HumanGhost

Filmy i seriale - co warto obejrzeć a czego nie [M]

36654 postów w tym temacie

Na rankingi chyba jeszcze za wcześnie, ale mój wyglądałby tak: (oceniam tylko te filmy na których byłem w kinie)

- "Zootopia"/"Zwierzogród" - Najlepsza animacja Disneya od lat i najlepsza ich animacji CGI w ogóle. Świetne postaci, wykreowany świat, scenariusz, w który umiejętnie wpleciono wiele problemów społecznych, rasowych, a nawet politycznych + znakomita strona techniczna.

- "Captain America Civil War" - Kolejna udana część przygód gościa ubranego w amerykańską flagę ;) Bracia Russo wiedzą jak to robić i tym razem też nie zawodzą - nie ma tu przesady i przerostu strony wizualnej nad warstwą fabularną, świetne sceny akcji, brak typowego złoczyńcy, humor + dobry pomysł na poróżnienie czołowych bohaterów Marvela.

- "Deadpool" - Nie przepadam za antybohaterami, ale film jest ok - brutalny, soczysty, ale i zabawny - oby tylko teraz reszta nie zaczęła kopiować tego stylu.

- "X-Men Apocalypse" - Choć wielu tu narzeka na ten film, ja jestem w miarę zadowolony - przede wszystkim lubię tę serię, dobrze przyjąłem odświeżenie w postaci "Pierwszej Klasy" i traktuję ten film jako powrót w znajome miejsce i spotkanie z lubianymi bohaterami. Film ma swoje wady, ale, moim zdaniem, nie odbiega aż tak od poprzednich części.

- "Warcraft; Początek" - Nie jestem fanem uniwersum, gdyż nie grałem w WoWa, tylko w "Warcrafta III", ale film jest całkiem ok - nie jest to poziom "Władcy Pierścieni", ani nawet "Hobbita", czegoś tu brakuje ... przede wszystkim jakiegoś większego rozmachu, większego realizmu tego świata (wszystkie większe lokacje widzimy tylko z lotu ptaka i we wnętrzach, ale brak czegoś pomiędzy, brak zanurzenia się w ten świat), brak trochę bardziej wyrazistych postaci (choć te, które są, są ok), ale jak na początek jest ok, także od strony wizualnej ale czuć, że dopiero liznęliśmy wierzchołek tego świata i czekam na kontynuacje i na wersję Blu-Ray, która może będzie dłuższa.

- "Księga Dżungli" - O dziwo, zaskoczyło mnie udane CGI, którego nie sposób odróżnić od realnego świata. Gorzej już ze zwierzęcymi bohaterami, którzy poprzez swoją mimikę muszą od tego świata odstawać. Zaskoczyło mnie umiejętne połączenie fabuły luźnej adaptacji Disneya z lat 60-tych, oraz powieści Kiplinga + fakt, że twórcy poszli własną drogą jeżeli idzie o przyszłość Mowgliego, który w tej wersji akceptuje swoją dwoistą naturę i nie jest wykluczony poza oba światy - zwierzęcy i ludzki.

- "Batman vs Superman: Świt Sprawiedliwości"- Bardzo słaby film. Takie połączenie "Mroczny Rycerz Powstaje" Nolana i "Człowieka ze Stali" Snydera. Snyder powiela wszystkie swoje błędy, oraz błędy Nolana. Film jest przegadany, przeintelektualizowany, za dużo w nim patosu i nawiązań religijnych, za mało w nim postaci, bohaterów. Superman jest totalnie nijaki, podobnie jak Clark i Louis. Niestety, ale ostatni odcinek "Tajemnic Smallville" ma w sobie więcej Supermana i tej magii, niż oba filmy Snydera. Działania bohaterów są nielogiczne, ich konfrontacja, również. Film nie stanowi nawet przerostu formy nad treścią, bo i ta do najlepszych nie należy (finałowa walka). Ekspozycja bohaterów, kuleje, próba budowania uniwersum i wprowadzania kolejnych postaci, również. Jedyny plus tego filmu to Batman, który jednak jest przesadzony w drugą stronę i zabija bez zmrużenia oka, ale jedna fajna scena z Gackiem to za mało, by do tego filmu wrócić - chyba, że wersja reżyserska ma ich więcej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Obejrzałem właśnie Mad Maxa 2. Ale dobry film :) Kino sensacyjne z lat 80-tych ma ten niepowtarzalny klimat. Najbardziej kocham brutalne filmy sensacyjne i sci-fi lat 80-tych i 90-tych. Ech jak mi dobrze po tym filmie :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dnia 09.07.2016 o 08:52, Braveheart napisał:

Nie no Ty to jesteś coś znacznie więcej niż śmierć. ;-)


He, he dzięki :)

Dnia 09.07.2016 o 08:52, Braveheart napisał:

No ale cóż kerkas..... może inaczej, wątek strasznie skorodował.


Strona techniczna gram.pl jest traktowana po macoszemu to fakt, a to odbija się na użytkownikach, którzy nie chcą się męczyć z czymś, co źle działa tylko poszukają lepszej pod względem technicznym alternatywy.
Po względem treści nadal uważam, że wątek filmowy na gram.pl jest bezkonkurencyjny ani Filmweb, forum CD-action lub jakieś inne forum nie jest w stanie pobić tego wątku.

Dnia 09.07.2016 o 08:52, Braveheart napisał:

> Mnie się Batman v Superman podobał (ocena 8/10),
No właśnie widziałem. I dziwi mnie mocno, że tu dałeś aż 8 a CA: Civil War tylko 6 z
dopiskiem przesytu materiału ;/ Dlaczego przesyt?
A to tylko tak z ciekawości bo CA: CW IMO to jeden z lepszych filmów Marvela


