Zaloguj się, aby obserwować  
Nagaroth

Transhumanizm H+

76 postów w tym temacie

Transhumanizm ostatnio staje się coraz popularniejszy i zatacza spore kręgi, masa literatury porusza ten temat, nie tylko science-fiction. Jednak dopiero teraz, wraz z premierą Deus Ex: Human Revolution temat ten zostaje poruszony bezpośrednio i otwarcie w produkcie który trafia do masowego odbiorcy. A skoro będzie masowy odbiorca to będzie i zainteresowanie tym ruchem, dlatego też zakładam ten temat.

Owszem, jestem świadom że inne gry (jak choćby poprzednie części Deus Ex, System Shock czy nawet Mass Effect) poruszał wątki ważne dla transhumanistów, żadna jednak nie odnosiła się bezpośrednio do samego ruchu H+. Human Revolution jeśli odniesie sukces (a prawdopodobnie tak będzie) powinien wzniecić zainteresowanie tematem zarówno ze strony graczy jak i twórców gier i osobiście mam nadzieje że w przyszłości czeka nas wiele takich gier.

Ale dla nie uświadomionych - czym jest ten cały transhumanizm o którym to coraz więcej od niedawna słychać? Streszczając: jest to ruch intelektualny i kulturowy wedle którego człowiek powinien usprawniać swoją kondycję zarówno fizyczną i mentalną poprzez radykalne zmian w swym ciele wprowadzane za pomocą zaawansowanej technologi takiej jak cybernetyka, bionika, klonowanie, uploading czy rzeczywistość rozszerzona (augumented reality). Nie dotyczy on też wyłącznie samego ludzkiego ciała ale całego stanu życia ludzkości.

Nie jest to ruch hurraoptymistyczny, nikt nie głosi że w przyszłości będzie słodko, przyjemnie i cudownie, że znikną wojny i problemy. Ale transhumaniści dążą do pokonania problemów które trapią ludzkość m.in. starzenia się czy chorób. Wszyscy są świadomi że nowe technologie jak np. nanotechnologia też przysporzą wielu nowych problemów.

Transhumaniści, upraszczając, dążą do dwóch celów - pierwszy to tak zwana Technologiczna Osobliwość, jest to punkt w historii który ma nastąpić w przyszłości kiedy technologia zacznie się rozwijać tak szybko że jakiekolwiek przewidywania co będzie po Osobliwości są skazane na porażkę. Nadejście Technologicznej Osobliwości często jest utożsamiane ze stworzeniem Sztucznej Inteligencji inteligentniejszej od jakiegokolwiek człowieka. Drugi cel to stanie się tzw. postczłowiekiem, istotą o wiele doskonalszą od tego czym jesteśmy obecnie - nie jest to faszystowski ubermensch który będzie rządził niższymi rasami bo "jest lepszy genetycznie bo jest aryjczykiem" - tu chodzi o to żebyśmy wszyscy stali się postludźmi. Postczłowiek będzie czymś po prostu fizycznie lepszym od człowieka, nie będzie chorował (ewentualnie będzie przynajmniej o wiele wytrzymalszy), będzie silniejszy, szybszy, inteligentniejszy.

Skoro podstawy mamy za sobą - zapraszam do dyskusji.

