Zaloguj się, aby obserwować  
Gram.pl

Twórca Hatred: - Gry są za bardzo ugrzecznione

55 postów w tym temacie

> Jadą pod publiczkę traktując graczy jak jełopów, którzy kupią wszystko co kontrowersyjne.
> Ciężko mnie obrazić, ale czuje się jakby ktoś mi w twarz dał kiedy czytam takie wypowiedzi

Chyba wo gule tekstu nie czytałeś, sam napisał że nikogo nie nakłania do gry i zostaną tylko ci co będą chcieli zagrać w Hatred. Jak cię takie wypowiedzi obrażają to niech cię ktoś walnie w twarz żebyś naprawdę poczuł po co masz to sobie wyobrażać :D. Gra by ci się pewnie podobała gdyby bohater był by gliną i likwidował na różne sposoby morderców,gwałcicieli,gangsterów, talibów itp.. coś w stylu The Punisher.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Niektórzy zapominają, że we wszystkich produkcjach zabijamy dla zabawy. Gobliny, Ruskich, Niemców, Smoki, Obcych - wszystko ku uciesze grającego. Jak ktoś twierdzi, że miliony wirtualnych zabójstw które ma na koncie wpłynęły na jego psychikę to chyba powinien przestać grać. Bo takiego świętego oburzenia już dawno nie było.

Gdyby jeszcze dodali dzieci, to już w ogóle podniósłby się płacz. Pamięta ktoś zmutowane noworodki z Dead Space? :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

> No i widzisz tutaj nie jestem się z tobą w stanie zgodzić. Gram praktycznie od podstawówki,
> a jestem już starym prawie 30 letnim facetem i nigdy nie korzystałem z przemocy.
Przecież nie twierdzę, że granie od razu zrobi z Ciebie psychopatę. Ale brutalność w grach, tak jak i w filmach, jest czynnikiem, który przyzwyczaja ludzi do przemocy. W przypadku dzieci gry również biorą udział w kreowaniu światopoglądu.

Też gram od podstawówki i też nie korzystam z przemocy. Może nasi rodzice potrafili lepiej nam wpoić pewne zasady. Jak byłem mały starszy brat pilnował bym nie grał w zryte gry. W telewizji nie było tyle syfu.

> Jak to kiedyś ciotce powiedziałem "Gdyby to gadanie o grach to była prawda to już dawno pół
> mojej miejscowości powinienem wymordować". Jeśli ktoś ma skłonności do przemocy to ją
> będzie stosował, ale jeśli dziecko zobaczy że jego rodzice jej nie stosują (ot np. dzieci
> z rodzin patologicznych są skłonniejsze do przemocy) to samo jej nie będzie stosować.

A jednak ludzie są coraz bardziej agresywni, co najlepiej widać w szkołach. Coraz więcej ludzi ma skłonność do przemocy? Dlaczego? Bo jest ona coraz bardziej powszechna w mediach, coraz bardziej popularna a nawet podziwiana.

> http://www.gamespot.com/articles/violent-video-games-dont-lead-to-increases-in-viol/1100-6422421/
>
Czy przeczytałeś w jaki sposób przeprowadzili to badanie? Porównali sprzedaż gier ze wskaźnikiem przestępczości. Niby czego to ma dowieść? Czego oczekiwali? Że w okresie świątecznym, przy zwiększonej sprzedaży gier popełnionoby więcej przestępstw? Poza tym, znowu jest badana korelacja, a nie przyczynowość. Co najwyżej możnaby się pokusić o stwierdzenie, że gry nie powodują nadmiernej agresji w krótkim okresie czasu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dnia 20.10.2014 o 19:39, One_of_the_Many napisał:

Przecież nie twierdzę, że granie od razu zrobi z Ciebie psychopatę. Ale brutalność w
grach, tak jak i w filmach, jest czynnikiem, który przyzwyczaja ludzi do przemocy. W
przypadku dzieci gry również biorą udział w kreowaniu światopoglądu.

Też gram od podstawówki i też nie korzystam z przemocy. Może nasi rodzice potrafili lepiej
nam wpoić pewne zasady. Jak byłem mały starszy brat pilnował bym nie grał w zryte gry.
W telewizji nie było tyle syfu.

Widzisz nade mną rodzice takiej kontroli nie mięli bo się zwyczajnie na komputerach nie znali więc miałem okazję zobaczyć naprawdę paskudnych rzeczy ale jakoś ani mordercą ani gwałcicielem nie zostałem. Podstawowe zasady wpaja się dość wcześnie i to nie media mają na to wpływ ale jak zachowują się rodzice bo dzieci uczą się na przykładzie otaczających ich ludzi.

