Trwa przetwarzanie indeksu wyszukiwarki. Strumień aktywności może nie być kompletny.

Cała aktywność

Strumień aktualizowany automatycznie     

  1. Ostatnia godzina
  2. Monsta119

    Gry pixel art

    Witam. Niedawno przeszedłem grę The Way i bardzo spodobał mi się jej styl graficzny czyli pixel art, stąd moje pytanie. Czy znacie jakieś dobre gry zrobione w pixel art na PC? Z góry dziękuję za odpowiedź.
  3. Pani Kasiu, National Health Service (NHS) nie jest żadną kliniką, to taki brytyjski NFZ.
  4. Today
  5. Headbangerr

    Detroit: Become Human dostanie sequel?

    Sequel Detroit? Musieliby zrobić z 20 równoległych sequeli ;D
  6. Przeczytaj cały tekst "Detroit: Become Human dostanie sequel?" na gram.pl
  7. To ja miałem albo szczęście, albo lepszego kompa, bo gra u mnie bardzo szybko się ładowała. Tylko raz mi dialogi się nie załapały, i musiałem zrestartować grę. Może SSD masz, ja dalej na twardzielu gram :( Też mam tylko HD.
  8. Świat: Fantasy — luźno inspirowany Warhammerem Imię: Vanea Do'va Shnea Płeć: kobieta Rasa: pół-elf Wiek: 20 lat Wygląd: Wysoka, o szczupłej sylwetce i jasnej karnacji i ciemnych fioletowych oczach. Całość wieńczyły długie, bo aż do kolan śnieżnobiałe włosy. Ubiera się zwykle w dość szykowne stroje podkreślające status społeczny, z jakiego się wywodzi oraz profesję, z jaką ma do czynienia. Zawsze nosi ze sobą pokaźny i zdobiony parasol, którego używa, by nie wystawić się zbytnio na słońce. Osobowość: Nie zbyt lubi wykonywać prace fizyczne. Uważa, że większość problemów można rozwiązać bez stosowania przemocy. Nie za bardzo lubi przebywać na słońcu. Zawsze nosi przy sobie wisiorek — talizman podarowany przez matkę. W trudnych chwilach prosi go o pomoc. Zawsze szuka najlepszego sposobu na rozwiązanie problemu i wkłada w to wszystkie swoje siły. Historia: Urodzona w zamożnej rodzinie w jednym ze sporych miast. Ojciec elf zajmuje się kontaktem i regulowaniem napięć pomiędzy miastem a kolegiami magicznymi. Sam ma zdolności magiczne i jest mocno oddany badaniom w tej dziedzinie, acz o samych kolegiach nie ma najlepszego zdania. Matka z kolei interesuje się sztuką i co jakiś powiększa swoją — już i tak znaczną — kolekcje dzieł. Sama po narodzinach córki zajęła się malowaniem i znalazła dla siebie niszę, w której jest rozpoznawalna i uznawana. Z racji życia w bardziej ludzkim jako dziecko bohaterka nie miała łatwo, choć na pewno pomagał jej wysoki status społeczny rodziny. Została nauczona etykiety, a gdy pojawiły się pierwsze przebłyski talentu magicznego. Ojciec rozpoczął nad młodą córką katorżniczy — często brutalny — trening. Wszystko po to by nauczyła się panować nad mocą do tego stopnia, by u nikogo nie wzbudzić podejrzeń. Gdy miała 15 lat, mieście narastało dziwne napięcie. Niedługo po spotkaniu kolegiów magicznych do rodzinnej willi przybyła przyjaciółka ojca. Magiczna, która miała zająć się dalszym rozwojem młodej bohaterki. Obie wyruszyły w podróż do niewielkiej wioski oddalonej o 2 tygodnie drogi od miasta, lecz ich trasa była znacznie dłuższa i sama podróż zajęła ponad miesiąc, w którym nasza bohaterka po raz pierwszy opuściła mury miasta. Na miejscu okazało się, że nowa nauczycielka naszej bohaterki jest dobrze rozpoznawalna i szanowana przez