Zaloguj się, aby obserwować  
Gram.pl

Pecetowa wersja No Man`s Sky z przydatnymi modami

13 postów w tym temacie

Popieram, wieje nudą na kilometr. Naprawiłem silniki, udałem się na inną planetę i nie było nic co pchałoby mnie by brnąć w to dalej. Spróbuję się jeszcze zmusić, ale myślę, że do premiery Mankind Divided nie dociągnę z tym nieludzkim jak w tytule niebem...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Tylko pokazówka. Grafika w grze jest paskudna i zazwyczaj to powtarzalne ledwo oteksturowane low-res placki z gdzieniegdzie rośliną, trawą itd.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

> Tylko pokazówka. Grafika w grze jest paskudna i zazwyczaj to powtarzalne ledwo oteksturowane
> low-res placki z gdzieniegdzie rośliną, trawą itd.
Jak latasz cały czas kilka kilometrów nad powierzchnią planety to się zgadza, wszystko jest low-res. Ale jak już wylądujesz to grafika jest taka jak na załączonym obrazku. To tyle odnośnie grafiki.

Jeśli chodzi o to czy jesteś w stanie spotkać takie formy życia to ja osobiście takich jeszcze nie spotkałem natomiast są one rozmiarami i wyglądem zróżnicowane.

Gram na PS4.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

> Muszę przyznać, że ten filmik pokazuje kwintesencję oszustwa jakim jest ta gra xD

Oszustwo to za wiele powiedziane. Raczej kwintesencję marketingu, o, to tak. Tego rodzaju widoki, które te napędzające hype trailery pokazywały z tego, co już zdołałem wywnioskować na podstawie prześledzenia parunastu godzin gry innych graczy i setkach screenshotów, których liczba z każdym dniem lawinowo przyrasta, z pewnością występują.

Pisałem tu w komentarzu pod art. red. Serafina, że zwierzaki (a jest to opinia dość często powtarzana) wyglądają jakby zostały zrobione przez jakiegoś Frankensteina, i to prawda, zwłaszcza, kiedy widzisz np. krowę z doczepionymi skrzydełkami ważki unoszącą się lekko i radośnie nad łąką. Ale też widziałem kilka widoków, które jednak zainteresowały mnie zaskakującymi wynikami procedury generacyjnej, gdyż pokazują rzeczywiście interesujące możliwe formy obcego życia, wprawdzie to były formy statyczne (w domniemaniu roślinopodobne), ale ciekawe, że niektóre kolonie organizmów najwyraźniej są wyraźnie zróżnicowane wg stopnia wzrostu, morfologii czy stadium.

Gra dla mnie zaczyna być interesująca nie ze względu na ewidentne idiotyzmy, których dostarcza bez liku, ale przez to, że zastosowany algorytm najwyraźniej raz na kilka czy kilkadziesiąt tysięcy planet generuje rzeczywiście rzeczy istotnie nowe. Oby tylko opanowali te wszystkie niedociągi techniczne, ale to, obawiam się, sprawa na długie miesiące czekania.

Screenshoty, o których piszę, zamieścił portal rockpapershotgun.com.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Świetnie, że twórcy zaczynają bardziej myśleć w kategorii ergonomii eksploracji. Chcieli złapać dwie sroki za ogon jednocześnie - zadowolić żądnych relaksu samotników i dzieciaki przywykłe do bardziej dynamicznej nawalanki w grach surwiwalowych, ale to na dłuższą metę nie da się trwale skleić w spójną całość. Nie sposób oprzeć się wrażeniu, że początkowa wizja Murray''a była inna niż to, co nam zaoferował, ale nie mam do niego żalu zważywszy, że gdyby nie mecenat Sony gra być może w ogóle by nie zaistniała na rynku.

Mam więc nadzieję, że Sean nie zapomni o tych, dla których ta gra miała być, i umożliwi przynajmniej tworzenie map i możliwość teleportacji do już odkrytych planet (może nawet w drodze upgrade''u ekwipunku, niech gra ma to swoje, jako to mówią, "tarcie") - z punktu widzenia eksploratora to kwestie podstawowe. I dobrze byłoby jeszcze, gdyby istniała opcja robienia zdjęć w dużej rozdzielczości, nawet kosztem spowolnienia gry dla pełnego renderingu sceny (screenshot to nie to samo co zdjęcie).