Dnia 20.10.2014 o 19:39, One_of_the_Many napisał:

A jednak ludzie są coraz bardziej agresywni, co najlepiej widać w szkołach. Coraz więcej
ludzi ma skłonność do przemocy? Dlaczego? Bo jest ona coraz bardziej powszechna w mediach,
coraz bardziej popularna a nawet podziwiana.

Wątpię, to raczej dlatego że rodzice nie mają dla nich czasu i nie potrafią im wpoić niczego. Najłatwiej jest zwalić winę na media niż wziąć odpowiedzialność za swoje czyny.

Dnia 20.10.2014 o 19:39, One_of_the_Many napisał:

Czy przeczytałeś w jaki sposób przeprowadzili to badanie? Porównali sprzedaż gier ze
wskaźnikiem przestępczości. Niby czego to ma dowieść? Czego oczekiwali? Że w okresie
świątecznym, przy zwiększonej sprzedaży gier popełnionoby więcej przestępstw? Poza tym,
znowu jest badana korelacja, a nie przyczynowość. Co najwyżej możnaby się pokusić o stwierdzenie,
że gry nie powodują nadmiernej agresji w krótkim okresie czasu.

A czy ty przeczytałeś dokładnie wnioski? Po wyjściu brutalnych gier poziom przemocy malał zamiast się zwiększać. Podobnie zresztą jak w przypadku brutalnych filmów.
Ludzie którzy z powodu na wychowanie lub środowisko mają skłonności do przemocy będą ją stosować bez względu na media, a ludzie którzy takich skłonności nie mają nie dadzą na siebie wpłynąć poprzez gry.
Taka mała ciekawostka dla ciebie, często przy strzelaninach w szkołach zwala się winy na gry. Smutny dowcip polega na tym że w większości przypadków (przeglądałem sobie kiedyś opisy) ci którzy tych czynów dokonali mięli problemy psychiczne. Zwalanie wszystkiego na media to lenistwo moim zdaniem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dnia 20.10.2014 o 19:30, Shinigami napisał:

Gdyby jeszcze dodali dzieci, to już w ogóle podniósłby się płacz. Pamięta ktoś zmutowane
noworodki z Dead Space? :D

Albo dzieci z Fallouta... tylko, że tutaj tylko ocenzurowali wersję (ch)amerykańską, bo jak wiadomo tam najwięcej strzelanin miało i pewnie wciąż ma miejsce właśnie w szkołach.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Zacznę od tego, śmieszy mnie mówienie, że ta gra to syf, gdzie jest to oceniane przez pryzmat emocji a nie obiektywizmu, bo skoro gra jeszcze nie wyszła, to obiektywne jest stwierdzenie, że nie wiadomo czy ta gra to syf czy nie. A ocenianie jej z góry jest mało inteligentne. Jasne, że fabuła tylko zabij dla samego zabijania nie jest wymysłem twórców, a przykładamy z życia wziętymi, gdzie dużo ludzi zabija dla samego zabijania po szkołach biegnąć z karabinami i zabijając każdego kto żyje. Jest więc pomysł z życia wzięty. Czy fabuła o ratowaniu świata jest też fabułą do niczego, a wiele gier ją posiada, a mimo to wcale nie są uważane za syfy, bo nie były oceniane głównie pod kątem fabularnym, ale ogólnym. To samo jest z tą grą. Ktoś podał przykład Piły to nie wiem czy śmiać się czy płakać, zabijał to jest ważne i to każdy widz widzi, a powód zabijania jest w ogóle nie ważny, bo zabijanie dla samego zabijania jest też powodem. To jest przykład z życia wzięty a nie SF, więc dogadywanie tutaj na fabułę jest dziecinadą, podając przy tym przykład Piły, że mordowanie musi być z sensem - debilizm do kwadratu bo zabijanie to zabijanie. Jak fabuła jest słaba jak w tej grze czy innej grze w której ratuje się świat, to skupiam się na innych rzeczach w tej grze a nie na samej fabule, czy po prostu przyjemnie mi się w nią gra. Oczywiście, że ludzie podsycają w mediach całą sprawę tylko i wyłącznie dla marketingu - mając do tego święte prawo bo tak robi każdy twórca gry, filmu czy książki.