miejscowych. Tam właśnie pod czujnym okiem Vanea szlifowała swoje umiejętności i poznała bardziej wiejski styl życia. Minimum dwa razy w roku kobiety wyruszały w podróż, w których trakcie uczestniczyły w spotkaniach magicznych, zdobywały zaopatrzenie i odpoczywały. W trakcie tych wyjazdów tylko dwa razy nasza młoda magiczka odwiedziła dom. Aż pewnego razu podczas jednej z takich podróży obudziła się w tawernie i zamiast swojej mentorki znalazła tylko tajemniczą wiadomość i księgę...
  9. Prawda. Co innego wypełnienie gry unikalna zawartością a co innego wypchanie bezsensownym zbieractwem czy grindem żeby tylko czas gry dobrze wyglądał na HLTB. I nie, krótsze gry nie powinny być tańsze. Ilość pracy wymaganej do stworzenia wypełnionej po brzegi 6h kampanii może być większa niż stworzenie 30h gry polegającej w 90% na tym samym.
  10. Słusznie, powinno się ostrzec ludzi, że bycie imbecylem, który daje małolatowi kartę kredytową kosztuje
  11. Aha, czyli robimy produkt pod połowę kupujących, tą gorszą, co to "nie docenia", reszta, ta lepsza, ma spadać na szczaw. Skoro gość lubi porównania, może zastosujmy tą logikę do innych produktów: - darujemy sobie rygorystyczną kontrolę jakości i serwis mobilnych respiratorów, 50% i tak nie zostanie użyta - filtr w naszym wodnym odkurzaczu może być badziewny, 50% użytkowników nie ma twardej wody - 50% głosujących popiera ten projekt ustawy, więc możemy być spokojni o stan zadowolenia obywateli - remont niesprawnych linii w rejonie nie jest priorytetem, bo 50% populacji nie ma awarii - gram.pl nie potrzebuje edycji postów, 50% postujących nie używa tej opcji BTW Porównanie z Cameronem genialne, jakby jeszcze ktoś sprawdzał ile widzów opuszcza seans...
  12. Ale to nawet nie chodzi o loadingi, a o to, ile razy powtarzasz dany etap. Niby czas gry jest dłuższy, bo robisz coś kilka dni... ale potem okazuje się, że bez żadnych problemów gra to jakieś 3-4h. Nie licząc również przerw na pójście do łazienki czy po kanapkę
  13. To ja miałem albo szczęście, albo lepszego kompa, bo gra u mnie bardzo szybko się ładowała. Tylko raz mi dialogi się nie załapały, i musiałem zrestartować grę. Może SSD masz, ja dalej na twardzielu gram :(
  14. Wczoraj
  15. Byłem. Obejrzałem. Jeśli względnie podobała Ci się trylogia - na tym się wynudzisz. Może ze 2-3 śmieszne sceny przez cały film. Końcówka lekko zaskakuje. Da się obejrzeć, ale trylogia zrobiła to 3x lepiej.
  16. To ja miałem albo szczęście, albo lepszego kompa, bo gra u mnie bardzo szybko się ładowała. Tylko raz mi dialogi się nie załapały, i musiałem zrestartować grę.
  17. I co z tego? Czasy się zmieniły, sytuacja się zmieniła i wracanie bez przerwy do tej sprawy przypomina trochę próbę zaklinania czasu. Teraz robienie GSów nie ma zwyczajnie sensu, bo nie ma ich dla kogo robić. Zresztą, kiedy obiecywane było odświeżenie GSów, to już wtedy one traciły na popularności, więc z tym "tętnieniem życiem" trochę przesadzasz. Dalszą część twojego postu zignorowałem, ponieważ uznałem ją za bełkot spowodowany (najwyraźniej dla ciebie) zbyt późną porą jego pisania.