Garść przydatnych linków:
http://humanityplus.org/learn/transhumanist-faq/ - FAQ Transhumanizmu na stronie organizacji Humanity+, tekst jest dostępny tylko po angielsku.
http://www.extropy.org/index.htm - Extropy Institute
http://www-rohan.sdsu.edu/faculty/vinge/misc/WER2.html - Artykuł Vernora Vinge o Technologicznej Osobliwości.
http://www.kurzweilai.net/ - strona domowa Raya Kurzweila, obecnie chyba największego propagatora transhumanizmu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ja osobiście jestem tylko za tym ,żeby pracowano nad pokonaniem nie uleczalnych chorób.Np: by pokonać w 100% wirusa HIV. Jeśli chodzi o ulepszanie człowieka i dodawanie mu jakichś obcych części, to jestem przeciwny. Dlaczego przeciwny? Zachodzi ryzyko że korporacje które by odpowiadały za produkcję i sprzedaż tych "ulepszeń" mogli by w jakiś tam sposób nas kontrolować jeśli załóżmy stworzyli w tych swoich produktach jakieś nadajniki, czy coś takiego.
Na razie tyle w tym temacie ode mnie.
Pozdrawiam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wszystko co nowe, nieznane i niezrozumiałe wywołuje na początku strach u człowieka. Wiązanie przyszłości z transhumanizmem może okazać się dla nas rewolucyjne pod naprawdę wieloma względami, ale również i zgubne. Wojny towarzyszyły ludzkości od samego początku i pozostaną z nami do samego końca. I to właśnie najbardziej mnie przeraża kiedy czasami zastanawiam się nad przyszłością. Jak wszystko inne, ewentualny postęp w dziedzinie transhumanizmu dotrze również w rejony gdzie będzie się go chciano wykorzystać w mniej korzystny dla nas sposób. Ludzie znów zwrócą się przeciw sobie, wybuchną mniejsze i większe konflikty. Same walki nie byłyby absolutnie niczym nowym w historii ludzkości. Jak już wspominałem, towarzyszą nam od zawsze. Niepokój budzą tylko zniszczenia i rezultaty jakie by wywołały. Może i brzmi to niczym żałosna wizja maniaka science fiction, ale osobiście nie wierzę w żadne zapewnienia o bezpieczeństwu i kontroli sytuacji ani utopijne wizje przyszłości. Nie jestem przeciwny transhumanizmowi - zwyczajnie się go obawiam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ja bym chciał, aby lekarze/naukowcy mogli legalnie grzebać przy rdzeniu kręgowym ludzi, którzy i tak są "żywymi trupami". Te nielegalne badania, o których nikt nigdy nie słyszał a wie, że są, przyniosą jakieś efekty pewnie za naście lat.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Tja. Wystarczy ,by zarazić jakiegoś dyktatora wirusem HIV .a lek znajdzie się bardzo szybko. Poprostu ludzie chcą mieć zyski na tym,że ktoś choruje. M.in rak, to trzeba płacić za sprzęt, czy za chemioterapię, może nawet i za lekarza [Dokładnie nie wiem,ale tak myślę]. Więc ciężko cokolwiek powiedzieć. Ludzie np. w sadzie chcieliby mieć oprysk który zwalczy wszystko i działa na długo. Lecz ci którzy wytwarzają oprysk mają swoje zasady, nikt z takich ludzi nie zrobiłby oprysku, który jest długotrwały i ma szybkie działanie, oraz skuteczne. Ponieważ inne firmy już nie miałby by zysku, a oprysk by sadownicy kupowali co jakiś,albo w ogóle. Tak samo jest z chorobami... Niestety.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dnia 24.08.2011 o 14:37, Eff3ctiv3 napisał:

Jeśli chodzi o ulepszanie człowieka i dodawanie mu jakichś
obcych części, to jestem przeciwny.


Wiesz, tego już w zasadzie się nie da powstrzymać. Już teraz istnieją ludzie z cybernetycznymi protezami dłoni, całych rąk czy nóg. Ba, coraz więcej takich ludzi widać. Za przykład niech posłuży biegacz Oscar Pistorius któremu musiano amputować nogi a obecnie ma cybernetyczne kończyny - będzie reprezentował RPA w tegorocznych Mistrzostwach Świata.

Co do bycia kontrolowanym przez korporacje, nie sądzisz że to trochę paranoiczne myślenie? Te Złe Korporacje? Osobiście nie sądzę żeby wizja korporacji montujących jakieś szpiegowskie czy przejmujące kontrole chipy się miała zrealizować. Nie mówię że to nie możliwe, ale osobiście wątpię żeby do tego doszło.

Dnia 24.08.2011 o 14:37, Eff3ctiv3 napisał:

Wiązanie
przyszłości z transhumanizmem może okazać się dla nas rewolucyjne pod naprawdę wieloma
względami, ale również i zgubne.