Większość (pomińmy Ghost Rider, Nick Fury (1998), Fantastyczna Czwórka (2005) i parę innych wpadek milczeniem) z filmowych serii Marvela miała mocne wejście:
Iron Man, Spider Man, Thor, Kapitan Ameryka, X-men itd.
Problemem są kontynuacje a raczej to, aby cytując Alfreda Hitchcocka najpierw było trzęsienie ziemi a później napięcie zaczęło rosnąć.
O ile Iron Man poradził sobie z tym zadaniem śpiewająco o tyle inne serie mają z tym problem.
X-men to sinusoida, Avengers pierwsza część bardzo dobra, druga już zaledwie poprawna w zasadzie powtórzono schemat jedynki nie zadbano jednak o wyrazistych antagonistów oraz o frapujący konflikt, starcia charakterów poglądów itd.
Kapitan Ameryka pierwsza dobra, druga ten lejący się patos był bardzo ciężko strawny dałem, 3/10 ale za to widz dostał ciekawy wątek historyczny, polityczny i kryminalny plus pogłębiona charakterystyka postaci (motywacje, ukryte zamiary, intrygi, podchody) widać, że reżyserzy prowadzili z widzem grę, mylili tropy itd. poza tym obsada: Robert Redford, Toby Jones, Samuel L. Jackson, Anthony Mackie itd.
Nadeszła część trzecia Kapitan Ameryka: Wojna bohaterów i... fabuła potraktowana bardzo pretekstowo, główny szwarccharakter nieprzekonujący, brak realnych krwistych pełnych filmowego mięcha konfliktów między postaciami, owszem uniknięto nadmiaru patosu z części drugiej, pojawiło się więcej humoru (wiadomo Robert Downey Jr. jako Tony Stark / Iron Man, Paul Rudd jako Ant-Man).
Zabrakło pomysłu, jakiejś idei, w którym kierunku poprowadzić te serię, przez co widz bardzo szybko przestaje zwracać uwagę na cokolwiek innego poza efektami specjalnymi oraz walkami na ekranie.

Batman v Superman.
Ben Affleck, Ben Affleck i jeszcze raz Ben Affleck, jego rolą Batmana jestem po prostu zachwycony.
Po tym filmie detronizacja filmowych Batmanów Nolana to fakt Christian Bale, jako Batman może, co najwyżej czyścić buty najnowszemu wcieleniu gacka.
Jeremy Irons, jako Alfred po prostu palce lizać.
Jesse Eisenberg w roli Lexa Luthora to jawne nawiązanie do

Spoiler

Marka Zuckerberga

a scena
Spoiler

z cukierkiem

to alegoria poczynań
Spoiler

Donalda Trumpa, który, mimo iż mówi rzeczy straszne ma miliony oddanych wyznawców.


Laurence Fishburne, Holly Hunter, Gal Gadot, Scoot McNairy, Callan Mulvey i jest po prostu pięknie.
Henry Cavill cóż... jak był aktorskim drewnem takim nim pozostał, w roli supermana jest płaski jak naleśnik to Affleck na spółkę z Eisenbergiem kradną cały film.
Z facetem w czerwonej pelerynie Hollywood ma problem, ponieważ od czasu Supermana w reżyserii Richarda Donnera nie udało się nakręcić dobrego fabularnego pełnometrażowego filmu o tym, superbohaterze.
Muzyka współgra z obrazem i jako takiej nie da jej się słuchać solo na podobną przypadłość cierpi ścieżka dźwiękowa z najnowszego Mad Maxa cóż nie można mieć wszystkiego.
Scenariusz, na upartego to Mad Max: Fury Road ma także słaby scenariusz, ale filmowe szaleństwo wynagradza to 10-krotnie i w przypadku BvS jest tak samo wizja filmu, zdjęcia, sceny, obrazy oglądane w kinie wynagradzają wszystkie niedociągnięcia.
Na filmie Batman v Superman: Świt sprawiedliwości byłem 3 razy (a chciałem pójść czwarty raz), jeśli
będzie grany ponownie w wakacje np. http://www.filmowastolica.pl/kalendarz/
lub w jakimś innym kinie z pewnością się na niego wybiorę.
MM:FR widziałem tylko dwukrotnie i na niego na pewno wybiorę się jeszcze raz zwłaszcza, iż będzie taka możliwość http://www.kinoatlantic.pl/wydarzenia/news,425,lato-z-najwiekszymi-hitami-w-kinie-atlantic

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dnia 09.07.2016 o 10:39, Paoro napisał:

Co możecie mi polecić z tego roku, oprócz Civil War?


Jako że lato w pełni to przez lipiec i sierpień w całej Polsce są różne powtórki repertuaru kinowego np.
screen poniżej Polecam o ile nie widziałeś
Karbalę , Powstanie Warszawskie, Excentrycy.
Z bieżącego repertuaru:
Dzień Bastylii oraz Cały ten cukier oczywiście pytanie w jakich gatunkach filmowych gustujesz ?
Ogólnie jest też:
http://www.filmowastolica.pl/kalendarz/

http://www.orangekinoletnie.wp.pl/repertuar

oraz lokalnie w danych miejscowościach np.
http://www.kino.wpr24.pl/repertuar/

20160710094949140

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

kerkas: "Zimowy Żołnierz" 3/10? Przecież ten film zjada "Batman vs Superman" razem z kośćmi i wypluwa ....
Patos? W BvS mamy tonę patosu a la Nolan, który jest już całkowicie niestrawny.
Zacznijmy od tego, że BvS jest filmem okropnie nudnym, z nieciekawymi postaciami (Superman jest tu tak okropny, że chętnie sam bum go wykończył, Clark jest chyba jeszcze gorszy, a Lois najgorsza) i z przerysowanym czarnym charakterem, Ironsowi też daleko do Kane''a. Motywacje bohaterów też są niezbyt przekonujące, a dogadali się tylko dlatego, że ich mamusie dzielą to samo imię ... no Dajcie spokój ;) Właściwie nie ma w tym filmie nic, co by przykuło do ekranu - tzn. jest, ale sam Affleck nie pociągnie tego filmu. Niestety, film jest bardzo słaby i mówię to jako fan Gacka - wszyscy moi znajomi, fani Batmana i komiksów ocenili go podobnie. Niestety, jeżeli dalszy ciąg budowanego w mękach filmowego uniwersum DC utrzyma podobny poziom, to wieszczę mu klęskę.
Tak na koniec: "Zimowy Żołnierz'' ma świetne, prawdziwe sceny akcji i nie cierpi na przesyt CGI (co mi akurat nie przeszkadza), a w BvS mamy nieciekawy pojedynek herosów + okropny Doomsday.
Nie zgodzę się też co do "Avengers": jedynka jest - dla mnie, słaba od strony technicznej - w dwójce efekty robi ILM i widać, że roboty, wybuchy, itp. to jest ich chleb powszedni, niestety, Weta się nie popisała w pierwszej części i w kinie miałem wrażenie, że oglądam film telewizyjny, tak kiepsko to wyglądało.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dnia 10.07.2016 o 12:19, lis_23 napisał:

kerkas: "Zimowy Żołnierz" 3/10? Przecież ten film zjada "Batman vs Superman" razem
z kośćmi i wypluwa ....


