Zaloguj się, aby obserwować  
Gram.pl

Hymn, który nie brzmi dumnie - recenzja Anthem

13 postów w tym temacie

No proszę wystarczy zlikwidować sklep, ażeby pisać nie pod sprzedaż, a zgodnie z własnym doświadczeniem.

Proszę dokonajcie jeszcze korekty recenzji Dragon Age 3 - bo to był fabularny, lgbt-owski gniot w porównaniu do poprzednich częsci.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Czy nad tą grą pracował może ktoś z tworzących historię do trylogii Mass Effect? Bo mam wrażenie, że każda ich nowa gra ma coraz mniej porywającą historię.

Edytowano przez SwietyJudasz

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Mam wrażenie, że większość fanboyów Bioware, każde studio za to, że nie zrobili kolejnego dragon age'a lub mass effecta czyli pełnopreanego RPG. (sam przeszedłem i uwielbiam obie trylogie - jedne lepsze części jedne gorsze)

Od początku wiadomo, że to mmo shooter a nie rpg z elementami strzelania, więc o co biega? Cukierek nie taki? Jak ktoś chciał kolejnego RPG'a to nie te drzwi. Słabe zadania?A w WOWIE lepsze są??? Warframe czy Destiny zaskakuje swoimi?

O Anthem usłyszałem pare dni przed demkiem. Zagrałem w demo(nie lubie strzelanek) i urzekło mnie gameplayem. Gre już zamówiłem na PS4. Myślę, że niektórzy nastawili się poprostu na co innego i stad ten hejt.

Błędy w każdej grze szczególnie nastawionej na coop/mmo są na porządku dziennym i się je naprawia na bierząco patrz DAY 1 patch.

Serwery o dziwo działają świetnie w porównaniu do wielu mmo rewelacyjnie bym powiedział.

Cały core gry czyli coop/współpraca i gameplay na świetnym poziomie. Ogólnie gra wymaga paru szlifów i rozwijania co było zapowiedziane, a recenzja w tym momencie jak dla mnie totalnie bez sensu jak na większości serwisów. Jako wstępna ocena jasne. Właściwa recenzja powinna być za miesiąc po patchach i pierwszych wiekszych eventach.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

@casiege wiesz dlaczego Wiedźmin jest ciekawą grą? Bo ciekawą fabułę. Niestety taka gra, jaka fabuła.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
GandaIf napisał:

@casiege wiesz dlaczego Wiedźmin jest ciekawą grą? Bo ciekawą fabułę. Niestety taka gra, jaka fabuła.

Gandalf i o to chodzi Wieska znam. Porównywać mmo/strzelanke do pełnoprawnego rpg to jak szukać w fifie samochodów z forzy. ANthem to nie RPG, a ludzie się tego doszukują i  w tym problem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

casiege napisał:

Mam wrażenie, że większość fanboyów Bioware, każde studio za to, że nie zrobili kolejnego dragon age'a lub mass effecta czyli pełnopreanego RPG. (sam przeszedłem i uwielbiam obie trylogie - jedne lepsze części jedne gorsze)

Od początku wiadomo, że to mmo shooter a nie rpg z elementami strzelania, więc o co biega? Cukierek nie taki? Jak ktoś chciał kolejnego RPG'a to nie te drzwi. Słabe zadania?A w WOWIE lepsze są??? Warframe czy Destiny zaskakuje swoimi?

O Anthem usłyszałem pare dni przed demkiem. Zagrałem w demo(nie lubie strzelanek) i urzekło mnie gameplayem. Gre już zamówiłem na PS4. Myślę, że niektórzy nastawili się poprostu na co innego i stad ten hejt.

Błędy w każdej grze szczególnie nastawionej na coop/mmo są na porządku dziennym i się je naprawia na bierząco patrz DAY 1 patch.

Serwery o dziwo działają świetnie w porównaniu do wielu mmo rewelacyjnie bym powiedział.

