SwietyJudasz

Gramowicz(ka)
  • Zawartość

    64
  • Dołączył

  • Ostatnio

SwietyJudasz ostatnio wygrał w dniu: 11 Wrzesień 2018

SwietyJudasz miał najwięcej polubień!

Reputacja

1 Neutralna

O SwietyJudasz

  • Ranga
    Przodownik
  1. Twórcy powiedzieli, że Danka oszalała, kiedy zobaczyła czerwoną twierdzę i z tego powodu zignorowała dzwony, więc chyba wspomnienia swojego rodu przyczyniły się do tego kim się stała, a która była wcześniej hamowana przez doradców, a kiedy ci poginęli lub się od niej odsuwali to nikt nie miał nad nią kontroli. W tym wypadku odrzucałbym motyw pochodzenia Jona jako powodu szaleństwa. Jakikolwiek byłby powód to też powinno powinno to być jakoś zarysowane, a to wymagałoby poświęcenia jej więcej czasu w serialu, a to wymagało większej ilości odcinków. A tak to byliśmy skazani na to, co powiedzą twórcy po obejrzeniu odcinka. Chyba nie o to chodzi w serialach czy filmach, aby o takich rzeczach dowiadywać się od twórców.
  2. MisioKGB Co do wyjawienia faktycznego pochodzenia Jona mam swoją teorię, otóż sam fakt nie miał na celu pomóc Jonowi usiąść na tronie Westeros, ale właśnie zaszczuć Danke. Jak ona się o tym dowiedziała to jej paranoja pogłębiła się jeszcze bardziej. By zabezpieczyć swoją pozycję wybrała, jak ona to powiedziała, 'strach' no i tak jakoś wyszło, że prawie wszystkich spaliła. Twórcy powiedzieli, że Danka oszalała, kiedy zobaczyła czerwoną twierdzę i z tego powodu zignorowała dzwony, więc chyba wspomnienia swojego rodu przyczyniły się do tego kim się stała, a która była wcześniej hamowana przez doradców, a kiedy ci poginęli lub się od niej odsuwali to nikt nie miał nad nią kontroli. W tym wypadku odrzucałbym motyw pochodzenia Jona jako powodu szaleństwa. Jakikolwiek byłby powód to też powinno powinno to być jakoś zarysowane, a to wymagałoby poświęcenia jej więcej czasu w serialu, a to wymagało większej ilości odcinków. A tak to byliśmy skazani na to, co powiedzą twórcy po obejrzeniu odcinka. Chyba nie o to chodzi w serialach czy filmach, aby o takich rzeczach dowiadywać się od twórców.
  3. MisioKGB Co do wyjawienia faktycznego pochodzenia Jona mam swoją teorię, otóż sam fakt nie miał na celu pomóc Jonowi usiąść na tronie Westeros, ale właśnie zaszczuć Danke. Jak ona się o tym dowiedziała to jej paranoja pogłębiła się jeszcze bardziej. By zabezpieczyć swoją pozycję wybrała, jak ona to powiedziała, 'strach' no i tak jakoś wyszło, że prawie wszystkich spaliła. Twórcy powiedzieli, że Danka oszalała, kiedy zobaczyła czerwoną twierdzę i z tego powodu zignorowała dzwony, więc chyba wspomnienia swojego rodu przyczyniły się do tego kim się stała, a która była wcześniej hamowana przez doradców, a kiedy ci poginęli lub się od niej odsuwali to nikt nie miał nad nią kontroli. W tym wypadku odrzucałbym motyw pochodzenia Jona jako powodu szaleństwa. Jakikolwiek byłby powód to też powinno powinno to być jakoś zarysowane, a to wymagałoby poświęcenia jej więcej czasu w serialu, a to wymagało większej ilości odcinków. A tak to byliśmy skazani na to, co powiedzą twórcy po obejrzeniu odcinka. Chyba nie o to chodzi w serialach czy filmach, aby o takich rzeczach dowiadywać się od twórców.