To wszystko są też postulaty, które przewijają się często w dyskusjach pod artykułami o grze w USA czy UK. Mam nadzieję, że presja fanów pomoże Hello Games wyprowadzić tę grę z okresu chorób dziecięcych, choć doskonale rozumiem rozczarowanie tych, którzy liczyli, że ta gra będzie przynajmniej stabilna. Sam się do nich zaliczam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

> > Muszę przyznać, że ten filmik pokazuje kwintesencję oszustwa jakim jest ta gra xD
>
>
> Oszustwo to za wiele powiedziane. Raczej kwintesencję marketingu, o, to tak.

Ja bym się jednak skłaniał do określenia oszustwo, bo można wyliczać w nieskończoność rzeczy, które miały być na 100%, które miały działać w pewien określony sposób, a które okazały się bujdą. Marketing byłby wtedy gdyby wyolbrzymiali, a tutaj nie dość, że wyolbrzymiali to jeszcze do tego kłamali w żywe oczy. Samo twierdzenie podczas prezentacji na E3, że każdy rzecz, którą widzimy na ekranie jest wygenerowana i prezenter widzi je pierwszy raz, jak się później okazało, było dobrze przygotowane dużo wcześniej, a grzebiąc w plikach gry możemy znaleźć foldery z tymi planetami. Generacja proceduralna powinna być narzędziem, które służy do stworzenia dobrej gry, a nie całą grą.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

> Marketing byłby wtedy gdyby wyolbrzymiali, a tutaj nie dość, że wyolbrzymiali
> to jeszcze do tego kłamali w żywe oczy. Samo twierdzenie podczas prezentacji na E3, że
> każdy rzecz, którą widzimy na ekranie jest wygenerowana i prezenter widzi je pierwszy
> raz, jak się później okazało, było dobrze przygotowane dużo wcześniej, a grzebiąc w plikach
> gry możemy znaleźć foldery z tymi planetami.

Jeśli tak jest, że te planety zostały rzeczywiście zaaranżowane na potrzeby napędzenia oczekiwań, to faktycznie jest to naciąganie graczy. Co do multiplayera to osobiście dziwią mnie te utyskiwania, że "miał być" a go nie ma, bo śledziłem uważnie wywiady Murraya i jasne było dla mnie, że to miała być gra medytacyjna a nie społecznościowa. Ale z drugiej strony jeśli nie będzie żadnej możliwości odciśnięcia na serwerach gry swojego śladu poza nazwami, w postaci choćby jakichś wiadomości "dla potomnych" którzy odwiedzą taką planetę, gra umrze bardzo szybko.

Jeśli chodzi o generowanie proceduralne, to pominąwszy wszystkie mankamenty, jest to jednak przełom w grach. Można oczekiwać, i mam taką nadzieję, że wkrótce pojawią się klony NMS. I jeśli nawet będą to tylko mikroskopijne w porównaniu do NMS światy zbudowane z z tysięcy a nie trylionów planet, będzie to nawet lepsze dla rozgrywki, bo zdaje się, z tego, co czytam, że praktyczna nieskończoność NMS jest bardzo iluzoryczna i wcale nie jest zaletą, ale może odrzucać swoim przytłaczającym ogromem.

Podejrzewam, że już za miesiąc - dwa zobaczymy, co z tej gry pozostało, kiedy opadnie ekscytacja nowinką a graczom (a takich będzie zdecydowana większość) znudzi się dziabanie laserową motyką. Z drugiej strony, Minecraft jeszcze się nie znudził, ale tam przynajmniej można pochwalić się przed innymi swoimi osiągnięciami.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Utwórz konto lub zaloguj się, aby skomentować

Musisz być użytkownikiem, aby dodać komentarz

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto na forum. To jest łatwe!


Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Masz już konto? Zaloguj się.


Zaloguj się
Zaloguj się, aby obserwować