De gustibus non disputandum est, zalety filmu wymieniłem, patosu jak dla mnie było w filmie za dużo.

Dnia 10.07.2016 o 12:19, lis_23 napisał:

Patos? W BvS mamy tonę patosu a la Nolan, który jest już całkowicie niestrawny.


Gdzie widzisz ten patos w filmie ?

Dnia 10.07.2016 o 12:19, lis_23 napisał:

Zacznijmy od tego, że BvS jest filmem okropnie nudnym,


Nie nudziłem się na filmie ani minuty a widziałem go trzy razy.

>z nieciekawymi postaciami (Superman

Dnia 10.07.2016 o 12:19, lis_23 napisał:

jest tu tak okropny,


Tu się zgodzę ale jak już napisałem wyżej
Henry Cavill cóż... jak był aktorskim drewnem takim nim pozostał, w roli supermana jest płaski jak naleśnik to Affleck na spółkę z Eisenbergiem kradną cały film.
Z facetem w czerwonej pelerynie Hollywood ma problem, ponieważ od czasu Supermana w reżyserii Richarda Donnera nie udało się nakręcić dobrego fabularnego pełnometrażowego filmu o tym, superbohaterze.

Dnia 10.07.2016 o 12:19, lis_23 napisał:

a Lois najgorsza)


Wypada blado przy innych bohaterach to fakt.

Dnia 10.07.2016 o 12:19, lis_23 napisał:

i z przerysowanym czarnym charakterem, Ironsowi też daleko do Kane''a.


Lex taki ma właśnie być niestabilny emocjonalnie dzieciak z fortuną, przerostem ambicji, huśtawką nastrojów.
Do jakiego Kane''a Ironsowi daleko ? poza jak dla mnie tchnął nowe życie w postać Alfreda który był zawsze taki sam z filmu na film.

Dnia 10.07.2016 o 12:19, lis_23 napisał:

Motywacje bohaterów też są niezbyt przekonujące, a dogadali się tylko dlatego, że ich
mamusie dzielą to samo imię ... no Dajcie spokój ;)


Ja to widzę tak Bruce dostał

Spoiler

drugą szansę, nie zdołał ocalić swoich rodziców (po prawdzie nie miał na to szans) ale ma szansę ocalić matkę kogoś innego i tylko od niego zależy czy z niej skorzysta ciężko mi sobie wyobrazić Batmana (z taką traumą z dzieciństwa która położyła się cieniem na całym jego życiu) który zabija Supermana a później ratuje jego matkę mówiąc uratowałem panią ale zabiłem pani jedynego syna.




>Właściwie nie ma w tym filmie nic,

Dnia 10.07.2016 o 12:19, lis_23 napisał:

co by przykuło do ekranu - tzn. jest, ale sam Affleck nie pociągnie tego filmu.


Jak dla mnie pociągnął film

Spoiler

koncertowo, plus Irons, Eisenberg, Hunter itd. wizje przyszłości Batmana, klimat i nastrój filmu, niektóre kadry są naprawdę wysmakowanie inne robią piorunujące wrażenie, efekty, sama walka Batmana i Supermana, muzyka, nawiązania do obecnej sytuacji geopolitycznej.



>Niestety,

Dnia 10.07.2016 o 12:19, lis_23 napisał:

film jest bardzo słaby i mówię to jako fan Gacka - wszyscy moi znajomi, fani Batmana
i komiksów ocenili go podobnie.


Główny zarzut krytyków to porównywanie go do filmów ze stajni Marvela, a to jest inny film, na tle niewolniczych kopii w skali 1:1 innych ekranizacji komiksów powiedziałbym że jest to Batman autorski na tyle na ile pozwoliło studio filmowe.

>Niestety, jeżeli dalszy ciąg budowanego w mękach filmowego

Dnia 10.07.2016 o 12:19, lis_23 napisał:

uniwersum DC utrzyma podobny poziom, to wieszczę mu klęskę.


Film zarobił krocie więc jestem spokojny o przyszłość filmowego uniwersum DC poza tym trochę nie rozumiem współczesnego widza kinowego narzeka na powtarzalność, klisze, schematy a kiedy dostaje coś niestandardowego to narzeka że nie o to mu chodziło gdy tymczasem Marvel coraz bardziej grzęźnie w schematach to to jest o.k.

Dnia 10.07.2016 o 12:19, lis_23 napisał:

Tak na koniec: "Zimowy Żołnierz'' ma świetne, prawdziwe sceny akcji i nie cierpi na przesyt
CGI (co mi akurat nie przeszkadza),


Zgoda

Dnia 10.07.2016 o 12:19, lis_23 napisał:

a w BvS mamy nieciekawy pojedynek herosów + okropny
Doomsday.


Dla mnie był ciekawy ale ja nie oglądałem zajawek, nie czytałem recenzji itd. itp.

Dnia 10.07.2016 o 12:19, lis_23 napisał:

Nie zgodzę się też co do "Avengers": jedynka jest - dla mnie, słaba od strony technicznej


Ale za to zarysowano zależności między bohaterami, pokazano ich motywacje wzajemne animozje generalnie była chemia między aktorami.
Dla mnie od efektów ważniejsza było właśnie to.

Dnia 10.07.2016 o 12:19, lis_23 napisał:

- w dwójce efekty robi ILM i widać, że roboty, wybuchy, itp. to jest ich chleb powszedni,


Zgoda ale dla mnie ekranizacje komiksów to nie tylko efekty specjalne, Iron-man kupił mnie główną postacią odgrywaną przez Roberta Downeya Jr. zresztą poniżej cytując za
IMDb - Movies, TV and Celebrities
Jon Favreau wanted Robert Downey Jr. because he felt the actor''s past was right for the part. He commented: "The best and worst moments of Robert''s life have been in the public eye. He had to find an inner balance to overcome obstacles that went far beyond his career. That''s Tony Stark. Robert brings a depth that goes beyond a comic book character having trouble in high school, or can''t get the girl." Favreau also felt Downey could make Stark "a likable asshole", but also depict an authentic emotional journey once he won over the audience.
Wyobrażasz sobie w tej roli np. Toma Crusie-a, Nicolasa Cage-a, Timothy-ego Olyphanta, Leonarda Di Caprio, Cilve-a Owena, Hugh Jackmana (ten akurat może nie byłby zły) Sama Rockwella ?