Cały core gry czyli coop/współpraca i gameplay na świetnym poziomie. Ogólnie gra wymaga paru szlifów i rozwijania co było zapowiedziane, a recenzja w tym momencie jak dla mnie totalnie bez sensu jak na większości serwisów. Jako wstępna ocena jasne. Właściwa recenzja powinna być za miesiąc po patchach i pierwszych wiekszych eventach.

 

Problem polega na tym, że to samo BioWare reklamowało swój produkt między innymi kładąc nacisk na wątek fabularny - gra miała oferować model rozgrywki kojarzony z Destiny ze światem, dialogami i postaciami charakterystycznymi dla BioWare (cokolwiek by kto o nich nie sądził). Ostatecznie wyszło jak wyszło. To nie wina "fanboyów BioWare" - raczej  samych deweloperów i wydawców. Trzeba było odważnie zrobić grę, którą zrobić się chciało, zamiast marnować czas i pieniądze na jakąś dziwną hybrydę, która nieszczególnie sprawdza się w obydwu rolach.

Przykładowo - po co komu w ogóle dialogi w forcie Tarsis, skoro są tak płytkie, pozbawione znaczenia i słabo budują świat przedstawiony? Po co komu system dialogowy, skoro podejmowane decyzje są tak nijakie i pozbawione znaczenia, że często ciężko w ogóle zauważyć między nimi jakąkolwiek różnicę, która wykraczałaby poza stwierdzenia typu "lubię colę / wolę pepsi". Po co ktoś wydał tyle pieniędzy na napisanie i zdubingowanie tych wszystkich linii dialogowych, skoro nasz bohater mógł po prostu odpowiadać jakąś z góry określoną kwestią, albo też nie odzywać się wcale? Gra by na tym nie ucierpiala, szczególnie, że w najważniejszych momentach przecież i tak żadnych dialogów nie ma, bo cały wątek fabularny to po prostu klasyczne cut scenki, bez żadnej możliwości ingerencji ze strony gracza.

Ta gra ma potężne rozdwojenie jaźni i to jest jeden z jej dwóch wielkich problemów. To jest drugi raz, kiedy BioWare strara się połączyć spory, znaczący wątek fabularny z grą sieciową. Pierwszym było The Old Republic - i smutne jest to, że w tamtym tytule sprawdzało się to niestety o niebo lepiej, nawet jeśli ostatecznie okazało się rozwiązaniem niepasującym do MMO, bo nie dającym możliwości zatrzymania graczy na dłużej. Tam były realne dialogi i wybory zarówno w głównym wątku, jak i questach pobocznych. Od czasu do czasu były nawet i konsekwencje. Anthem jest dużym krokiem wstecz w tym względzie - nie dość, że przyjmuje dokładnie to samo błędne założenie co TOR, to jeszcze realizuje je znacznie gorzej.

Drugim wielkim problemem Anthem jest natomiast zawartość, a raczej jej brak. Naprawdę trudno mi zrozumieć, nad czym ktoś tutaj pracował aż 6 lat, bo właściwego contentu jest tyle, co kot napłakał, a jego jakość też pozostawia sporo do zyczenia. Pytasz o to, czy w WoWie questy byly lepsze? TAK! Jasne, było pełno zapychaczy, ale wybierz dowolny dodatek do WoWa, a będę w stanie wymienić co najmniej kilkanaście zadań, które posiadały intrygujący wątek fabularny, ciekawą konstrukcję / mechanikę misji, albo i jedno i drugie. A do tego było tych questów, lokacji, dungeonów, generalnie, szeroko rozumianej zawartości, nieporównywalnie więcej. Jeszcze smutniej wypada porównanie z wspomnianym już The Old Republic, w którym mieliśmy bodaj 8 oddzielnych wątków fabularnych, odrębne historie dla każdej planety, opowieść o wojnie Sithów i Jedi i tony zadań dotyczących tego wszystkiego. I interaktywne Flashpointy z wyborami fabularnymi (choć prawdziwych było tylko kilka - w tym względize BioWare też dało ciała). W Anthem dostajemy krótką kampanię, garść niezbyt porywających misji, trochę powtarzalnych eventów na świecie, trzy strongholdy (z czego jeden oszukiwany)... i tyle. Do tego wszystko opiera się na dokładnie tym samym schemacie.

