Zaloguj się, aby obserwować  
Gram.pl

Poza firewallem: filmy - recenzja - "Skazany na śmierć" (sezon 2)

34 postów w tym temacie

Lucas the Great

Ten serial błyskawicznie zdobył sobie armię fanów i fanek. Miliony widzów na całym świecie z śledzą losy Linka i Michaela, a w wolnych chwilach próbują rozgryźć uplecioną w tle intrygę. My tym czasem recenzujemy drugi sezon Prison Break, który doczekał się zbiorczego wydania...

Przeczytaj cały tekst "Poza firewallem: filmy - recenzja - "Skazany na śmierć" (sezon 2)" na gram.pl

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

da sie ogladac, ale ogolnie nie przepadam za serialami - takie zbyt hollywoodzkie + nie konczace sie, wiec po co marnowac tyle czasu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

W większości punktów muszę się zgodzić z recenzentem. Sezon II ma coś o czym w I sezonie mogliśmy pomarzyć... pełna swoboda w rozwijaniu wątków. O ile w pierwszym sezonie mogliśmy przewidzieć jak rozwiną się wątki konkretnych postaci, w tym sezonie wydarzyć się może po prostu wszystko. Głównymi atutami jest właśnie ten efekt zaskoczenia, nagłe zwroty akcji i rozwiniecie wątków pobocznych postaci. (w I sezonie poznaliśmy jedynie przeszłość więźniów, a i to jeszcze nie w każdym przypadku w miarę szczegółowo)

Widzę, że autor szczególnie upodobał sobie postać Haywire''a i muszę przyznać, że faktycznie aktor mógł rozwinąć nieco skrzydła, jednak szkoda, że ostatecznie jego wątek pozostał jedynie epizodycznym. Co do agenta Mahone''a to powiem tylko, że aktor spisał się w swej roli doskonale. Agent Alex znajduje się aktualnie w trójce ulubionych przeze mnie postaci... A tak w ogóle podsumowując w ogóle wszystko co powiedział to... T-Bag i tak najlepszy. :P Nie sądziłem, że jego wątek doczeka się, aż takiego rozwinięcia, jednak zostałem mile zaskoczony. Jakoś już tak jestem skonstruowany, że oglądając coś na ekranie zawsze kibicuję złym charakterom, a T-Bag z tego grona jest po prostu moim ulubieńcem. Języczek, rąsia, kieszonka... wszystko to sprawia, że T-Bag jest najlepszy!

Co do zabiegu medycznego to wydaję mi się, że ten motyw nie był aż tak naciągany. (o ile mam na myśli ten zabieg, innego sobie nie przypominam) W końcu jak dowiadujemy się z dalszego rozwoju akcji cudu medycznego nie było, więc i tak postać ze swojego nawału zadań wywiązać się musiała.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

E tam... pierwsza seria najlepsza. Owszem, w drugim sezonie jest pełna swoboda dla reżysera, ale nie oznacza to, że odcinki są bardziej emocjonujące. Wręcz przeciwnie, są już nazbyt naciągane.
Co do pewnego zabiegu medycznego... późniejsze odcinki pokazują że i tak T-bag miał z nimi spore problemy, a na klinice się nie skończyło.

Najlepszy jest aktor grający agenta Alexa. Najlepszy po T-Bagu :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dnia 19.03.2008 o 21:37, Kszaqu napisał:

Cały serial uważam za jedno wielkie gów**.... nie ma w nim nic ciekawego ;/

Hmm...