  4. Skoro w piątym odcinku powstało napięcie między Szarym Robakiem a Jonem w związku ataku na poddających się żołnierzy Lannisterów, a w finałowym odcinki też był tego znak podczas zabijania jeńców, więc do końca miałem nadzieję, że będą ze sobą się pojedynkować na śmierć i życie. Tak samo miałem nadzieję, że skoro Jon sprzeciwiał się zabijaniu tych, co się poddali oraz to, że w piątym odcinku zabił własnego żołnierza, który chciał zgwałcić dziewkę to znaczy, że Jon się opamiętał w kwestii Danki, czyli zachowa się jak przystało na króla i ukarze on Dankę, która spaliła całe miasto z milionem osób. Miałem właśnie nadzieję na taki finał, że Jon zachowa się jak należy, a ten niestety wyszedł na idiotę, bo niby do końca myślał, że Danka jest jednak dobra, nie myśląc przy tym w ogóle o swojej siostrze Sansie, której Danka nie pozwoli samodzielnie rządzić oraz po co ten motyw z tą gwałconą kobietą i zabitym przez niego swoim żołnierzem, skoro dalej uznawał, że Danka jest usprawiedliwiona, bo przecież wojna? Jeśli tak by było, to powinien usprawiedliwić gwałt na kobiecie, skoro usprawiedliwił wymordowanie całego miasta przez Dankę. Tak samo już po zabiciu Danki odcinek urywa się i pokazane jest dopiero, jak wszyscy lordowie się zlatują, a Szary Robak uwięził Jona. Bezsensu całkowicie. Skoro Danka nie żyła to Szary Robak nie miał nikogo nad sobą, więc mógł spokojnie zemścić się, a więc ukarać Jona chcąc go zabić. A tutaj na myśl przychodzi mi jeszcze jedno, po co w takim razie wątek o prawdziwym pochodzeniu Jona, skoro tak naprawdę nie miał żadnej wartości? Równie dobrze mógł to być cały czas bękart Neda Starka i na to samo wyszłoby, a dzięki temu mieliby więcej czasu, aby rozwinąć inne motywy, jak np. szaleństwo Danki. Serial był tak prowadzony, że dla mnie powinien Jon zostać królem, który powinien stanąć na wysokości zadania, kiedy zobaczył spalone miasto i kiedy zabił swojego żołnierza, aby ratować dziewkę. No i skoro podczas zebrania Tyrion był zdrajcą to dlaczego on idzie na zebranie lordów, a zdrajca Jon nie, skoro był wtedy okrzyknięty królem Północy? Jaime też był królobójcą, a żył normalnie, a Jon zabił tylko uzurpatorkę. Dla mnie osobiście to już nie jest najlepszy serial na świecie patrząc na całość. Pierwsze 6 sezonów to owszem, a z 7 sezonem jeszcze tak myślałem, bo przy tak długim serialu może raz zdarzyć się słaby sezon. Dla mnie serial jako całość 6/10, a sezony od 1 do nawet 7 oraz dwóch pierwszych wstępnych odcinków ósmego sezonu to 10/10 i na pewno można o nich powiedzieć, że najlepszy serial na świecie i tego wrażenia nawet nie zepsuł 7 sezon, bo po 8 spodziewałem się fajerwerków. Dla mnie Jon jest królem, bo tak był prowadzony serial, ale chcieli zrobić wszystko przeciwko teoriom.
  5. Wszystko przez to, że uparli się na otwarte światy w grach, z które tego nie słynęły. W takiej trylogii Mass Effect świat był zamknięty i każda misja odbywała się na zasadzie przejścia z punktu A do punktu B i wokół tego budowana była cała narracja. Podobnie było z pierwszym Dragon Age. Zamknięte światy wymagały większego zaangażowania w fabułę. W Andromede właśnie grywam, ale to nie jest to samo. Te otwarte światy zniszczyły cały urok, jaki był w trylogii, która była silniej nastawiona na odgrywanie postaci, a nie eksplorację. Nie do każdej gry powinno się robić otwarte światy z nastawieniem na eksplorację. Jasne, że są gry, które są do tego stworzone i są bardzo dobre, ale nie każda się do tego nadaje. Ludzie chcieli od Andromedy kolejnej wielkiej historii, wyrazistych bohaterów i odgrywania postaci, a tutaj w prawdzie w jakimś stopniu to dostaliśmy, ale większość gry była nastawiona na eksploracje, co bardzo rozmazywało tamte cechy trylogii. Nie wiem, czemu wielkie studia dziś boją się produkować wielkie gry z zamkniętym światem, gdzie najważniejsza jest narracja, a zamiast tego wielkie światy nastawione na eksploracje. Można tworzyć takie gry, ale nie wszystkie się do tego nadają. Ja rozumiem, że musi być multiplayer w trybie Battle Royal czy coś podobnego, ale to można tak rozbudowywać multi. Ludzie grający w Mass Effect czy Dragon Age oczekują przede wszystkim porządnej gry singleplayer, którą powinni dopieścić w zamkniętym świecie, a osobno niech rozwijają multiplayer w formie Battle Royal w tej samej grze, co przysporzy klientów chcących dobrego single oraz dobrego multi lub obu naraz. Szkoda, że twórcy BioWare nie widzą tego.