Dnia 10.07.2016 o 12:19, lis_23 napisał:

niestety, Weta się nie popisała w pierwszej części i w kinie miałem wrażenie, że oglądam
film telewizyjny, tak kiepsko to wyglądało.


Dla każdego w filmie jest ważne co innego.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dnia 10.07.2016 o 17:16, kerkas napisał:



Gdzie widzisz ten patos w filmie ?

Wszędzie? Przecież to jest film a la Nolan ;)

>

Dnia 10.07.2016 o 17:16, kerkas napisał:


Nie nudziłem się na filmie ani minuty a widziałem go trzy razy.

Ja widziałem tylko raz i nie mam ochoty na ponowny seans, nawet na wersję DC.

Dnia 10.07.2016 o 17:16, kerkas napisał:


Tu się zgodzę ale jak już napisałem wyżej
Henry Cavill cóż... jak był aktorskim drewnem takim nim pozostał, w roli supermana jest
płaski jak naleśnik to Affleck na spółkę z Eisenbergiem kradną cały film.
Z facetem w czerwonej pelerynie Hollywood ma problem, ponieważ od czasu Supermana w reżyserii
Richarda Donnera nie udało się nakręcić dobrego fabularnego pełnometrażowego filmu o
tym, superbohaterze.

Wystarczyło wziąć aktora z serialu i byłoby ok ;)

Dnia 10.07.2016 o 17:16, kerkas napisał:


Wypada blado przy innych bohaterach to fakt.

Podobnie, jak wyżej. Serialowa Lois ma charakter, jest rezolutna, ma "jaja", ta filmowa jest bez wyrazu.

Dnia 10.07.2016 o 17:16, kerkas napisał:

Do jakiego Kane''a Ironsowi daleko ? poza jak dla mnie tchnął nowe życie w postać Alfreda
który był zawsze taki sam z filmu na film.

Żaden Alfred nie był jeszcze podobny do tego komiksowego i ten też taki nie jest.

Dnia 10.07.2016 o 17:16, kerkas napisał:


Ja to widzę tak Bruce dostał

Spoiler

drugą szansę, nie zdołał ocalić swoich rodziców (po prawdzie
nie miał na to szans) ale ma szansę ocalić matkę kogoś innego i tylko od niego zależy
czy z niej skorzysta ciężko mi sobie wyobrazić Batmana (z taką traumą z dzieciństwa która
położyła się cieniem na całym jego życiu) który zabija Supermana a później ratuje jego
matkę mówiąc uratowałem panią ale zabiłem pani jedynego syna.



Chodzi mi bardziej o to, że motywacje samej walki pomiędzy nimi są takie se ;)

Dnia 10.07.2016 o 17:16, kerkas napisał:


Dnia 10.07.2016 o 17:16, kerkas napisał:

Jak dla mnie pociągnął film

Spoiler

koncertowo, plus Irons, Eisenberg, Hunter itd. wizje przyszłości
Batmana, klimat i nastrój filmu, niektóre kadry są naprawdę wysmakowanie inne robią piorunujące
wrażenie, efekty, sama walka Batmana i Supermana, muzyka, nawiązania do obecnej sytuacji
geopolitycznej.



Muzyka? Nawet fani Zimmera nie zostawili na nim suchej nitki za to "coś'', co jest w tym filmie ;) Niestety, ale ten kompozytor strasznie obniżył loty przez ostatnie dziesięć lat, a ostatni udany soundtrack to "Da Vinci Code". Parę dni temu zakupiłem w końcu o rok wcześniejszy soundtrack z trzeciej części "Piratów z Karaibów", ale i tam Zimmer daje tylko nazwisko a większość roboty wykonują pomagierzy" Balfe, Smith czy Williams. Podobnie w przypadku nowej "Kung Fu Pandy" - na okładce nazwisko Zimmera, a muzyka to Balfe ;)

Dnia 10.07.2016 o 17:16, kerkas napisał:


Główny zarzut krytyków to porównywanie go do filmów ze stajni Marvela, a to jest inny
film, na tle niewolniczych kopii w skali 1:1 innych ekranizacji komiksów powiedziałbym
że jest to Batman autorski na tyle na ile pozwoliło studio filmowe.

Nie, to by było idiotyczne. Batman to nie Iron Man ani Spider Man, on musi być mroczny, ale poza tym oczekuję jeszcze czegoś więcej, a nie tylko mroku i przeintelektualizowanej fabuły jako głównych zalet i róznić pomiędzy DC i Marvelem. Przykro to mówić, ale filmy DC nie bronią się przed Marvelem ani fabularnie, ani aktorsko, ani od strony technicznej.

Dnia 10.07.2016 o 17:16, kerkas napisał:

Film zarobił krocie więc jestem spokojny o przyszłość filmowego uniwersum DC poza tym
trochę nie rozumiem współczesnego widza kinowego narzeka na powtarzalność, klisze, schematy
a kiedy dostaje coś niestandardowego to narzeka że nie o to mu chodziło gdy tymczasem
Marvel coraz bardziej grzęźnie w schematach to to jest o.k.

Mi schematy u Marvela nie przeszkadzają, dopóki jest to dobrze zrobione i trzyma równy poziom.

Dnia 10.07.2016 o 17:16, kerkas napisał:


Ale za to zarysowano zależności między bohaterami, pokazano ich motywacje wzajemne animozje
generalnie była chemia między aktorami.
Dla mnie od efektów ważniejsza było właśnie to.

> - w dwójce efekty robi ILM i widać, że roboty, wybuchy, itp. to jest ich chleb powszedni,


Zgoda ale dla mnie ekranizacje komiksów to nie tylko efekty specjalne, Iron-man kupił
mnie główną postacią odgrywaną przez Roberta Downeya Jr.
Wyobrażasz sobie w tej roli np. Toma Crusie-a, Nicolasa Cage-a, Timothy-ego Olyphanta,
Leonarda Di Caprio, Cilve-a Owena, Hugh Jackmana (ten akurat może nie byłby zły) Sama
Rockwella ?