Ktoś mógłby powiedzieć, że przecież Anthem to nie MMO i właściwszym porównaniem byłoby Destiny... ale niby czemu? Looter shootery korzystają z większości rozwiazań typowych dla MMO i od tamtego gatunku odróżnia je głównie system walki. Skoro w WoWie i Torze można było graczom zaoferować gigantyczny świat z ogromem interesującej zawartości, to czemu nie dało się tego zrobić w przypadku Anthem? Nie widzę powodu, by równać do dołu i oczekiwać że nowa gra utytułowanego studia - w dodatku tworzona przez wiele lat - będzie oferowała mało, bo inny słaby tytuł, który akurat jest najbardziej rozpoznawalnym przedstawicielem podgatunku, też tyle dał.

Gameplay Anthem jest naprawdę świetny - strzelanie i wysadzanie wrogów daje masę frajdy, a latanie to rewelacyjny pomysł, który świetnie sprawdza się w praktyce i wzbogaca zarówno starcia, jak i eksplorację. Tylko co z tego, skoro po 20 godzinach gry w zasadzie nie mam co robić, a hucznie zapowiadany świat, w którym toczy się akcja sprawia wrażenie wydmuszki - z zewnątrz wygląda fajnie, ale szybko okazuje się, że w środku jest pusty. Bohaterowie ciągle rzucają jakimiś terminami, nazwami i nawiązaniami do historii, tak, jakby były ważne i miały mieć dla mnie jakieś znaczenie. Tylko że nikt nie poświęcił czasu i wysiłku, by tak właśnie było. "Show, don't tell" - klasyczna zasada narracji, o której BioWare chyba gdzieś po drodze zapomniało.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bioware do tej pory robiło lepsze lub gorsze tytuły RPG. Ja przeszedłem każdy. Teraz chciało zrobić coś innego ,nie patrzac jak skńczyło np Destiny ( kompletna klapa) i wyszła największa klapa w historii .Tym razem nawet nie kupię ich nowej gry dziwnej hybyrdy która dodatkow nie jest niczym nowym i kompletnie nie wyszła. Niech popatrzą na Paradox robią różne strategie ale stretegie lub klasyczne RPG i to im wychodzi coraz lepiej. Bioware chyba samo nie wie co chce robić i jest coraz gorzej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
10 godzin temu, Aquma napisał:

casiege napisał:

Mam wrażenie, że większość fanboyów Bioware, każde studio za to, że nie zrobili kolejnego dragon age'a lub mass effecta czyli pełnopreanego RPG. (sam przeszedłem i uwielbiam obie trylogie - jedne lepsze części jedne gorsze)

 

Problem polega na tym, że to samo BioWare reklamowało swój produkt między innymi kładąc nacisk na wątek fabularny - gra miała oferować model rozgrywki kojarzony z Destiny ze światem, dialogami i postaciami charakterystycznymi dla BioWare (cokolwiek by kto o nich nie sądził). Ostatecznie wyszło jak wyszło. To nie wina "fanboyów BioWare" - raczej  samych deweloperów i wydawców. Trzeba było odważnie zrobić grę, którą zrobić się chciało, zamiast marnować czas i pieniądze na jakąś dziwną hybrydę, która nieszczególnie sprawdza się w obydwu rolach.

...(ciach)...

Bardzo ciekawa i bogata w content wypowiedź, pokazująca jak powinno, a jak nie powinno się robić gry. Nie miałem pojęcia, że w TORze jest tyle contentu, tak jak nie wiedziałem, że WoW potrafi być tak bardzo rozbudowany. Co prawda grałem w podstawkę ze znajomym, jeszcze swego czasu w wakacje, ale niestety w pewnym momencie przerwałem, czego w tym momencie... żałuję. Nie chcieli Cię tam w GRAMie do pisania recenzji? Bardzo rzeczowo piszesz, bez lania wody, w dodatku masz bogate słownictwo i stosujesz świetne porównania i argumenty, które nie są z czapy. Pozdrawiam!