Cóż, ja tam w sumie tak samo nazwałbym ten serial Lost ( u nas zagubieni). Naciągane jak cięciwa łuku, głupi scenariusz jak but, i nie wiem co ludzie w tym widzą.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Po tym całym czasie od premiery mogę spojrzeć na ten serial nieco trzeźwiej i stwierdzam, że choć pierwszy sezon miał "ten błysk w oku", to jednak teraz jest on dla mnie w tej chwili tak samo absurdalny i obrzydliwie głupi jak i drugi. Jednak coś sprawiło, że go oglądałem i co tu dużo gadać - z zapartym tchem. Serial sprawia, że człowiek wyłącza się, całkowicie odcina sektory myślowe mózgu od komunikacji z oczami i uszami, poprostu pochłania się go jak słodką papkę i się nie marudzi. Choć akcja jest wciąż naciągana jak guma gaci przez Jima Carreya (The Mask :) ), to jednak nie przeszkadza to aż tak bardzo. Do czasu. W drugim sezonie niestety zrobiono coś co wybudziło mnie z tej nietrzeźwości intelektualnej. Chodzi o niejakiego Kit Kata (Hudson Hawk) czyli faceta z karteczkami. Cała ta bajka o tym, że człowiek mapa został "stworzony" na potrzeby firmy poprostu mnie oburzyła. O ile jestem gotów wyłaczyć mózg i tymczasowo przymknąć oko na absurdy, o tyle jałowego młota z siebie robić nie pozwolę. Wraz z drugą połową drugiego sezonu serial dla mnie umarł.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Gdyby go skończyć na tych 13 odcinkach to powstałoby wielkopomnę dzieło niestety tak się nie stało i dostaliśmy drugiego losta z syndromem końca x-files.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ej sorry ludzie, T-Bag jest fajny ale te bzdury z przyszywaniem i odrywaniem ręki są tak naciągnięte jak stara plandeka. I akurat go przykuli tą przyszytą ręką, żeby się mógł swobodnie urwać i dalej biegać wesoło przez kolejne 6 sezonów. Pozatem pod koniec pierwszej serii zacząłem się poważnie zastanawiać nad tym, czy dyrektor więzienia przypadkiem nie ucieknie razem z naszymi boahterami. Mogli im jeszcze św. Mikołaja do towarzystwa dorzucić.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Oglądałem pierwszy, jak i drugi sezon na Polsacie, teraz czekam na trzeci. Wiadomo, że to, co pierwsze jest najlepsze i niepowtarzalne, praktycznie nie do przebicia, ale w przypadku Prison Breaka nawet na to nie zważałem. Po prostu ten serial tak mnie wciągnął, że nad usprawnieniami w drugiej części zbytnio się nie zastanawiałem, tylko chłonąłem to, co się działo na ekranie. Drugiego takiego serialu jeszcze nie widziałem ;).

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Na drugiej serii się niestety zawiodłem, IMO za dużo było naciągania, po każdym odcinku dziwiłem się skąd się biorą u scenarzystów takie absurdalne pomysły; no ale mimo wszystko serial obejrzałem i mogę powiedzieć, że zły nie jest, ale za dużo w nim kombinowania. Nie rozumiem natomiast reakcji niektórych co do serialu LOST (IMO najlepszego ze wszystkich), jakoś nie zauważyłem w nim naciągania, fabuła jest ciekawa, tajemnicza, oryginalna, a poszczególne sezony odkrywają nowe sekrety i tajemnice, rozwiązują zagadki, tworzą nowe teorie. Co jak co, ale z tak dobrym scenariuszem jak w Lost jeszcze nigdy się nie spotkałem. Oczywiście serial ma wady, ale w porównaniu z Prison Break''em wypada o niebo lepiej. Taaa... ale każdy ma swoje zdanie, a to jest właśnie moje... Pozdro

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

a oglądałeś chociaż? Ja z początku też myślałem że dno, a jak zobaczyłem u kuzyna to aż powiedziałem ;o jakie zajo :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dnia 19.03.2008 o 23:28, PatrolPatryk napisał:

