Zaloguj się, aby obserwować  
Gram.pl

Grand Theft Auto V wciąż nie ma wyznaczonej daty premiery, ale... kampania viralowa zaczyna się rozkręcać

20 postów w tym temacie

Michał Ostasz

Premierę kilku ostatnich części serii Grand Theft Auto zwiastowały nie tylko oficjalne zwiastuny i zapowiedzi, ale również przygotowane z pieczołowitością strony internetowe fikcyjnych organizacji. Nie inaczej jest w przypadku Grand Theft Auto V.

Przeczytaj cały tekst "Grand Theft Auto V wciąż nie ma wyznaczonej daty premiery, ale... kampania viralowa zaczyna się rozkręcać" na gram.pl

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dnia 01.08.2012 o 13:21, marcusfenix345 napisał:

gta - obecnie ta seria jest nudna i nie oferuje niczego ciekawego. za bardzo poszła w
stronę realizmu a nie o to tu chodziło. znacznie lepiej poczekać na nowe saints row.


Jak dla kogo. Imo "realizm" pasuje do tej serii o wiele bardziej niż dildo-bitwy-powiększanie-cycków w stylu SR.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Lol, dwukrotny link "Give money" mnie rozwalił :D

imo własnie realizm w nowych częściach jest tym, co przyciąga. Pamiętam, że niekiedy potrafiłem spędzić z 2 godziny na wpadanie w różny sposób pod samochody(tudziez rozjeżdżanie ludzi w różny sposób), żeby podziwiać fizykę latających zwłok. O, w GTA IV też lubiłem rozpędzać się motorem na moście którymśtam i wjeżdżać w murek Central Parka...

w RDR też było kilka ciekawych rzeczy, ale najbardziej mi zapadł w pamięci samo-naprowadzany dynamit ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Coś czuję, że GTA 5 będzie najlepszą grą z serii, wgniecie słabą czwórkę i przeskoczy nawet moje ulubione San Andreas :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

A ja się zgodzę z MarcusFenix345 - przesadny realizm nie pasuje do tej serii. Niby jak się to ma do "Gouranga!" i innych "symboli" GTA? Jajcarski klimat pierwszych części odszedł w niepamięć, zanikając powoli już od czasów GTA III. O ile w każdą część do GTA: Vice City zagrywałem się długimi godzinami, o tyle w San Andreas dotarłem może do połowy gry, a GTA IV odpuściłem sobie gdzieś po 2-3 godzinach grania.

Odnoszę wrażenie, że klimat (czyli czarny humor, przesadna przemoc itp) pierwszego (i drugiego) GTA przeszedł na Borderlands, a z GTA za wszelką cenę ktoś chce zrobić poważny "symulator" gangstera. Ja dziękuję, ale postoję. Może za jakiś czas, jak gra wyjdzie w jakiejś BARDZO taniej serii (np. w przyszłym roku na letniej wyprzedaży STEAM) pomyślę nad jej zakupem. W tej chwili jestem na nie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

marcusfenix345 oto chodzi w GTA o realizm a jak chcesz pograc w gre w ktorej mozesz napieprzac ludzi wielkim dildo to zostan prze Saintsach ja akurat lubie Saints Row jak i GTA wiec nie mow ze cos jest nudne bo ciebie nudzi kazdy lubi co innego.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dnia 01.08.2012 o 15:51, Deadmans napisał:

marcusfenix345 oto chodzi w GTA o realizm a jak chcesz pograc w gre w ktorej mozesz
napieprzac ludzi wielkim dildo to zostan prze Saintsach ja akurat lubie Saints Row jak
i GTA wiec nie mow ze cos jest nudne bo ciebie nudzi kazdy lubi co innego.

Problem w tym, że przed czwórką GTA nie było realistyczne. Tak samo, jak Saints Row przed trójką nie było grą o nawalaniu się dildem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Tak GTA zdecydowanie za bardzo poszło w stronę realizmu. Noszenie wyrzutni rakiet (i mnóstwo innych broni) w kieszeni czy też fast-foody, które leczą każdą ranę to szczyt realizmu w grach.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Jak dla mnie pójście w stronę realizmu jest jak najbardziej na plus. GTA IV było bardziej poważne, ale nie brakło humoru Rockstar doskonale wie jak znaleźć złoty środek. Każda kolejna produkcja zaskakuje ogromem contentu jaki posiada i... to nie jest po prostu część z wyższym numerkiem w tytule tylko w tym wypadku każda nowa odsłona stanowi rewolucję. Mało jest teraz takich tytułów.