  18. Ewidentna wina rodziców. Po pierwsze rodzice nie powinni podpinać karty, bo nawet dorosłej osobie może się przez przypadek "coś kliknąć", co obciąży rachunek bankowy a co dopiero dziecku. Po drugie warto wytłumaczyć dziecku jak działają tego typu gry i że niektóre rzeczy w nich są płatne. A po trzecie i może najważniejsze - warto pilnować dzieci. Bo nikt nie życzy choroby dziecku?
  19. Niestety, trudno się z tym facetem nie zgodzić. Sam czasami z ciekawości przeglądam statystyki osiągnięć niektórych gier na Steamie i właśnie ok. połowa graczy kończy zaczęte gry np. Bioshock Infinite - 86,6% osób zdobyło pierwsze osiągnięcie w grze, natomiast 46,5% osób zdobyło osiągnięcie polagające na ukończeniu gry na najniższym poziomie trudności lub wyższym. Nikt nikogo do gry zmuszać nie będzie, ale zaczyna mnie martwić myślenie twórców gier zasygnalizowane przez Fares'a, czyli skupienie się na początku gry i odpuszczeniu dalszej części.
  20. No właśnie. W przypadku tej gry nie wiem jak jest. Ja mogę grać w krótkie gry, ale niech kosztują po 60 zł jeśli w 6h mam je przejść i jeśli nie mają multi. Nie piję do A Way Out...  
  21. Biorąc pod uwagę, że A Way Out było o wiele tańsze, a przy okazji oferowało dwa przejścia w coopie ze znajomym... mi się wydaje, że to całkiem sprawiedliwa cena. Zresztą... przeliczanie gier na "hajsogodziny" to dość niewygodny temat, ponieważ są gry, które można ukończyć w 3 godziny. Przykładowo, ostatnie aktualizacje w Prey sprawiły, że można sprawdzić, ile trwał czas gry i rzeczywisty czas w grze. Okazało się, że na moje 24h gry kampanię skończyłem w... 3h 30 minut w grze.  Zakładam, że jeśli dostałbyś trudną grę, przy której cofałbyś się do ostatniego checkpointu przez ok. 40 godzin, a sama gra to raptem 3-4h faktycznej rozgrywki, to byłbyś oszukany?  Ja mam tak z Vampyrem i nie chodzi tutaj o trudność gry, bynajmniej, a o loadingi... 2 minuty na każde wczytanie poziomu, to jakiś żart :P
  22. Przeczytaj cały tekst "World War 3 na nowych screenach, grę wypróbujemy podczas tegorocznego gamescomu" na gram.pl
  23. Biorąc pod uwagę, że A Way Out było o wiele tańsze, a przy okazji oferowało dwa przejścia w coopie ze znajomym... mi się wydaje, że to całkiem sprawiedliwa cena. Zresztą... przeliczanie gier na "hajsogodziny" to dość niewygodny temat, ponieważ są gry, które można ukończyć w 3 godziny. Przykładowo, ostatnie aktualizacje w Prey sprawiły, że można sprawdzić, ile trwał czas gry i rzeczywisty czas w grze. Okazało się, że na moje 24h gry kampanię skończyłem w... 3h 30 minut w grze. Zakładam, że jeśli dostałbyś trudną grę, przy której cofałbyś się do ostatniego checkpointu przez ok. 40 godzin, a sama gra to raptem 3-4h faktycznej rozgrywki, to byłbyś oszukany?
  24. Boski komentarz z tą placówką xD tak należy reklamować niusy w niusach.
  25. 1. Gra w pełnej cenie na 6h to śmiech na sali, wstyd i nic innego 2. Gość jest bezczelny, daleko mu do serwowania pełnego stołu - za to nieźle szuka wymówek co drugie zdanie to z du*y wyciagnięte porównanie które ma kogoś przekonać 3. A ludzie niestety będa te coraz to gorsze chłamy kupować, bo nie oczekiwałbym od Jofesa coraz lepszych gier, bardziej w dugą stronę.
  26. Lol zgadzam się, lepiej napchać do gry tyle ile się da niż wydłużać ją na siłe robiąc durne poboczne. Oczywiście można też zrobić dlugą grę i tak samo ciekawą od początku do końca.
  1. Załaduj więcej aktywności