Na drugiej serii się niestety zawiodłem, IMO za dużo było naciągania, po każdym odcinku
dziwiłem się skąd się biorą u scenarzystów takie absurdalne pomysły; no ale mimo wszystko
serial obejrzałem i mogę powiedzieć, że zły nie jest, ale za dużo w nim kombinowania.
Nie rozumiem natomiast reakcji niektórych co do serialu LOST (IMO najlepszego ze wszystkich),
jakoś nie zauważyłem w nim naciągania, fabuła jest ciekawa, tajemnicza, oryginalna, a
poszczególne sezony odkrywają nowe sekrety i tajemnice, rozwiązują zagadki, tworzą nowe
teorie. Co jak co, ale z tak dobrym scenariuszem jak w Lost jeszcze nigdy się nie spotkałem.
Oczywiście serial ma wady, ale w porównaniu z Prison Break''em wypada o niebo lepiej.
Taaa... ale każdy ma swoje zdanie, a to jest właśnie moje... Pozdro


Niech zgadnę lost to twój pierwszy albo jedyny serial jaki oglądasz oprócz PB, niestety to częste zjawisko że w Polsce przebija się tylko jedna produkcja typu lost, X-files czy PB a po tem ludzie piszą jaki to serial jest cudowny bo nie znają innych i dziwią się jak ktoś pisze że lost co raz bardziej upodabnia się do x-files i pewnie skończy jak ten serial. Albo się słyszy o ataku papki z ameryki chociaż oprócz losta i PB powstają tam tak genialne seriale jak Dexter, BSG, Boston Public itp.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dnia 19.03.2008 o 22:20, KannX napisał:

Ej sorry ludzie, T-Bag jest fajny ale te bzdury z przyszywaniem i odrywaniem ręki są
tak naciągnięte jak stara plandeka. I akurat go przykuli tą przyszytą ręką, żeby się
mógł swobodnie urwać i dalej biegać wesoło przez kolejne 6 sezonów.

Oj, recenzentka tak się starała nie spojlerować, jednocześnie zgłaszając obiekcje do treści, a ty tak prosto z mostu i z detalami... :(
Jakieś oznaczenie SPOILER przy podobnej wypowiedzi na przyszłość? :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Przykro mi ale się mylisz. Lost to serial, którego nie oglądałem w telewizji bo stwierdziłem, że nie jest tego warty. Jakiś czas temu postanowiłem zapełnić pustkę i sięgnąłem po pierwszy sezon i szczerze powiedziawszy zaskoczył mnie. Drugi sezon i trzeci już musiałem obejrzeć No, ale dalej: to nie jest mój pierwszy serial po PB, seriali naoglądałem się wiele od wspomnianego Boston Public przez Detektywa Monka, CSI, niedawno Jericho, The 4400, i te starsze jak Star Trek, Andromeda ;P, Archiwum-X, nawet Gotowe na wszystko oglądałem, było więcej ale nazw już nie pamiętam. A to, że tak bardzo mi się Lost spodobał to po prostu taki mam gust i tyle.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

mnie się sezon II podoba dowiadujemy się praktycznie wszystkiego o bohaterach co kto robił i za co poszedł do Fox Rver ciekawe zwroty akcji i nieoczekiwane za razem... szkoda mi Johna Abruzziego :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wy już nie macie co recenzować?
Ten serial mimo ciekawej w niektórych momentach fabuły i (zbyt wielu) nieoczekiwanych zwrotów akcji, po prostu jest nudny. Ileż odcinków można uciekać z więzienia,
spoiler! potem tyleż samo kryć się przed policją tudzież FBI, a później znowu trafić do więzienia i kolejny sezon z niego uciekać" koniec spoilera! ??
Wiem, że niektórzy zaraz powiedzą coś w stylu"A ileż czasu można uciekać z wyspy jak z Zagubionych?" - ale mimo, że wątek jest ten sam - ucieczka, to te 2 seriale są całkowicie różne. Ale moim skromnym zdaniem, w tej ucieczce wygrywają Zagubieni.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zaloguj się, aby obserwować