Czy ja wiem czy zgubne? Wojen nie wyplenimy, tak jak powiedziałeś. Taka już nasza ludzka natura że ze sobą wojujemy i nic tego nie zmieni. Co prawda podejrzewam że w przyszłości było by możliwe wytłumienie popędu do wojowania lub całkowite go usunięcie ale prawdopodobnie wymagało by to tak ekstremalnych ingerencji w to czym jesteśmy jako rasa że wysoce wątpię żeby do tego doszło. To że się obawiasz to naturalne, nowe technologie przyniosą nowe metody siania śmierci i chaosu i pewnie w przyszłości terroryści z bomb i samochodów-pułapek przerzucą się na roje nanorobotów albo jakąś równie dziwną, z dzisiejszego punktu widzenia, broń. Ale też weź pod uwagę że inne technologie znacznie zwiększą bezpieczeństwo jak choćby nowoczesne superwytrzymałe materiały czy systemy zabezpieczeń. Nie sądzę żeby doszło do jakiegoś Kataklizmu ale też na 100% nie nastanie żaden technologiczny Eden jakby chcieli co po niektórzy.

Dnia 24.08.2011 o 14:37, Eff3ctiv3 napisał:

Ja bym chciał, aby lekarze/naukowcy mogli legalnie grzebać przy rdzeniu kręgowym ludzi,

Ja bym w zasadzie chciał żeby naukowcy mogli w ogóle eksperymentować na ludziach, niestety do tego pewnie nie dojdzie dopóki nie powstaną pierwsze niezależne miasta-państwa pływające po oceanach lub co bardziej prawdopodobne - kolonie i habitaty w kosmosie (np. cylindry O''Neilla na orbicie ziemskiej) oraz dopóki nie rozwinie się technologia klonowania ludzi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dnia 24.08.2011 o 17:11, Nagaroth napisał:

Co do bycia kontrolowanym przez korporacje, nie sądzisz że to trochę paranoiczne myślenie?
Te Złe Korporacje? Osobiście nie sądzę żeby wizja korporacji montujących jakieś szpiegowskie
czy przejmujące kontrole chipy się miała zrealizować. Nie mówię że to nie możliwe, ale
osobiście wątpię żeby do tego doszło.

W czasach, gdy instalując program na komputerze wyrażasz zgodę na wysyłanie danych z Twojego komputera
na serwery firmy w "celach marketingowych" (pozdrawiam EA), takie myślenie jest z deczka... naiwne? Zwłaszcza, że coraz więcej firm chce trzymać dane użytkowników u siebie, w chmurze.
Call me paranoid.

Dnia 24.08.2011 o 17:11, Nagaroth napisał:

Czy ja wiem czy zgubne? Wojen nie wyplenimy, tak jak powiedziałeś. Taka już nasza ludzka
natura że ze sobą wojujemy i nic tego nie zmieni.

Nie zmieni, ale władowywanie wszczepów tylko zwiększy wyścig zbrojeń. A perspektywa ataku armii odrutowanych jest z lekka przerażająca.

Dnia 24.08.2011 o 17:11, Nagaroth napisał:

Ja bym w zasadzie chciał żeby naukowcy mogli w ogóle eksperymentować na ludziach, niestety
do tego pewnie nie dojdzie dopóki nie powstaną pierwsze niezależne miasta-państwa pływające
po oceanach lub co bardziej prawdopodobne - kolonie i habitaty w kosmosie (np. cylindry
O''Neilla na orbicie ziemskiej)

Rapture? :)

Dnia 24.08.2011 o 17:11, Nagaroth napisał:

oraz dopóki nie rozwinie się technologia klonowania ludzi.

Na to na razie nie ma szans, bo 99,9% polityków i na 90% ludzi (na oko) się jej obawia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dnia 24.08.2011 o 15:42, Growin napisał:

Ja bym chciał, aby lekarze/naukowcy mogli legalnie grzebać przy rdzeniu kręgowym ludzi,
którzy i tak są "żywymi trupami". Te nielegalne badania, o których nikt nigdy nie słyszał
a wie, że są, przyniosą jakieś efekty pewnie za naście lat.