Co do premiery... Mam cichą nadzieję, że R* planuje wydać GTA V na konsole nowej generacji. Oczywiście to oznaczałoby, że trzeba poczekać najmniej rok ale jaka jakość by wtedy była...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dnia 01.08.2012 o 15:51, Deadmans napisał:

marcusfenix345 oto chodzi w GTA o realizm


Bzdura, Panie, bzdura. Realizmu w GTA nie było aż do okolic San Andreas, gdy nagle zrobiono poważną grę o wojnach gangów. Osoby, które pamiętają GTA 1 czy 2 doskonale wiedzą, że realizm nigdy nie był priorytetem dla twórców.

Dnia 01.08.2012 o 15:51, Deadmans napisał:

a jak chcesz pograc w gre w ktorej mozesz napieprzac ludzi wielkim dildo to zostan prze Saintsach


Ale to jest dokładnie ten klimat, jaki mieliśmy w pierwszych częściach GTA! Wystarczy wspomnieć o El Burro, o misji w trójce, polegającej na odnalezieniu skradzionej furgonetki, podążając tropem "świerszczyków", które z niej wypadły...

Dnia 01.08.2012 o 15:51, Deadmans napisał:

wiec nie mow ze cos jest nudne bo ciebie nudzi kazdy lubi co innego.


Jeśli jego nudzi, to siłą rzeczy JEST nudne (dla niego). Na tym polega idea forum, że każdy ma prawo się wypowiedzieć i podzielić swoim zdaniem.

I na koniec, mała uwaga. Znaki interpunkcyjne nie gryzą ani nie są zabronione przez regulamin. Korzystaj z nich, proszę. To naprawdę znacznie ułatwia czytanie. W tej chwili zamieściłeś zajmującą trzy linijki wypowiedź, którą można spokojnie podzielić na co najmniej dwa zdania.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Z tego co pamiętam w fabułę poprzednich części GTA nie mieszano religii. Może ten związek wyznaniowy będzie nam zlecał misje ?

Przypadkiem ten Epsilon Program nie jest jakimś odniesieniem do scjentologii ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dnia 02.08.2012 o 09:03, Ring5 napisał:

> marcusfenix345 oto chodzi w GTA o realizm

Bzdura, Panie, bzdura. Realizmu w GTA nie było aż do okolic San Andreas, gdy nagle zrobiono
poważną grę o wojnach gangów. Osoby, które pamiętają GTA 1 czy 2 doskonale wiedzą, że
realizm nigdy nie był priorytetem dla twórców.


Tak, bo dac graczowi swobodę jaką jest dowodzenie członkami gangów i robienie dla nich misji to już jest realizm.
Humoru w SA nie było w ogóle...oczywiście..

Jak realizm w GTA 1 i 2 miał byc priorytetem? Z takiego widoku jaki tam był chyba ciężko było o to zadbac. Poza tym skąd to wiesz, skoro jak twierdzisz w każdej innej części był realizm? (serio realizmem można nazwac wyje*anie samochodu z huśtawki w kosmos?)

Poprostu przyznaj, że nie podoba Ci się widok z perspektywy trzeciej osoby.


Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dnia 05.08.2012 o 16:09, oxygar napisał:

Tak, bo dac graczowi swobodę jaką jest dowodzenie członkami gangów i robienie dla nich
misji to już jest realizm.


Ja mowie o ogole, Ty podajesz jeden detalik... Nie chodzi o taki realizm. Chodzi o podejscie gry do tematu. W jedynce, dwojce, nawet w trojce, bylismy jednoosobowa armia, ktora przy pomocy miotacza plomieni przejmowala kontrole w miescie. Od SA odeszli od tego schematu na rzecz powazniejszego podejscia do konfliktu i przestepczosci zorganizowanej.

Dnia 05.08.2012 o 16:09, oxygar napisał:

Humoru w SA nie było w ogóle...oczywiście..


To, jak rozumiem, jest Twoj sposob na prowadzenie rozmowy? Absurdalne teksty zamiast konkretnych argumentow? Nie powiedzialem, ze w SA nie bylo humoru, Powiedzialem, ze humoru w pierwszych czesciach bylo wiecej, byl on bardziej absurdalny i wisielczy. Bez diagramow prosciej tego nie wytlumacze.

Dnia 05.08.2012 o 16:09, oxygar napisał:

(serio realizmem można nazwac wyje*anie samochodu z huśtawki w kosmos?)


Ja pier... Prosze, naucz sie czytac ze zrozumieniem, to pogadamy... Na razie wyciagasz argumenty z pewnej czesci ciala,

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zaloguj się, aby obserwować