Nie i Masz racje, ale mi chodziło tylko i wyłącznie o stronę techniczną i audiowizualną filmu.
Poza tym, takie filmy są raczej do oglądania, a nie do duchowych czy filozoficznych debat ;) podobnie jak nowy "Mad Max" jest tylko ucztą dla oka, tutaj jest jednak lepiej ;)

Dnia 10.07.2016 o 17:16, kerkas napisał:



Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dnia 10.07.2016 o 19:15, lis_23 napisał:

> Gdzie widzisz ten patos w filmie ?
>
Wszędzie? Przecież to jest film a la Nolan ;)


Snyderowski Batman odchodzi daleko od tego co zaprezentował Nolan choćby w tym że jego Batman zabija i jest to uzasadnione fabularnie, i jest dużo mroczniej niż w całej trylogii Nolana już na samym początku. Ja patosu tu nie widzę może dlatego że chłonę każdą minutę kiedy Bruce Wayne/Batman jest na ekranie.

Dnia 10.07.2016 o 19:15, lis_23 napisał:

> Nie nudziłem się na filmie ani minuty a widziałem go trzy razy.
>
Ja widziałem tylko raz i nie mam ochoty na ponowny seans, nawet na wersję DC.


o.k.

Dnia 10.07.2016 o 19:15, lis_23 napisał:

> Tu się zgodzę ale jak już napisałem wyżej
> Henry Cavill cóż... jak był aktorskim drewnem takim nim pozostał, w roli supermana
jest
> płaski jak naleśnik to Affleck na spółkę z Eisenbergiem kradną cały film.

/.../

Dnia 10.07.2016 o 19:15, lis_23 napisał:

Wystarczyło wziąć aktora z serialu i byłoby ok ;)


Powtórzyłbym manewr z Batmana początku i postawił na kogoś nieznanego, kogoś nieopatrzonego szerzej widowni, kogoś świeżego a przed wszystkim kogoś kto potrafi grac.

Dnia 10.07.2016 o 19:15, lis_23 napisał:

> Wypada blado przy innych bohaterach to fakt.
>
Podobnie, jak wyżej. Serialowa Lois ma charakter, jest rezolutna, ma "jaja", ta filmowa
jest bez wyrazu.


Ani Teri Hatcher ani Erica Durance nie podobały by zadaniu serial to jednak nie to samo co film fabularny moim skromnym zdaniem oczywiście.
Poza tym serial oferuje możliwość budowania postaci a tu jest zaledwie kilkanaście minut i tyle.

Dnia 10.07.2016 o 19:15, lis_23 napisał:

> Do jakiego Kane''a Ironsowi daleko ? poza jak dla mnie tchnął nowe życie w postać
Alfreda
> który był zawsze taki sam z filmu na film.
>
Żaden Alfred nie był jeszcze podobny do tego komiksowego i ten też taki nie jest.


Miałem na myśli jego filmowe wcielenia tutaj znów mamy do czynienia z małą rewolucją.

Dnia 10.07.2016 o 19:15, lis_23 napisał:

Chodzi mi bardziej o to, że motywacje samej walki pomiędzy nimi są takie se ;)


Umiejętnie podsycana nienawiść, strach skąd my to znamy, przecież naprawdę daleko nie trzeba szukać wystarczy popatrzeć choćby na

Spoiler

ul. Wiejską

czasami ludziom wystarczy naprawdę niewiele aby obudzić w nich demony. Zresztą wersja wydłużona o 30 minut daje
Spoiler

dodatkowy powód nienawiści do Supermana.


Dnia 10.07.2016 o 19:15, lis_23 napisał:

Muzyka? Nawet fani Zimmera nie zostawili na nim suchej nitki za to "coś'', co jest w
tym filmie ;)


Jest parę utworów które mi się podobały.

Dnia 10.07.2016 o 19:15, lis_23 napisał:

ale i tam Zimmer
daje tylko nazwisko a większość roboty wykonują pomagierzy" Balfe, Smith czy Williams.
Podobnie w przypadku nowej "Kung Fu Pandy" - na okładce nazwisko Zimmera, a muzyka to
Balfe ;)


Muzyka do Interstellara była faktycznie koszmarna.

Dnia 10.07.2016 o 19:15, lis_23 napisał:

Nie, to by było idiotyczne. Batman to nie Iron Man ani Spider Man, on musi być mroczny,
ale poza tym oczekuję jeszcze czegoś więcej, a nie tylko mroku i przeintelektualizowanej
fabuły jako głównych zalet i róznić pomiędzy DC i Marvelem. Przykro to mówić, ale filmy
DC nie bronią się przed Marvelem ani fabularnie, ani aktorsko, ani od strony technicznej.


Zależy które:
Superman (1978)
Batman (1989)
Batman: Początek (2005)
Mroczny rycerz (2008)
jak dla mnie są dobre.
Fabuła w Batmanie nie jest przeintelektualizowana, odnosi do współczesności, a poza tym trzeba dać jakiś background bohaterom nawet w Iron-manie to zrobiono.

Dnia 10.07.2016 o 19:15, lis_23 napisał:

Mi schematy u Marvela nie przeszkadzają, dopóki jest to dobrze zrobione i trzyma równy
poziom.


Serio ? ile można wałkować po raz enty te same klisze fabularne ot choćby spiderman.

Dnia 10.07.2016 o 19:15, lis_23 napisał:

> Ale za to zarysowano zależności między bohaterami, pokazano ich motywacje wzajemne
animozje
> generalnie była chemia między aktorami.
> Dla mnie od efektów ważniejsza było właśnie to.
> Zgoda ale dla mnie ekranizacje komiksów to nie tylko efekty specjalne, Iron-man
kupił
> mnie główną postacią odgrywaną przez Roberta Downeya Jr.