Mi takie eksperymenty brzydko kojarzą się z Auschwitz i doktorem Mengele. Nie zapominaj, że te jak to nazwałeś "żywe trupy" wciąż są ludźmi i mają swoją godność. Wyobraź sobie że w takim stanie jesteś ty albo ktoś z twojej rodziny - czy zgodziłbyś się wtedy na takie badania?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Samym ruchem zainteresowałem się po przeczytaniu Lodu Jacka Dukaja. Były tam przytoczone prace rosyjskiego filozofa Mikołaja Fiodorowa. Naprawdę warto się z nimi zapoznać :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dnia 24.08.2011 o 17:22, Henrar napisał:

Nie zmieni, ale władowywanie wszczepów tylko zwiększy wyścig zbrojeń. A perspektywa ataku
armii odrutowanych jest z lekka przerażająca.

Tak właściwie to wręcz przeciwnie. O ile ich siła ognia i możliwości faktycznie by się zwiększyła zwiększyła by się również precyzja, szybkość podejmowania decyzji i rozeznania w sytuacji. Obecnie pomimo rozwiniętego systemu dzielenia się danymi o polu bitwy żołnierze nadal często wiedzą tylko że Ktoś Skądś do nas strzela i ładują serię w ogólny kierunek z którego idzie ogień. Odrutowani, zintegrowani z systemami śledzenia, zdolni precyzyjnie określach kto wróg kto przyjaciel mogli by ograniczyć liczbę śmierci cywili, liczbę śmierci własnych towarzyszy, a przy rozwoju broni non-lethal i lepszej celności może nawet mniejszą śmiertelność wśród wroga. Rozwój technologii wojskowej może przerażać gdyż tworzy coraz potężniejsze bronie, ale nie zapominajmy że rozwój ten przyniósł nam również bronie kierowane laserowo/GPSowo które sprawiły że wojsko nie musi rozwalać pół miasta by zniszczyć jedną fabrykę czy bunkier.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dnia 24.08.2011 o 21:08, fighting_falcon napisał:

"żywe trupy" wciąż są ludźmi i mają swoją godność.

Nie skomentuję. Nie chcę wywoływać kolejnej wojny związanej z godnością.
>Wyobraź sobie

Dnia 24.08.2011 o 21:08, fighting_falcon napisał:

że w takim stanie jesteś ty albo ktoś z twojej rodziny - czy zgodziłbyś się wtedy na
takie badania?

Tak, bez problemu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Cóż ja także nie mam ochoty na kolejną wojenkę, więc podsumuję to tak - mnie wszelkie eksperymenty na ludziach przerażają, uważam je za z gruntu złe, choćby podejmowane w imię jak najszczytniejszych idei. Zawsze skończą się niewyobrażalnym zbydlęceniem i nadużyciami. To tyle co mam do powiedzenia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dnia 24.08.2011 o 21:37, fighting_falcon napisał:

Cóż ja także nie mam ochoty na kolejną wojenkę, więc podsumuję to tak - mnie wszelkie
eksperymenty na ludziach przerażają, uważam je za z gruntu złe, choćby podejmowane w
imię jak najszczytniejszych idei. Zawsze skończą się niewyobrażalnym zbydlęceniem i nadużyciami.
To tyle co mam do powiedzenia.

Ale jeśli ktoś i tak żyje dzięki maszynom ("Żyje" to za dużo powiedziane), to chyba nie ma nic złego w tym, że rodzina odda jego ciało do badań, albo sam przed wypadkiem podpisał papierki, że wyraża zgodę na eksperymenty.
Przypomnę tutaj tylko, że mamy dokładny model ludzkiego ciała (od wewnątrz) tylko dlatego, że jeden z więźniów pozwolił, aby jego ciało po śmierci zostało pokrojone (wzdłuż) na bardzo cieniutkie plastry.
O takich rzeczach się nie mówi, ale to istnieje. Badania nad rdzeniem kręgowym też zapewne gdzieś istnieją. Czemu tego nie "zalegalizować" tak samo jak dawanie organów?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dnia 24.08.2011 o 17:22, Henrar napisał:

takie myślenie jest z deczka...
naiwne?


Może i jestem trochę naiwny ale po prostu nie wierzę żeby korporacje zainstalowały np. w moich cybernetycznych oczach (coś co zamierzam sobie sprawić kiedy technologia odpowiedni dojrzeje) zdalny wyłącznik albo nagrywała wszystko co widzę.

Dnia 24.08.2011 o 17:22, Henrar napisał:

Nie zmieni, ale władowywanie wszczepów tylko zwiększy wyścig zbrojeń. A perspektywa ataku
armii odrutowanych jest z lekka przerażająca.


