Ksywiarz

Gramowicz(ka)
  • Zawartość

    104
  • Dołączył

  • Ostatnio

Reputacja

0 Neutralna

O Ksywiarz

  • Ranga
    Robotnik
  1. Nie wiem, czy mój komentarz poprawnie się zamieścił w każdym razie(jak tak to prosiłbym o usunięcie): Czy elementy rozgrywki na zwiastunie np. jazda na linie, widok na miasto nocą, wielki skok do ładnego apartamentu itd. prezentują faktyczną oprawę graficzną czy tylko pre render ? Grafika jest wręcz przepiękna, a że grą bardzo się interesuję to chciałbym wiedzieć czy będzie, to wyglądało aż tak dobrze.
  2. Ksywiarz

    David Cage - wizjoner, autor, grafoman

    Porównywanie gier Cage''a do Piły świadcz o tym, że nie widziałeś żadnego z nich albo widziałeś, ale podszedłeś do tematu bezrefleksyjnie. Zabójca z Origami oraz Jigsaw mają kompletnie inne cele i motywacje w swoich działaniach. HR pokazuje jak wiele człowiek jest w stanie poświęcić dla osoby, którą kocha zaś Piła nie raz wytyka najgorsze wady człowieka w czarno-biały sposób (szczególnie egoizm lub oportunizm w piątej części). HR zadaje graczowi pytania zaś Piła przedstawia obraz w określony, tendencyjny sposób. Co do artykułu z IGN - widziałem i drugi raz nie zamierzam czytać tych pomyj. Autor nie pojmuję granic jakie dotyczą scenariusza w "interaktywnym filmie" oraz ogólnie całej działalności Cage co pokazuje m.in. tekst o grafice. Pisany chamsko pod tezę tekst na poziomie Newsweeka aka "Faktu w tanim smokingu".
  3. Ksywiarz

    David Cage - wizjoner, autor, grafoman

    "W sumie, to się zgadzam, żeby Cage robił, to co chcę(interaktywne filmy), ale niech nie będą to interaktywne filmy" Heavy Rain słusznie otrzymał wysokie noty. Dzięki uproszczonej formule przygodówki HR ma perfekcyjną narrację (bez fillerów, przyciągającą uwagę gracza cały czas), dobrze napisane postaci, niezłą fabułę (chociaż jest się tu czego przyczepić m.in. tani chwyt z origami u Ethana) oraz mocno angażującą emocjonalnie rozgrywkę. Nie chodzi tu tylko o zżycie się z postaciami,a przede wszystkim skomplikowane, niebanalne i trudne wybory podejmowane w mgnieniu oka m.in. scena u handlarza narkotyków albo pamiętna pierwsza próba z odcinaniem palca. Mało, która gra w równie sensowny sposób porusza dojrzałe tematy. Owszem z czasem na rynku ukazało się więcej produkcji, które również podejmują się równie dojrzałej tematyki np. Catherine albo TWD, ale w 2010 roku HR był jedyną grą w swoim rodzaju, a więc nie widzę problemu w 9 i 10 dla tej gry. Co do Molyneux - zgadzam się, ale miałem raczej na myśli typ osobowości. Bajkopisarstwo Peter'a rozpoczęło się moim zdaniem od "symulatora wszystkiego" Fable.
  4. Ksywiarz