  6. Ja nie pisałem o zbiorowych gwałtach w Kolonii, lecz o muzułmańskim gangu gwałcicieli z Wielkiej Brytanii. Przez ok. 15 lat zgwałcili około 1400 dziewczynek. Wszyscy o wszystkim wiedzieli, ale nikt nic nie zrobił. Część nic nie robiła z obawy posądzenia o rasizm. Głośno było o tym w mediach polskich czy brytyjskich. Prof. Alexis Jay przygotowała specjalny raport na ten temat, który można przeczytać tutaj: - chrome-extension://oemmndcbldboiebfnladdacbdfmadadm/https://www.rotherham.gov.uk/download/downloads/id/1407/independent_inquiry_cse_in_rotherham.pdf W tym przypadku nie jest to fake news. Ale powiedzenie głośno prawdy (np. że to wina islamu) nie jest samo w sobie szkalowaniem, a jedynie mówieniem co napędza ludzi do takich rzeczy. Różne przypadki należy różnie rozpatrzeć. Niektórzy mogą chcieć śmierci samobójczej myśląc o tłumie dziewic. Zatrucie wody pitnej nie pomogłoby mu w tym. Łatwiej zrobić strzelaninę i w niej zginąć lub się wysadzić. Inni jeszcze jak przypadek Charlie Hebdo to było obrażanie proroka, więc tutaj musiano również dokonać eksterminacji "tradycyjnymi" środkami, bo to oni byli celem, więc też broń biologiczna, zatrucie wody i inne nie wchodzą w grę. Natomiast zwykle chodzi o zrobienie szumu, aby doprowadzić do wewnętrznego konfliktu między muzułmanami a rdzennymi. I niestety często sama społeczność muzułmańska nic nie chce zrobić z terroryzmem, ponieważ np. (LINK: https://www.thesun.co.uk/news/2308529/half-british-muslims-would-not-report-is-supporters/) prawie połowa muzułmanów nie wydałaby terrorysty organom ścigania, co jest wynikiem tragicznym i w tym wypadku trudno jest mówić o stereotypie. Też 40% chce podziału klas ze względu na płeć, a 44%, aby chciałoby, aby szkoły zmuszały dziewczyny do zakładania strojów islamskich. Pewnie o nienawiści do homoseksualistów też często się mówi. Przy takich poglądach trudno mówić jest o asymilacji albo dialogu. Co z tego, że jeden po zamachu powie, że to nie islam jest winny, a drugi obok powie mu, że jednak jest i ma poparcie w hadisie czy koranie? Jak się nie wymusi na muzułmanów samooczyszczenia i reformacji ich islamu w stronę stworzenia europejskiego islamu, to nic dobrego to nie przyniesie. Ale aby to osiągnąć to trzeba mówić jak jest bez owijania w bawełnę. PS. W Europie też dochodziło do zamachów, w których ginęło mnóstwo osób, np. w Madrycie. Pozdrawiam.
  7. Współczuję rodzinie dziewczyny. Jej też szkoda, taka młoda.
  8. Ja w to nie wierzę, bo po prostu takie przypadki miały naprawdę miejsce. Nawet w Polsce rozpisywano się o tym, jak w Niemczech tuszowano przestępstwa imigrantów, nie ostrzegając społeczeństwa, bo jak twierdziły, byłaby to pożywka dla skrajnej prawicy. W UK też była słynna na cały kraj sprawa, bo tam wszyscy wiedzieli o imigranckim gangu gwałcicieli, ale nikt nic nie zrobił przez lata, bo bali się oskarżenia o rasizm.Takie przypadki powodują niechęć rdzennych do przyjezdnych i tutaj nie jest temu skrajna prawica a sami muzułmanie, ale także media i politycy je wspierający, bo gdyby wobec ludności muzułmańskiej ZAWSZE zachowywali się bezkompromisowo, że nie ma z miłuj się i nagłaśniali ich patologię mówiąc o motywach sprawcy to społeczeństwo z pewnością miałoby dalej słaby obraz muzułmanina (przez np. zamachy), ale na pewno byłby lepszy obraz niż teraz. Prawica niewielki miała wpływ na negatywny obraz muzułmanina, bo ci sami sobie na taki obraz zapracowali, nie chcąc nawet samooczyszczania swojego środowiska i dodając do tego im przychylne media i politycy, którzy zakłamują rzeczywistość na ich temat to taki obraz się wyłania. Prawica pomogła go tylko w społeczeństwie utrwalić. Można jeszcze porozmawiać o przypływie niechęci rdzennych z powodu bardzo słabej asymilacji, zamachów, obrzezania dziewczynek i innych rzeczy, ale to osobny wątek. No i właśnie dlatego społeczeństwo jest nastawione negatywnie do muzułmanów, bo tacy jak Ty zakłamują rzeczywistość zamiast powiedzieć prawdę. Zacząć można od tego, że żadna religia sama w sobie nie jest dobre, a