Oczywiście że jest przerażająca, obecnie stoimy na tym samym progu na którym stali nasi przodkowie kiedy na pola bitwy wchodziły armaty i broń palna. Nagle okazywało się że z wielkiej odległości mogła przylecieć malutka kula i zabić rycerza w pełnej zbroi. Technika przerażała i to czeka nas i teraz.

Dnia 24.08.2011 o 17:22, Henrar napisał:

Rapture? :)


My thoughts exactly :)

Dnia 24.08.2011 o 17:22, Henrar napisał:

Na to na razie nie ma szans, bo 99,9% polityków i na 90% ludzi (na oko) się jej obawia.


Co mnie osobiście bardzo smuci. Ale cóż, prędzej czy później dojdzie do klonowania ludzi. Boję się tylko że później niż wcześniej i wiele na tym stracimy.

Dnia 24.08.2011 o 17:22, Henrar napisał:

czy zgodziłbyś się wtedy na
takie badania?


Wiesz, moim zdaniem to powinno być tak jak z dawaniem swojej zgody na oddanie narządów, lub oddanie całego ciała na badania naukowe po śmierci w parę dekad temu. Kto chce - wyraża zgodę i naukowcy zajmują się badaniami. Ja osobiście bym na pewno taką zgodę podpisał - że jeśli wejdę w stan warzywa i nie będzie nadziei że kiedykolwiek z tego się wygrzebie - niech mnie badają.

Dnia 24.08.2011 o 17:22, Henrar napisał:

Samym ruchem zainteresowałem się po przeczytaniu Lodu Jacka Dukaja.


Dukaj sporo piszę o transhumaniźmie, właściwie każdy jego tekst dotyczy tego ruchu. Zaś co do Fiodorowa, bardzo bym chciał żeby jego "Filozofia fizycznego zmartwychwstania" zostały wznowione, chętnie bym to przeczytał ale niestety nie da się tego nigdzie dostać.

Dnia 24.08.2011 o 17:22, Henrar napisał:

Odrutowani, zintegrowani z systemami śledzenia, zdolni precyzyjnie
określach kto wróg kto przyjaciel mogli by ograniczyć liczbę śmierci cywili, liczbę śmierci
własnych towarzyszy


Dokładnie, Augumented Reality rozwija się coraz szybciej i pewnie niedługo wkroczy na pola bitew, komputer będzie żołnierzom wskazywać wrogów, cele, cywili, pokazywać mini-mapę, czy strzałkę wskazującą mu gdzie ma iść dokładnie jak w grze komputerowej.

Polecam lekturę:

http://www.microvision.com/displayground/uncategorized/microvision-advances-battlefield-augmented-reality-displays/
http://pubs.drdc.gc.ca/PDFS/unc48/p524754.pdf

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dnia 24.08.2011 o 21:58, fighting_falcon napisał:

Czy nie zauważasz subtelnej różnicy że czym innym jest krojenie zwłok a czym innym ŻYWEGO
człowieka?

Który jest pozbawiony wolnej woli? Gdyby wyraził zgodę, że po zostaniu warzywkiem oddaje się w ręce sadystów to powinno być wszystko ok.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dnia 24.08.2011 o 14:26, Nagaroth napisał:

Nadejście Technologicznej Osobliwości często jest utożsamiane
ze stworzeniem Sztucznej Inteligencji inteligentniejszej od jakiegokolwiek człowieka.