/.../

Dnia 10.07.2016 o 19:15, lis_23 napisał:

Nie i Masz racje, ale mi chodziło tylko i wyłącznie o stronę techniczną i audiowizualną
filmu.
Poza tym, takie filmy są raczej do oglądania, a nie do duchowych czy filozoficznych debat
;) podobnie jak nowy "Mad Max" jest tylko ucztą dla oka, tutaj jest jednak lepiej ;)


Dla mnie film to nie tylko efekty, technika i muzyka liczy się też aktorstwo, wizja reżysera, świat przedstawiony itd.
Nie wiem czy zauważyłeś ale wszystkie ekranizacje komiksów zaliczają mrok np.
Kapitan Ameryka: zimowy żołnierz
Iron Man III
Avengers II
Niesamowity Spider-Man I i II
nawet James Bond stał się mroczny.
Filmy są w jakimś stopniu odbiciem rzeczywistości:
Moonraker (1979) - program gwiezdnych wojen
Mad Max II - kryzys paliwowy
ba nawet oryginalna Godzilla z 1954 r. była ostrzeżeniem przed próbami atomowymi
o współczesności nie wspominając
Dług (1999)
http://www.filmweb.pl/serial/Ekipa-2007-313169
http://www.filmweb.pl/serial/House+of+Cards-2013-620036
http://www.filmweb.pl/film/Jack+Ryan%3A+Teoria+chaosu-2014-551146
Zamach z 11 września 2001 roku też sprawił zmianę punktu widzenia filmowców
W szóstej serii serialu http://www.filmweb.pl/serial/24+godziny-2001-38548
jest do tego wyraźne nawiązanie
O KA: Wojna bohaterów(2016) wspominać chyba nie muszę nawiązanie do terroryzmu widoczne na kilometr.


Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dnia 10.07.2016 o 20:36, kerkas napisał:


Snyderowski Batman odchodzi daleko od tego co zaprezentował Nolan choćby w tym że jego
Batman zabija i jest to uzasadnione fabularnie, i jest dużo mroczniej niż w całej trylogii
Nolana już na samym początku. Ja patosu tu nie widzę może dlatego że chłonę każdą minutę
kiedy Bruce Wayne/Batman jest na ekranie.

Nie chodzi mi o postać Batmana jako taka, tylko o cały film. Na prawdę nie Widzisz tych odniesień do Chrześcijaństwa w postaci Supermana? Nie jestem zbyt religijny, ale razi mnie to tak samo, jak scena ze "Spider Mana 2". Sam pojedynek Supermana z Batmanem to jeden wielki patos - oczywiście, dla mnie ;)

Dnia 10.07.2016 o 20:36, kerkas napisał:


Ani Teri Hatcher ani Erica Durance nie podobały by zadaniu serial to jednak nie to samo
co film fabularny moim skromnym zdaniem oczywiście.
Poza tym serial oferuje możliwość budowania postaci a tu jest zaledwie kilkanaście minut
i tyle.


Nie zgodzę się. Popatrz na postać Gween w "Niesamowitym Spider Manie" 1 i 2. Te filmy udowadniają, że da się pokazać ciekawie postać miłości głównego bohatera, która nie jest tylko typową "damą w opresji". Takiej właśnie Lois życzyłbym sobie w kinie.

Dnia 10.07.2016 o 20:36, kerkas napisał:



Dnia 10.07.2016 o 20:36, kerkas napisał:


Muzyka do Interstellara była faktycznie koszmarna.


Wolę "Incepcję" ;)

Dnia 10.07.2016 o 20:36, kerkas napisał:


Zależy które:
Superman (1978)
Batman (1989)
Batman: Początek (2005)
Mroczny rycerz (2008)
jak dla mnie są dobre.
Fabuła w Batmanie nie jest przeintelektualizowana, odnosi do współczesności, a poza tym
trzeba dać jakiś background bohaterom nawet w Iron-manie to zrobiono.

Ale nie mówimy tu o wszystkich filmach na podstawie komiksów DC, tylko o najnowszych.

Dnia 10.07.2016 o 20:36, kerkas napisał:


Serio ? ile można wałkować po raz enty te same klisze fabularne ot choćby spiderman.

A ile można jechać na mroku i powadze? Styl a la Nolan jest już tak oklepany, że stał się już nudny.

Dnia 10.07.2016 o 20:36, kerkas napisał:



Dnia 10.07.2016 o 20:36, kerkas napisał:

Dla mnie film to nie tylko efekty, technika i muzyka liczy się też aktorstwo, wizja reżysera,
świat przedstawiony itd.
Nie wiem czy zauważyłeś ale wszystkie ekranizacje komiksów zaliczają mrok np.
Kapitan Ameryka: zimowy żołnierz
Iron Man III
Avengers II
Niesamowity Spider-Man I i II
nawet James Bond stał się mroczny.
Filmy są w jakimś stopniu odbiciem rzeczywistości:
Moonraker (1979) - program gwiezdnych wojen
Mad Max II - kryzys paliwowy
ba nawet oryginalna Godzilla z 1954 r. była ostrzeżeniem przed próbami atomowymi
o współczesności nie wspominając
Dług (1999)
http://www.filmweb.pl/serial/Ekipa-2007-313169
http://www.filmweb.pl/serial/House+of+Cards-2013-620036
http://www.filmweb.pl/film/Jack+Ryan%3A+Teoria+chaosu-2014-551146
Zamach z 11 września 2001 roku też sprawił zmianę punktu widzenia filmowców
W szóstej serii serialu http://www.filmweb.pl/serial/24+godziny-2001-38548
jest do tego wyraźne nawiązanie
O KA: Wojna bohaterów(2016) wspominać chyba nie muszę nawiązanie do terroryzmu
widoczne na kilometr.



Ale Marvel równoważy ten mrok humorem, DC nie ma nic poza mrokiem i wymuszoną powagą i wygląda to trochę tak, jak najnowszy "Tarzan" Yatesa: nierealistyczna postać w historii na poważnie, przez co wychodzi kicz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dnia 10.07.2016 o 21:33, lis_23 napisał:

Nie chodzi mi o postać Batmana jako taka, tylko o cały film. Na prawdę nie Widzisz tych
odniesień do Chrześcijaństwa w postaci Supermana? Nie jestem zbyt religijny, ale razi
mnie to tak samo, jak scena ze "Spider Mana 2". Sam pojedynek Supermana z Batmanem to
jeden wielki patos - oczywiście, dla mnie ;)


Biorąc pod uwagę że Superman może generalnie wszytko nie należy się dziwić że część ludzkości uważa go za kogoś w rodzaju mesjasza, proroka itd. a część za zło wcielone, jedni podchodzą z uwielbieniem inni ze strachem nie widzę tu patosu a zarysowany problem po której stronie się opowiedzieć.
Pomyśl istota która jest tak wszechmocna jakie może budzić skojarzenia albo z jakąś formą bóstwa (w filmie nie jest to uściślone tylko do jednej określonej religii) lub jakąś formą wysłannika Hadesu.