po prostu jest po to, aby zakorzenić pewien ład w społeczeństwie. Mówienie, że wszystkie religie nauczają dobra, ale jak ktoś w jej imieniu robi źle to nie jest to wina religii, a tego człowieka, bo fałszuje jej przekaz - jest pseudonaukowym bełkotem. Każda religia, tak jak również każdy ustrój, jest nosicielem pewnych ideologii, a ideologie mogą być albo miłe drugiemu człowiekowi albo niemiłe. Wziąć można sam islam, którego Koran i Sunna obowiązuje muzułmanów w równym stopniu. W hadisie Sahih Muslim, Book 54, Hadith 105 (https://quranx.com/Hadith/Muslim/USC-MSA/Book-41/Hadith-6985/ - każdy może sam przeczytać i nawet google.translate wyraźnie przetłumaczy, aby zrozumieć sens) jest zawarta ideologia zagłady Żydów, aby w ten sposób przyspieszyć czasy ostateczne. Potem mufti Autonomii Palestyńskiej wygłasza ten hadis zachęcając islamem do zabijania Żydów. Około 1300 lat później ideologię zabijania Żydów głosił pewien Austriak, a jeśli już przytaczasz liczbę wierzących jako argument za dobrocią islamu, to za życia tego Austraiaka nazistów było więcej niż samych Żydów, więc czy nazizm był dobry, a jedynie ludzie go przekręcali idąc tą samą logiką? Skądże. I w nazizmie i w islamie jest zawarta nauka zachęcająca do zabijania żydów. Jasne, że dziś wielu muzułmanów nie chce zabijać żydów, ale w czasach Austriaka też wielu nazistów nie chciało zabijać żydów, ba, nawet wojen żadnych nie chciało, ale to nie znaczy, że nazizm może być uznany za dobry, skoro ma taką ideologię, tak samo islam, skoro również ma taką ideologię. W każdej chwili każdy muzułmanin może się powołać na dany hadis i go wprowadzać w życie, bo to islam, tak samo każdy neonazista również może chcieć znowu przywrócić dawne działania Austriaka. Jeśli w islamie jest taka ideologia na którą każdy muzułmanin może się powołać w dowolnej chwili swojego życia i chcieć wprowadzić w życie zgodnie z islamem zabije żyda - to taka ideologia jest zła, a tym samym islam jest ma w sobie coś złego, tak jak nazizm. W drugim przykładzie Mahomet zleca zabójstwo osoby, która go obraża. Ręce, które dokonały zabójstwo udawały przyjaciela, aby w odpowiedniej chwili pokazać prawdziwą twarz i odebrać życie. Te zalecenie religijne można przeczytać w Sahih Muslim, Book 32, Hadith 146 (https://quranx.com/Hadith/Muslim/USC-MSA/Book-19/Hadith-4436/). To jest wypisz - wymaluj zamach na Charlie Hebdo, ponieważ ci obrażali proroka. Tacy jak Ty mówili wtedy, że to nie wina islamu, ale sami terroryści uważali, że to jest islam. Kto więc ma rację? Ty, lewica i politycy oraz media popierający multikulturalizm czy terroryści? Hadis przedstawia historię jednoznacznie, zabójstwo osoby obrażającej proroka. Po tym zamachu w szkołach francuskiej muzułmańskiej dzieci twierdziły, że śmierć ofiarom się należała ponieważ znieważyli proroka (http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,17259542,Minuta_ciszy_we_Francji_nie_dla_wszystkich_uczniow_.html), a to pokazuje jakie poglądy szerzą się w domu, a są to poglądy, które - jak widać - promuje sam islam. Mówienie więc, że islam nie ma nic wspólnego z terroryzmem jest zakłamywaniem rzeczywistości. Aby skutecznie przeciwdziałać terroryzmowi i zapobiegać jego rozszerzaniu to powinno się mówić, jak jest naprawdę, a nie okłamując społeczeństwo. Jasne, że nie wszyscy muzułmanie to robią, ale każdy muzułmanin w każdej chwili na dane nauki może się powołać i to zrobić. Takie ideologie nosi islam, a więc islam zawiera złe motywy. Społeczeństwo, które wie takie rzeczy i kiedy słyszy z ust mediów i polityków, że to nie ma nic wspólnego z islamem, tak właśnie rośnie niechęć do imigrantów i ich potomków urodzonych w Europie. Skoro media (a więc Ty również) i politycy próbują wmawiać nieprawdę społeczeństwo, społeczeństwo się jest niezadowolone i tak rośnie niechęć do muzułmanów. Tak właśnie rośnie liczba ataków na nich, a społeczeństwo coraz częściej przymyka na to oko. Tak właśnie narodził się Breivik i cel muzułmanów obrał sobie specjalnie również nowozelandzki terrorysta. To właśnie