Teoretycznie (w praktyce zresztą też) każdy komputer jest inteligentniejszy od jakiegokolwiek człowieka.
Ale chyba wiem co masz na myśli i w związku z tym obawiam się że owo "nadejście" nie nastąpi nigdy. Nie chciałbym tu robić za pseudowyrocznię, ale coś takiego jak tzw. prawdziwe SI nie powstanie nigdy. To już na zawsze pozostanie w kategoriach S-F, jak np. Matrix, gdzie w ogóle przegięto z całym tym S-F. ;-)
Nie powstanie, bo jest to zwyczajnie fizycznie niemożliwe, podobnie jak np. podróże w czasie. Jest to nierealne z jakiegokolwiek punktu widzenia i nigdy nie będzie miało miejsca. To nie to samo, co polecieć w kosmos i zbadać inne planety. Takie coś jest jak najbardziej w zasięgu, ale pewne rzeczy jakie widujemy w obecnych filmach S-F (jak właśnie SI czy podróże w czasie) są zwyczajnie nie do zrealizowania fizycznie, technicznie, naukowo czy filozoficznie czy pod jakimkolwiek innym względem. I bez tekstów w stylu, że kiedyś to samo mówiono o lataniu czy nawet kulistości Ziemi, bo to kiepskie porównania.
SI według mnie kończy się mniej więcej na tym, co zaprezentował Cameron w Terminatorze 2, szczególnie w końcowej scenie, kiedy Arnie widząc Johna płaczącego mówi: "I know now why you cry... but it''s something i can never do".
Zresztą jest wiele innych filmów (np. Ja, robot, ale nie tylko) podejmujących tą tematykę, gdzie następuje odwieczne pytanie: gdzie jest granica między człowiekiem a maszyną ? Gdzie kończą się schematy perceptualne, a zaczyna normalna świadomość, kiedy symulacja zaczyna być czymś więcej, może nawet tym co nazywamy duszą ? I wiecie co ? Myślę, że na te pytania nigdy nie poznamy odpowiedzi, chyba że pojawi się ktoś "z zewnątrz", kto nam ją podsunie. A nawet wtedy i tak jej nie zrozumiemy. ;-)

Zresztą co oznacza stwierdzenie "inteligentniejszej od człowieka" ? Czy jesteśmy sobie w stanie wyobrazić istotę, której świadomość wyprzedza naszą ? Która jest w stanie wiedzieć, czuć i rozumieć więcej i potrafi tą wiedzę realizować w życiu ? Tutaj odwołujemy się już do spraw nadprzyrodzonych, które raczej są jak mniemam poza obszarem zainteresowania owych posthumanistów.
Nawet jeśli taka świadomość istnieje i tak nigdy nie będziemy jej w stanie pojąć ani zrozumieć. Tak jak jest w tej piosence: "Nie ma mowy myśli ryba, Ziemian nie ma mówi Mars". :-)

Co do kwestii technologii itd. Bardzo realne jest, że kiedyś zamiast skóry i kości będziemy mieli metalowe komponenty, ale nie zmieni to ani o piędź naszej natury, naszych pragnień, uczuć, tego jak odczuwamy emocje i że w ogóle je odczuwamy. Innymi słowy, nie zmieni to naszej świadomości ani nie wypchnie jej na jakiś wyższy poziom zaawansowania. A dlaczego tak uważam ? Bo nauka nigdy nie da nam odpowiedzi na wszystkie pytania, już tym bardziej na pytania ostateczne. Zawsze jest coś później...
Wiem, zaraz zostanę zaatakowany przez fanów Lema, ale to też prawda, literatura tego Pana jest absolutnie nie dla mnie i w związku z tym trzymam się od niej z daleka. ;-)


PS. Generalnie zdajecie sobie sprawę, że wiele kwestii tu podejmowanych ociera się o sprawy, których my za naszego życia tu na tym świecie nie rozstrzygniemy ani nie poznamy. Chyba że dopiero po śmierci, jeśli ktoś wierzy w świat Ducha.
[Teraz cytując pewnego znanego polskiego filozofa, którego to poniższy cytat doskonale pasuje również do mojej osoby. ;-)]
"Ja osobiście wierzę. A nawet mam ochotę powiedzieć – jestem tego pewien. No, ale gdybym tak powiedział, ktoś mógłby zażądać, żebym to udowodnił. A tego udowodnić nie można w takim sensie, w jakim można udowodnić, że trzy kąty trójkąta są równe dwóm kątom prostym albo że odległość Księżyca od Ziemi wynosi tyle to a tyle mil. Więc mówię: ja w to wierzę..."
:-)

Tyle ode mnie w temacie.
Pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dnia 24.08.2011 o 22:16, Dann napisał:

Nie powstanie, bo jest to zwyczajnie fizycznie niemożliwe, podobnie jak np. podróże w
czasie.