Dnia 10.07.2016 o 21:33, lis_23 napisał:

Nie zgodzę się. Popatrz na postać Gween w "Niesamowitym Spider Manie" 1 i 2. Te filmy
udowadniają, że da się pokazać ciekawie postać miłości głównego bohatera, która nie jest
tylko typową "damą w opresji". Takiej właśnie Lois życzyłbym sobie w kinie.


Która to Gwen jest papierową postacią i bardzo krótko jest na ekranie ot taka dziewczyna z sąsiedztwa.

Dnia 10.07.2016 o 21:33, lis_23 napisał:

Ale nie mówimy tu o wszystkich filmach na podstawie komiksów DC, tylko o najnowszych.


Najnowszych to jest okres 2000 - 2016 tak ?

Dnia 10.07.2016 o 21:33, lis_23 napisał:

A ile można jechać na mroku i powadze? Styl a la Nolan jest już tak oklepany, że stał
się już nudny.


Sam powiedziałeś że Batman jest mroczny humor po prostu do niego nie pasuje Nolan unowocześnił Batmana i przydał mu wiedzy oraz umiejętności ale background motywacje pozostały te same.
Najnowszy zrywa

Spoiler

ze schematami Batman zabija, znakuje przestępców, co więcej sam się za takowego uważa.


Dnia 10.07.2016 o 21:33, lis_23 napisał:

> Dla mnie film to nie tylko efekty, technika i muzyka liczy się też aktorstwo, wizja
reżysera,
> świat przedstawiony itd.
> Nie wiem czy zauważyłeś ale wszystkie ekranizacje komiksów zaliczają mrok np.

Dnia 10.07.2016 o 21:33, lis_23 napisał:

Ale Marvel równoważy ten mrok humorem, DC nie ma nic poza mrokiem i wymuszoną powagą
i wygląda to trochę tak, jak najnowszy "Tarzan" Yatesa: nierealistyczna postać w historii
na poważnie, przez co wychodzi kicz.


Ma R.D.Jr na pokładzie któremu każda scena dialogowa ujdzie na sucho dający się lubić

Spoiler

dupek

:), poza tym moim skromnym zdaniem humor czasem szkodzi i tak np. końcówka KA:WB została dla mnie zepsuta właśnie przez humor.
Batman nie może tryskać humorem tak jak nie tryska nim np. Punisher.
Najnowszego Tarzana nie widziałem więc się nie wypowiem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dnia 09.07.2016 o 23:56, KannX napisał:

Obejrzałem właśnie Mad Maxa 2. Ale dobry film :) Kino sensacyjne z lat 80-tych ma ten
niepowtarzalny klimat. Najbardziej kocham brutalne filmy sensacyjne i sci-fi lat 80-tych
i 90-tych. Ech jak mi dobrze po tym filmie :)


W takim razie powinno Ci się spodobać

http://www.imdb.com/title/tt0097410/

http://www.imdb.com/title/tt0085404/?ref_=kw_li_tt

http://www.imdb.com/title/tt0085426/?ref_=kw_li_tt

http://www.imdb.com/title/tt0097013/?ref_=tt_rec_tt

http://www.imdb.com/title/tt0093171/?ref_=kw_li_tt

http://www.imdb.com/title/tt0102800/?ref_=kw_li_tt

http://www.imdb.com/title/tt0099740/?ref_=kw_li_tt

http://www.imdb.com/title/tt0093189/

http://www.imdb.com/title/tt0082340/?ref_=fn_al_tt_1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Nie zgodzę się, że Gween jest papierowa (w takim razie jaka jest Lois?), przede wszystkim pomiędzy nią a Peterem jest chemia, a pomiędzy Lois i Clarkiem w ogóle jej nie czuć. Osobiście wolę takie filmy, jak obie części "The Amazing Spider Man", gdzie jest i mrok i humor, i dobre aktorstwo i ciekawe postaci, fajna, nowa geneza powstania Pająka i historia jego rodziców, świetna ciotka May i fajne czarne charaktery (Goblin był świetny).

Z innej beczki: Widziałeś ''Zootopię"? - Krytycy zachwyceni, widzowie, też, kupa kasy na koncie, a "Forbes'' widzi w filmie kandydata do Oscara za najlepszy film roku.
Przyznam, że nie kibicowałem Disneyowi po tym, jak porzucił animację 2D na rzecz CGI ("Frozen" obejrzałem dopiero w domu, a inne, nowsze animacje CGI dopiero po premierze "Zootopii") i w ten film też nie wierzyłem, ale entuzjastyczne recenzje przekonały mnie do seansu i zostałem bardzo pozytywnie zaskoczony tym, że Disney stać na tak dobry, inteligentny, zabawny i świetny od strony technicznej film.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Z tych filmów które podałeś znam jedynie Nazajutrz i Ucieczkę z Nowego Jorku. Pozostałe obejrzę, dzięki :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dnia 10.07.2016 o 23:50, lis_23 napisał:

Z innej beczki: Widziałeś ''Zootopię"? - Krytycy zachwyceni, widzowie, też, kupa kasy
na koncie, a "Forbes'' widzi w filmie kandydata do Oscara za najlepszy film roku.
Przyznam, że nie kibicowałem Disneyowi po tym, jak porzucił animację 2D na rzecz CGI
("Frozen" obejrzałem dopiero w domu, a inne, nowsze animacje CGI dopiero po premierze
"Zootopii") i w ten film też nie wierzyłem, ale entuzjastyczne recenzje przekonały mnie
do seansu i zostałem bardzo pozytywnie zaskoczony tym, że Disney stać na tak dobry, inteligentny,
zabawny i świetny od strony technicznej film.