I silnym argumentem jest za tym, że w filmach jest dużo więcej przemocy, czemu więc w grach miałoby też nie być? Bo jest interaktywna? Argument słaby i wzięty z kosmosu, bo dla dorosłego człowieka to jest bez różnicy, bo dla niego tylko i wyłącznie to rozrywka a nie rzeczywstość. Małe dzieci też bawią się żołnierzykami i jeden zabija drugiego, to jest też interakcja, tak samo zabawa w wojnę biegając z plastikowymi pistoletami. To jest tylko rozrywka, która nie jest rzeczywistością. Zakażmy tego tak samo bo uczy przemocy. A to że dzieci grają, to cóż jest coś takiego jak oznacznie +18, a kto o tym zapomina, powinien kupić sobie mózg. A jak rodzic pozwala w takie gry grać, to świadczy o rodzicu, bo produkt jest tutaj całkowicie niewinny. Na tej samej zasadzie powinny być zakazane papierosy czy alkohol, które mają znacznie większy wpływ na człowieka bo rzeczywisty. Nikt tego jakoś zakazywać nie chce. To czy dzieci zagrają w daną grę czy nie, to jest tylko i wyłącznie wina rodziców, zaś prodenci gier nie ponoszą żadnej odpowiedzialności, bo to nie ich wina, tylko rodziców. Pora zacząć być dobrym rodzicem a nie jak większość, narzeka bo nie chce im się dzieci wychowywać, lepiej by poszło na komputer i mieć święty spokój. Zwykłe wygodnictwo, z niechcejstwa za swoje porażki obarcza się kogoś zupełnie niewinnego, tylko nie siebie. Podczas gdy nie ma żadnych rzetelnych badać, że u dorosłego człowieka może wystąpić uszczerbek na psychice i będzie robił w realu to co w grze. To zwykły wygodnictwo rodziców, którym się nie chce wychowywać dzieci, a wszelkie problemy z dziećmi zwalę na gry, na nauczycieli, na kolegów dzieciaka i inne, a sam ma wszystko w czterech literach.

A co do tego że ludzie oglądają przemoc i to mózg ciągnie do tego, nie jest żadnym zaprzeczeniem ludzkości, ani czymś jak to jeden napisał "powinno budzić odrazę" - mówię takim leczcie się sami na mózg. Od początku ludzkości oglądanie przemocy było normą u człowieka, dawniej nawet dzieci patrzały na egzekucje ludzi i miało to cel wychowawczy, a nie demoralizujący. A ta gra nie jest dla dzieci, tylko dorosłych i ani nie demoralizuje, ani nie wychowuje - po prostu jest rozrywką w której nikt w rzeczywistości nie ginie, tak samo jak dzieci bawiące się w wojne na plastikowe pistolety, z tą różnicą że jest to rozrywka dla dorosłego, tak samo jak filmy porno, też są dla dorosłego - ale rodzice dziś już są zbyt leniwi by wychowywać swoje dzieci i nieraz są przypadki że za swe błędy obwiniają wszystkich, gry, telewizje, nauczycieli którzy według nich powinni wychowywać dzieci, a nie oni sami (sic!) - kto się interesuje własnym dzieckiem, ten prawie nie ma z tym problemów, a kto się nie interesuje zwali winę na innych. Producenci gier nie są winni, tak samo producenci porno nie są winni, tak samo producenci alkoholu nie są winni, tak samo producenci papierosów nie są winni - bo wszystkie te rzeczy są dla dorosłego człowieka. Obwinianie gier o zło tego świata, jest równoznaczne z obwinianiem papierosów czy alkoholu ale tego nie chcą zakazać, bo większość sama tych używek używa - hipokryzja do kwadratu, co sam lubie to nie jest winne i na ten temat nie psioczy by tego zakazać, a gdy nie gra w takie gry, to chce zakazać, bo mnie sprawa nie dotyczy bo tego używam, zapominając przy tym, że papieros czy alkohol jest z tej samej ligi co brutalna gra, bo przeznaczona dla dorosłych. Więcej odpowiedzialności za swoje dzieci, a nie zwalać wszystko na innych.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Może nie doczytałem ale... czy ktoś mówił, że w tej grze NALEŻY zabijać cywilów? Może to nie jest do końca tak jak na pierwszy rzut oka widać. Może ta gra DAJE MORALNY WYBÓR dla gracza i tylko od niego zależy czy posunie się do tego by zabić "niewinnego" przechodnia. Może gracz ma się zmierzyć sam ze sobą i ponieść psychiczne konsekwencje za podjęcie takiego a nie innego działania.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

> Widzę, że dalej jedziecie z koksem. Można by podejrzewać, że twórcy zapłacili wam za
> reklamę. :P

To dopiero chyba 5 artykuł/news o tej grze w ciągu kilkunastu dni ;p Jaka tam reklama... Żadna gra w ostatnim czasie nie miała tutaj tak dużej reklamy ze strony gram.pl

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Za dużo uwagi Gram.pl tej gierce poświęca, nie pisząc o wielu innych aktualnościach. Cała ta afera w ogóle jest taka jakaś dziwna. Jak powrót do przeszłości. Mocno to przypomina aferę z Manhuntem, który również był przedmiotem kontrowersji ze względu na "szczególne okrucieństwo". No ale to było jakieś 10 lat temu... Dzisiaj już nie powinno być takich kontrowersji, a tu nagle jakby ktoś odbył podróż w czasie do przeszłości.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dnia 20.10.2014 o 20:13, BLyy87 napisał:

debilizm do kwadratu bo zabijanie to zabijanie.