    David Cage - wizjoner, autor, grafoman

    Czemu by nie ? Jeśli autor znałby serię na tyle dobrze, aby napisać spójny i logiczny tekst, to nie ma żadnego problemu, bo Kojima jakby nie patrzeć jest bardzo interesującą osobą w branży. Gorzej by było, gdyby po raz kolejny powstał kolejny wywód z gatunku "MGS jest gupi, a kojima bardziej", w którym to autor popisuje się zjawiskową ignorancją na dosłownie wszystko co gra mu serwuje, a jego podstawowy wymóg dotyczący fabuły w grach ogranicza się do "wszystko na tacy albo w ogóle !!1", bo interpretacje dzieła kultury oraz analizę postaci/wydarzeń ostatni raz miał, gdzieś w okolicach matury i w ogóle "komu to potrzebne ?". Co do samego zaś artykułu. O ile Indigo Prohecy, to IMO czarna komedia, a nie thriller tak wszystkie inne gry Quantic Dream polubiłem. Nawet słabawe pod względem scenariusza Beyond Two Souls, bo mimo wszystko czuć było "emocje", o których Cage bardzo lubi opowiadać. Swoją drogą bratem bliźniakiem Cage''a jest prędzej Peter Molyneux albo (mocno naciągane) Suda51.
  5. Niedawno ukończyłem swój egzemplarz gry i sprzedałem po satysfakcjonującej cenie. The Order to gra dobra, a miejscami nawet bardzo z piękną grafiką(techniczne cudo, ale dopiero klimat i wygląd lokacji wgniatają w fotel!), przyzwoitą ścieżką dźwiękowa, przyjemną rozgrywką (w szczególności "feeling broni") oraz w miarę ciekawą fabułą z niezłymi wstawkami na silniku gry. I tutaj kończą się zalety, bo dalej jest tylko gorzej - gra jest żałośnie krótka(chociaż na szczęście nie ma żadnych marnych fillerów - perfidne 20h w Obcym to absurd), a co gorsza wszystkie elementy oprócz oprawy, klimatu oraz przedstawienia świata (jak już wspomniałem) robi jedynie przyzwoicie(w przeciwieństwie do np. Remember Me mimo iż też nie było długie, to miało znacznie więcej innowacji oraz było znacznie tańsze). Zatem 250 zł za (w moim przypadku) 6 do 8 godzin "rozgrywki" jest wręcz skandaliczną ceną. Lubię interaktywne filmy, ale zwykle są one albo tanie (gry Telltale) albo nieliniowe w kwestii wyborów gracza np. Heavy Rain co dodaje im odrobinę replayability. Nie mam pojęcia jakim cudem niektórzy gracze wlepiają tej grze "mocne" osiem lub "z plusem", a nawet i dziewięć, kiedy ta gra wyraźnie na takie noty nie zasługuje. Nie wiem jak nisko moje standardy gracza oraz szacunek do własnej osoby i wartości pieniędzy musiałby upaść, żeby bez ogródek wlepić tej grze wysoką ocenę, bo w sumie dobrze się bawiłem. Nowa produkcja od RaD, to maksymalnie 7/10 i taką ocenę bym jej wlepił. Grałem w wiele krótkich gier, ale one przynajmniej broniły się ogromnym Replayability oraz wieloma nowościami np. gry od Sudy51 albo Platinium Games co usprawiedliwiało ich cenę.
  6. Yaaaaaay ! W GW2 świetnie mi się grało skończyłem główny wątek dwoma postaciami, stworzyłem transmog idealny, zrobiłem dwie legendarki,pobawiłem się na WvWvW i rzuciłem grę w kąt, bo za mało stałej zawartości(kto wymyślił to "living story" ja się pytam ?). W sumie jak nie patrzeć coś koło 300h+ świetnej zabawy.
  7. Z opisu wynika, że w drodze jest też wersja na platformy mobilne Osoba, która wpadła na ten pomysł jest prawdziwym geniuszem zła. Czyli pasażerowie komunikacji miejskiej, którzy przypadkiem zerkną na ekran mojego smartphone''a również będą mogli doświadczyć serwowanego przez "dzieło" Cage''a brutalnego gwałtu na logice ? Świetnie <3
  8. Nie mogę doczekać się wyników sprzedaży. Ciekawy czy znów się okaże, że nie ma co brnąć w IIWŚ, bo większość konsumentów CoD, to milcząca większość, która już dawno udowodniła, który setting woli. Oby tak, bo nie mam zamiaru po raz kolejny grać w to samo. Nie dość, że coraz ciężej o innowację w rozgrywce, to i setting odgrzewany pfff...
  9. Fani chcieli port na PSV/PS3, a nie na nowe konsole, więc Squenix może sobie darować. Oby Xenoblade X oraz Persona 5 nie zawiodły, to może SE wreszcie zrozumie, że od paru(powiedzmy, że od pięciu) lat nie są pępkiem świata i na rynku jest znacznie więcej lepszych jakościowo jrpgów.
  10. Nie do końca. Nowa wersja DmC dodaje nowe skórki dla postaci imitujące starego Dante i Vergila. Ponadto pojawi się wiele nowych trybów dodających odebrane style walki, przyśpieszające tempo gry do tego znanego z poprzednich DMC, ciekawostki w postaci must style mode(obrażenia od wbicia rangi S) oraz znaczne zmiany w balansie rozgrywki(najprawdopodobniej zmniejszenie poziomu trudności pomniejszych przeciwników i wzmocnienie słabych na ich tle bossów, zmiany w systemie rang i wiele więcej). No i Hell&Hell było prawie, że najtrudniejszym poziomem trudności w serii(padamy na hita, wrogowie mają tyle HP co na SoS/DMD). Główny żal był nie o poziomy trudności(DMD z DmC, to coś jak podrasowany hard z DMC4), a uproszczenia mechaniki Dantego do tej HS z paroma zmianami aby zachować charakter serii. Szczególnie zabolał brak stylów, dziecinne proste S oraz zepsute i frustrujące jump cancelle. No i oczywiście sam charakter DmC znacznie odbiega od założeń serii i nie tylko w kwestii art design oraz kreacji postaci, ale i samej głębi stojącej za DMC(które tak naprawdę było grą, która mogłaby równie dobrze pojawić się na automatach. DmC pod żadnym pozorem). TL;DR zabrano starego Dante, spłycono rozgrywkę no i wyszedł dramat :(
  11. Ksywiarz