z winy islamu, samych muzułmanów mediów i polityków zakłamujący rzeczywistość powstają prawicowi terroryści. Nie jest to w żaden sposób chęć usprawiedliwienia, ale wskazywanie przyczyn. Jeśli nie będzie walczyło z przyczynami, to takich Breivików będzie coraz więcej. Ale ten strach nie wziął się znikąd. Ten strach spowodowali sami imigranci i ich religia, a pośrednio również politycy i media, którzy zakłamywali rzeczywistość i ludzi to właśnie oburzyło. Dopóki nie będzie mówiło się prawdy i nie będzie się przeciwdziałało z całą bezwzględnością to sami tworzą sobie nowych prawicowych terrorystów. I również należy pamiętać, że jeśli ktoś obwinia uchodźców za ataki terrorystyczne, jeśli bije z tego powodu w nacjonalistyczny bęben, to robi dokładnie to, czego terroryści chcieli - ISIS nie chciało, żeby ludzie uciekali przed wojną do Europy, pragnęli konfrontacji ze złym Zachodem. Tyle, że za zamachem we Francji przynajmniej jeden z zamachowców był uchodźcą. Tak samo nieraz w mediach pisano, że wśród tzw. "uchodźców" mogą być terroryści. Samo obwinianie całej grupy tzw. "uchodźców" jest nie na miejscu, ale tak samo nie na miejscu jest mówienie, że wśród tzw. "uchodźców" nie ma w ogóle terrorystów (Francja pokazała, że jest) i zwolenników terroryzmu. Tyle, że chrześcijan nie obowiązują zasady Starego Testamentu (poza dekalogiem), więc nie mają nosić obrzezać się i palić czarownic. Muzułmanin ma obowiązujące go hadisy, a chrześcijanin nie ma przestrzegać przykazań Starego Testamentu poza dekalogiem, co było przedmiotem sporu podczas Soboru Jerozolimskiego. Jeśli więc chrześcijanin zabija niewiernego to robi to wbrew zaleceniom Jezusa i Apostołów, a jeśli odłam w postaci np. katolicyzmu czy protestantyzmu naucza zabijania to jest to wina tych wyznań, ale nie samej Biblii, nie samego Jezusa i Apostołów, którzy takich rzeczy nie zalecali. Jest to wtedy nadinterpretacja, która nie ma poparcia w Nowym Testamencie. Natomiast muzułmanin zabijający żyda czy kogoś innego bo obrażono proroka robi to zgodnie z zasadami wiary muzułmańskiej, bo hadisy obowiązują wszystkich muzułmanów tak samo, jak Koran. Z jednym tylko zastrzeżeniem, Hadisy to rzecz wtórna i zapewne pierwotnie według Mahometa miał być tylko Koran. Potem jego następcy spisali nauki Mahometa i jego podopiecznych w formie Sunny i stawiono ją na równi z Koranem. Samego więc Mahometa mogę rozgrzeszyć za zapisy Sunny, ale nie samą religię jaką jest islam, ponieważ ta zawiera Sunnę, która zawiera w sobie zbrodnicze ideologie. Chrześcijaństwo ma o tyle łatwiej, bo tam zawarte są tylko nauki odnoszące się do relacji międzyludzkiej, a więc człowiek-człowiek. W islamie jest mnóstwo odniesień też do relacji człowiek-człowiek, ale też państwo-człowiek, a prawo zazwyczaj musi jakoś trzymać za mordę, a czasy takie były, a nie inne więc wtedy to działało dobrze. Ale dziś część z tych nauk jest przestarzała, wręcz prymitywna. Jakby dziś człowiek postanowił żyć według średniowiecznych zasad i mentalności to uznalibyśmy go za zacofanego. Sunna i wiele zapisów o relacji państwo-człowiek jest właśnie zacofana, a obowiązuje chrześcijan. Dlatego skazuje się na śmierć apostatów islamskich, bo taki ma być szariat. W chrześcijaństwie nie ma ustroju politycznego i pod tym względem nie ma w nich za bardzo złych ideologii z dzisiejszej perspektywy. W islamie jest gotowy ustrój i dziś kłócą się one z wartościami europejskimi, a najgorsze jest to, że każdy muzułmanin może w dowolnym momencie życia na dane hadisy się powołać i zrobić, co uzna za stosowne. Dlatego religie same z siebie nie są dobre, a jedynie ich ideologie dziś uznamy za dobre lub złe. W chrześcijaństwie za bardzo złych nie ma, bo tam jest tylko relacja człowiek-człowiek, a więc niejako ustrój świecki ma mieć charakter, bo przecież nawet były nauki, aby być dobrym obywatelem i posłusznym władzy (chociaż w Dziejach jest wzmianka, żeby nie robić rzeczy sprzecznych z chrześcijaństwem), a pisał to Paweł w czasach Nerona. W islamie gotowy jest ustrój. Pozdrawiam.
