Warner Bros wydało grę dla posiadaczy kart graficznych za kilka tysięcy złotych, to się pomyliliście. Chodzi o to, że nie ma dzisiaj sprzętu, który pozwoliłby płynnie zagrać w nowego Batmana. Mamy w redakcji specjalną wersję karty GeForce GTX Titan X ze zmienionym układem chłodzenia i zegarem taktującym rdzenia ustawionym na ponad 1,5 GHz. Myślicie, że jest wyjątkiem? Nie, nawet ona nie pozwala na to bez denerwujących i wszędobylskich zacięć obrazu. Testy rozpoczęte z użyciem karty GeForce GTX 980 Ti i narzędzia FCAT przyniosły poszarpany wykres, który pokazuje, że nawet jedna z najszybszych obecnie kart graficznych zapewnia płynność nie do przyjęcia, i wcale nie jest to odosobniony przypadek. Batman: Arkham Knight nawet nie wykorzystuje do końca procesora graficznego: programy diagnostyczne, takie jak GPU-Z czy MSI Afterburner, raportują użycie GPU na poziomie 60–70%.
  6. michal_w

    Fallout 4 wzorowany na GTA V

    Śladem ""wolności", prawie dałem się nabrać. ;-) Ta "wolność" to ok. 50 mln kopii jakie trafiło do sklepów. Idą za kasą, wolno im ale mogli by tak nie bredzić. No i R.I.P. Fallout.
  7. michal_w

    Opinia: Wiedźmin 3 a problem rasizmu

    A jakie znaczenie ma tu kolor skóry ofiar? Jedno jest pewne, Polska nigdy w swojej historii nie posiadała azjatyckich kolonii ani nie zajmowała się produkcją bawełny za pomocą afrykańskiej siły roboczej. Administracja zdecydowanie polska nie była więc ewentualna dyskusja nt. praw kobiet w Polsce przed r. 1918 nie ma sensu. Oprócz słowiańskich klimatów mamy też nordyckie a odpowiednikiem Nilfgaardu było najprawdopodobniej Święte Cesarstwo Rzymskie. Ale dalej nie widzę miejsca dla "afrykańskich" czy "azjatyckich" populacji. Świat wykreowany przez Sapkowskiego raczej nie był czarno-biały, źli vs dobrzy itd. Co do komentarzy, każda akcja rodzi reakcję. Ktoś postanowił przejechać się po Wiedźminie na tle rasowym to się doczekał adekwatnej odpowiedzi. Akurat mniejszości "rasowe" zawsze stanowiły mały procent polskiej populacji.
  8. michal_w

    Opinia: Wiedźmin 3 a problem rasizmu

    Naprawdę nie wiesz? W artykule wspomniany był Ibrahim ibn Jakub, po jaki towar wybierał się do Pragi pewnie też nie wiesz? Nie ma czegoś takiego jak "ogólnie Europa", istnieją konkretne państwa. Nas w szczególności ten problem nie dotyczy i nie obchodzi. Jeśli USA traktowało ludzi jako żywy inwentarz i zarabiało na tym to niech się teraz biją we własne piersi. Na tych terenach wcześniej były zabory: austriacki, pruski i rosyjski. Świat gier o Wiedźminie jest bardzo mocno stylizowany na Europie Środkowej z tego okresu, CDPR się z tym nie kryje. Obecność odpowiedników ludzi z Afryki i Azji była by dość dziwna. Ostatnio podobną sytuację mają Czesi i ich Kingdom Come: Deliverance. Tam też jacyś samozwańczy obrońcy uciśnionych wściekają się na obecność europejskich mieszkańców XV w. Moraw. o_O
  9. michal_w

    Opinia: Wiedźmin 3 a problem rasizmu

    A teraz przypomni sobie jak tratowani byli biali w Europie Wschodniej na przestrzeni ostatnich 100 lat. Ale tym jakoś się nikt nie przejmuje, z jakichś dziwnych powodów. I dlaczego ktokolwiek w Polsce ma się przejmować traktowaniem niewolników przez Amerykanów w XIX w? Jakiś udział w tym mieliśmy niby? Prawa wyborcze Polska nadała kobietom w pierwszym roku swojego istnienia. Też nie widzę problemu. Wiedźmin to taka wariacja nt. XV w. Polski i jej najbliższego otoczenia w klimatach fantasy. Kompletnie nie widzę tu miejsca do upychania na siłę ludzi z Azji i Afryki. A może nie mamy prawa być dumnymi ze swojego folkloru i kultury?
  10. michal_w