Z innej beczki: Widziałeś "Inside out" Pixara? ;> ;-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dnia 11.07.2016 o 17:02, Braveheart napisał:

Z innej beczki: Widziałeś "Inside out" Pixara? ;> ;-)

Tak, widziałem i mam na Blu-Ray. Uważam - zresztą, podobnie jak krytycy, że "Inside Out" i "Zootopia" to dwie najlepsze animacje - oba filmy mają po 98% u krytyków.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dnia 10.07.2016 o 23:50, lis_23 napisał:

Nie zgodzę się, że Gween jest papierowa (w takim razie jaka jest Lois?), przede wszystkim
pomiędzy nią a Peterem jest chemia, a pomiędzy Lois i Clarkiem w ogóle jej nie czuć.
Osobiście wolę takie filmy, jak obie części "The Amazing Spider Man", gdzie jest i mrok
i humor, i dobre aktorstwo i ciekawe postaci, fajna, nowa geneza powstania Pająka i historia
jego rodziców, świetna ciotka May i fajne czarne charaktery (Goblin był świetny).


Dobra grzeczna dziewczyna, mająca piątki, słuchająca rodziców ile takich dziewczyn był na ekranie ?
Ciężko porównywać dziewczyną dopiero wchodzącą w życie i dojrzałą kobietę.
Fakt chemia jest nawet poza ekranowa.
"The Amazing Spider Man" jest mroczny tylko z nazwy i wtedy kiedy reżyser każe aby film był mroczny lecz zakończenie filmu sprawia że ten mrok wydaje się sztuczny i taki jest w istocie o drugiej części filmu nie wspominając.
Sorry ale Spiderman to nie Batman komuś się bajki a raczej komiksy pomieszały.
Nawet przyjmując za dobrą monetę mrok

Spoiler

(śmierć rodziców, gen nieśmiertelności itd. itp.)

to nie jest to dobrze zagrane i nie pasuje do radosnych części filmu.
Po prostu trzeba się na coś zdecydować albo mrok albo humor.
Geneza powstania pająka ,fajna, owszem ale nie pociągnięto dalej tego tematu brnąć w końcu w utarte schematy.
Z pozostałymi argumentami się zgadzam.

Dnia 10.07.2016 o 23:50, lis_23 napisał:


Z innej beczki: Widziałeś ''Zootopię"? - Krytycy zachwyceni, widzowie, też, kupa kasy


Nie widziałem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Mam takie same odczucia po obejrzeniu tego filmu ;-)
Ciekawi mnie czy się podejmą kolejnej części ...
Mogło by być ciekawie, gdyż wątków nie brakuje. A wszystko rozbija się o pieniądze ...
Zobaczymy ;-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

kerkas: główną przyczyną krytyki BvS nie jest to, że "to nie Marvel", powodów jest znacznie więcej:
- masa nawpychanych wątków, które nie doczekują się kontynuacji i pozostają dla widza niezrozumiałe. Cały wątek przyszłej Ligi Sprawiedliwości o wiele lepiej sprawdziłby się w formie zajawki po napisach, gdyż widz nie musi znać tych postaci i tylko zostaje bardziej zmylony.
- nielogiczna fabuła. Niestety, ale konflikt między głównymi bohaterami jest tak naciągany, że bardziej się nie da. Cały plan Lexa jest jednym z bardziej irracjonalnych, jakie złoczyńcy mieli w filmach superbohaterskich ;)
- mrok zbyt mroczny. Wiadomo, że Batman musi być mroczny i basta, ale cała wizja świata przedstawionego za bardzo nie daje nadziei na lepsze jutro, przez co film zwyczajnie przytłacza. W takim nolanowym Mrocznym Rycerzu czuło się, że walka ma sens, tutaj - nie bardzo.

Żeby nie było - film generalnie nie był zły, ale do dobrego trochę mu niestety brakuje. Wersji rozszerzonej jeszcze nie oglądałem, może coś poprawia. Widać znaczny postęp w stosunku do beznadziejnego Człowieka ze Stali i mam nadzieję, że kolejne filmy pozwolą fajnie rozwinąć to uniwersum. Zwłaszcza, że ciekawie eksperymentują i robią rzeczy, których Marvel boi się po prostu ruszać (czyli filmy poświęcone złoczyńcom, czy żeńskiej superbohaterce).
A Civil War było miałkie i nie oferowało niczego poza fajnymi scenami walki. Skąd takie wysokie oceny...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Problemem DC i BvS jest to, że chcieli w jednym filmie upchać to, co Marvel robił w latach 2008 - 2012 - niestety, wyszło to źle, nieciekawie i chaotycznie.

Nie zgodzę się, że jest "miałkie", poza tym u Marvela będzie kobieca superbohaterka (Captain Marvel? Może i Czarna Wdowa dostanie swój film?) a filmy o czarnych charakterach mnie nie interesują, dlatego nie mam jakoś ochoty na ten cały "Legion Samobójców", chyba że tylko dla Batmana.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dnia 26.07.2016 o 06:24, lis_23 napisał:

Nie zgodzę się, że jest "miałkie", poza tym u Marvela będzie kobieca superbohaterka (Captain
Marvel? Może i Czarna Wdowa dostanie swój film?) a filmy o czarnych charakterach mnie
nie interesują, dlatego nie mam jakoś ochoty na ten cały "Legion Samobójców", chyba że
tylko dla Batmana.

Nie oglądałem trailerów Legionu Samobójców i szczerze mówiąc nie wiem czego się spodziewać, ale obawiam się, że wybielą przynajmniej kilku z tych czarnych charakterów, wszak widz musi komuś kibicować. Mam znaczne obawy co do tego filmu, ale raczej się wybiorę do kina. Podobnie jak na Ligę Sprawiedliwych, ale za to trailer Wonder Woman mnie zniechęcił do oglądania - bardzo przypominał mi jeden z segmentów Sucker Puncha w sosie Kapitana Ameryki. Obawiam się, że jeśli zrobią to po prostu tak, że w realistyczny świat WW1 po prostu wrzucą tak fantastyczną postać jak Wonder Woman, to może wyjść bardzo absurdalnie.
Co do Civil Wara - ten film dał, przynajmniej mi, to, o czym chyba nawet nie śmiałem marzyć w kontekście kina superbohaterskiego. Wątpię, czy MCU, nie mówiąc już od DCCU, zdoła jeszcze dostarczyć coś lepszego niż scena walki na lotnisku. Film ma też swoje mocne strony w fabule jak choćby postać Zemo czy cały ideologiczny wątek podporządkowania herosów administracji.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Utwórz konto lub zaloguj się, aby skomentować

Musisz być użytkownikiem, aby dodać komentarz

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto na forum. To jest łatwe!


Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Masz już konto? Zaloguj się.


Zaloguj się