  9. Dodam jeszcze, że to nie jest w żaden sposób whataboutism, nie jest żadnym odwracaniem kota ogonem, bo właśnie przez imigrantów i tzw. "uchodźców" wystąpił Breivik i zaatakował zwolenników przyjmowania tych imigrantów i też dlatego stali się muzułmanie ofiarą nowozelandzkiego terrorysty. Trzeba właśnie mówić o przyczynach tych zamachów, a poruszając przyczyny nie da się o tym nie mówić, chyba że chcesz przemilczeć przyczyny wystąpić zachodnich terrorystów. To właśnie imigranci i tzw. "uchodźcy" przynieśli terroryzm islamski, to oni przynieśli obrzezanie dziewczynek do Europy, to właśnie politycy, media i służby przymykają oko na przestępczość i inne patologie w tym środowisku, a także asymilacja jest bardzo toporna. To prowadzi do konfliktów obcych z rdzennymi. Stąd teraz w Niemczech więcej jest incydentów ataków na imigrantów islamskich oraz na ośrodki dla uchodźców, a społeczeństwo rdzennych coraz bardziej takie ataki toleruje. Nie wzięło się to właśnie znikąd i trzeba o tym mówić. W Polsce przypływ niechęci do imigrantów islamskich wywołany był patologiami przyjezdnych. To właśnie obudziło terrorystę z Norwegii i Nowej Zelandii, że chcieli zaatakować odpowiedzialnych za taki stan rzeczy, pierwszy zwolenników takiego multikulturalizmu, a drugi bezpośrednio grupę muzułmanów. Trzeba mówić o przyczynach. To nie jest whataboutism czy odwracanie kota ogonem. Odwracanie kota ogonem jest mówienie, że zamachy terrorystyczne to nie wina islamu. To jest właśnie zakłamywanie rzeczywistości. Ludzie takich kłamstw nie chcą, bo wiedzą że to kłamstwa i dlatego w rdzennych ludności pojawiają się ludzie, jedyne wyjście widzą w przemocy, bo ani muzułmanie, ani władze wspierające multikulturalizm nie chcą prawdy, nie chcą rozliczenia, bo udają że albo problemu nie ma, albo nie wynika on z islamu, a bez prawdy nie da się skutecznie z tym walczyć, nie da się skutecznie asymilować.
  10. Jak ktoś mówi o szacunku do historii to potem musi być przygotowany na to, że wraz z gameplayem pojawi się owo jojczenie i będzie ono wtedy zasadne. Oczywiście w ramach kultury, szacunku i nie narzucania czegokolwiek twórcy, ale krytyka i bojkot jak najbardziej zasadny w takiej sytuacji. Teraz w ostatnich chwilach wraz z pojawieniem się traileru do nowej gry w świecie Gwiezdnych Wojen pojawiła się krytyka, że bohaterem jest biały mężczyzna. Co o tym sądzisz? Ale mi nie chodzi tylko o uchodźców, ale o wszystkich przybyszy z tych rejonów oraz ich potomkach urodzonych już w Europie. Im się bardziej pobłaża niż przeciętnemu obywatelowi Europy. Tak samo można bardziej atakować białego mężczyznę niż czarnego.
  11. A gdzieś twórcy mówili, że to tylko "fantazja" o IIWŚ? Napisali że: "We treat history with great respect, as we did before with Battlefield 1942 and Battlefield 1. With that, we also wanted to empower player choice, diversity and inclusion, so our players can fully customize the way that they want their soldiers look and play." - twitter.com/Battlefield/status/999432911232389120 . Czyli napisali, że szanują historię, ale chcą do niej dodać różnorodność. Gdzie tutaj fantazja? Ja widzę tutaj tylko chęć wciskania na siłę osób czarnoskórych czy kobiet. W sumie jedno wyklucza drugie, bo szacunek do historii to chęć jak najwierniejszego podejścia do niej. Może oburzać każdego, jeśli nie powiedziano wprost, że to tylko 'fantazjowanie' o IIWŚ. Zależy też zresztą jak te oburzenie ma wyglądać, bo jeśli jest to tylko bojkot i podkreślanie, że nie chcą wciskania na siłę mniejszości to taki rodzaj oburzenia jest dozwolony. Natomiast niedozwolony jest hejt, czyli wyzwiska i groźby pod adresem twórców oraz narzucania im czegoś. Swoje niezadowolenie i oburzenie może wyrazić każdy, jeśli nie kłóci się ono z szacunkiem do drugiego człowieka. - według Ciebie to ma być fake? youtube.com/watch?v=Fl0jQWruaH4