    Opinia: Wiedźmin 3 a problem rasizmu

    Tak w kwestii formalnej. Zwierzątko na zdjęciu to baktrian (wielbłąd dwugarbny), którego obszarem występowania jest głównie Azja Centralna. Mieszko spokojnie mógł go dostać nie widząc na oczy nikogo o cechach azjatyckich na oczy. Ekspansja Mongołów na stepie to za 200 lat. Mógł to być np. prezent z Kijowa gdzie handlowano z Bizancjum, które znajdowało się na końcu jedwabnego szlaku ze startem w Chinach. Ibrahim ibn Jakub był żydowskim kupcem z Kordoby (Hiszpania), wyjątkowo kiepski przykład. Państwo Mieszka opisał ale niekoniecznie z pierwszej ręki. Tatarów sprowadzono do Polski w XVII w. na Litwę emigrowali w XV w. a sami należą do grupy ludów tureckich. Na tym etapie mogli już posiadać bardzo mało cech azjatyckich.
  11. Gadający bohater jest bardziej kosztowny dla Bethesdy niż CDPR. Z prostego powodu, w F4 masz do wyboru płeć postaci co podnosi koszt udźwiękowienia postaci gracza o 100% a do rozgrywki nie wnosi nic. Wadą jest potężne odmóżdżenie systemu prowadzenia dialogów. F4 pod tym względem wygląda teraz gorzej niż F1. Postęp jak cholera. :-) To jest ewidentny objaw lenistwa i/lub braku talentu. W świat gry powinna wprowadzić właśnie fabuła. Odnoszę wrażenie, że książki to znasz raczej ze słyszenia. PoE to pełnowartościowy cRPG nastawiony na fabułę i odgrywanie postaci. Duża liczba opcji dialogowych to w tym przypadku zaleta. Sytuacja kiedy nie wiem co powie moja postać jest niedopuszczalna a tak to wygląda w grach pełni udźwiękowionych. Z gracza zamieniam się w widza. F3 wyewoluował z TES4 Oblivion, od części 1 & 2 zapożyczył tylko dekoracje, które wepchnięto do gry bez najmniejszego sensu i logiki. Skoro ilość sprzedanych egzemplarzy przekłada się na jakość to własnie podałem kilka najlepszych gier w dziejach. Gatunek nie ma tu znaczenia.
  12. Nie tyle łatwiej co taniej. Nawet Bethesdy nie stać na udźwiękowienie pełnosprawnego cRPG. Bardzo ładnie to widać po ilości opcji dialogowych w F4. Wcześniej było widać w serii Mass Effect. Porozrzucane i bezużyteczne książki to chyba najgorszy sposób na przedstawienie fabuły w grze. Zresztą, mógłbym przysiąc, że w tym wątku ktoś się nabijał ze ściany tekstu w grach. Nie wiesz kto to? Nie kojarzę gry z "przesadzonymi" dialogami, jakiś przykład może? Jeżeli popatrzeć pod tym kątem to dużą lepszą grą jest Super Mario, Pokemon, Tetris, WII Sports, GTAV, Minecraft... Bethesda zdecydowanie nie ma racji. :-)
  13. Ja tam wolę "co najwyżej dobry" (Wasteland 2) od "gówniany" (Fallout made in Bethesda). Widać też, że kompletnie nie znasz się na cRPG. The Elder Scrolls, Wizardry, Might & Magic nagle przestały należeć do tego gatunku?
  14. F4 stał się kolejną ofiarą syndromu "Mass Effect". Udźwiękowienie postaci gracza i od razu dostajemy opcje dialogowe na poziomie mało rozgarniętego szympansa. Nie żeby w F3 były one jakoś strasznie rozbudowane ale tu udało im się osiągnąć dno.