    Total War: Warhammer powstaje!

    W figurkowca, a w szczególności w zwykłego(w sensie nie 40k) WH nie bawiłem się od jakiś 4 lat, ale i tak czekam na właśnie tego TW od pierwszych plotek w 2012(?). Tylko błagam niech jakościowo będzie mu bliżej do Shogun 2 niż do rozczarowującego Rome 2(które po tych wszystkich łatkach i aktualizacjach wcale nie jest takie złe IMO).
  12. True dat. Między innymi, dlatego zawsze mam na twarzy uśmiech politowania wobec graczy, którzy jarają się Azjatyckimi MMO aka grindfestami z grafiką, która wciąga produkcję Blizza i paru innych nosem, a potem okazuje się, że MMO świeci pustkami, bo nie każdy ma mocny komputer. To jak bardzo ludzie nie rozumieją tego ważnego przy projektowaniu MMO aspektu(dostępność dla większości) świadczy fakt, że pod zwiastunami takiego Lost Ark czy też Black Desert można poczytać ściany tekstu(bełkotu) o tym jak to koreańce są lata świetlne przed zachodnimi devami. Niestety, ale nie są :<
  13. Najlepsza gra wszech czasów ? Bełkot. Jedna z najlepszych gier wszech czasów ? Całkiem możliwe, bo to PG. Mistrzowie slasherów, ostatni z ostatnich, którzy potrafią zrobić oldschoolową, a jednocześnie przyjemną, wymagającą i nie toporną jak na dzisiejsze czasy. O ile Anarchy Reigns było niszowe, MGR był świetny, ale głównie dla fanów slasherów, to Vanquish,Bayonetta 1&2, to produkcje, które swoim wykonaniem wgniatają w fotel. Mam nadzieję, że Capcom da radę zatrudnić ich do roboty nad DMC5 <3
  14. Najśmieszniejsze są te osoby,które całą Pandarie prosiły, aby wywalić to badziewie z gry, a po premierze proszą o ich powrót "bo nie ma co robić". Vox populi vox Dei. IMO sam bym nie pogardził większą ilością daily w WoD, bo przynajmniej nie grzałbym tyłka całymi dniami na linii garnizon-ashran. No, ale dzięki temu mogę pokończyć zaległe repki i kupić kilka fajnych wierzchowców. Yayyy !
  15. Czekałem na ten komentarz i się nie zawiodłem. W sumie zawsze śmieszył mnie elitaryzm (szczególnie popularny w czasach BF3) fanbojów BF wychwalających te swoje czołgi, odrzutowce, jeepy ogólnie #JustBFmasterracethings, a potem okazało się, że najpopularniejsze mapy, to te z DLC "Walka w Zwarciu"(czyt. reskin CoD), Operacja Metro itp., a ogromne mapy z DLC "Siły Pancerne" leżały i kwiczały(zwłaszcza na konsolach) i grała w nie jakaś wąską grupka entuzjastów z maksymalną rangą albo ludzie, którzy nie odkryli, że na Ziba szybciej lecą punkciki.