To drugie akurat JEST możliwe - dylatacja czasu się kłania :) Co prawda nie jest to tym, co znamy z s-f, ale wg fizyki jest to właśnie podróżowanie w czasie.
W teorii są jeszcze Robacze Dziury i napęd Alcubierrego, ale to tylko teoria.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dnia 24.08.2011 o 22:16, Dann napisał:

Teoretycznie (w praktyce zresztą też) każdy komputer jest inteligentniejszy od jakiegokolwiek
człowieka.


Nie, nie jest, ludzki mózg jest wciąż o wiele doskonalszą maszyną (maszyną bo to przecież tak na prawdę tylko białkowy komputer) od jakiegokolwiek komputera na ziemi.

Dnia 24.08.2011 o 22:16, Dann napisał:

Ale chyba wiem co masz na myśli i w związku z tym obawiam się że owo "nadejście" nie
nastąpi nigdy.


Tu niektórzy transhumaniści się z Tobą zgodzą w pewnym sensie. Osobliwość nadejdzie, ale nie koniecznie w formie tzw. seed AI czyli właśnie superinteligentnej SI.

Dnia 24.08.2011 o 22:16, Dann napisał:

prawdziwe
SI nie powstanie nigdy. To już na zawsze pozostanie w kategoriach S-F, jak np. Matrix,
gdzie w ogóle przegięto z całym tym S-F. ;-)


Czemu miało by nigdy nie powstać? Na obecnej technologi na pewno nie, ale przed nami wejście w erę komputerów kwantowych a to stworzy poważne szanse na powstanie prawdziwego AI. I co w Matrixie jest takiego nie realnego? Wirtualna Rzeczywistość? Jak najbardziej powstanie. Bunt maszyn? Jak najbardziej możliwy choć wątpię żeby do tego doszło.

Dnia 24.08.2011 o 22:16, Dann napisał:

Nie powstanie, bo jest to zwyczajnie fizycznie niemożliwe, podobnie jak np. podróże w
czasie.


Akurat nie trafiony przykład bo wedle obecnego stanu wiedzy podróże w czasie są fizycznie możliwe, prawdopodobnie nigdy nie uda nam się tego dokonać ale z naszej obecnej wiedzy o Wszechświecie - prawa fizyki na to pozwalają.

>Jest to nierealne z jakiegokolwiek punktu widzenia i nigdy nie będzie miało miejsca.

Proszę, podaj jakieś powody czemu tak uważasz, jak na razie specjaliści od SI z takich poważnych placówek naukowych jak MIT czy Singularity University uważają inaczej.

Dnia 24.08.2011 o 22:16, Dann napisał:

I bez tekstów w stylu, że kiedyś
to samo mówiono o lataniu czy nawet kulistości Ziemi, bo to kiepskie porównania.


Niestety to dobre porównania. ;)

Dnia 24.08.2011 o 22:16, Dann napisał:

SI według mnie kończy się mniej więcej na tym, co zaprezentował Cameron w Terminatorze
2, szczególnie w końcowej scenie, kiedy Arnie widząc Johna płaczącego mówi: "I know now
why you cry... but it''s something i can never do".


Obecnie transhumaniści wyodrębniają trzy rodzaje SI które mają nadejść, tak zwane słabe, silne i seed (brak mi tu dobrego polskiego słowa). Słabe AI na pewno nadejdzie, i to w zasadzie niedługo - to AI pozbawione samoświadomości, mniej inteligentne od człowieka, potrafiące wykonywać pewne czynności do którego je stworzono bez pomocy człowieka ale niczego nowego się nie nauczy. Jak roboty które wkraczają do pomocy w szpitalach czy domach. To prawie już mamy. Silne AI nadejdą dopiero kiedy nastanie era komputerów kwantowych, to już maszyny tak inteligentne jak człowiek i samoświadome (albo przynajmniej świetnie udające świadomość i zdające test Turinga). Seed AI z kolei - tu jest rzecz wątpliwa. O ile nie sama możliwość zaistnienia czegoś takiego a o tyle czy my, będziemy po prostu w stanie stworzyć coś takiego.