Edytowano przez MisioKGB

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
casiege napisał:

Mam wrażenie, że większość fanboyów Bioware, każde studio za to, że nie zrobili kolejnego dragon age'a lub mass effecta czyli pełnopreanego RPG. (sam przeszedłem i uwielbiam obie trylogie - jedne lepsze części jedne gorsze)

Od początku wiadomo, że to mmo shooter a nie rpg z elementami strzelania, więc o co biega?

Casiege zwyczajnie nie wiesz, o czym piszesz. Anthem w wielu miejscach nie oferuje jakości prezentowanej na przedpremierowych pokazach i stąd się bierze rozczarowanie. Jest najsłabszym dziełem BioWare ze względu na gówniane wykonanie, a nie brak fabuły. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

N

Headbangerr napisał:
casiege napisał:

Mam wrażenie, że większość fanboyów Bioware, każde studio za to, że nie zrobili kolejnego dragon age'a lub mass effecta czyli pełnopreanego RPG. (sam przeszedłem i uwielbiam obie trylogie - jedne lepsze części jedne gorsze)

Od początku wiadomo, że to mmo shooter a nie rpg z elementami strzelania, więc o co biega?

Casiege zwyczajnie nie wiesz, o czym piszesz. Anthem w wielu miejscach nie oferuje jakości prezentowanej na przedpremierowych pokazach i stąd się bierze rozczarowanie. Jest najsłabszym dziełem BioWare ze względu na gówniane wykonanie, a nie brak fabuły. 

 

 

No a ja widzę to tak że najzwyklej w świecie gdyby jakość oprawy wizualnej była jak na poziomie z E3 to nie wiem czy 1% byłby wstanie uruchomić grę z przyzwoitą wydajnością czyli 45Fps. Ja właśnie bym zarzucił trochę płytkośći i mdłości rozmową jak i fabule, chociaż wątek główny nie jest zły i gdyby reszta trzymała tą samą jakość odbiór byłby lepszy i spójniejszy. Przedewszystkim to strasznie po oczach daje fakt że w mieście zawsze jest tylko nasz Javvelin i nie ma czegoś w rodzaju miejsca startowego gdzie rzeczywiście są Javellki innych, zastanawia mnie po co są dwa identyczne sklepy?? Przydałoby się aby Fort Tarsis bardziej życiem tętnił. Tak gra jest spoko. Kwestia End Gamu i co tam jest :P Na tą chwilę przegrane 28 godzin.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Miałem obawy z zakupem gry po przeczytaniu masy negatywnych komentarzy jak i obejrzeniu filmów z komentarzem, tak się złożyło że pomyliłem dzień premiery Anthem z Dirt Rally 2.0 którego miałem zakupić bo był to piątek i w coś trzeba było zagrać  Chodziłem po galerii chyba z 2h zastanawiając się czy kupić czy nie, w końcu stwierdziłem "raz kozie śmierć" zaryzykowałem i nie żałuję. Gra nie jest tak zła jak się piszę/mówi. Gra się przyjemnie bez nerwów do tego fajnie się gra ze znajomymi jak i te całe LOADINGI nie są złe. Przerzucanie gracza do ekipy jak ktoś jest w tyle też nie jest złe bo wiele razy w grach było tak że ktoś wchodził do rozgrywki, nic nie robił i zgarniał nagrody lub przeszkadzam takim AFK, tutaj system wymusza granie na wszystkich co jest dobre. Kolejna rzecz "Łoooo jeeej! Gra mnie blokuje bo muszę zrobić wyzwania bo grobowce! " No jak się nie myśli i nie potrafi zagrać na grze swobodnej to tak jest, wystarczy 30 minut i zrobią się wyzwania i nie ma problemu z grobowcami.
https://www.youtube.com/watch?v=hdzDag9d344

https://www.facebook.com/groups/anthempol/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Utwórz konto lub zaloguj się, aby skomentować

Musisz być użytkownikiem, aby dodać komentarz

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto na forum. To jest łatwe!


Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Masz już konto? Zaloguj się.


Zaloguj się
Zaloguj się, aby obserwować