  12. W sumie masz rację. Mogą się zazębiać. Co prawda zamachowiec z Nowej Zelandii był przeciwnikiem mieszania się ras i żeby każdy zamieszkał w kraju swoich przodków, a więc niejako mówił o rasie białej, którą utożsamiał z cywilizacją zachodnią. Natomiast w głównych przeciwnikach cywilizacji zachodniej widział muzułmanów i chciał zaostrzyć konflikt między nimi, a rdzennymi europejczykami. Myślę, że wtedy nie miało dla niego znaczenia, czy muzułmanin był białego koloru skóry czy innego, a ważne że był muzułmaninem. Należałoby mówić o tym, dlaczego w muzułmanach widział największe zagrożenie. Ja myślę, że jednak większość tych przeciwników jest przeciwnym wciskania na siłę przedstawicieli innych ras. Pierwszy sezon od Telltale The Walking Dead powstał 7 lat temu i ilu było przeciwników czarnego Lee i żółtej Clementine? Myślę, że prawie w ogóle nie było takowych, bo nie zostali tam umieszczeni na siłę, ponieważ akcja dzieje się we współczesnych Stanach Zjednoczonych, a czarni i żółci są tam dość liczni, więc nikogo to nie dziwiło, że Lee jest czarny, a Clementine żółta. Teraz wyszła gra Sekiro, gdzie nie ma ani jednego białego (czarnego w sumie też), a są tylko żółci i nikomu to nie przeszkadza. Sam też przyznaj, podobał Ci się pomysł czarnoskórych nazistów w Battlefield 5? Nawet jeśli jacyś byli to powinni znać proporcje, czyli umiar. Myślę, że wątpię. Wielu ludziom się to nie spodobało i to raczej ciężko tych ludzi posądzić o rasizm, skoro nie chcą z czarnoskórego robić rasisty. W Iliadzie Homera nie w wyprawie na Troję nie bierze ani jeden czarnoskóry. Natomiast Etiopów, a więc ludzie o czarnym kolorze skóry wprowadzali późniejsi greccy autorzy, a na czele tego oddziału stać miał Memnon. Jest jeszcze ciekawa rzecz, skoro Grecy bogów wyobrażali sobie na własne podobieństwo, a więc na białych, ale byli tacy Grecy, którzy zauważyli, że Grek sobie wyobrazi boga na wzór Greka, Etiopczyk na wzór Etiopczyka, a gdyby zwierzęta mogły wyobrażać sobie bogów to też wyobraziliby sobie bogów na własne podobieństwo. Twórcy serialu mogli więc upiec dwie pieczenie na jednym ogniu, a więc zadowolić zwolenników różnorodności w serialu oraz zwolenników jak najwierniejszego klimatu starożytnej Grecji. Po prostu aktora, który grał czarnego Achillesa przydzielić rolę Memnona, a wszystkich czarnych obywateli, których grali stażyści, usunąć, a przemianować ich na oddział Memnona. Tak samo czarnego Zeusa mogliby zostawić, kiedy Memnon rozmawia z Zeusem, bo wyobrażać sobie mógłby go na własne podobieństwo, a kiedy z Zeusem rozmawia Grek to daliby tam białego aktora. Twórcy wybrali moim zdaniem najgorszy wariant, bo z białego bohatera zrobili czarnoskórego, a z Zeusa czarnego w oczach Greków, a postać Memnona pominęli całkowicie jakby nie istniała. Nawet mogliby wpleść wątki feministyczne, bo przecież pod Troją był też jakiś mały oddział Amazonek. Szkoda, że twórcy postąpili inaczej, bo nawet czarni nie chcieli tego serialu oglądać nawet podczas premierowego odcinka było mało. Już monorasowy Vikings cieszy się większą oglądalnością, bo tam twórcy zachowali jakąś wierność klimatowi w jakich osadzany jest serial, niekoniecznie zawsze wierny historyczne, ale odpowiadający większości ludzi o danym uniwersum. Serial Vikings pewnie spotkałby się z bojkotem pokroju Troi, gdyby zechcieli umieścić czarnych wikingów. Mnie najbardziej denerwuje to, że kiedy jakiś islamski terrorysta dokona zamachu to zaraz pojawiają się zakłamujące głosy, aby nie łączyć tego z islamem, bo islam to religia pokoju, czyli nie zachęca do przemocy. Tak samo ignoruje się to, że wraz z falą imigrantów kobiety bały się chodzić same nocą, twierdząc że nie ma żadnych powodów do obaw. Nie mówi się często o przestępstwach muzułmanów, a w internecie krążą prześmiewcze filmiku, jak służby boją się pochwycić muzułmańskiego sprawcę jakiegoś przestępstwa jakby się funkcjonariusze bali posądzenia o rasizm. Potem skrajna niemiecka prawica stosuje przemoc wobec muzułmanów, a społeczeństwo niemieckie coraz bardziej to toleruje i nie wydaje przestępców, bo skoro widzą, że władze i media nic albo niewiele robią z patologiami w środowisku muzułmańskim. I tak koło się zamyka.
