Wishnia22

Gramowicz(ka)
  • Zawartość

    12
  • Dołączył

  • Ostatnio

Wszystko napisane przez Wishnia22

  1. Wishnia22

    Jaka to piosenka?

    Jaka to piosenka? Gatunek to disco, a w teledysku facet (brązowe włosy, krótkie) tańczy wokół kobiet i pod sowiecką flagą. Piosenka po angielsku.
  2. Skąd można tę grę ściągnąć? Bo słyszałem, że pierwszy Slender jest za darmo.
  3. Forum nie ma, poczty grupowej też, w sumie nic się nie rusza w kwestii poznawania się. :P Podobnie jak kolega MrGregorA, ja mam tam tylko imię i nazwisko. Nic poza tym.
  4. Studia wymusiły na mnie koniec trzyletniego bojkotu tego portalu. : [
  5. Mnie też to się podoba, ale liczyłem na rosyjskiego asasyna z przełomu XIX/XX wieku.
  6. Wishnia22

    Polacy namiętnie kupują grę FIFA 13

    Może nie pajace, ale kupowanie co rok gry, która jest coraz droższa to trochę przesada.
  7. Wishnia22

    Jakie studia?

    Pytam, bo moja siostra studiuje i póki co go nie dostała. Ja jej nie mogę pomóc, gdyż studiuję na UJ, a na dodatek z tego co widzę to nie ma u niej nic napisanego na uczelni.
  8. Wishnia22

    Jakie studia?

    Jest tutaj ktoś, kto studiował prawo na UŚ? Kiedy są zwykle pokazywane wykazy grup? :|
  9. Wishnia22

    Death Note - dla fanów anime

    Dragon Ball oglądałem 4 razy. Wszystkie serie od podstawowej do GT, a kinówkę z Brollym z dwa razy obejrzałem. Odbiór po tym, jak wiedziałem jak wszystko się skończy, był inny. Nie nudziło mnie jednak oglądanie, a nawet więcej - chciało się po raz kolejny przeżyć te emocje oglądając to anime. Może nie były tak silne, ale sentyment pozostał. :) Boję się, że teraz straciłem nawet większe emocje z Death Note. I to bardzo dużo. W moim przypadku zapał do oglądania czegokolwiek, nawet filmu, zanika jak ktoś mi powie co będzie dalej i jeszcze cieszy się, że mnie zdenerwował. Ale tutaj to chyba raczej kłamstwo nie jest, co nie? -.^ Może obejrzę, jednak po Death Note miałem zamiar zakończyć przygodę z mindfuckiem w anime. ;) Nie lubię czegoś takiego i w sumie DN oglądałem tylko dlatego, że spodobała mi się fabuła, postacie, które przykrywały mindfuck. Widziałem kilka anime, które miały większe "walenie po głowie" od DN, ale tak jak mówię - nie lubię tego typu rozrywki. :P Tak zrobię, tylko wiesz. Znasz kogoś 5 lat, tolerujesz jego wybryki, ale w końcu traci się cierpliwość. Oboje ze znajomym zerwaliśmy z nim kontakt. Może ktoś pomyśli sobie "dorośli ludzie, a przez anime niszczą znajomość". Tutaj nie chodzi o nas, tylko o niego. Nie pierwszy raz spoileruje, ale pierwszy raz pokazał, że jednak nie były to przypadki, a celowe działanie. Sądziłem, że już w liceum ludzie dorośleją, zmieniają się, a tutaj widać, że jednak nie. @ziptofaf Szkoda tylko, że do tego momentu nie dotrwałem przed spoilerem kolegi. Wtedy może bym miał inne uczucia. ;) Jednak już trochę mnie zaczęła nudzić fabuła (kolega miał większy zapał, bo od DN poznał ten gatunek anime), ale nie do takiego momentu, że bym przysypiał przy każdym odcinku. Nadal mnie cholernie ciekawiło, co się stanie z Misą, L i Lightem. I wolałem się dowiedzieć w anime. A sam Death Note... oglądałem parę tego typu anime, jednak przyznam się, że dwa lata temu od kilku odcinków DN zacząłem z nimi przygodę. Nie z anime, ale z tego typu gatunkiem. Sentyment pozostał, a historia z Notatnika Śmierci jednak ma coś w sobie.
  10. Czyżby rosyjski asasyn z XX wieku w DLC?
  11. Wishnia22