Tiaaa, a omlet, jajecznica, jajka po benedyktyńsku czy fritatta to po prostu jajka.
Forma zawsze będzie miała znaczenie bo robi różnicę. Czasami dość sporą :)

Dnia 20.10.2014 o 20:13, BLyy87 napisał:

dla dorosłego człowieka to jest bez różnicy, bo dla niego tylko i wyłącznie to rozrywka
a nie rzeczywstość. Małe dzieci też bawią się żołnierzykami i jeden zabija drugiego,
to jest też interakcja, tak samo zabawa w wojnę biegając z plastikowymi pistoletami.

Tylko że plastikowym żołnierzykom nie da się odstrzelić głowy w fontannie krwi, a dzieci biegające z plastikowym pistolecikiem z krzykiem "pif paf" to nie samo co headshot w grze z dobrą grafiką gdzie wszystko jest przedstawione dość sugestywnie. Na dorosłym nie zrobi to różnicy, ale jak to jest w przypadku dziecka/ nastolatka ?

Dnia 20.10.2014 o 20:13, BLyy87 napisał:

A to że dzieci grają, to cóż jest coś takiego jak oznacznie +18, a kto o tym
zapomina, powinien kupić sobie mózg.

haha a to dobre :) Albo nie masz dzieci, albo robią Cię w niezłego balona. Jeżeli gra wyjdzie to kto będzie chciał to w nią zagra. Jakbyś nie pilnował.
A jak chcesz przykład z życia wzięty to spójrz wstecz jak sam "próbowałeś" różnych rzeczy na które rodzice by Ci nie pozwolili.

Dnia 20.10.2014 o 20:13, BLyy87 napisał:

A jak rodzic pozwala w takie gry grać, to świadczy o rodzicu

Żart za żartem, a kolejny lepszy od poprzedniego :) Jedyne co może zrobić rodzic to zawczasu wpajać dziecku pewne zasady, tak aby przy styczność z czymś takim miały już ten kręgosłup moralny w miarę ukształtowany.

Dnia 20.10.2014 o 20:13, BLyy87 napisał:

bo produkt jest tutaj całkowicie niewinny

A czego miałby być winny ? Pytanie raczej o cel jego powstawania ? Rozrywka ? A kogoś bawi kilkugodzinne wycinanie bezbronnych ludzi ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dnia 21.10.2014 o 16:56, wolverine napisał:

haha a to dobre :) Albo nie masz dzieci, albo robią Cię w niezłego balona. Jeżeli gra
wyjdzie to kto będzie chciał to w nią zagra. Jakbyś nie pilnował.
A jak chcesz przykład z życia wzięty to spójrz wstecz jak sam "próbowałeś" różnych rzeczy
na które rodzice by Ci nie pozwolili.

Powiedz tylko czy to jest argument by zakazywać produkowania tych rzeczy? Dlaczego dorośli muszę cierpieć za to że rodzice nie mają czasu albo wiedzy by przypilnować w co ich dzieciaki grają? Zresztą nastolatki już mają taką tendencję że chcą zaszpanować jacy to z nich twardziele. Nie brutalna gra to film czy inne wygłupy. Można się nawet pokusić o stwierdzenie że jeśli będą szpanować w grze to nie będą się szwendać i kogoś nie pobiją albo nie zamęczą jakiegoś zwierzaka.

Poza tym o ile nastolatka może nie upilnuje to jeszcze młodego dzieciaka (wiek podstawówki) jeszcze da radę. To niewielki problem sprawdzić co taki dzieciak ma na kompie zainstalowanego i w co gra.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dnia 21.10.2014 o 17:06, Hubi_Koshi napisał:

Powiedz tylko czy to jest argument by zakazywać produkowania tych rzeczy? Dlaczego dorośli
muszę cierpieć za to że rodzice nie mają czasu albo wiedzy by przypilnować w co ich dzieciaki
grają?

Oczywiście że nie jest to argument. Raczej stwierdzenie faktu że dzieci nie da się upilnować w 100% :)
Nie jestem przeciwny produkcji tej gry. Osobiście nie widzę w niej żadnego sensu, ale jak ktoś chce takie cuś tworzyć to przecież mamy wolny kraj :)

Dnia 21.10.2014 o 17:06, Hubi_Koshi napisał:

Poza tym o ile nastolatka może nie upilnuje to jeszcze młodego dzieciaka (wiek podstawówki)
jeszcze da radę.

Nie wiesz z czym ma styczność w szkole, albo co robi jaki idzie do kolegi :) Na pewno masz większą kontrolę, ale jak będzie chciało w taką grę zagrać to zagra.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zaloguj się, aby obserwować