  13. Tyle, że w Nowej Zelandii to nie był biały ekstremizm, bo celem miały być osoby wyznające islam, a nie mające czarny kolor skóry. To jest tylko prawicowy ekstremizm, a nie biały. Więc nawiązując do artykułu: Można publicznie powiedzieć, żeby "j.....ć białych suprematów, ale nigdy nie usłyszy się "j.....ć czarnych suprematów", bo to wtedy rasizm. Zapewne nie ma żadnego spisku przeciwko białym, jednak faktem jest, że białych można publicznie atakować znacznie ostrzej, a czarnych już nie albo w ogóle albo w bardzo ograniczonym stopniu, bo atak na czarnych łatwiej osądzić o rasizm niż wobec białych. Co jest jeszcze najsmutniejsze to kiedy muzułmanin dokonuje zamachu terrorystycznego to mówi się, aby nie utożsamiać islamu z terroryzmem, bo to religia pokoju, a potem dodaje się próby usprawiedliwienia tego czynu mówiąc o tym, że był uciskany, że nikt nie okazał mu zrozumienia itp., ale kiedy zamachu dokonał biały to nagle próbuje zamykać się usta tym, którzy chcą również mówić o przyczynach, które kierowały zamachowcem w Nowej Zelandii, bo nie można tego usprawiedliwiać. Zgadza się, że nie można usprawiedliwiać, ale należy o tym mówić jakie działania doprowadziły do tego, a więc kto pośrednio się do tego przyczynił; tak samo jak próbują mówić o zamachowcach islamskich, tyle że za tym idzie próba jego usprawiedliwiania robiąc z niego ofiarę. Myślę, że większości BIAŁYM graczom nie przeszkadza bohater o innym kolorze skóry niż biały oraz innej płci o ile pasuje do świata gry. W Mafii 3 nie pasował, bo ludzie chcieli znowu klimatu dawnej mafii włoskiej, a to wymusza granie białym, więc wyrazili swój sprzeciw. Tak samo niezadowoleni byli twórcy Battlefield 5, bo ludzie zdenerwowali się za wciskanie na siłę np. kobiet. A co najciekawsze to sami murzyni, Indianie i wszystkie i inni stanęli murem w obronie Wiedźmina 3, któremu jakiś idiota z RPA zarzucał brak czarnych postaci. Podobnie idiotyczny zarzut w stosunku do czeskich twórców Kingdom Come czy słynnej reprezentacji Chorwacji, że jest rasistowska ponieważ grają w niej tylko biali. W drugą stronę to też działa, bo czarny bohater w GTA SA czy w The Walking Dead od Telltale Games postać czarnoskóra nie przeszkadzała większości odbiorcom, bo pasowała do świata i dostali ludzie to, czego oczekiwali. Tak samo nie przeszkadzała późniejsze granie w TWD żółtą dziewczyną. Wielu ludzi przynajmniej chce przynajmniej po części realnego świata danej epoki lub uniwersum, a nie wszędzie współczesnego multikulturalnego społeczeństwa. Biały jest wstanie zaakceptować czarnego bohatera, jeśli pasuje do uniwersum lub epoki; ale tak samo czarny nie jest wstanie zaakceptować czarnego bohatera, jeśli ten nie pasuje do danej epoki lub uniwersum. Twórcy serialowej Troi się na tym właśnie przejechali, bo nawet murzyni nie zwiększyli oglądalności temu serialowi. Dlatego wielu słusznie uważa mowę nienawiści za rzecz zbędną lub nawet za cenzurę, ponieważ prawo wszystkich krajów nie chce uściślić czym dokładnie jest ta mowa nienawiści. Przez zwykłe ogólnikowe stwierdzenie powstaje szereg nadinterpretacji, a z tego powodu wynaturzeń. Mowa nienawiści miałaby sens, jakby uściślono czym ona dokładnie jest. Zabranianie czegoś tylko dlatego, że tak lubił robić jakiś bandyta/terrorysta/rasista jest nonsensem. Jak pokaże, że pokaże kciuk do góry to też uznamy to potem za rasistowski? Jak puści oczko to też puszczanie oczek uznamy za rasistowskie? Jak zacznie tańczyć Jacksona to też ten taniec uznamy za rasistowski? To jest właśnie paranoja. Dziwnym trafem tej samej paranoi nie było, kiedy muzułmanie zabijali dziesiątki osób.
  14. "roźnych latynoskich gangsterów (co bez wahania skatują albo wsadzą kulkę w głowę), jak okazują pełną czułości sympatię zmagającemu się z obezwładniającym zadaniem wysyłania SMS-ów „Tacie” tudzież pozwalają mu realnie sobie ojcować" W społeczeństwie latynoskim - nieważne czy wśród gangsterów czy przeciętnych Kowalskich - jest ogromny szacunek do starszych osób. Stąd pewnie mu na więcej pozwalają. Filmu jeszcze nie widziałem, ale Wasza recenzja przekonała mnie, aby to zmienić. Szkoda, że to prawdopodobnie ostatnie film Clinta (chciałbym się mylić), bo taki aktor-legenda zasłużył sobie na Oscara. Pozdrawiam.