    Death Note - dla fanów anime

    Zgadzam się. O ile po 15. odcinku trochę się z kumplem nudziliśmy, tak jednak ciekawość "co będzie dalej" nas posuwała do tego, aby oglądać następny odcinek i następny, aby potem przez gg rozmawiać o naszych przemyśleniach dot. niego, to jest tego odcinka. Teraz to runęło. Kolega załamany jest, mi się odechciało tego anime oglądać. Może to się wyda dla wielu śmieszne, ale tak dobrego anime nie oglądaliśmy, a on już do oglądania to się od premiery przymierzał. Czytałem o tym, że manga jest lepsza i cała historia w niej jest bardziej klarowna, jednak jako studenci medycyny ograniczamy się do anime. :) Prawdę mówisz o tej "podróży", która jest ważniejsza od "celu", jednak czy ma to sens? Wiem, że . To wszystko już straciło magię. Ja nie spoileruję i nienawidzę jak ktoś mi spoileruje. Może nawet nie chodzi o spoilerowanie... jak ktoś mi powie, że w filmie "Omen" główny bohater to Antychryst to jeszcze nie jest taki bardzo wielki spoiler. Nawet to nie jest w ogóle spoiler jeśli spojrzeć na definicję. Co innego jeśli ktoś to robi ewidentnie z powodu chęci wnerwienia, bo "ma zły dzień" kolegów. Już sama chęć wkurza, a jak ktoś Ci prosto z mostu jak psychol wykrzykuje co będzie potem w anime, które Ci się spodobało i "wciągnęło" jak żadne od dawna, to po prostu można się załamać.
  12. Wishnia22

    Death Note - dla fanów anime

    Witajcie, jestem Szymon i mam 22 lata. Przychodzę z nietypowym problemem... z kolegą postanowiliśmy się w końcu zabrać za oglądanie Death Note. Zamierzaliśmy już od dwóch lat, ale może obejrzeliśmy z 4 odcinki. :P Doszliśmy razem do 18 odcinka i spotkaliśmy kolegę. Michał to fajny koleś, lubi oglądać anime i czytać mangę. Tylko przez jeden incydent zniszczył nam zabawę z oglądania Notatnika Śmierci, który stał się naszym chyba ulubionym anime z tych, jakie do tej pory oglądaliśmy. Kiedy mu opowiadaliśmy, jak nam się to anime podoba, on zaczął wrzeszczeć: Zamknął się jak poszliśmy sobie. Ludzie gapili się na niego jak na idiotę. I słusznie. Rozwalił nam zabawę. Kolega zrezygnował z dalszego oglądania tego anime. Bardzo lubił tego Ja byłem wkurzony całkowicie... po co mam oglądać anime, skoro wiem, jak co się dalej potoczy i, że będzie ? Wróciłem do domu, obejrzałem 19. odcinek i... zajrzałem do Wikipedii jak to się skończy. I pytam się Was - warto to oglądać? Oboje z kumplem straciliśmy determinację i mimo tego, że zdarzenie miało miejsce kilka dni temu, to po prostu brzydzimy się już tym anime i Michałem (w d*** mam jego przeprosiny i to, że miał zły dzień i mu jest ogromnie przykro... zwalił humor na dłuższy czas dwóm osobom). Czy warto to ciągnąć dalej? Warto oglądać to anime mimo tego, że znamy takie szczegóły? Pytam się Was o opinię jako normalnych, szarych ludzi, a niekoniecznie fanów/fanboyów (niepotrzebne skreślić) Notatnika Śmierci. Pozdro