Dnia 24.08.2011 o 22:16, Dann napisał:

Zresztą co oznacza stwierdzenie "inteligentniejszej od człowieka" ? Czy jesteśmy sobie
w stanie wyobrazić istotę, której świadomość wyprzedza naszą ? Która jest w stanie wiedzieć,
czuć i rozumieć więcej i potrafi tą wiedzę realizować w życiu ?


Nie nazwał bym tych spraw nadprzyrodzonymi, ale tak, to jest prawdziwy problem z seed AI. Możemy być za głupi żeby umieć coś takiego stworzyć.

Dnia 24.08.2011 o 22:16, Dann napisał:

Nawet jeśli taka świadomość istnieje i tak nigdy nie będziemy jej w stanie pojąć ani
zrozumieć.


Jedną z głównych cech seed AI jest to że będzie tak inteligentna że my będziemy ledwo w stanie, lub w ogólę jej zrozumieć.

Co do AI polecam jako lekturę trzy książki Raya Kurzweila - Age of Intelligent Machines, Age of Spiritual Machines i (przede wszystkim) The Singularity is Near.

Dnia 24.08.2011 o 22:16, Dann napisał:

Innymi słowy, nie zmieni
to naszej świadomości ani nie wypchnie jej na jakiś wyższy poziom zaawansowania.


Przez długi czas będzie tak jak mówisz. Ale transhumanizm ma na celu m.in. kopnięcie ewolucji w zadek jako przestarzałego grata i wzięcie roboty w swoje ręce. Co będzie nas interesować i zajmować po tym jak dzięki manipulacjom kodem genetycznym znacznie zwiększymy swoją inteligencję? To samo? Nie koniecznie, przecież dorosłego człowieka nie bawi to samo co np. dziesięciolatka. To jest właśnie punkt poza Osobliwością - nie możemy tak na prawdę przewidzieć jak to będzie.

Dnia 24.08.2011 o 22:16, Dann napisał:

tak uważam ? Bo nauka nigdy nie da nam odpowiedzi na wszystkie pytania, już tym bardziej
na pytania ostateczne. Zawsze jest coś później...


Tu wchodzi w grę jedna z transhumanistycznych teorii - Punktu Omegi który ma być ostatecznym losem Wszechświata. Osobiście jestem wysoce sceptyczny ale to bardzo ciekawa teoria, polecam zapoznać się z nią.

http://www.aleph.se/Trans/Global/Omega/index-2.html

Dnia 24.08.2011 o 22:16, Dann napisał:

PS. Generalnie zdajecie sobie sprawę, że wiele kwestii tu podejmowanych ociera się o
sprawy, których my za naszego życia tu na tym świecie nie rozstrzygniemy ani nie poznamy.


Chyba że uda nam się osiągnąć technologię uploadingu umysłu i zyskać efektywną nieśmiertelność jeszcze w tym pokoleniu. ;)

Dnia 24.08.2011 o 22:16, Dann napisał:

Pozdrawiam


Wzajemnie. :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

/.../
Nie chce byś , tym co napisze, poczuł się urażony. Nie lubię ludzi ciasno-umysłowych, a na takiego sie w moich oczach kreujesz. Mnie dziadek nauczył by zawsze patrzeć wielowymiarowo i nie posiadać w swoim słowniku słowa "niemożliwe". Jak przez stulecia zostało wielokrotnie udowodnione, dla ludzi nie ma rzeczy niemożliwych. Musimy tylko poczekać. Kiedyś "fizycznie" niemożliwe było polecieć na księżyc, bo nie znaliśmy materiałów. Ludzkość jeszcze dużo rzeczy nie odkryła, cały czas np. pojawiają się(teraz może z mniejsza częstotliwości niż kiedyś) nowe pierwiastki chemiczne. Kiedyś czytałem artykuł, nawet w "Focus" chyba to było, że teleportacja jest niemożliwe, a teraz co? Jeszcze trochę i przeniesienie jabłka nie będzie stanowić problemu. Podsumowując, my(wszyscy, ja też) jesteśmy za głupi by mówić, że coś jest niemożliwe. Nasze wnuki będą się z nas śmiać, tak samo jak my się śmiejemy z naszych dziadków.

Mam nadzieje, że moja wypowiedź jest dość składna.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość
Temat jest zablokowany i nie można w nim pisać.
Zaloguj się, aby obserwować