Vojtas

Gramowicz(ka)
  • Zawartość

    10079
  • Dołączył

  • Ostatnio

Reputacja

0 Neutralna

O Vojtas

  • Ranga
    Sugar free
  1. ... i/lub filmy Davida Lyncha... Amen.
  2. Po przeczytaniu tytułu pomyślałem, że artykuł będzie nt. kultury języka, a tu tylko o marketingu i strategii wydawców. A łeeee... :(
  3. Ja pamiętam. Ale musieliby zacząć praktycznie od nowa, bo prace zawieszono ponad 5 lat temu. Poza tym nie widzę sensu w robieniu tej gry, bo musiałaby bezpośrednio rywalizować z serią Far Cry.
  4. Problem w tym, że zombie jest chyba najbardziej ogranym motywem popkultury w XXI wieku. Eksploatacja tej tematyki jest tak duża, że aż trudna do ogarnięcia. Moim zdaniem Techland powinien zrobić grę z otwartym światem w klimacie Dzikiego Zachodu. Nie jest to nic świeżego oczywiście, ale zawsze to jakaś odmiana od fantasy, siekaniny czy shootera wojennego. Techland ma duże doświadczenie z Call of Juarez, dlatego powinien o tym pomyśleć. Oczywiście nie pod nazwą CoJ - bo ta marka jest chyba w posiadaniu Ubisoftu - tylko, podobnie jak w przypadku DL, pod swoim własnym szyldem. No i przy okazji mogliby nieco zaspokoić graczy czekających na pecetowego RDR.
  5. W końcu Techland ma własną wysokodochodową markę w portfolio. Teraz mogliby odejść w końcu od zwykłego naparzania zombie czy innych demonów (zaraz po Hellraid), a zrobili coś świeżego, czy może raczej świeższego. Mieli przecież sporo pomysłów, które zostały uziemione z powodu braku kasy.
  6. Raptr kończy z konsolami

    Uuu, to niespodzianka, bo Raptor ma (czy też może miał) sporo użytkowników konsolowych.
  7. To jest bardzo ciekawy i dramatyczny okres w historii Irlandii. Polecam film Michael Collins z Liamem Neesonem. I pomyśleć, że gdyby Liga Arabska i Palestyńczycy zgodzili się na podobny kompromis proponowany przez ONZ w 1947 roku (rezolucja 181), to prawdopodobnie nie przelanoby morza krwi w następnych dekadach.
  8. Znaczy masz wgląd w umowy, jak rozumiem? Liczy się fakt, że ogromna większość gier na Steamie wymaga odpalenia klienta. Steam = DRM, czy tego chcesz, czy nie. Oczywiście pełni też inne funkcje, ale DRM jest jedną z nich. Z tym mógłbym się zgodzić. Choć wielu (w tym ja) uważam Steam po prostu za mniejsze zło - wbrew pozorom ma swoje wady (i to wcale nie tak mało). Ale coraz więcej osób, które wcześniej świata poza Steamem nie widziało, zainteresowało się też grami bez DRM-u. I bardzo dobrze. Pleciesz totalne bzdury. Każdy prowadzi biznes tak, jak uważa za stosowne. Wolny rynek polega na tym, że możesz wybrać między jedną platformą dystrybucji a drugą, trzecią i czwartą. GOG ma taką, a nie inną politykę; zazwyczaj wybierają gry, a nie biorą wszystko jak leci, choć robią wyjątki np. dla dużych wydawców od których biorą całe serie, nawet jeśli któraś z części jest crapem vide Tomb Raider. Steam też prowadził taką politykę, dopóki nie odpalił programu Greenlight. Ze swoimi argumentami idź do przedszkola, może tam kogoś przekonasz. Ale lepiej po prostu zdejmij klapki z oczy, bo ideologia zastępuje ci zdrowy rozsądek. Odwrotnie, to Steam funkcjonuje na wolnym rynku. Ale samo Valve ma swoje wymagania względem wszystkich chętnych deweloperów/wydawców. Każdy właściciel platformy ma swoje interesy i o nie dba. Równie dobrze mógłbym pisać o grabieży w biały dzień, bo deweloperzy muszą płacić 30% Gabe''owi - nieważne czy EA, czy 2-osobowa firemka z garażu.
  9. Autor nazywa się Dmitrij Głuchowski, a nie Dmitry Glukhovsky.
  10. I tak się dziwnie składa, że 95% gier na Steam działa na Steamworks. Jakby tego było mało, Valve umożliwia stosowanie dodatkowego DRM-u (Uplay, Securom czy dawniej GfWL). To wyjątki. Jeśli chodzi o możliwość autoupdate''u, to trwają prace nad Galaxy, opcjonalnym klientem GOG. Takiej jak Steam raczej nie. To nie przeszkadza jednak być na plusie. Albo jesteś trollem, albo... Tu może zakończę, bo dostanę warna. :)
  11. Rekordowy start Cities: Skylines

    Myślę, że podstawowym aspektem przy ocenie sprzedaży powinien być bilans, a niestety nie znamy go. Niemniej biorąc pod uwagę, że to gra stosunkowo mała (nie więcej niż 15 osób nad nią pracowało), to nakłady na produkcję już dawno się zwróciły. :)
  12. CP2077 został zapowiedziany m.in. po to, by ściągnąć do firmy najlepszych artystów specjalizujących się w SF. Oni zapewne do tej pory dłubią przy grze, bo do produkcji Wiedźmina 3 wystarczyła ta sama ekipa kreatywna (tzn. rysownicy koncepcyjni, scenarzyści i muzycy). Przypuszczam, że od kiedy zakończyło się dodawanie nowego stuffu do W3, część jego ekipy kreatywnej przesunięto do prac nad Cyberpunkiem.
  13. Mam nadzieję, że GOG również grę klepnie u siebie.
  14. Warto by jeszcze przygotować podobny artykuł nt. programu Early Access, który częściowo również wiąże się z crowdfundingiem.
  15. Może zabrzmię jak stary pierdziel, ale za MOICH CZASÓW :D kino akcji wiązało się z czymś więcej niż tylko licencja filmowa. Było chyba więcej zapadających w pamięć oryginalnych produkcji, czegoś co można określić mianem fascynującej przygody i/lub doskonale zrealizowanej wizji - może i miejscami naciąganej, ale niesłychanie wciągającej, atrakcyjnej, prześmiewczej. Wałkowanie kolejnych licencji komiksowych przypomina mi robienie corocznych odsłon Fify. No, może trochę przegiąłem z tym porównaniem (:D !), ale wiadomo o co chodzi. Z superbohaterów lubię tylko Batmana - z filmów najbardziej te Burtona.